Matujący, długotrwały i kryjący podkład z drogerii? Tak! ♡

Hej!

Wiem, że wiele z Was nadal szuka idealnego podkładu. Nawet często mnie o to pytacie. Ja już się nauczyłam, że nie ma podkładu bez wad. Wszystko na dobrą sprawę zależy od przygotowania cery, jej stanu i problemów. Oczywiście same właściwości podkładu są tak samo istotne. Znam kilka naprawdę świetnych produktów, a ostatnio do tych najlepszych z najlepszych dołączył kolejny ulubieniec. Podkład, który zaskoczył mnie pod względem swojego krycia, matowego wykończenia i trwałości. Poznajcie L'oreal Infallible 24H Matte!



Lekka konsystencja i świetne krycie

Podkład został stworzony specjalnie dla posiadaczek cery tłustej i mieszanej. Bezolejowa formuła tworzy lekką konsystencję i szczerze mówiąc nie spodziewałam się aż tak wysokiego krycia. Producent obiecuje matowe wykończenie, ale bez efektu maski. Podoba mi się opakowanie, jakim jest wygodna tubka. Nie zawsze preferuję szklane flakony, szczególnie ciężko zabiera się je na wyjazdy. W tym przypadku na wakacje są jak znalazł :) Dostępnych jest kilka, jak nie kilkanaście kolorów (w zależności od drogerii), ja w swojej kolekcji mam aż dwa. Tak dobrze sprawdzał mi się 12 Natural Rose, że postanowiłam sięgnąć również po bardziej żółty 22 Radiant Beige. Oba odcienie muszę jednak rozjaśniać białym Mixerem z Nyx, ale do tego jestem już przyzwyczajona - ten mixer sprawia, że każdy podkład może być idealnie dobrany pod względem koloru.  



Wielkie zaskoczenie od pierwszego nałożenia

Kremową konsystencję najlepiej nakłada mi się za pomocą gąbek typu beauty blender. Można również uzyskać delikatniejszy efekt nakładając palcami. Jeśli chodzi o pędzle, to tutaj pracuje się trochę trudniej. Już od pierwszego użycia byłam bardzo zaskoczona wysokim poziomem krycia już przy pierwszej warstwie. Dodatkowo podkład już po kilkunastu sekundach zastyga na mat i na dobrą sprawę nie trzeba by używać pudru. Ja zazwyczaj jedynie delikatnie omiatam pudrem twarz, a puszkiem wklepuję więcej pudru w strefę T. Jak widzicie na zdjęciu poniżej (tak, stan mojej cery wygląda źle, ale mam "trudne dni") krycie jest naprawdę imponujące. Dodatkowo na zdjęciu nie używałam pudru.  Muszę przyznać, że z takiego efektu jestem bardzo zadowolona i nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobrze. Z podkładów L'oreal znany mi był tylko True Match, który niekoniecznie przypadł mi do gustu. Infallible do tej pory omijałam i szczerze przyznam, że żałuję, że dopiero teraz go odkryłam. Szczerze? Wolę go od Revlon Colorstay!



Nie tylko na większe wyjścia

Infallible wygrywa z Colorstay'em swoją lekkością. Przy cienkiej warstwie praktycznie nie czuć go na twarzy, a przy lepiej nawilżającym kremie pod spodem jest jeszcze bardziej komfortowy. Nie obciąża skóry i nie robi efektu maski. Spodoba się na pewno wszystkim osobom, które mają przetłuszczającą się cerę. Podkład wygląda dobrze przez naprawdę wiele godzin. Ostatnio miałam go na twarzy w podróży i przez 12 godzin sprawdzał się rewelacyjnie. Myślę, że z powodzeniem sprawdziłby się na większych imprezach, ale nie tylko. Lubię go używać na co dzień, kiedy mam sporo zajęć i potrzebuję, żeby cera wyglądała cały czas dobrze. Podkład współgra z wszystkimi kremami, które używałam pod makijaż.  Nie jest on idealny, ponieważ podkreśla dość mocno strupki, gojące się niedoskonałości itp. Można jednak to wyrównać za pomocą dobrego kremowego korektora. Ciężko uniknąć podkreślenia nierówności skóry, niestety. Mimo to bardzo się polubiłam z właściwościami podkładu. Infallible trafił do grona moich zaufanych podkładów. 

Możecie go kupić m.in. TUTAJ.


Znacie podkład L'oreal Infallible? Co o nim sądzicie? Lubicie matujące podkłady? Jakiego krycia szukacie w podkładach? Jaki podkład ostatnio Was zachwycił?



♡ ♡ ♡

Podobne wpisy z tej kategorii

24 komentarze

  1. Nie miałam jeszcze tego podkładu, ale kusił mnie już podczas ostatnich zakupów w drogerii

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zastanawiałam nad nim, ale obawiam się zapchania, jak po praktycznie każdej mojej próbie z podkładem L'Oreal.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z produktami Loreal ani trochę się nie znam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja teraz stawiam na delikatnie krycie :) albo na brak podkładu e Dobrze wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię ten podkład właśnie za długotrwałość i zmatowienie :) ostatnio łączę go z podkładem z Essence Camouflage 2w1 i również wygląda przepięknie zyskując dodatkowe krycie bez efektu maski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie wyrównał koloryt, może się skuszę po lecie (obecnie używam tylko korektora pod same oczy, a na twarz pudru kolorowego, w celu wyrównania kolorytu), koleżanka również mi go polecała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go bardzo dobrze znam i uwielbiam ;) Mogę nawet rzec że to najlepszy podkład jaki miałam. Zakupiony nawet zapas. Aktualnie w lato po niego nie sięgam za często, chyba że od większej imprezy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kojarzę ten podkład, ale nigdy go nie próbowałam, u mnie bez mixera nie dałoby rady - panie w Sephorze jak mnie widzą i jak słyszą " dobór podkładu" to ręce załamują, w douglasie nie lepiej. Colorstay to mój koszmarek - jest dla mnie za ciężki, ale kiedy wypróbuje go, zakupię tylko mixer/rozjaśniacz i możę i u mnie da radę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tego podkładu, bo zbiera mnóstwo pozytywnych recenzji. Na pewno kupię, jak trafi się jakaś fajna promocja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie podkłady z L'oreal są za ciezkie :/

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawi mnie, fajnie kryje

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam go i jakoś mnie nie zainteresował, ale widzę, że jednak jest wart uwagi. Krycie bardzo ładne, chociaż pewnie byłby dla mnie nieco za ciemny. A bawić z rozjaśnianiem zazwyczaj mi się nie chce (taki ze mnie leniuszek). Za dużo mam podkładów, a tylko jedną twarz, więc nie wiem, czy go kiedyś kupię, ale jeśli akurat będę potrzebować czegoś nowego, to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo rzadko używam podkładów, ale ten faktycznie daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo kusił mnie ten podkład, kiedy jeszcze moja cera mocniej się przetłuszczała. Pamiętam jednak, że nie mogłam dobrać sobie w drogerii odcienia - nawet najjaśniejszy był dla mnie za ciemny, a poza tym, za różowy :C Szkoda, bo lubię kosmetyki Loreal.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ma super kryjace i matujące wlaściwości..dobry dla cer z nadmiarem sebum

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładnie wygląda on na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie się prezentuje ten podkład. Kryje idealnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie raczej niestety za ciemny :( Niby mam czym rozjaśnić, ale - kurczę - nie chce mi się :P I tak wszystko już muszę rozjaśniać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja byłam mega sceptycznie nastawiona, a teraz go uwielbiam nawet odcień natural rose o dziwo mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.