Urodzinowe 26 faktów o mnie!

Hej!

Tak, to ten jeden dzień w roku, kiedy patrząc w lustro i muszę przyznać, sama przed sobą, że oficjalnie jestem o kolejny rok starsza. Dokładnie 26 lat temu, o godzinie 13 postanowiłam pojawić się na tym świecie. Jako dziecko uwielbiałam obchodzić urodziny, aktualnie...to dla mnie dzień jak co dzień, tyle, że muszę "przebrnąć" przez życzenia. Nie chcę jednak wyjść tu na totalną marudę i, co gorsza, twierdzić, że celebracja urodzin jest do kitu, wręcz przeciwnie. Zróbmy coś odświętnego! Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć więcej o sobie, podając 26 zupełnie przypadkowych faktów o mnie. Koniecznie dajcie znać w komentarzu o tym, które punkty się nam powielają i co Was zaskoczyło!



źródło: KLIK

1. Chciałabym nauczyć się profesjonalnie śpiewać

Uwielbiam muzykę i bardzo lubię śpiewać. Najczęściej robię to oczywiście, kiedy jestem sama w domu - bardzo wstydzę się śpiewać przy innych. Do tego stopnia, że w podstawówce miałam indywidualne lekcje muzyki, bo tak bardzo bałam się publicznych wystąpień. Wiem jednak, że mam jakieś tam zdolności i chciałabym kiedyś iść na lekcję śpiewu, żeby to szlifować. Kto wie, może kiedyś mi się uda!

2. Uwielbiam zwierzęta

Wszystkie psy, koty, gryzonie (i nie tylko) po prostu mnie rozczulają i wytwarzają we mnie potrzebę głaskania. Zawsze w domu mieliśmy psy, jako dziecko prosiłam rodziców o...lwa, ale dostałam królika (dziwny układ), w liceum miałam szynszyle, a podczas 5 lat studiów całe stado szczurów. Byłam wolontariuszką w schronisku i aktualnie mam adoptowanego ze schroniska kota (którego często Wam pokazuję), a marzy nam się jeszcze duży pies - malamut albo jakiś inny "wilkowaty" niedźwiedź. Uważam, że tylko źli ludzie nie lubią zwierząt.


"Namaluj mnie jak jedną ze swoich francuskich modelek"

3. Większość moich znajomych nie wie, że prowadzę bloga

Nie udostępniam informacji o blogu na prywatnym profilu na facebooku i sama o tym nie wspominam. Zazwyczaj jeśli ktoś mówił o tym, że czytał mojego bloga / oglądał mnie na YouTube dość mocno się peszę. Po prostu nie lubię się tym "chwalić" i chyba mam obawy co do tego, że ktoś uzna takie hobby za "błahostkę".

4. Nienawidzę octu

Nie cierpię, nie trawię i wywołuje u mnie obrzydzenie. Toleruję go w keczupie i innych sosach, ale nie jestem w stanie wziąć do buzi żadnych marynowanych w occie rzeczy. Fuj!

5. Nie przepadam za latem

Wiem wiem... po prostu nie lubię, kiedy jest mi za gorąco i nie mam czym oddychać.  Uwielbiam lato za wakacje, ale sama pogoda zazwyczaj mocno mi dokucza. Zdecydowanie wolę pory przejściowe - wiosna jest taka piękna! Dlatego cieszę się, że mieszkając w Szkocji nie zaznam 30 stopniowych upałów, choć i tak potrafi tu być naprawdę duszno.

6. Od dziecka wiedziałam, że chcę wiązać mój zawód z rysowaniem

Już jako dziecko mówiłam, że chcę zostać "rysownikiem", co z czasem przerodziło się w grafika komputerowego. W gimnazjum byłam pewna, że chcę iść do liceum plastycznego i było to dla mnie największe marzenie. Naturalną koleją rzeczy były studia na graficznym kierunku. Po prostu byłam tego pewna, tak jak tego, że chcę otworzyć własne studio graficzne. 


mój obraz olejny z 2009 roku (wybaczcie jakość, zdjęcie bardzo "archiwalne")

7. Chciałabym jeździć konno

Już jako dzieciak miałam fioła na punkcie koni - to wspaniałe, dumne zwierzęta. Zbierałam figurki, maskotki, notesiki i dosłownie wszystko, co końskie, nie wspomnę o setce rysunków, które stworzyłam. Nigdy nie było mi dane nauczyć się jeździć konno, ale mam nadzieję, że w końcu spełnię to marzenie. Choć czasem wystarcza mi tylko obcowanie z nimi...

8. Nie lubię mojego imienia

O ile "Aleksandra" brzmi całkiem nieźle i dumnie, tak "Ola" kojarzy mi się po prostu z dzieckiem. Najgorzej, jeśli ktoś powie do mnie "Olka" - tego po prostu nie trawię! Tak, jakby ktoś krzyczał i od razu oskarżał, że zrobiłam coś złego. Diana, Róża, Jagoda, Klara - te imiona bardzo mi się podobają i istnieje duże prawdopodobieństwo, że któreś z nich trafi w przyszłości dla mojej córeczki :) 

9. Mój ulubiony kolor to szmaragd

Tak jak mój ulubiony kamień szlachetny. Uważam, że szmaragd jest tajemniczy, bardzo głęboki i dostojny. Uspokajający i bardzo nietypowy... ciężko go określić i chyba za to tak go lubię. Mój zaręczynowy pierścionek też jest ze szmaragdem i muszę przyznać, że Narzeczony trafił w samo sedno ;)



10. Jestem "plus size" od przedszkola

Mówię poważnie, nigdy nie byłam szczupła. Zawsze byłam "największa" w klasie, choć plus powiększył się najbardziej podczas studiów. Byłam na milionie diet, pod kontrolą różnych dietetyków, na siłowniach i fitnessach, ale pogodziłam się z myślą, że szczupła nie będę. Aktualnie jestem jednak w trakcie nauki nad tym, by kontrolować swoje codzienne menu i przede wszystkim - zapewniać sobie codziennie aktywność fizyczną. Już czuję się lepiej, ale wiem, że przede mną długa droga. Chcecie wpis na temat bycia "plus size"?

11. Od końca gimnazjum do początku studiów byłam "true" metalówą

Glany, koszulki z zespołami i tylko czarne ubrania. Koncerty, długowłosi mężczyźni, naprawdę ciężkie brzmienia. Uwielbiałam należeć do tej subkultury i nadal się z nią utożsamiam, choć ubieram się całkowicie normalnie, a czasem lubię posłuchać sobie Ed'a Sheeran'a. Miłość do metalu i rocka jest niezmienna. Mam świetne wspomnienia z wielu koncertów, które zostaną ze mną na całe życie. I mam nadzieję, że na niejednym koncercie będzie mi jeszcze dane pogo'wać.



Tak, to ja. Jakieś 8 lat temu. 

12. Nie lubię tańczyć

W związku z tym nie przepadam za imprezami w klubach, a już najbardziej nie lubię typowych polskich wesel. Szczególnie do jakichś disco-polo'wych kawałków. Oczywiście po pijaku da się mnie namówić, ale naprawdę tego nie lubię. Mój wymarzony ślub byłby... bez tańca. 

13. 13stka jest dla mnie szczęśliwa

W końcu urodziłam się 13 czerwca o 13 (ale w sobotę, nie piątek). Nie jestem przesądna i nie boję się piątków 13-stego. To mój szczęśliwy "numerek". A przynajmniej tak sobie wmawiam.

14. Jestem introwertyczką

Choć w towarzystwie często wydaje się inaczej. Na stres reaguję zazwyczaj śmiechem i dużo żartuję, ale jestem typowym, encyklopedycznym przykładem introwertyka. Najbardziej lubię swoje towarzystwo, choć od kilku lat równie dobrze czuję się z moim Narzeczonym. Mówię wolno (co przeszkadza ludziom w moich filmach na YT) i wolę słuchać innych. No i tak, jestem ogromnym wrażliwcem.

15. Kiedyś będę mieszkać w Australii

I nie piszę, że "chciałabym", bo postawiłam to sobie za cel, nie marzenie. To taka "ziemia obiecana", która kusi swoimi krajobrazami i ich dzikością, a ludzie tam wydają się być naprawdę szczęśliwi... Nie jest łatwo dostać tam wizę inną, niż turystyczna, ale wierzę w to, że się nam uda. 


zapraszam do polubienia mojego FB z pracami KLIK

16. Najbardziej lubię rysować portrety

Ludzka twarz potrafi ukazać prawdziwą mieszankę emocji i lubię to uwieczniać. Wszystko kryje się w oczach. Narysowałam ponad 150 portretów na zamówienie, a nadal rysuję je z ogromną przyjemnością - tylko dla siebie. Mam w planach cykl portretowy ukazujący cały kalejdoskop emocji. Chcecie zobaczyć?

17. Lody to moje perfekcyjne słodycze

I choć uwielbiam większość słodyczy dostępnych na rynku, tak po prostu zimne, mleczne lody, najlepiej z czekoladą i orzechami są po prostu ideałem. Niezależnie od pory roku!

18. Liceum plastyczne było moją ulubioną szkołą

Tak jak wspomniałam, to było moje marzenie. Czas liceum będę w życiu wspominać pewnie najlepiej. Trafiłam na ludzi z taką samą pasją, jak moja. Miałam świetnych nauczycieli, którzy pomogli mi się rozwinąć. Rysunek i malarstwo, rzeźba, projektowanie graficzne i fotografia to przecież najlepsze "szkolne" przedmioty, jakie ktoś uwielbiający tworzyć mógł sobie wymarzyć. Plenery, mnóstwo nietypowych zajęć i przyjaciele. Wierzcie mi, że nawet po kilku ładnych latach nadal za tym tęsknię.

mój ulubiony z projektów dla Niekrytego Krytyka ;)

19. Pracowałam dla Niekrytego Krytyka

Tak, tak się zdarzyło. Narysowałam kiedyś portret Maćka i postanowiłam mu go wysłać, a on zaskoczył mnie totalnie, bo odpisał i zaproponował współpracę. W ten sposób zrobiłam kilka grafik na jego kanał (np. TUTAJ na początku występuje moja grafika, a w 14:24 nawet widać mnie w napisach :D) i zaprojektowałam kilka koszulek, które można było kupić w sklepie Modern Retro. Kompletnie nie radziłam sobie wtedy jeszcze z grafiką komputerową, dlatego większość rysunków robiłam ręcznie, skanowałam i obrabiałam w Photoshopie, a te malowane tabletem (kiepskiej jakości) teraz wywołują u mnie uśmiech. Było to naprawdę dawno temu, ale wspominam całkiem mile ;) 

20. Uwielbiam oglądać "Kuchenne rewolucje" i "Masterchef'a"

Razem z moim Narzeczonym lubimy dobrze zjeść i celebrujemy ważne chwile chodzeniem do dobrych restauracji, czy przyrządzaniem "fancy" posiłków. Lubię gotować, choć brak mi jeszcze doświadczenia i odwagi w kuchni. Ale te programy po prostu uwielbiamy oglądać, najlepiej do posiłku. Jestem pod wrażeniem tego, jakie cuda ludzie są w stanie stworzyć na talerzu. Będąc w restauracji Magdy Gessler w Bukowinie Tatrzańskiej przeżyliśmy naprawdę niesamowite chwile - to było najlepsze, co kiedykolwiek jadłam (wydaje mi się, że "jedzenie" to za mało, aby nazwać to co zjadłam). Eksplozja smaków w czystej postaci. A Kuchenne Rewolucje... cóż, to naprawdę ciekawy, emocjonalny program :) 



źródło: KLIK

21. Jestem Potterhead

Pierwszą część Harry'ego przeczytałam jak miałam 7 lat i pochłonęłam go dosłownie w 2 dni. To była najbardziej magiczna i wciągająca książka, jaką pamiętam. Równie szybko pochłonęłam pozostałe części i pamiętam tą ekscytację, kiedy czekałam na dwie ostatnie. Nie jestem w stanie powiedzieć ile razy przeczytałam wszystkie książki i obejrzałam filmy. A najlepsze jest to, że w Szkocji temat Potter'a jest cały czas aktualny, w Primarku można dostać ubrania z Hogwartu, są tutaj całe sklepy niczym z ulicy Pokątnej, gdzie można kupić różdżkę, sowę w klatce (pluszową oczywiście) i masę innych gadżetów. W sierpniu będzie też festiwal magii, w którym może uda mi się brać udział. Magia trwa! I tak, podobała mi się sztuka "Przeklęte dziecko", również warto ją przeczytać. I tak, jestem ogromną fanką "Fantastycznych zwierząt (...)". 

22. Mam szalone sny

Moje sny często są po prostu... "poryte". Kiedyś śniło mi się, że pod skórą rosły mi pierogi ruskie i że wyciskałam je (jak pryszcze)... Innym razem robiłam zamach na Hitlera, udany zresztą. W Hogwarcie byłam wielokrotnie, również jako woźny. Bardzo często tyle się dzieje, że budzę się zwyczajnie zmęczona. Jest na to jakaś rada? :) 


źródło: KLIK

23. Uwielbiałam grać w League of Legends

Piszę w formie przeszłej, bo aktualnie rzadko kiedy mam czas, żeby rozegrać mecz lub dwa. Spędziłam naprawdę sporo godzin przy tej grze (zdarzało się, że graliśmy ze znajomymi całe noce), poznałam wielu obecnych znajomych, z którymi utrzymuję kontakt do dziś. I nieważne ile tam hejtu i dzieciaków - zawsze z przyjemnością będę do tej gry wracać. (Najbardziej lubię grać jako ADC albo na midzie, nie pogardzę też topem... :D).

24. Jestem fanką Stephena Kinga

I nie wstydzę się tego. Wiem, że to popularny pisarz, ale ja naprawdę lubię jego powieści. W końcu jest autorem naprawdę kultowych utworów, będących inspiracją dla wielu reżyserów, którzy stworzyli na ich podstawie równie kultowe filmy. "Ręka mistrza", "Lśnienie", "Cujo" i "Cztery Pory Roku" (to zbiór opowiadań) to chyba moje ulubione dzieła. King trafia do mnie w 100%, potrafię "wciągnąć się" dosłownie po kilku przeczytanych stronach. 



25. Nadal powracam do bajek Disney'a

I oczywiście mam tu na myśli kultowe pełnometrażowe filmy animowane - Mulan, Piękna i Bestia, Król Lew, Herkules. Wychowałam się na nich, ale po latach cały czas lubię do nich wracać. Uwielbiam zarówno technikę tych klasycznych animacji, jak i ich muzykę, a przede wszystkim bohaterów. Zawsze można wyciągnąć coś pozytywnego no i uronić kilka łez. 

26. Nigdy się nie nudzę

Zazwyczaj, kiedy słyszę, że ktoś się nudzi jestem zaskoczona. Jest tyle ciekawych opcji do wyboru - spacer, książka, film, serial, gra, wycieczka, rysowanie, pisanie, słuchanie muzyki itp. itd., że po prostu ciężko jest się nudzić. Ostatecznie można sobie nawet poleżeć i pomarzyć. Zawsze mam coś do roboty, wręcz ubolewam nad tym, że doba jest za krótka. No nie można się nudzić!


Ufff... skończyłam i muszę przyznać, że jestem z siebie dumna, bo dawno się tak nie upubliczniałam. Dajcie znać, które informacje najbardziej Was zaciekawiły, a przy których moglibyście powiedzieć - mam tak samo! 

Ściskam urodzinowo!


Podobne wpisy z tej kategorii

29 komentarze

  1. Bardzo dużo nas łączy. Właściwie główne różnice to wiek i to, że nie pracowałam dla Niekrytego, haha. I jeszcze Australia, przeraża mnie tamtejsze robactwo, hahaha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedyne, co mnie odstrasza, ale mimo wszystko chyba warto zaryzykować. Szkocję mi obrzydzali ze względu na pogodę, tymczasem naprawdę nie narzekam :) Dobrze wiedzieć! :D

      Usuń
  2. Plus size jest piękne a nie tylko szczupłe badyle ;)ja śpiewam zawsze :D nawet mój teściu się smiał że powinnam iść do TVOP :D Australia? tam są węże w kiblu ;D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na podwórko czasem przychodzą krokodyle :D ale oj tam, jak to mówią, jest ryzyko jest zabawa!

      Usuń
  3. Wszystkiego naj Kochana! Jazda konna świetna rzecz. Próbuj w Szkocji, tam na pewno będziesz miała możliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, właśnie tu jest mnóstwo stadnin :)

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego :D Również uwielbiam Pottera! :D Kurcze! Fajnie, że jest taki festiwal! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak uda mi się być to zrobię jakąś relacje lub vloga :D Normalnie ludzie przychodzą w szatach jak z Hogwartu, oczywiście cały event jest w zamku, są pokazy magii, quidditch itp. :D

      Usuń
  5. Czyli jestem rok starsza od Ciebie :D Fajny pomysl na wpis ;) Ja również nie rozczulam się jakoś nad urodzinami, nie muszę mieć tego dnia imprezy czy wyjścia do restauracji : P Też jestem introwertykiem i dobrze mi z tym :) Co do Australii to również chciałabym ją odwiedzić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już będę na miejscu to Cie zaproszę :D

      Usuń
  6. Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin i spełnienia marzeń.
    Zazdroszczę talentu, chciałabym umieć dobrze rysować. Jedyne co nas z tego łączy to miłość do Pottera oraz to, że nigdy się nie nudzę. No i również wracam z chęcią do bajek Disney'a. Jestem też kosmetykoholiczką jeśli można to tak nazwać (a Ty chyba też?)
    Zaskoczyło mnie, że Twoi znajomi nie wiedzą o Twojej innej pasji czyli prowadzeniu bloga. Tęsknię też za filmami na Twoim kanale, może jeszcze do tego wrócisz?
    Niech Cię tak nie straszą robalami , wężami i innymi gadami w Australii. To jest cudowny kraj i dobrze się tam żyje. Brat mojej mamy żył tam przez wiele lat, ale na starość przeniósł się do Madrytu za jedyną córką. Uwielbiałam jak przysyłał zdjęcia. W tamtych czasach nie było u nas internetu a i telefony komórkowe nie istniały. Pozostawały listy i fotografie (w Australii kolorowe a u nas jeszcze nie zawsze). Teraz jest tyle możliwości. Życzę Ci, żeby wszystkie marzenia się spełniły.
    Ściskam i pozdrawiam :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze i najważniejsze co nas łączy to przecież miłość do zwierząt :D :)

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję :) Straszą zawsze ci, co nie byli :) Każdy kto mieszkał choć chwilę był zachwycony i wcale się nie dziwię! Na pewno wrócę do nagrywania, potrzebuję jeszcze trochę czasu :)

      Usuń
  7. Ze snami mamy wiele wspólnego widzę :D. Z punktem 3 też się zgadzam, ale np. nie mogłabym mieszkać w Australii, za dużo węży, pająków i innych gadów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zamiast gołębi przylatują papugi! :D

      Usuń
  8. też lubię kuchenne rewolucje :) ale uwielbiam ocet :) ekstra wpis. wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też się rzadko chwalę blogiem i kiedy wychodzi to na jaw, z miejsca się peszę. Nie spodziewałam się, że pracowałaś dla Niekrytego! Swego czasu - ach gimnazjum - oglądałam go namiętnie i na pewno widziałam jakieś Twoje grafiki. Proszę, jakie zaskoczenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff, nie jestem sama :D Haha, no tak to były mniej więcej te czasy :D

      Usuń
  10. Wszystkiego najlepszego! Przyznam szczerze, że tak 50% mogłabym o sobie powiedzieć ;). Ostatnio będąc w Katowicach na weselu zażarłam się (dosłownie) lodów za 70 zł. Ale jakie one pyszne były ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Oja! Ja ostatnio jadłam pyszne lody w japońskiej knajpce - lody o smaku matcha!

      Usuń
  11. Eee Ty to młoda jesteś jeszcze :P U mnie znajomi też nie wiedzą w większości o moim blogu i jak ktoś się dowie to się peszę ;) Australia? Trzymam kciuki, ja na pewno chcialabym ją zwiedzić :) Z kolei ja nie nawidzę zimy, a szczególnie przedwiośnia, kiedy wszytsko szare i bure.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się jakbym miała co najmniej 10 lat więcej ;) Dzięki! Jak jest szaro-buro można spokojnie i bez wyrzutów sumienia leżeć pod kocykiem i robić przyjemne rzeczy! :D

      Usuń
  12. Fajne fakty, jako z zamiłowania tez grafik oby w przyszłosci to był zawód, fajne prace masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie to jest mój zawód :) Dzięki!

      Usuń
  13. Witam cię bardzo serdecznie w ten piękny sobotni słoneczny dzień U mnie za oknem właśnie dużo się dzieje Mieszkam przy boisku i właśnie rozgrywa się mecz jest bardzo głośno i trochę niekomfortowo dla mnie nie lubię takich imprez hahaha ciekawością przeczytałam twoje fakty Bardzo lubię takie posty lubię dowiadywać się o innych to jest piękne że jesteśmy tak różni Ale przyznam szczerze że między tobą a mną jest dużo tych samych faktów i to jest fajne że można odnaleźć osoby podobne do nas Chcę również złożyć ci życzenia wszystkiego najlepszego zdrowia szczęścia pomyślności spełnienia marzeń w tych dużych i małych by każdego dnia na ustach pojawiały się uśmiech a smutki Bo szybko miały wszystkiego tego co szczęściem się zwie 100 lat pozdrawiam cię serdecznie i życzę ci przyjemnego weekendu


    💁 odnowionaja.blogspot.com

    Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .

    Pozdrawiam serdecznie Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, czytam i uśmiecham się pod nosem. Jakbym pisała podobny post, to mogłabym zostać oskarżona o plagiat w jakichś 70% :D Spóźnionego wszystkiego najlepszego i dalszego zapału do tworzenia blog Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.