5 na 5! MIYO Makeup Five Points Palette + 3 makijaże!

Hej!

Obserwując kosmetyczny rynek nietrudno zauważyć, że największą popularnością wśród kosmetyków do makijażu cieszą się palety cieni. Wcale mnie to nie dziwi, bo też lubię się nimi bawić i niekiedy poszaleć z kolorami i błyskiem. Zazwyczaj dobrej jakości palety kosztują jednak niemało i albo trzeba przemyśleć kolejny zakup, albo... nie jeść przez dwa tygodnie ;) A co, jeśli nie trzeba wydawać kroci na świetne cienie, które sprawdzą się zarówno w codziennym podkreśleniu urody, jak i w makijażach wieczorowych i artystycznych? Z MIYO Makeup da się! Czy paleta 5 cieni za 14,99 zł może być dobra? Odpowiem, że nie tylko dobra, ale i zaskakująca! Zaraz dowiecie się czemu.



O marce MIYO dowiedziałam się z internetu i po pierwszej wizycie na ich stronie internetowej byłam zaskoczona niskimi cenami. To firma należąca do Pierre Rene, którą znam z bardzo dobrze napigmentowanych cieni i dobrych jakościowo kosmetyków. MIYO powstało z myślą o zabawach z kolorem i makijażem i szukaniu swojego wyrażenia siebie - widać to zarówno po opakowaniach, jak i śmiałej kolorystyce ich produktów. Fioletowe pomadki, "jednorożcowa" holo paleta, czy kolorowy tusz do rzęs? Proszę bardzo! Jak to mówią "ogranicza nas tylko wyobraźnia". Wiedziałam, że muszę spróbować MIYO. I oczywiście zaczęłam od cieni do powiek. Aktualnie do wyboru jest aż 17 palet o różnych zestawieniach kolorystycznych. Z tego co słyszałam, możecie upolować je w supermarketach Auchan za ok. 8 zł. Jeśli więc na zakupach spożywczych któraś z nich zupełnie przez przypadek wpadnie Wam do koszyka... nie bójcie się, tylko dobrze się nią zaopiekujcie :) Ja przygarnęłam aż 3 i wszystkie są bardzo grzeczne!

No 15 Consequences

Dwa matowe odcienie w ziemistych, ciepłych kolorach i trzy błyskotki, z czego jedna jest przepięknym duochrome - brzmi dobrze, prawda? Ten brąz w podstawie przepięknie komponuje się z zielono-złotym błyskiem i potrafi samodzielnie stworzyć piękny makijaż. W zasadzie ten najjaśniejszy połyskujący cień też jest nieoczywisty, w zależności od padania światła błyszczy się bardziej na złoto lub na różowo. A brązowa "perła" w niczym im nie ustępuje. To świetna paletka uzupełniająca, dzięki której można dodać trochę życia do dziennego makijażu. Konsekwencje? Wiele zapytań o to co macie na powiekach!




No 16 Holy Grail

Czy to Święty Graal? Pomarańczowo-złoty błyszcząco-iskrzący cień jest wystarczająco przekonujący? To świetna kompozycja, bardzo lubiana w ostatnim czasie. Matowy ciepły brąz w kolorze kawy z mlekiem i suszony wrzos zbudują piękną podstawę dla tego makijażu. Błyszcząca soczysta wiśnia lub ciemne wino idealnie go zaakcentują. Muszę to wspomnieć o tym, że nakładają się na powiece jak masełko. Najlepiej zrobić to palcem. Nie potrzebują specjalnej bazy, radzą sobie doskonale nałożone na przygotowaną "jak zwykle" powiekę. Cudeńka!





No 14 Killing Me Softly

Może nazwa nie jest zachęcająca i pasowałby tu bardziej jakiś "lodowy" slogan, ale ta zimna paleta ma w sobie coś niezwykłego. I nie wiem czy chodzi tu o ten przepiękny fiolet umieszczony w jej centrum (który wygląda znacznie ładniej, niż ten słynny odcień z palety Maxineczki) czy roziskrzony niczym śnieg w słońcu błękit... do tego jasny-błękit wyglądający jak pokruszony lód, roziskrzona szarość i głęboki-matowy granat. Jest zimno, ale pięknie! Czuję, że to z nią będę się bawić najczęściej, choć z początku wcale tak nie sądziłam. 





Muszę przyznać, że byłam szczerze zaskoczona jakością tych cieni. Są naprawdę na wysokim poziomie, wyższym, niż znacznie droższe propozycje, które znam (a które mają jako konserwanty całą gamę parabenów - te ich nie używają). Z cieniami pracuje się rewelacyjnie! Mają doskonałą pigmentację, te błyszczące / metaliczne / perłowe odcienie w większości są "mokre" w konsystencji, przez co pięknie się nakładają i bardzo dobrze przylegają do powieki. Maty idealnie się ze sobą blendują, a ciemne kolory jedynie odrobinę się osypują. Są genialnie nasycone, ale mój aparat kompletnie nie jest w stanie tego oddać. Koniecznie zwróćcie na nie uwagę przy najbliższej możliwej okazji - warto spróbować! Na pewno czeka Was sporo kolorowej zabawy :) 

Które odcienie najbardziej przypadły Wam do gustu? Który makijaż oka jest według Was najbardziej udany? Znacie markę MIYO? Spróbujecie ich cieni? Chcecie poznać więcej ich produktów?

Ściskam!







Podobne wpisy z tej kategorii

25 komentarze

  1. Sama mam dwie paletki i rzeczywiście są to bardzo przyjemne cienie za niewielką cenę :) najbardziej mi się podoba 3 makijaż, z użyciem piękniejszego fioletu niż fiolet Maxi, hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno trzeba przy fiolecie wspomnieć o tym, że ma genialną pigmentację i nie trzeba kombinować, żeby go nałożyć xd

      Usuń
    2. Tzn. ja się tutaj z ciebie nie śmieje, ani nie czepiam, dla mnie paleta Maxi ogólnie jest słaba, chociażby w porównaniu z niektórymi innymi paletkami MUR. Dlatego ubawił mnie ten tekst :D

      Usuń
    3. No tak, to racja. Nie kupiłam jej, ale wystarczyła mi ilość opinii rzetelnych i zaufanych osób :)

      Usuń
  2. Mam inny wariant kolorystyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam paletę no 16, ale kusi ta 14, piękne kolory ma! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kolory :) Pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. makijaże oczu są cudowne, zrobiły na nie wielkie wrażenie, ja nigdy nie umiałabym się tak pomalować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, ja to jeszcze nie umiem :) Wszystko kwestia treningu~!

      Usuń
  6. na pierwszy rzut oka to dwie pierwsze paletki wywołały moje największe zainteresowanie, ale jak zobaczyłam to błękitno-fioletowe oczko to odpłynęłam - wyglądasz bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ta ostatnia tak niepozornie wygląda, a to prawdziwa perełka :)

      Usuń
  7. Ale mają pigmetnacje te cienie! Wow! Piękne makijaże :) Właśnie szukam paletki z szalonymi, mocnymi kolorami do kolorowych makijaży - chyba wiem już po jakie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, pigmentacja pierwsza klasa :) Daj znać po którą sięgnęłaś :)

      Usuń
  8. Super zdjęcia i fajny makijaż. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wpis, muszę ci przyznać że masz bardzo fajny styl :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zarówno pierwsza paletka jak i ostatnia to kolory dla mnie. Makijaże wszystkie wykonałaś cudnie:) Podoba mi się intensywność kolorów i rozejrzę się za tymi paletkami, zwłaszcza że już czas na coś nowego w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) O tak, to przyjemność na którą warto sobie pozwolić :D

      Usuń
  11. Piękne kolory!! Mąż mnie zabije ale zamawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne makijaże. Wszystkie 3 mi się podobają. Też jestem zakochana w ich cieniach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten duochrom w paletce nr 15 wygląda bosko! Można go kupić jako pojedynczy cień?

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.