Pokochaj jesień! Dlaczego to moja ulubiona pora roku? ♡

Hej!

Wiem, że wiele z Was ubolewa nad tym, że lato już się skończyło. Ja natomiast cieszę się, że nie muszę już się męczyć w upały oraz nie muszę walczyć z robactwem, a szczególnie z komarami. Lato oczywiście jest piękne, ale ja zdecydowanie wolę przejściowe pory roku. Jesień potrafi być piękna i można znaleźć w niej przyjaciółkę. Chcę Wam dziś opowiedzieć o tym, dlaczego ja dobrze czuję się jesienną porą. I jeśli jeszcze opłakujecie upalne dni, może przekonam Was do tego, że te deszczowe też mogą być wyjątkowe. I że jesień można lubić! Mam też do Was pytanie... co powiecie, na takie właśnie odejście od kosmetyków i poruszanie innych tematów w niedzielnych wpisach? :)


Miękkie ciepło!

Uwielbiam być otulana miękkimi i ciepłymi materiałami. Kocyki, swetry i bluzy z misiem zapewniają nie tylko ciepło, ale i lepsze samopoczucie. Zdecydowanie wolę ogrzewać się pod miękkimi tkaninami, niż mieć ochotę zedrzeć z siebie skórę (bo już nic innego mi nie zostało) w upalne dni. Poza tym w swetrach wygląda się naprawdę dobrze. No serio, kardigany i rozpinane sweterki pasują przecież do wielu stylizacji,a w dodatku są bardzo wygodne. Szczególnie dla osoby "plus size" (uwielbiam to określenie, ostatnimi czasy zrobiło się bardzo modne) - dodatkowo zakrywa jeszcze to i owo. A kocyk, miękki i ciepły, okaże się wybawcą w chłodne dni, kiedy jeszcze nie włączyli ogrzewania w bloku. Udowodniono, że dotykanie, głaskanie miękkich rzeczy poprawia nastrój, więc... tak, trzeba to docenić :) 


Czym pachnie jesień?

Zapachowe woski i świece to nieodzowny element mojego domowego życia. Jestem typem domatorki, to tutaj czuję się najlepiej i tworzę swoje "gniazdko". Chcę, żeby było mi jak najbardziej przyjemnie. Piękne zapachy sprawiają, że czas spędzony w domowym zaciszu jest zdecydowanie milszy, a i gościom przyjemniej się wchodzi do takiego mieszkania. Latem rzadko kiedy palę świecę, bo gęsta i upalna atmosfera nie sprzyja zapachom, które stają się po prostu męczące. Czasem porankami, czy wieczorami stawiałam na woski o lekkim, świeżym zapachu, ale nie było to z taką częstotliwością, jaką bym chciała i nie do końca te zapachy naprawdę mnie określają. Uwielbiam słodkie, ale jednocześnie odrobinę pikantne aromaty, przyprawy i mocne nuty. Przełamuję je w dni sprzątające, kiedy gości u mnie po prostu zapach bawełny i świeżego prania. Ale to właśnie jesienią mogę sobie pozwalać na ciężkie, bardziej męskie woski lub mocno przyprawione i cynamonowe aromaty. Podgrzewa to nieco atmosferę i jednocześnie dodaje charakteru wieczorom spędzonym pod kocem.


Aromatyczny świat herbat

Mamy już koc i zapachową świecę, czas na herbatę oczywiście :) Uwielbiam odkrywać nowe smaki herbat, najbardziej lubię białe i czerwone, choć staram się również często sięgać po mieszanki zielonej herbaty. Zawsze przechodząc obok herbaciarni muszę wejść po chociaż jeden nowy smak. W lato moja grupka herbat stoi opuszczona, bo jedyne co piję z herbacianych tworów to zielona herbata z miętą. A w chłodne dni mogę spełnić zachcianki i otworzyć się na nowe smaki. Rozgrzewające, mocno aromatyczne, ciepłe herbaty i mieszanki ziół - mniam! Od czasu do czasu można skusić się też na kubek gorącej czekolady. Jest ciepło i pysznie, a w dodatku herbaty mają pozytywne działanie na nasze zdrowie :) 


Makijażowe eksperymenty

Mój kolejny zarzut co do lata to rozpuszczanie się makijażu. W gorące dni najczęściej mój makijaż opierał się na kremach BB i kosmetykach kolorowych z filtrami, albo na podkładach mineralnych. Makijaż oka nie był zbyt komfortowy, bo był zwyczajnie za ciężki, a i tak w słoneczne dni oczy zakrywane były przez okulary przeciwsłoneczne. Jako miłośniczka makijażu uwielbiam się bawić i testować, a najlepiej robi się to w chłodne dni, kiedy wyjście na dwór nie równa się z powolnym rozgotowywaniem się. Brązowo-burgundowe smoky eyes lub winno-krwiste usta nie bez powodu są trendami jesieni. Wreszcie można zaszaleć i popuścić wodzę fantazji! A tak przy okazji, co powiecie na to, żeby część z moich makijażowych zabaw znalazła się na blogu?


Deszczowy wieczór? Idealnie!

I to nie żart. Osobiście mam problem z czytaniem książek, ciągle coś mnie zajmuje, odciąga, a w dodatku cierpię odrobinę na brak czasu. Takie są uroki wielu pasji z jednoczesną próbą utrzymania się :) Niemniej jednak staram się codziennie wygospodarować chociaż kilkanaście minut na minimum kilka stron. Na półce czeka wiele pozycji, na które często spoglądam z tęsknotą. Kiedy jednak pada deszcz, jest pochmurno i brzydko... do kocyka i herbaty, a zarazem pełni szczęścia, potrzebna jest tylko książka. Odkąd tylko pogoda się pogorszyła przeczytałam zdecydowanie więcej pozycji, niż przez całe wakacje. Łatwiej mi się skupić, bo nie rozpraszają mnie pomysły, a mogę na spokojnie dać się porwać w literacki świat. I nie jest mi żal "straconego" czasu, absolutnie :) Książki są magiczne.


Akcja regeneracja! 

Ostatnią kwestią, która sprawia, że przyjaźnię się z jesienią jest zmiana pielęgnacji. Latem stawiam na nawilżanie, ochronę przeciwsłoneczną i utrzymanie cery w ryzach. Jesienią mogę wreszcie porządnie zająć się stanem swojej skóry! Kwasy, olejki, glinki, bogate konsystencje i masła - regeneracja po lecie i przygotowanie na zimę! Co prawda letnia pielęgnacja była też całkiem przyjemna, a za pomocą ciekawych kosmetyków umilałam sobie upalne dni (KLIK), wolę mieć lepsze warunki i więcej możliwości. Mam nadzieję, że już za kilka tygodni stan mojej skóry zdecydowanie się poprawi. Z pewnością o efektach i produktach, które przyczyniły się do poprawy będę informować Was tutaj na bieżąco! :) 


I co, nie taka jesień straszna, prawda? Mam nadzieję, że poczuliście jesienny klimat i idziecie sobie zrobić właśnie herbatkę z pomarańczami i cynamonem :) A za co Wy doceniacie obecną porę roku? 


Ściskam!

 

Podobne wpisy z tej kategorii

17 komentarze

  1. Kocham jesień gdy jestem w domu :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio również pisałam o tym za co ja lubię jesień:).I uwielbiam ją za ciepłe kapcie,aromat herbaty,świece,mięciutki kocyk,książkę i więcej czasu dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci, że po tym poście nawet ta beznadziejna pogoda nie wydaje się taka tragiczna. Ja zwykle siedzę w ciepłym szlafroku z cieplutką herbatą i serialami jak mam czas :) Ale w makijażu muszę poeksperymentować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie cudowne zdjęcia:) Z wiekiem też polubiłam jesień. Cieply kocyk, pachnące woski i aromatyczna herbatke docenia się najbardziej, kiedy na zewnątrz pogoda nie rozpieszcza:) Jedyna wada to wychodzenie do pracy, kiedy jest jeszcze ciemno:(

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie jesień to również okazja do odpalenia wosków lub świec, zaszycia się pod kocem z ulubiona książką i kubkiem gorącej herbaty :-) ps gdzie kupiłaś ten uroczy kominek? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię jesień :) Ten klimat wieczorem, kiedy można opatulić się kocem i usiąść przy gorącej herbacie do czytania książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nadal nie jestem przekonana :P Nienawidzę zimna, dla mnie lato mogłoby trwać cały rok. Dla mnie nawet temperatura 20-25 stopni potrafi być za niska, więc co mam sądzić o takich jesiennych... brrr. Może gdybym nie była takim zmarzluchem i nie chorowała tak często, polubiłabym tę porę roku. Na razie myślami jestem na gorącej plaży i staram się udawać, że wcale nie jest deszczowo na dworze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię jesień jeśli nie pada :D Uwielbiam grube swetry, koce i szaliki i bez tego nie przetrwałabym chłodnych wieczorów ;) Gorąca herbata leje się u mnie litrami, obowiązkowo z cytrynką :) No i lubię te długie wieczory, bo w końcu mam czas aby poczytać czy nadrobić serialowe zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Luźniejsze wpisy? Taaaak! Eksperymenty makijażowe? Taaak! :D Jesień - nie. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie jesienią można sobie wziąć na luz, pootulać się, naubierać, i głowy nie zawracać nadproramowymi kilogramami. Ja tę porę roku kocham. Za to, że jest kolorowa, nostalgiczna, wyciszająca. I rozpieszczająca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem na tak na wpisy, a jesienią i zimą lubię świece,woski, a herbatki piję litrami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jakoś nigdy nie mogę się przekonać do tej pory roku, jedyne co mi się podoba to to, że dziewczyny dodają przepiękne zdjęcia jesienne ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie piękne zdjęcia <3
    Ja lubię jesień pod warunkiem, że jest kolorowo i ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie taka straszna :) Piękne zdjęcia :)
    Ja uwielbiam ten jesienny czas spędzany w domu, gorzej niestety jak trzeba wstać skoro świt i wyjść z domu. Oj, wtedy nie lubię jesieni! W dodatku teraz po 6 jest jeszcze dość ciemno :(

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię jesień, tę polską, słoneczną, złotą

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezbyt lubię jesień, ale jesień jest już okazją do odpalenia cudownie pachnących wosków - a to już lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny post :) ja kocham jesien za dlugie wieczory pod kocem i z ksiazka, badz filmem <3

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.