Nie ufaj PANI DERMATOLOG! Internetowi PRO-pseudo-eksperci...

Hej!

Niedawno natknęłam się na film pewnej pani dermatolog, która prowadzi swój kanał na Youtube. Obejrzałam jej dwa filmy dotyczące kosmetyków azjatyckich, wcześniej oglądałam kilka jej odpowiedzi na inne tematy. Ma całkiem spore grono odbiorców, które liczy już kilkanaście tysięcy osób. Pozytywne, pełne zachwytu komentarze pod filmami mówiące "Pani doktor, dziękuję za otwarcie oczu" ukazują jak wielkim autorytetem jest lekarz. "Blogerki to się nie znają" - moje ulubione stwierdzenie sugerujące nieszczerość i brak kompetencji całej blogosfery. Po krótkiej dyskusji na jednej z grup zrzeszających miłośników azjatyckiej pielęgnacji zasiadłam do pisania, jeszcze na gorąco. Bo nie mogę przejść obok takich opinii obojętnie. Bo zalewa mnie krew, kiedy słyszę wyssane z palca teorie. Bo niewiedza w dzisiejszych czasach to czyste lenistwo! 

źródło: KLIK

Autorytety

Od naszego lekarza zawsze wymagamy wiedzy na poziomie eksperckim w danej dziedzinie. To on skończył wieloletnie studia i przebył praktyki, uczył się od bardziej doświadczonych kolegów, żeby móc zająć się nami w jak najlepszy sposób. To lekarz jeździ na konferencje i ciągle się dokształca, zapoznaje się z najnowszymi badaniami ekspertów. Od blogerów urodowych wymagamy szczerej opinii na temat używanych produktów i podawania prawdziwych faktów, o ile się da - potwierdzonych badaniami lub odpowiednią ilością doświadczeń. Wymagamy profesjonalizmu i rzeczowości. A jeśli połączymy lekarza z blogerem? Brzmi to jak perfekcyjny, wymarzony wręcz autorytet. 

Rzeczywistość

Życie jednak weryfikuje wszystko. Wielu lekarzy zdało studia na najniższych stopniach, albo ma wiedzę tylko z książek i kompletny brak ochoty na dokształcanie się. Pracę traktują jako przykrą konieczność albo, co gorsza, myślą, że wiedzą już wszystko. Sama spotkałam się z błędną diagnozą lekarza, bo nie chciało mu się szukać innych rozwiązań, potraktował mnie powierzchownie i automatycznie. Temat blogerek, cóż, wygląda bardzo kolorowo. Blog może założyć każdy i zazwyczaj opiera się tylko na własnych doświadczeniach. Ile osób, tyle opinii. I o ile opinia na temat danego kosmetyku może się różnić, bo każdy ma inny typ skóry i oczekiwania, tak fakty pozostają faktami. Wielokrotnie spotkałam się z brakiem wiedzy, z powielaniem mitów lub po prostu z czystymi słupami reklamowymi zamiast rzeczowego urodowego bloga. Kiedy na blogu zaraz po recenzji drogeryjne wody micelarnej z najnowszej kampanii widzę opinię o paście do zębów, margarynie i papierze toaletowym - cóż, nie wzbudza to we mnie zaufania. Ale nie krzywdzi to nikogo. Krzywdzący są internetowi specjaliści, którzy wiedzę wyssali z palca lub niepewnych źródeł. Przekazują ją dalej i niestety, zawsze znajdzie się ktoś kto tą wiedzę "wchłonie". A w przypadku lekarza, który automatycznie dostaje łatkę autorytety, taka krzywda może stać się znacząca...

źródło: KLIK

"Mentor"

Wróćmy do wspomnianej na początki pani Doktor. Zakładając klinikę i kanał z PRO w nazwie i przyjmując mentorską i profesjonalną postawę w swoich materiałach wzbudza ona zaufanie. Zanim jeszcze obejrzałam jej pierwszy film pomyślałam "Super, wreszcie profesjonalny dermatolog na Youtube, wiedza, za którą trzeba płacić na wyciągnięcie ręki!“. Po filmie z rekomendacją sody oczyszczonej w ramach peelingu na twarz wiedziałam już, że tej osobie nie zaufam. Większe emocje wywołał u mnie jednak film o azjatyckiej pielęgnacji, bo tam ilość, kolokwialnie mówiąc, bzdur sięgnęła wręcz zenitu. A mentorski sposób przekazywania "wiedzy" sprawił, że pod filmem ukazało się kilkaset komentarzy, które świadczą o ślepej wierze w słowa pani "Pro". Cóż, w Polsce cały czas lekarz uznawany jest za kogoś, komu wierzyć trzeba. I nikt nie ma jakoś ochoty weryfikować wiedzy, którą lekarz przekazuje. Co gorsza, wiedza społeczeństwa na temat prawidłowej pielęgnacji cery jest znikoma. Wiem co mówię, pracowałam w drogerii, gdzie codziennie byłam tego świadkiem. Nieprawidłowe oczyszczanie twarzy (płyn micelarny nie "załatwi" sprawy, a mydło dove nie nadaje się do mycia twarzy...), nieużywanie toniku, przesuszanie cery, nieużywanie kremów w ogóle są na porządku dziennym. W dobie internetu, gdzie znaleźć można naprawdę ogrom informacji na temat składników kosmetycznych, porad (które można weryfikować), recenzji i opinii, ludzie nadal mają problem z nauczeniem się prawidłowych kroków pielęgnacji. Nic więc dziwnego, że kiedy lekarz zajmujący się chorobami skóry zakłada kanał to większość ślepo będzie słuchać się jej porad, w końcu to ona się zna. Tak się zna, że używa olejku myjacego na płatku kosmetycznym (bez spłukiwania, na szczęście z późniejszym zmyciem), a rano na nieumytą niczym (nawet płynem micelarnym) twarz nakłada balsam do golenia dla mężczyzn. Bo fajnie działa pod makijaż. Pani doktor nie umie w składzie odnaleźć innej witaminy C, niż tej o nazwie Ascorbic Acid. Najwyraźniej ciężko jest nauczyć się innych nazw jej pochodnych. Pani doktor jako samozwańczy ekspert w dziedzinie kosmetyków twierdzi, że próżno szukać w kosmetykach azjatyckich prawdziwej witaminy C i kwasów (głównie salicylowego). A wystarczyło tylko poszukać w internecie. Chwali serum z 10% witaminą C, a tymczasem, droga Panu doktor, ja używam serum z ponad 20%. I wie Pani skąd jest to serum? Z Korei! Pani doktor ocenia kosmetyki azjatyckie, wrzucając produkty z Korei i Japonii do jednego worka, jako przykład biorąc najtańsze, drogeryjne marki koreańskie... Mogłabym niekompetencję wymieniać w nieskończoność, a część z Was i tak zastanawia się pewnie o kogo chodzi. Pozwólcie, że zostawię Wam w zamian dwa wpisy 2catsinjapan (KLIK i KLIK), która nie zostawiła na Pani doktor suchej nitki. Obejrzyjcie proszę film o azjatyckiej pielęgnacji i zrozumiecie wszystko. A to kilka pierwszych-lepszych przykładów obalających tezę szanownej pani Dr...



Konfrontacja

Prawda jest taka, że pani doktor - blogerka kosmetyczna kreuje się na autorytet, a w rzeczywistości jest po prostu niekompetentna. Nie zagłębia tematu zanim postanowi się na niego wypowiedzieć i wypuszcza w świat materiały pełne bzdur. Nie odbiega to w ogóle od wizerunku polskich dermatologow. Przed publikacją tego postu rozmawiałam z wieloma koleżankami blogerkami (i nie tylko) i słyszałam masę historii o źle dobranych kuracjach dermatologicznych, a niektóre z nich miały opłakane wręcz skutki. Jedna z dziewczyn po kuracji u dermatologa walczy z włókniakami. Inna próbuje doprowadzić swoją skórę to normalności po drastycznym leczeniu izotekiem, które wcale nie było potrzebne i co więcej - trądzik szybko wrócił. Ja z kolei dermatologowi mogłabym podziękować za zniszczenie wątroby, która naprawdę długo się regenerowała po kuracji ciężkimi antybiotykami. Kiedy miałam naprawdę problemy z bólami brzucha i zadzwoniłam do mojej dermatolog stwierdziła, że tak musi być. A czy musi być tak, że wszyscy pacjenci traktowani są schematycznie? Że wszystkim polecane są te same leki i dermokosmetyki. Dermokosmetyki, które miały świetnie łagodzić skórę podczas kuracji, a paliły mnie w twarz i powodowały wysyp zapchanych porów. Mam nadzieję, że istnieją dobrzy dermatolodzy i że uda Wam się na mich trafić. Póki co, jedyne co chcę jeszcze powiedzieć to :nie ufajcie ślepo nikomu w sieci. Nawet mi! Weryfikujcie informacje! Skóra to największy organ naszego ciała i naprawdę warto dbać o nią w odpowiedni sposób.  Google to naprawdę skarbnica wiedzy. I może powinna nauczyć się korzystać z niej Pani doktor, zanim wyda kolejna bzdurną opinię, w którą uwierzy całe stado zagubionych owieczek

Na koniec wrzucam Wam screen mojego komentarza pod filmem i jakże rzeczową odpowiedź jego autorki. Prośba - jeśli zgadzacie się ze mną i nie zgadzacie z Panią doktor, zostawcie komentarz. Cicho liczę na to, że komentarze trafiają do jakiejś części osób i dają im do myślenia. A przynajmniej mam taką nadzieję. Podajcie dalej ten wpis. Takim "ekspertom" mówimy nie!



Natknęliście się już na filmy Pani Doktor? Co sądzicie na temat takich pseudo-pro-ekspertów? Ufacie zawsze swojemu lekarzowi?


Ściskam!



Podobne wpisy z tej kategorii

44 komentarze

  1. Nie trafiłam na nią na YT jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się, bo od tego naprawdę boli głowa...

      Usuń
  2. Widziałam to z Inga i po 5 minutach wyłączyłam bo nie dało się tego słuchać . Jestem lekarzem ale nie dermatologiem i pielęgnacje cery traktuje jako swoje hobby a nie "dochód" i mam niestety wrażenie, że mam większą wiedzę od tej Pani . Fakt zrobiła dość sprytnie - dzięki yt zwiększa jeszcze bardziej swój dochód bo jej odbiorcy na pewno jej szukają . Szkoda tylko , ze kiedy dałaś konkretne przykłady i oczekiwałam odpowiedzi na miare "pro" dostałaś ... gruszki na wierzbie - komentarz wyssany z automatu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że masz większą wiedzę! Już gasisz ją tym, że wiesz jak się używa olejku myjącego do demakijażu! :D No cóż, też spodziewałam się czegoś bardziej sensownego... A kasę sobie nabija bankowo, na pewno ma kolejki już na przyszły rok :)

      Usuń
  3. Tez sie natknelam na ten kanal i troche mnie zszokowala soda 😱ja czyszcze nia prysznic a nie twarz 🤤pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dokładnie!!! Do takiego oczyszczania jest najlepsza! :D

      Usuń
    2. Ewentualnie czajnik z kamienia!

      Usuń
  4. Skisłam ze śmiechu, "nie ma uniwersalnej prawdy" - ta pani przypadkiem nie kandyduje na jakiegoś polityka? Bo ma zadatki :D
    Dla mnie dermatolog to lekarz, któremu nie można ufać. O swoich przygodach z dermatologami mogłabym chyba książkę napisać, a leczenie trądziku to jakaś komedia, cały czas miałam wrażenie, że jestem tylko głupią gówniarą, która ma jakieś wymysły i fanaberie. Trądzik to nie choroba, sam minie z czasem, po co się tym zajmować, to że mam wielkie, ropne syfy na całym ciele i samoocenę na poziomie -100 to nic ważnego. Większość dermatologów traktowała przyjście z trądzikiem wręcz jak jakąś obrazę, co im będzie nastolatka zawracać głowę swoimi pryszczami. Potem okazało się że mój trądzik jest wynikiem zaburzeń hormonalnych i można go było z łatwością wyleczyć, ale co tam, lepiej przepisać jakiś drogi i nieskuteczny krem od swojego sponsora albo wypisać jakiś antybiotyk na "odwal się". Teraz widzę, że ktoś reprezentujący to środowisko nie ma nawet pojęcia na temat kosmetyków, a jeszcze się w tym temacie wypowiada jako "ekspert", brawa dla tej pani :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja miałam podobnie i co tu dużo mówić, jesteś kolejną z wielu zawiedzionych osób. Właśnie ja sądziłam, że prawda jest bardzo uniwersalna i tylko jedna, kto wie, może niebawem będzie prezydent pro skin dermatolog! :D

      Usuń
    2. Ja po 10 latach poszukiwań trafiłam na dermatolog, która naprawdę się mną zajęła (wyniki, szczegółowy wywiad i to co mnie najbardziej zaskoczyło - pytanie po obejrzeniu twarzy, czy mam problemy z prolaktyną - tak miałam) i uznała mój "lekki-średni" trądzik (tak mówili inni, miałam całą twarz w gulach, które nie schodziły po kilka miesięcy i najczęściej leczenie kończyło się 6 miesiącami tetralysalu i acnedermem na blizny) uznała za mocny i kwalifikujący się do izotretynoiny (wiem, jaki jest internetowy stosunek do izo, ale to aktualnie naprawdę najskuteczniejsza metoda leczenia ciężkich przypadków), bo wszystkie inne metody zmniejszą w max 50%.

      Usuń
  5. Kiedyś filmiki tej pani pokazały mi się w polecanych ale jakoś nie skusiłam się na taką dawkę wiedzy :/.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo ludzie myślą, że jak dermatolog, to ma wiedzę kosmetologa, a to kompletna nieprawda - na studiach medycznych nie ma ŻADNEGO przedmiotu związanego z kosmetykami czy ich składami i lekarzom się ufa w kwestii leków, a nie pielęgnacji. Ta pani w ogóle gada takie farmazony, że lepiej nie mówić... W ostatnim filmiku padł tekst "skórę tłustą wystarczy umyć i nic nie nakładać, bo sama się nawilży" - dalej nawet nie próbowałam oglądać... Też filmik o wit. C i to, że "kwas askorbinowy jest najefektywniejszą formą witaminy C" - a co z tetraizopalmitynianem askorbylu? Te głupoty możnaby wymieniać godzinami, a po różnych grupach kosmetycznych widzę, że fanki zaczynają się mnożyć - chyba mamy Ziębę kosmetologii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony dermatolodzy polecają bardzo często kosmetyki, wręcz zalecają :) No właśnie mnie najbardziej martwi to grono fanów...

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tej pani doktor, bo rzadko oglądam yt, ale w sumie nic nie straciłam z tego co widzę ;). Niestety, część osób jest lekarzami bo chce pomagać, a część bo łatwa kasa czy coś i nie do końca się znają. U nas w Polsce wkurza mnie to, że zamiast stawiać na badania, od razu leczą... tak było ze mną - skarżyłam się na bóle głowy, lekarka obejrzała głowę, szyję stwierdziła "to od kręgosłupa"-dostałam rentgen i leki, które mam brać... leki nie działały, umówiłam się do innej pani doktor "a to proszę brać po dwie i ja tu pani jeszcze inny lek przepisze, ale pani chce mocniejszy czy słabszy? ten mocniejszy dobrze działa u osób z chorobą nowotworową, ale jest świetny, bo sama biorę"... wzięłam słabszy, a tak naprawdę wystarczyła rehabilitacja (chodziłam prywatnie). No i nie miałabym teraz problemów z żołądkiem, a właściwie z przełykiem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano to miałam podobną sytuację, po lekach długo bolał mnie brzuch, nie mogłam pić w ogóle alkoholu itp. itd. Zazwyczaj jest tak, że najłatwiej jest od razu coś przepisać... :)

      Usuń
  8. Widziałam chyba fragment jakiegoś filmu, ale nie poczułam się przekonana : P Ja nie mam zaufania do lekarzy, ludzie teraz są jacy są, tych z powołaniem ze świecą szukać. Nawet nie chcę przeglądać jej kolejnych filmików, żeby jej nie nabijać wyświetleń...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też racja, ja już staram się omijać, choć mimo minusowania filmu Youtube i tak pokazuje mi ją na stronie głównej :/

      Usuń
  9. Z czystej ciekawości spojrzałam na kanał tej całej Pani doktor i jestem rozczarowana. Ona nie tyle, że chce coś przekazać swoim widzom, a po prostu chce zniechęcić do pielegnacji azjatyckiej. Niestety jej widzowie ślepo w to wierzą, a szkoda. Smutne jest też, że niby bloggerka, ale nie ma jakiegoś wykształcenia, a mniej sie zna xD To śmieszne, bo niestety lekarze w tych czasach często zawodzą. Dla mnie lekarz juz od dawna nie jest autorytetem, bo za duzo w moim przypadku było problemów wynikających z błędu lekarskiego, a który dopatrzyłam sie ja. Szkoda, że nic w tej sprawie nie można zrobić. Fajny post i licze, ze chociaz sferze blogowej otworzy oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też odniosłam takie wrażenie. Dzięki - nie mogłam przemilczeć tematu :)

      Usuń
  10. coś mi się zdaje, ze wiem o kogo chodzi

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o niej, ale matko! Skoro stosuje wszystkie te polecenia, o których mówiłaś, to nic, tylko chwycić się za głowę :O I jeszcze ludzie jej wierzą... Aż muszę to zobaczyć na własne oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzą, wierzą i ślepo ufają...

      Usuń
  12. Natknęłam się na kanał tej Pani przy okazji filmików polecanych i przyznam, że mnie też zaciekawił. Cóż, nie wytrzymałam długo. Tak jak mówisz, vlogerka nie dość, że w większości opowiada jakieś większe lub mniejsze bzdurki, to jeszcze robi to w taki sposób, że absolutnie nie jest w stanie przykuć mojej uwagi (może to i dobrze). Niestety mnóstwo jest teraz "specjalistów" z każdej branży, którzy dla części społeczeństwa są fontannami mądrości- szkoda tylko, że nikt ich z opowiadania bzdetów nie rozlicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien być zakaz rozpowiadania bzdur :D

      Usuń
  13. Bardzo mądry wpis. Niestety żyjemy w czasach, gdy wiele osób uważa się za ekspertów, a popełnia ogromne błędy. Jesteśmy zarozumiali i uważamy, że połknęliśmy wszystkie rozumy świata, a w przypadku jakiegokolwiek zwrócenia uwagi na błędy obrażamy się lub chowamy głowę w piasek. W pełni się z Tobą zgadzam. Trzeba szukać informacji w wielu miejscach, analizować składy i powiększać swoją wiedzę bazując na sprawdzonych źródłach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Balsam do golenia dla mężczyzn na nieumytą skórę rano? Dobrze, że nie dotrwałam do tego momentu! Najgorsze, że ma te kilka tys. osób, które zapewne wierzą w jej słowa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! O tym mówiła chyba na swoim instagramie, z tego co pamiętam. Oj a ta liczba stale rośnie...

      Usuń
  15. Kolejna skin coach, czy jak te tam mądrości nazwać? Że też takich samozwańczych geniuszy nie da się na weki zablokować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak :D Czekam aż ją zaproszą do napisania książki... :D

      Usuń
  16. Tak, tak, kojarzę ją. Faktycznie wiedzę ma znikomą, a jej filmiki są płytkie i powierzchownie traktujące tematy. Widać, że nie jest pasjonatką i szkoda jej czasu na bycie na bieżąco. Ale nie dziwi mnie ten jej brak wiedzy. Po moich doświadczeniach z dermatologami stwierdzam, że wielu skończyło przyswajanie wiedzy na czasach studiów. Potem już jej nie poszerzali, a to i owo się zapomniało. Jedna taka dermatolog moje przebarwienie posłoneczne "leczyła" toną specyfików przeciwgrzybiczych. Bywa...Dobrze, że ją spunktowałaś, chociaż pewnie to po niej spłynie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że spłynie, ona jest zapatrzona w siebie jak znaczna część lekarzy. I wcale mnie nie dziwi Twoja opinia :)

      Usuń
  17. Migneła mi gdzieś kiedyś ,jestem w szoku co to za "doktor" z tak niską wiedzą .Linki do artykułów ,które podałaś jeden już nie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dowiedziałam się o tej Pani z bloga 2catsinjapan i nie mogłam uwierzyć, że te filmiki to nie żart. Jest to straszne! Koniecznie trzeba uświadamiać ludzi i dobrze, że Twój post powstał.

    OdpowiedzUsuń
  19. Na szczęście nie natknęłam się jeszcze na filmik tej pani, ale ze wspomnień studenckich na AM pamiętam, jak niektórzy studenci prześlizgiwali semestr. Są lekarze i lekarze. Niektórzy idą na chybił trafił, podważając do tego opinie kolegów czy koleżanek po fachu. Córce jedna o mało nie zniszczyła skóry swoją receptą, szkoda słów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kobiety nie znam kompletnie, swojej Pani Dermatolog zaś ufam - badania przed podaniem leków, widoczne i trwałe efekty, trafiłam na świetną babeczkę ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś wiele szczęścia! Idź obstawiaj lotto :D

      Usuń
  21. Ciekawe jaki uniwerek skończyła

    OdpowiedzUsuń
  22. na szczęście jeszcze nie spotkałam tej Pani w internecie ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.