Soczyste kolory na paznokciach i bezpieczna formuła hybryd? ♡

Hej!

Wielkimi krokami zbliża się jesień, ale nikt nie powiedział, że nie można zatrzymać kolorów lata na dłużej. Intensywne kolory na paznokciach z pewnością zatrzymają trochę beztroski :) I choć sama przepadam raczej za pastelami i brudnymi, zgaszonymi kolorami, tak czasem też lubię zaszaleć. Z lakierami hybrydowymi były u mnie jak wiecie ostatnio małe problemy, bo niektóre zaczęły mnie uczulać. Okazało się jednak, że formuła tych, które dziś chcę Wam zaprezentować jest dla mnie totalnie bezpieczna. Tym bardziej z radością Wam je przedstawiam :) 




Dziś chcę zaprezentować Wam lakiery hybrydowe marki Claresa. Marka jest młoda, powstała zaledwie rok temu. Łączą jakość z niską ceną i rzeczywiście, lakiery hybrydowe są znacznie tańsze, niż te "królujące" na naszym rynku. Claresa ma szeroki asortyment "paznokciowy". Lakiery klasyczne, hybrydowe, żele budujące, lampy i akcesoria - można znaleźć wszystko. Hybrydy mają kilka serii, oprócz klasycznej znajdziemy jeszcze Pastel Touch, Summer Adventure i Magnetic Line. W asortymencie znajdują się również pięknie pachnące oliwki, preparat do usuwania skórek i odżywki - każda osoba, która dba o paznokcie i lubi ich malowanie z pewnością znajdzie coś dla siebie. 


Do wyboru do koloru

Claresa oferuje naprawdę duży przekrój kolorystyczny lakierów hybrydowych. Mamy tutaj w zasadzie całą tęczę barw :) Jak widzicie moja kolekcja to póki co 12 odcieni, wśród których królują róże i czerwienie. Cóż, takie kolory na paznokciach lubię najbardziej. Kolory są nasycone i soczyste, ale nie podoba mi się to, że na wzorniku papierowym, w internecie, czy na naklejce wyglądają zupełnie inaczej niż w rzeczywistości. Możecie to zobaczyć chociażby poniżej na zdjęciu w przypadku odcienia Copacabana. Wydawałoby się, że to zgaszony, przybrudzony pomarańcz, tymczasem po odkręceniu buteleczki okazuje się, że to neonowa, soczysta pomarańczka. Warto zawsze sprawdzać więc odcienie w internecie, żeby nie mieć później niespodzianki ;) Poniżej macie zdjęcie z moimi odcieniami.



od lewej: 308 Green Giraffe, Bubble Mint, Lollipop Dreams, Copacabana, Rio De Janeiro, 305 Green Horse, 407 Red Elephant, 510 Pink Tiger, 508 Pink Giraffe, 519 Pink Dog, 514 Pink Bear, 207 Brown Elephant


Łatwość aplikacji  i dobre krycie

Lakiery Claresa mają standardowy pędzelek, który ułatwia szybką i precyzyjną aplikację. Do pełnego krycia lakieru potrzebne są dwie warstwy. Lakiery z naklejką "nowa formuła" są zdecydowanie bardziej gęste i kremowe, niż klasyczna wersja. Łatwo pracuje mi się jednak z obiema formułami, przy nowej trzeba pamiętać o cienkich warstwach, bo można przesadzić. Paznokcie przygotowuję z preparatem do uzyskania skórek, który błyskawicznie pozwala się pozbyć tych niechcianych. Marka ma również swój cleaner, który pomaga odtłuścić płytkę. Dostępna jest również oczywiście cała gama pilników, waciki bezpyłowe oraz bloczek do matowienia paznokci. Claresa ma również szeroki wybór lamp, ta mostkowa, którą widzicie na zdjęciach najlepsza jest na wyjazdy - nie zajmuje dużo miejsca :) Na koniec wykonywania manicure zawsze używam oliwki o zapachu czekolady, która nawilża i odżywia skórki.




W sklepie Claresa dostępne są wszelkiego rodzaju gadżety do zdobień paznokciowych. Pyłki, folie, naklejki, kuleczki - każda fanka ozdobnego manicure będzie z pewnością zachwycona. Sama dopiero stawiam pierwsze kroki w zdobieniach, a jak wyjdzie mi coś ładnego - obiecuję pochwalić się chociażby na Instagramie :) Tutaj warto wspomnieć o świetnej cenie takich gadżetów. Ceny zaczynają się od...złotówki, więc to są dosłownie grosze, a można uzyskać wspaniałe efekty. Osobiście jestem bardzo ciekawa pyłku, który daje efekt pokruszonego lodu i na pewno niebawem znajdzie się on w moim koszyku :) Używałyście któryś z tych zdobień?


 
Lakiery Claresa najbardziej polubiłam ze względu na to, że.... zupełnie mnie nie uczulają. Nie swędzą mnie skórki, nie puchną, nie pieczą palce przy utrwalaniu lakieru. To bezpieczna formuła, która po prostu u mnie się sprawdza. Manicure potrafi wytrzymać w świetnym stanie przez dobre 3 tygodnie, ale ja zazwyczaj ściągam go po ok.2, ze względu na to, że paznokcie szybko mi rosną. No i lubię zmieniać kolory, jak każda kobieta lubię zmiany. Lakiery Claresa ładnie łączą się ze sobą kolorystycznie. Poniżej mój aktualny manicure (mam krótkie paznokcie, bo miałam ciężkie starcie z drzwiami i paznokieć połamał mi się w połowie, musiałam więc skrócić). Połączenie 305 Green Horse i Bubble Mint. Podoba się? :)
 

 
Znacie markę Claresa? Jakie są Wasze ulubione marki lakierów hybrydowych? Podobają się Wam kolory?



Ściskam!
♡♡♡


Podobne wpisy z tej kategorii

15 komentarze

  1. Czytam już wielokrotnie o tej marce i jej hybrydach no i chyba czas najwyższy się na nie skusić ;) kolorki piękne ;) u mnie aktualnie też złamany paznokieć centralnie na połowie, uderzyłam się w pracy i wszystkie poszły do obcięcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się polubiłam z tymi hybrydami. Bazę tez maja super jak dla mnie. O wiele łatwiej mi się na niej robiło niż na proteinowej z Indigo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile cudowności! Śliczne kolory, moją uwagę przykuła Copacabana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tych lakierów ani odrobinę nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam okazję poznać te hybrydy, ale nie przekonały mnie do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kilka lakierów Claresy ale zauważyłam że konsystencja między kolorami się różni (mam wszystkie z nowej formuły). Jednymi się lepiej maluję, a drugie trochę denerwują ale cóż trzeba przeboleć bo kolory piękne ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne kolory :) Nie próbowałam jeszcze produktów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się w czerwcu zaczęło dziać coś niedobrego z paznokciami. Niestety była u mnie tak duża różnorodność, że nie jestem w stanie wskazać winowajcy :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Poznałam markę i faktycznie jakość do ceny jest bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam je kiedyś w Auchan i chciałam kupić bo kolory piękne, ale były tak porozwalane po tym stoisku i poodkręcane, że zrezygnowałam. ten brudny róż bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam lakiery marki Claresa i bardzo je lubię. Są trwałe, mają piękne kolory, a do tego są sporo tańsze w porównaniu do innych firm :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście paleta bardzo soczystych barw :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne kolorki i fajnie, że się sprawdzają, ale ja nadal mam tylko jedną ulubiona marke hybryd :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zdjęłam pazurki do peracji, ale jak tylko sie pozbieram, to zaszaleję jak nigdy dotąd :) hihih

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.