Ponętne, odważne, soczyste? Na jaką wersję ust postawić tej jesieni?

Hej!

Chcecie czy nie - mamy już prawdziwą jesień. Złoto-czerwone liście na chodnikach, coraz częściej mokre od deszczu czy mżawki to już codzienność. I obserwuję na ulicach, że tak jak liście zmieniły kolor na drzewach, tak i my zmieniamy swoje preferencje w makijażu. Ostatnio pokazywałam Wam jakie najnowsze trendy makijażowe przygotowały dla nas marki kosmetyczne (KLIK), a dziś skupimy się dokładniej na jednym z nich. W dzisiejszym wpisie chciałabym się skupić na pięknych, intensywnych i przykuwających uwagę ustach. Pokażę Wam różne kolory, formuły i wykończenia produktów do makijażu ust, spośród których możecie wybrać te dostosowane do Waszych potrzeb i preferencji. Kto wie, może któryś z tych cudów wpadnie Wam w oko ;) 


Brudny róż: KAT VON D Everlasting Liquid Lipstick - Lolita

Kat von D to bez wątpienia najbardziej gorąca i rozchwytywana marka kosmetyczna, która pojawiła się w tym roku w polskich perfumeriach Sephora. W asortymencie Kat znajdują się dwie pomadki: klasyczna kremowa i matowa w płynie. I choć pierwsza próba matowej pomadki nie wypadła u mnie najlepiej (KLIK), tak ostatecznie trafiła do mnie pełnowymiarowa wersja w najsławniejszym chyba kolorze Lolita. Podtrzymuję nadal to co mówiłam o trwałości - u mnie ta pomadka nie utrzymuje się zbyt długo. Bardzo polubiłam ją jednak za kolor, czyli brudny róż z odrobiną brązu. W dodatku ta matowa formuła nie przesusza ust, więc mimo niezbyt wysokiej trwałości i tak lubię jej używać. To świetna codzienna pomadka, o ile mamy ochotę dokładać ją w trakcie dnia. Będzie pasować do każdego makijażu, bo to "ulepszony" kolor ust :)


Klasyczna czerwień: SEPHORA Color Lip Last - 34

Kolejna propozycja jest już czymś bardziej wyrazistym, ale klasycznym jednocześnie. Głęboka czerwień z domieszką maliny przepięknie powiększy usta i wysunie je na pierwszy plan. Niech Was nie zrazi forma pomadki w sztyfcie - to jedna z najtrwalszych propozycji, które dziś Wam prezentuję. Piękny, słodki zapach i kremowa formuła zamieniają aplikację pomadki w czystą przyjemność. Już po kilku chwilach formuła zastyga pozostawiając matowe usta na długie godziny. Nie przesusza ust i jest bardzo komfortowa, przyznam, że mile mnie zaskoczyła. Sephora zapewniła aż 43 odcienie w różnych wykończeniach - matowym, metalicznym i półmatowym. Jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie, a ja z pewnością sięgnę jeszcze po inne odcienie. Właściwości są naprawdę świetne i moje usta pokochały się z Color Lip Last. A ta czerwień... no musicie przyznać, że jest twarzowa! :)




Metaliczne wino: DIOR Rouge Dior Liquid - 979 Poison Metal

Ostatnio coraz więcej marek wypuszcza na rynek pomadki metaliczne, które zastygają podobnie jak te płynne matowe i są równie długotrwałe. Zachwyciła mnie propozycja Dior z serii Rouge Dior Liquid. Są to płynne pomadki w bogatej kolorystyce, z wykończeniem matowym, satynowym lub metalicznym. A do tej ostatniej propozycji zaczynam coraz bardziej się przekonywać. Poison Metal do ocień czerwonego wina, który mieni się na brąz, jaśniejszą czerwień i srebro. To opcja raczej wieczorowa i spokojnie możecie nałożyć ją na randkę czy całonocną imprezę - jest niesamowicie trwała i komfortowa jednocześnie. Kompletnie nie czuć jej na ustach, a jedna jej warstwa zapewnia pełne krycie. Jestem pod wrażeniem jakości tej pomadki i z pewnością wykorzystam ją jeszcze nie raz. Jak Wam się podoba taka odważna odsłona jesiennych ust? ;)


Soczysta malina: MAKE UP FOR EVER Artist Rouge Light - L206 Rose grenade

Kiedy w wietrzne dni macie problem z przesuszaniem się ust warto sięgnąć po pomadkę kremową i nawilżającą. Świetnie w tej roli sprawdza się lekka pomadka od Make Up For Ever. Czysty kolor, nawilżenie i rozświetlenie to miłe urozmaicenie matowych ust. To formuła balsamu nawilżającego, lekka i przyjemna dla ust. I jeśli myślicie, że przez swoje właściwości pomadka jest mniej trwała, to zaskoczę Was, ale wcale tak nie jest. Kiedy już nawet kremowa warstwa się zetrze to praktycznie tego nie widać (poza mniejszym błyskiem), ponieważ pigment wpija się w usta. Działa to trochę jak azjatycki tint do ust. Ubytków zatem nie widać, a kolejną warstwę można w miarę potrzeb dołożyć. Takie usta wyglądają świeżo i promiennie, nie musimy się też martwić o ich przesuszenie. Jak podoba się Wam taki efekt? :)


Matowa rudość: NARS Velvet Matte Lip Pencil - Dolce Vita

I na koniec przyjemna i wygodna propozycja w kredce. To połączenie konturówki i pomadki w jednym, bardzo lubię tego typu produkty do ust. Nars przygotował bardzo kremową pomadkę, która daje satynowe wykończenie. W tym przypadku również praktycznie nie czuć jej na ustach. Zapewnia ładny kolor i dobre krycie. Rudo-różowy odcień zawsze kojarzy mi się z jesiennym, dziennym makijażem i muszę przyznać, że bardzo się z nim polubiłam. Pomadka jest trwała, ale niestety trzeba ją temperować. Wiem, że to może być dla niektórych wada, ale z drugiej strony kiedy naostrzymy sobie kredkę będzie bardziej precyzyjna. Podobają mi się też ciemniejsze kolory i myślę nad ich wypróbowaniem. Nars wygrywa łatwością aplikacji połączoną z precyzją. Lubicie pomadki w kredce? :)



od lewej: Kat Von D, Sephora, Make Up For Ever, Nars, Dior :



Która propozycja podoba Wam się najbardziej? Wolicie stawiać na pomadki matowe, czy może szalejecie z odcieniami metalicznymi? Który odcień wpadł Wam w oko? :) 


Ściskam!



Podobne wpisy z tej kategorii

37 komentarze

  1. Chyba najbardziej podobasz mi się w tej czerwieni SEPHORA Color Lip Last - 34

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale głębokie odcienie! Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. MUFE i Sephorę bym chciała! piękne *.* No i kreseczki jakie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, to ten eyeliner co pytałaś czy kupić :P

      Usuń
  4. Klasyczna czerwień wygląda cudnie :) A co do wykończeń - ja od jakiegoś czasu jestem wierna matowym pomadkom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie trochę zmieniam, bo ostatnio niektóre przesuszają mi usta :c

      Usuń
  5. czerwienie i róże to moja bajka, a fiolety i brązy nie koniecznie, choć tak bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobają pomarańcze i korale, ale mi w nich źle :P

      Usuń
  6. Wszystkie są odważne :) Nie wiadomo którą wybrać, bo naprawdę super się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. W końcu można poszaleć :D latem nosiłam najczęściej balsam na ustach :)

      Usuń
  8. Wybieram Lolitę ! Przepiękny odcień na ten czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z moich ulubionych na co dzień!

      Usuń
  9. Stawiam na ciemne burgudny, śliwki, wisnie i blade nudziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolory jak dla Ciebie stworzone! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się bardzo podobają wszystkie te co pokazałaś, ale chyba najładniej Ci w tej czerwieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta czerwień jest naprawdę piękna :)

      Usuń
  12. te metaliczne z diora są mega!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Tobie to chyba wszystkie kolory pasują :D Nowe zdjęcie, jakie ładne!

    OdpowiedzUsuń
  14. DIOR wow piekny :) ale to fakt, że we wszystkich Ci ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor Kat von D i czerwień z Sephory wygrywa, pięknie Ci w tych kolorkach! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo pasuje Ci ta soczysta czerwień!! :D

    Osobiście na jesień stawiam na odcienie brązu i fioletu, najbardziej kojarzą mi się z tą porą roku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem super wyglądasz w tej ostrej czerwieni. Świetny efekt! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie Dior wygrywa, uwielbiam takie odważne kolory na jesień :D.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja stawiam na mocne kolorki: czerwienie, burgundy, fiolety ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przedostatni kolor jest najbardziej w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW, ale piękny jesienny przegląd. Dla mnie najbardziej podoba się klasyczna czerwień, taki odcień pasuje idealnie na randkę, wielkie wyjście i dni, kiedy nic nie pomaga :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.