Odkurzacz do zaskórników i inne chińskie gadżety kosmetyczne. Czy było warto? GEARBEST

Hej!

Z reguły nie podejmuję żadnych współprac z chińskimi stronkami, choć dostaję wiele propozycji. Nie interesują mnie kiepskiej jakości ciuchy, nie używam już też chińskich pędzli i absolutnie nigdy nie sięgnę po chińskie kosmetyki. Całkiem niedawno jednak asortyment pewnego z chińskich sklepów mnie zaciekawił, bo zobaczyłam bardzo nietypowe pielęgnacyjne gadżety. Stwierdziłam, że raz się żyje i że podejmę się testów, z czystej ciekawości. Jeśli  więc jesteście ciekawi odkurzacza do zaskórników, mięciutkiej szczoteczki do mycia twarzy i chińskiej prostownicy... czytajcie dalej ;) Wszystkie produkty pochodzą ze sklepu Gearbest, który moim zdaniem nie różni się za bardzo od reszty chińskich sklepów (ale czy tylko ja uważam, że ceny są dość wysokie?).


Odkurzacz do zaskórników: Facial Blackhead Comedo Suction Cosmetic Instrument

To dziwne urządzenie o zdecydowanie za długiej nazwie zaciekawiło mnie najbardziej. W końcu mam dość spore doświadczenie z walką z zaskórnikami, a one oczywiście mają w zwyczaju powracać. Taki odkurzacz brzmi bardzo kusząco - posiadacze zaskórników najczęściej chcieliby pozbyć się ich w szybki i łatwy sposób. Urządzenie ma pozbywać się nadmiaru sebum, wyciągać zanieczyszczenia z porów i pomagać złuszczać martwy naskórek. Odkurzacz ma 3 różne poziomy ssania, a w zestawie znajdziemy 5 końcówek (choć sama używałam w zasadzie tylko dwóch) oraz gąbkowy filtr do zmiany. Trzeba go ładować (kabel USB) i muszę przyznać, że wymaga ładowania zdecydowanie za często. Dosłownie po dwóch użyciach należy już z powrotem podpiąć go pod ładowarkę, a samo ładowanie trwa też dość długo. Generalnie wygląda naprawdę dobrze i solidnie, co akurat pozytywnie mnie zaskoczyło. Wstawki rose gold wyglądają wręcz elegancko, żadna z części nie jest wykonana "byle jak" i nie śmierdzi "chińszczyzną".


Urządzenia należy używać po uprzednim oczyszczeniu cery i otwarciu porów np. gorącym ręcznikiem (broń Boże używać go na sucho!). Opcjonalnie można również użyć specjalnych kremów  na zaskórniki (lub maseczek, typowo na nos) zanim zacznie się "zabieg". Odkurzacz rzeczywiście "wysysa" zanieczyszczenia, łatwo za jego pomocą pozbyć się ropnych wyprysków i oczyścić nos z zaskórników. Trzeba pamiętać, aby nie trzymać go za długo przy skórze, bo nie dość, że może zaboleć, to jeszcze takie za długie "wciągnięcie" skóry wywoła podrażnienie lub nawet siniaki. Myślę, że osoby zmagające się z zaskórnikami będą naprawdę zadowolone. Ja używam go raz w tygodniu i na stałe zagościł on w moim oczyszczającym rytuale. Zdecydowanie jest wart tych 60 zł (a nie 250, które oferują europejskie firmy). 


^ urządzenie w użyciu, przepraszam, ale musiałam pokazać ten "syfek", który wciągnął ;)

Miękka szczoteczka do mycia twarzy: MEIZHU WL-2700 Sonic Facial Cleansing Instrument

Rozbroiła mnie nazwa marki tego "ustrojstwa". Wikileaks, mówi Wam to coś? :) Czyżby szczotka miała coś do powiedzenia, w sprawie nielegalnych przekrętów? Tego się nie dowiemy, ale z pewnością można jej zarzucić to, że wygląda po prostu tandetnie i typowo "chińsko". Warto też wspomnieć, że działa na baterie (to szczotka wibrująca), które nie są dołączone do opakowania. A sama wibracja jest po prostu... wibracją (no shit, Sherlock!) i mam wrażenie, że nie robi kompletnie nic. Szczoteczka nie trzyma się stabilnie swojej podstawki i cały czas się przewraca. Bywa to bardzo irytujące. Dodatkowo podczas mycia notorycznie odpada jej główka, przez co zaraz po zrobieniu zdjęć wywalam ją do kosza. Na uwagę zasługuje super-mięciutkie włosie, które rzeczywiście jest całkiem przyjemne, ale jest też bardzo mocno zbite i ciężko je wyczyścić. Zdecydowanie wolę oczyszczać twarz za pomocą szczoteczki sonicznej, albo po prostu gąbeczki konjac. Jestem na nie. 



Prostownica: Kemei KM - 216A Electric Thermostat Ceramic Hair Straightener

W mojej podróży do UK nie zabrałam prostownicy, a jeszcze nie byłam w Polsce, więc pomyślałam, że skorzystam z okazji i przetestuję jakość chińskiego sprzętu za 8 funtów. Czy byłam naiwna? Pewnie tak, bo już po otwarciu pudełka zapach tandetnego plastiku przypomniał mi, dlaczego nie kupuję na tego typu stronach. Teoretycznie prostownica działa bez zarzutów, szybko się nagrzewa i ma nawet "obrotowy kabel". Ceramiczne płytki są chyba jednak niepewnej jakości, albo coś w tym temacie jest niedopracowane, bo włosy nieprzyjemnie się ciągną. Kompletnie nie wychodzi mi też zrobienie loków, co było dziecinnie łatwe przy pomocy polskiej prostownicy za 40 zł z marketu. Dobrze radzi sobie jednak z prostowaniem włosów, więc chyba powinnam powiedzieć, że spełnia swoje zadanie. Nie jest to jednak najlepszy produkt tego typu, nie sądzę, aby można było za jej pomocą stworzyć różne stylizacje, nawet nie miałam ochoty przygotowywać specjalnie jakiś fryzur do tego wpisu, bo po prostu skończyło się na wyprostowanych włosach. Lepiej dołożyć kilka złotych i kupić coś lepszego, "na miejscu". A ja muszę po prostu rozejrzeć się za jakąś porządną lokówką.



Cóż, wynik to 1:2 dla chińskich bubli, więc był to mój oficjalnie pierwszy i ostatni zarazem test urodowych gadżetów z chińskich sklepów internetowych. Zdecydowanie polecam odkurzacz do zaskórników, resztę możecie sobie darować. A może trafiliście na jakiś dobry gadżet z tego typu stron?

Zobacz także:

Internetowi PSEUDO-eksperci
Owocowy krem witaminowy
Moja dzienna pielęgnacja z zieloną herbatą


Ściskam!




Podobne wpisy z tej kategorii

26 komentarze

  1. Nie zaciekawiły mnie te gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odkurzacz bym chętnie wypróbowała, na resztę się nie skuszę :D Bardzo rzadko przeglądam chińskie stronki, na tą zajrzałam z ciekawości ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje się być całkiem ciekawa.. Hmm mają fajne peruki :D

      Usuń
  3. Nic nie znam, a odkurzacz chyba mnie nie ciągnie na tyle, żeby spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to niezbędnik, absolutnie :)

      Usuń
  4. Ja niczego nie zamawiam na chińskich stronach, bo jestem zbyt niecierpliwa i nie chce mi się czekać tyle na paczkę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo moja paczka nie szła miesiącami, tylko jakoś ponad tydzień :)

      Usuń
  5. O ja, ten odkurzacz jest mega :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli w sumie odkurzacz jest najwięcej wart z tej chińskiej gromadki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Jakby mi ktoś go dał tak o, to bym nawet nie powiedziała, że pochodzi z chińskiego sklepu.

      Usuń
  7. O tym odkurzaczu już właśnie myślałam jakiś czas temu i chyba się w końcu na niego zdecyduje, bo nie wiem jak inaczej się tego pozbyć z nosa i brody, a regularne wizyty u kosmetyczki na oczyszczanie potrafią kosztować duuużo więcej niż te urządzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, oczyszczanie u kosmetyczki nie dość, że jest bolesne (przynajmniej ja mam takie doświadczenia) to jeszcze trzeba sporo zapłacić. A tu możesz sobie sama równie dobrze oczyścić, w domowym zaciszu :)

      Usuń
  8. Żadnego z nich wcześniej nie znałam, jakoś te chińskie gadżety do mnie nie przemawiają. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie już też tak średnio :D

      Usuń
  9. Odkurzacz mnie ciekawi, ale nie wiem czy by się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś przy okazji warto spróbować :)

      Usuń
  10. O, kojarzę ten sklep bo też do mnie kiedyś pisali, ale ostatecznie nic mnie nie zaciekawiło. Co do tego odkurzacza to miałam w planach jego zakup, bo widziałam na filmikach youtuberek, że rzeczywiście działa i daje super efekty, ale potem spotkałam się znowu z opinią że takie urządzenie może przynieść więcej szkód niż pożytku i że jest w stanie uszkodzić skórę i narobić siniaków czy popękanych naczynek (chyba u Angeliki Grabowskiej). Dlatego sobie odpuściłam - pozostanę przy kosmetycznych rozwiązaniach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, jak się za długo trzyma przy skórze może tak się stać (o czym pisałam). Trzeba tym rzeczywiście pracować jak odkurzaczem, przejeżdżać szybko i zdecydowanie :)

      Usuń
  11. Ja jakoś nie jestem przekonana do takich wynalazków,jak odkurzacz do zaskórników :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że odkurzasz do wągrów jest ciekawym produktem i na pewno nie zawodzi!
    Miło mi by było, gdybys odwiedziła też mojego bloga, zaczynam właściwie! ;) https://poradyracjonalistki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze mnie intrygował ten odkurzacz :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Unikam chińskich stronek, marketów. Nie kupowałam i nie zamierzam kupować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chińska marka robi swoje :D kiedyś kipiałam suszarkę do włosów z tego zacnego kraju :D po pierwszym użyciu się rozpadła :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.