Nie musisz już chodzić na manicure, naklej go sama! Manirouge!

Hej!

Podobają Wam się zdobienia paznokci, ale same nie umiecie ich wykonać? Nie macie czasu i ochoty na częste wizyty u kosmetyczki? Witajcie w klubie! Choć z malowaniem na papierze czy cyfrowo radzę sobie całkiem nieźle, tak z malowaniem wzorów na paznokciach zawsze miałam problem. Jestem totalnym beztalenciem, kiedy trzeba małym pędzelkiem na paznokciu, lakierem, który szybko spływa stworzyć jakieś zdobienie. Niemniej jednak takie paznokcie zawsze mi się podobały i podziwiam osoby tworzące na tak małej powierzchni prawdziwe dzieła sztuki. Nie mam czasu i chyba też ochoty, aby chodzić co dwa tygodnie do kosmetyczki, paznokcie robię sobie sama, oglądając przy tym film i pijąc herbatę - tak jest najlepiej. Całkiem niedawno pojawiło się jednak w kosmetycznym świecie rozwiązanie na takie nasze paznokciowe "bolączki". Przepiękne i trwałe wzory na paznokciach - dla każdego, w domowym zaciszu, w 20 min! Brzmi pięknie, ale czy prawdziwie? Zdradzę Wam dziś jak wyglądały moje nieśmiałe początki z ozdobami termicznymi Manirouge!




Zdobienie dla każdego

Kiedy pierwszy raz weszłam na stronę producenta zaskoczył mnie ogromny wybór wzorów. Poważne, eleganckie, subtelne, zabawne, szalone - dla każdego coś dobrego. Aktualnie dostępne są przeurocze zdobienia zimowe i świąteczne. Zaintrygowała mnie też łatwość aplikacji i obiecywana przez Manirouge trwałość. Wiedziałam, że muszę spróbować i tak też się stało. Cały proces aplikacji jest naprawdę prosty, jeżeli przygotowane mamy wszystkie niezbędne narzędzia. Warto więc, tak jak ja, zacząć od zestawu (KLIK), bo wychodzą korzystnie cenowo, a później możecie sobie jedynie dokupować nowe wzory.  W wersji Maxi Plus macie już 6 wzorów, które wybieracie przy składaniu zamówienia. Ja dokonałam dość ciekawego wyboru (zawsze dziwi mnie to co zamawiam pod wpływem chwili ;)) Moje wzory to: 





W zestawie oprócz wzorów znajdują się:

  • Odtłuszczacz Manirouge
  • Mini Heater Manirouge
  • Gumowe kopytko
  • Pilnik płytka 180/240
  • Polerka 1200/4000
  • Metalowe radełko
  • Nożyczki do paznokci
  • Folie do wygładzania Manirouge
  • Truskawkowa oliwka do skórek i paznokci


Jak aplikować naklejki?

Sam proces aplikacji jest rzeczywiście łatwy i zdecydowanie szybszy, niż przy manicure hybrydowym. Trzeba jednak nauczyć się robić to sprawnie, a na koniec dobrze utrwalić i "wyprasować" gniecenia. Na szczęście w zestawie dostajemy również naklejki testowe, więc nie marnujemy już właściwych wzorów na ćwiczenia. Ja dzięki nim nauczyłam się jak to działa naprawdę szybko. Jeden zestaw wzorów ma starczyć na 4 pełne aplikacje na dłonie lub stopy. I właśnie - tu mam małe zastrzeżenie. Uważam, że powinno to być w jakiś sposób podzielone (na manicure i pedicure), ponieważ jak widzicie te "duże" naklejki są naprawdę duże. Mam małe paznokcie, więc będę musiała naklejki przycinać, co jest jakimś utrudnieniem, bo ciężko to zrobić równo tak jak maszyna. Ale przejdźmy już do samej aplikacji:


  1. Odtłuszczamy dokładnie płytkę paznokcia za pomocą Nail Cleanera z zestawu.
  2. Wybieramy odpowiedni rozmiar naklejki i przecinamy ją w połowie.
  3. Podgrzewamy naklejkę przez 5-6 sekund przy pomocy mini heatera (naklejka staje się wtedy plastyczna i można umieścić ją łatwo na paznokciu).
  4. Zaokrągloną część naklejki przyklejamy do paznokcia i wygładzamy granice, można też naklejkę delikatnie naciągnąć.
  5. Przycinamy nadmiar naklejki.
  6. Brzeg zdobienia piłujemy, polerujemy i cały paznokieć podgrzewamy jeszcze w celu utrwalenia zdobienia. Za pomocą dołączonej do zestawu folii można również wygładzić paznokieć (KLIK).




I jak z trwałością?

Muszę przyznać, że te "lepiej zrobione" paznokcie trzymały się bez zarzutu do czasu, kiedy postanowiłam sama je zdjąć (ponad tydzień). Naklejki trzymają się bardzo dobrze, można w nich wykonywać wszystkie codzienne czynności - pływać, kąpać się i używać olejków. Mowa tu cały czas o idealnie zrobionych stylizacjach, bo tam gdzie coś już na początku delikatnie odstaje - będzie się to dalej powiększać. Trzeba się przyłożyć i zrobić to bardzo dokładnie. Kiedy coś "podwinie się" Wam w ciągu noszenia można to później skorygować podgrzewając naklejkę, ale trzeba to zrobić na świeżo. Jak widzicie manirouge nakładałam na czysty, przedłużony żelem paznokieć. Niestety te mniej dokładnie wykonane zdobienia szybko zaczęły się podważać i strzępić. Rozwiązaniem na to jest użycie naklejek w połączeniu z manicure hybrydowym - nałożenie ich na bazę, a następnie utrwalenie topem. Tak też zrobiłam wykonując moje drugie zdobienie i polecam - trwałość będzie zdecydowanie przedłużona, a naklejka lepiej przywiera do gładkiej powierzchni. No i nic już się nie strzępi :)




A jak ze zdejmowaniem?

Ano nie ma nic prostszego! Na paznokieć należy nałożyć oliwkę, patyczkami podważyć delikatnie naklejki i wprowadzać pod nie olejek - zejdzie naprawdę gładko. Nie należy zrywać zdobień, bo w ten sposób można uszkodzić sobie płytkę paznokcia. Olejek przy okazji natłuszcza płytkę paznokcia, a nie wysusza - tak jak w przypadku acetonu. Ten jednak niezbędny będzie do zdjęcia warstwy topu hybrydowego, później należy zdjąć zdobienie znów za pomocą olejku, a następnie znów rozpuścić bazę. Trwa to jednak krócej, niż przy pełnym hybrydowym manicure. I co, nie brzmi to wszystko tak źle, prawda? 




Muszę przyznać, że taki rodzaj zdobienia jest bardzo wygodny i naprawdę przypadł mi do gustu. Poświęcając tyle czasu, co przy zwykłym malowaniu paznokci możemy uzyskać efekt jak po wizycie u stylistki paznokci. Piękne wzory, szybkość aplikacji, trwałość i bezpieczeństwo dla paznokcia - to właśnie Manirouge! 

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.

Jak podoba się Wam taki sposób na zdobienia paznokci? Macie ochotę spróbować? Które wzory najbardziej przypadły Wam do gustu?

Ściskam!




Podobne wpisy z tej kategorii

10 komentarze

  1. Te na zdjęciu z kubkiem są najśliczniejsze <3 Sama nie miałam tych naklejek, ale chciałabym. Ciekawa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne naklejki, szczególnie te z kubeczkiem

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezła trwałość jak na naklejki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę je kiedyś wypróbować, bo wydają się być świetnym rozwiązaniem. Piękne i w miarę łatwe w użytkowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe...ciekawe :) dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.