Kryjący koreański krem BB i precyzyjny eyeliner! A`Pieu & Beauty People

Hej!

Po spersonalizowanym koreańskim podkładzie i pudrze mineralnym od Innisfree (KLIK), czas na kolejny ciekawy duet do makijażu, prosto z Korei właśnie. Tym razem zamiast podkładu mam dla Was kilka słów na temat kremu BB, który jest tani, jasny i występuje w 3 wersjach. Brzmi ciekawie, prawda? A w ramach wisienki na torcie eyeliner, który przypomina mi perełkę od Kat von D, ale jest o połowę tańszy. Zatem dwa niedrogie i dobre koreańskie produkty? Cóż, to się okaże... Mam nadzieję, że zainteresowałam Was wystarczająco na tyle, żeby czytać dalej :) 



A'PIEU BB Maker Cover SPF35 PA++

Tak jak wspomniałam, krem występuje w 3 różnych wersjach: cover, moisture i long wear. Chciałam spróbować wersji kryjącej, żeby używać go w gorsze dni mojej cery, kiedy potrzebuję mocniejszego krycia. Wybrałam najjaśniejszy odcień (211 Light Beige), który okazał się być naprawdę jasny i pełny żółtych tonów. Wcale mnie to nie dziwi, ponieważ używałam już podkładu A`Pieu, który był ekstremalnie jasny (KLIK odcień Frozen), więc to dobra informacja dla wszystkich bladziochów. Krem ma długi skład, absolutnie nie-naturalny, za to wzbogacony ekstraktem z jabłek, oliwą z oliwek i witaminami (B, C). Jego konsystencja jest gęsta, najlepiej nakładać go palcami, ewentualnie na końcu wklepując gąbeczką, żeby efekt był bardziej naturalny. Tubka zawiera 20g produktu, czyli trochę mniej, niż standardowy BB krem. 



Po pierwszym użyciu miałam ogromną nadzieję, że trafiłam na fajny i tani krem BB. Jego krycie jest rzeczywiście na bardzo wysokim poziomie. Jest bardzo jasny, więc jest to jego kolejna zaleta (choć dla mnie aktualnie nawet i za jasny - nie sądziłam, że to kiedykolwiek napiszę). Niestety, ale wygląda na twarzy bardzo sucho. Podkreśla wszystkie pory, na zdjęciu poniżej możecie też zobaczyć, że zostawia smugi (na czole). Z wygładzającym pudrem będzie wyglądał nawet dobrze. Ale, kolejny raz muszę użyć słowa niestety - krem zapycha mi pory i to dość mocno. Po całym dniu noszenia pojawiają się małe pryszczyki, na brodzie, wokół ust i na czole i sprawdziłam już na 100%, że to jego sprawka. W składzie ma zresztą kilka potencjalnie komedogennych składników (KLIK). Próbowałam mieszać go z podkładami, ale nie da się tak "oszukać" skóry - nawet użyty jako dodatek do innego produktu powoduje zapychanie. Bardzo mocno się zawiodłam i muszę powiedzieć - uważajcie na niego! 




wybaczcie duże zbliżenie, chciałam, żeby wszystko było dobrze widoczne ;)

BEAUTY PEOPLE 365 Stay Waterproof Brush Pen Eyeliner

Bardzo lubię koreańskie eyelinery. Azjatki w tej kwestii stawiają na precyzję i trwałość, a tego właśnie potrzebuję. Eyeliner od Beauty People jest wodoodporny, a w dodatku zakończony pędzelkiem (tak jak Kat von D Ink Liner). Dostępne są trzy różne kolory, ale ja zdecydowałam się oczywiście na czarny. Końcówka jest elastyczna i precyzyjna, co więcej, nie zapycha się cieniami do powiek - to ogromna zaleta tych "pędzelkowych" eyelinerów. Pigment jest mocno czarny, a wykończenie matowe - nie zostawia niechcianego błysku czy też mokrego efektu. Można nim uzyskać zarówno cienką linię, taką która ma tylko przyciemnić linię rzęs, jak i smukłą jaskółkę. Świetnie sprawdza się na wszystkich cieniach, można go w razie potrzeby dokładać - nie kruszy się i nie roluje. Jest rzeczywiście wodoodporny, w moim przypadku przetrwał nawet łzy - tutaj wspomniana wcześniej Kat von D wypada znacznie gorzej. Wydaje mi się, że jest to też produkt wydajny, sama używam go od jakichś dwóch miesięcy i jeszcze nie zmienił koloru, ani nie przerywa. To zdecydowanie perełka godna polecenia!














▲Krem BB po przypudrowaniu (piękny focus aparatu na zapchane pory na nosie), eyeliner w "codziennym" wydaniu :) 

Jaki jest Wasz ulubiony krem BB? Robicie kreski eyelinerem? Próbowaliście już tych koreańskich?

Zobacz także:

 Koreańskie perełki kosmetyczne
 Najpiękniejsze pomadki świata!
 Koreański niezbędnik do ust


Ściskam!



Podobne wpisy z tej kategorii

16 komentarze

  1. z daleka wygląda bardzo dobrze ten krem bb. twarz jak u laleczki, z bliska rzeczywiście wychodzi na to , że skóry suche powinny go omijać. a może nakładać pod niego boga trzy krem? poczekaj do zimy. może się sprawdzić o wiele lepiej w innych warunkach klimatycznych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że ja nie lubię w ogóle bogatych kremów, ewentualnie na noc. Moja skóra przetłuszcza się pod nimi jak szalona :c Ale zostawię go, może na zimę będzie lepiej, nie wiem tylko jak z tym zapychaniem... :c

      Usuń
  2. Krem BB zdecydowanie sobie odpuszczę, ale na liner narobiłaś mi ochoty. Muszę wreszcie zabrać się za złożenie zamówienia na Jolse!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy spojrzałam na zdjęcie kremu na skórze (bo przecież MUSIAŁAM od razu na nie zescrollować), to się wystraszyłam, że jeszcze będziesz wmawiać, że ładnie się prezentuje XD Już nie takie kwiatki się spotkało na yt i w blogosferze ;) A kreska wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, znam te przypadki :) A dzięki! :)

      Usuń
  4. Ja rzadko sięgam po eyelinery, ale ten wygląda świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja powoli kończę krem bb od Misshy. Fajnie mi się go stosuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Missha też zapycha niestety :c

      Usuń
  6. jedyny krem BB jaki używam to ten z Lirene - u mnie sprawdza się świetnie ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę jednak, mimo wszystko, te koreańskie :)

      Usuń
  7. Nawet nie wygląda źle u Ciebie, ale nie skuszę się na ten krem. Polecam za to Golden Snail Skin 79 :) Eyeliner za to wygląda rewelacyjnie, może kiedyś się odważę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też znam gorsze, ale wielka szkoda. O, muszę wrócić do Skin79, bo mają rewelacyjne kremy BB. Polecam! :)

      Usuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.