Piwo, pył wulkaniczny i złota dynia, czyli 5 świetnych koreańskich masek!

Hej!

Pozostając w tematyce azjatyckich kosmetyków chcę poruszyć dziś z Wami kwestię maseczek. Tym razem, wyjątkowo, nie będą to maski w płachcie. Słoiczki, tubki i buteleczki kryją w sobie również ciekawe substancje o świetnych właściwościach. I znów koreańskie firmy, tak jak w przypadku masek w płachcie, zaskakują rozwiązaniami w kwestii formuły, właściwości, a przede wszystkim - składników. Jeśli jesteście żądni kosmetycznych wrażeń, to moje dzisiejsze propozycje z pewnością Was nie zawiodą ;) Przedstawiam Wam 5 dobrych, głównie oczyszczających maseczek, których używam zamiennie z wygodnymi płachtami. Na tyle dobrych, że właśnie je zabrałam ze sobą z Polski! Na końcu znajdziecie zdjęcie ze "swatchami" każdej z nich :) 



Oczyszczenie z pyłem wulkanicznym: INNISFREE Jeju Volcanic Pore Clay Mask

O dziwo jest to jedyna glinkowa maseczka, którą mam Wam dziś do pokazania (choć białą glinkę znajdziemy dopiero pod koniec jej składu). Oparta jest głównie na minerałach i wulkanicznym pyle z wyspy Jeju. Ma bardzo kremową konsystencję i subtelny, przyjemny zapach. Maska genialnie usuwa zanieczyszczenia skóry, nadmiar sebum i pomaga pozbyć się martwego naskórka. Zaraz po nałożeniu zapewnia przyjemny efekt chłodzenia i na szczęście nie zastyga na beton, tak jak większość masek glinkowych. Najbardziej lubię w niej to, że jej oczyszczenie jest skuteczne, ale nie "agresywne", czyli cera nie jest ściągnięta, tylko przyjemnie gładka. Po glinkach zazwyczaj nakładam jeszcze jakąś nawilżającą maskę w płachcie, ale w tym przypadku nie muszę - cera jest wyraźnie zadowolona z tej wulkanicznej mieszanki :) 

Efekt po zmyciu: miękka, gładka i rozjaśniona skóra, zwężone, oczyszczone pory

Możesz kupić TUTAJ.



Piekło dla zaskórników? ELIZAVECCA Hell-Pore Clean Up

To maska z typu "czarnych" peel off, które charakteryzują się mocnym zastyganiem. Warto od razu zaznaczyć, że nie należy stosować jej na całą twarz, a jedynie na problematyczne miejsca - głównie nos. Szara, kleista maź dobrze rozprowadza się na skórze i zastyga po ok. 20 minutach, nie zmieniając koloru. Maskę należy odrywać energicznym ruchem od dołu do góry, bo wtedy najlepiej "wyciąga" wszystko złe, co siedzi w porach. Polecam również otworzyć pory przed zabiegiem tzw. "parówką" albo przez przyłożenie do skóry na kilka chwil gorącego, mokrego ręcznika. Wtedy oczyszczenie będzie jeszcze bardziej skuteczne. Maseczka jednak wyciąga zanieczyszczenia bardzo dobrze, lepiej niż większość plastrów na nos, które miałam okazję testować. 

Efekt po ściągnięciu: wyraźnie oczyszczone, zwężone pory 

Możesz kupić TUTAJ.




A może piwko? SWANICOCO Beer Bubble Pack

Jedyne opakowanie, które dziś mocno się wyróżnia na tle innych to mała butelka piwa. Od razu mnie zainteresowała i to nie dlatego, że mam problem z alkoholem :) Po prostu lubię urocze, nietypowe opakowania! Uwielbiam maseczki bąblujące, bardzo ucieszyła więc propozycja od Swanicoco, czyli koreańskiej marki, która przykłada wielką wagę do naturalnego składu. Tym razem skład nie jest idealny, ale mimo to maska bardzo przypadła mi do gustu. Maska jest bardzo gęsta i klejąca się, trzeba odrobinę napracować się przy jej nakładaniu. Przyjemnie bąbluje, jednak nie jest to spektakularny efekt i nie będziecie wyglądać jak chmurka :) Piwna formuła oparta jest oczywiście na ekstrakcie z chmielu, który ma mieć działanie regenerujące i wzmacniające. Oprócz tego odżywczego działania maseczka ma oczywiście oczyszczać skórę, a ekstrakt z anyżu odpowiada za funkcję antybakteryjną. I tu kolejny raz muszę wspomnieć, że po zmyciu cera nie jest ściągnięta, ale przyjemnie miękka i odżywiona. Bardzo lubię ten efekt, może jednak piwko nie jest takie złe? :) 

Efekt po zmyciu: nawilżona, ujędrniona i gładka skóra, wyraźnie rozjaśniona cera, oczyszczone pory

Możesz kupić TUTAJ.




Dynia ze złotem: TOO COOL FOR SCHOOL Pumpkin Gold Peel Off Mask

Bez wątpienia to "instagramowy" typ maski - złocisty połysk na twarzy wręcz sam zachęca do zrobienia selfie ;) Zawiera ekstrakt ze złocistej dyni i pył z 24 karatowego złota. W składzie znajdziemy również kwasy owocowe, które pomagają w pozbyciu się martwego naskórka. Ta maska to propozycja nie tylko dla cery problematycznej, ale również suchej, zmęczonej i ziemistej. Odświeża, oczyszcza i odżywia - chyba jako jedyna maseczka peel-off. Nie pozostawia skóry przesuszonej, a wręcz nawilżoną. Nakłada się ją bez problemu, a jeszcze przyjemniej się ją ściąga, bo schodzi gładko w jednej części. Moim zdaniem to świetna maseczka przed większym wyjściem, bo pozostawia cerę gładką i promienną. W końcu to chyba zasługa tego złota? :) 

Efekt po ściągnięciu: gładka, miękka i rozświetlona cera, zwężone i oczyszczone pory

Możesz kupić TUTAJ.






Łagodzący bambus: INNISFREE Jeju Bamboo Sleeping Pack

Od razu zaznaczam, że maska z tej serii zniknęła z Jolse i nie wiem czy i kiedy wróci. Możecie szukać u zaufanych sprzedawców na eBay i Amazon, bo na stronie producenta chyba kupić się nie da, niestety. Muszę jednak o tej masce wspomnieć. To jedyna maseczka całonocna w dzisiejszym zestawieniu (i jedna z dwóch, które zabrałam ze sobą z Polski). Używam jej zamiast kremu na noc, grubszą warstwą. Żelowa formuła oparta jest na wodzie z bambusa, która ma działanie łagodzące. To świetna maska dla cer problematycznych i tłustych. Maseczka bardzo dobrze radzi sobie z nawilżeniem cery, jednocześnie łagodząc stany zapalne i przesuszenia skóry. Ma też ponoć działanie odmładzające, ale póki co nie jestem w stanie tego zweryfikować ;) Zawiera również cały koktajl ekstraktów roślinnych, które dbają o odżywienie lepiej, niż niejeden krem o bogatej formule. Warto sprawdzić na własnej skórze, szczególnie jeśli nie lubicie olejowych formuł, tylko lekkie konsystencje.

Efekt po przebudzeniu: wyraźnie nawilżona, zmiękczona i gładka cera

Serię Bamboo możecie znaleźć TUTAJ.



A tak prezentują się "swatche" masek. Oczywiście dwie ostatnie maseczki peel-off pokazane są tu jeszcze w formie przed wyschnięciem.




Znacie którąś z tych masek? Która najbardziej Was zainteresowała? Lubicie maski typu peel-off? 


Ściskam!



Podobne wpisy z tej kategorii

24 komentarze

  1. Najbardziej zaciekawiły mnie z pyłem wulkanicznym oraz dynia + złoto :). Obie bym spróbowała :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje dwie najbardziej ulubione z całego zestawienia :)

      Usuń
  2. Z radością zafundowałabym takie piekło zaskórnikom na nosie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piwo najbardziej mnie interesuje ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D I nie da się tego nie rozumieć dwuznacznie ;)

      Usuń
  4. Używałam tylko innis clay , ale wolę te ciemniejszą ;p. Ta dynia mnie zafascynowała ;p i piwko bo już dawno zastanawiałam się nad zakupem ;p . Ze swani super jest ta bąblująca ze ślimakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz kupić obie! A ślimaka nie widziałam, mogłaś nie wspominać... xD A ja za to następnym razem kupię tą ciemniejszą z Innisfree :)

      Usuń
  5. Świetne zestawienie, dziękuję za nie, bo na pewno skorzystam i kupię ktorąś z masek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się skuszę na piwną, urzekła mnie :D

      Usuń
  6. Przyciągnęło mnie piwo :D, a teraz to wszystkie chciałabym mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Złota maska świetnie wygląda, i jeszcze ta bąbelkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maseczka wulkaniczna na pewno się u mnie pojawi, dużo osób ją chwali :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedyna maseczka, której nie znam z tego zestawienia to ta piwna, ale już idę nadrabiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To piwko i maseczka dyniowa ze złotem mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja peel offy bardzo lubię, są wygodne w aplikacji i zmywaniu. Tych Twoich to niestety nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wybieram je często ze względu na wygodę :D

      Usuń
  12. Ja mam zrywy jeśli chodzi o kosmetyki koreańskie, tyle jest teraz nowości, że można oszaleć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja już mam kolejne nowości do testów i...no nie można się powstrzymać no :D

      Usuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.