Amazońskie złoto w podkładzie? Mój nowy mineralny ulubieniec! ♡

Hej!

Lato to mój ulubiony okres na noszenie podkładów mineralnych. Cenię sobie lekkość i komfort, ale jednocześnie potrzebuję zakryć pewnych nieprzyjaciół, którzy regularnie przesiadują na mojej cerze. Minerały zapewniają mi jedno i drugie, przy czym dodatkowo mam pewność, że cera nie jest zbyt obciążona przez warstwę podkładu i pudru. Od kilku miesięcy wśród moich podkładów mineralnych króluje marka, o której na blogu chyba jeszcze Wam nie pisałam. Podkład pojawił się już w majowych ulubieńcach, ale dzisiaj przychodzę z bardziej obszerną recenzją. Poznajcie markę Pixie Cosmetics!



Pixie Cosmetics to polska marka oferująca mineralne kosmetyki do makijażu oraz całkiem ciekawy wybór pędzli. Jakiś czas temu design marki został odświeżony i wypuścili nową serię podkładów. Design bardzo mi się podoba - prosty i minimalistyczny, z akcentem błękitu, który bardzo lubię. Jeżeli chodzi o podkłady mineralne to mamy do wyboru dwie serie, które wzbogacone zostały ciekawymi składnikami. Pierwsza z nich to Minerals Love Botanicals, w której mineralny skład otrzymał towarzyszy w postaci pudru bambusowego  i mączki owsianej. Druga, najnowsza seria to Amazon Gold, która zawiera w sobie złoto. I właśnie po podkład z tej drugiej serii sięgnęłam. Wybrałam opcję zestawu: podkład z pędzlem flat top, która wychodzi korzystnie cenowo.


Flat Top Buffing Brush

Pozwólcie, że zacznę od pędzla. Przede wszystkim pędzle mają piękne opakowania - cały design opakowań Pixie przypomina mi tajemniczy ogród. Czarno-niebieskie syntetyczne włosie duo fiber wygląda bardzo ciekawie. Pędzel jest solidnie wykonany, ma błyszczący, gruby trzon, który dobrze leży w dłoniach. Po kilkunastu myciach włosie wygląda nadal jak przed pierwszym użyciem, a włoski nie wypadają. W dodatku myje się go bardzo łatwo - i z podkładu mineralnego i z płynnego. Pędzel jest wygodny, najczęściej nakładam nim podkład za pomocą krótkich pociągnięć. Uzyskuję wtedy największe krycie podkładu. Dodatkowo do mojego typu cery taki pędzel jest bardziej odpowiedni, niż dający często bardziej delikatny efekt pędzel kabuki. Czy jest warty swojej ceny? Z bólem serca, bo cena jest niemała, muszę przyznać, że owszem. Nie mam mu nic do zarzucenia, napis nie starł się ani trochę, a pędzel nawet po kilku miesiącach użytkowania jest w stanie idealnym.



Amazon Gold Mineral Foundation

Podkład Amazon Gold zamówiłam najpierw w kilku wersjach kolorystycznych jako próbki i Wam też to polecam. Przyznam szczerze, że najbardziej odpowiadała mi zrobiona przeze mnie mieszanka kilku odcieni i co ciekawe od niedawna w sklepie dostępna jest opcja wymieszania sobie podkładu! Można zamówić kilka kolorów w torebeczkach strunowych oraz śliczne opakowanie i wymieszać odpowiedni dla nas kolor KLIK. Świetny pomysł i już teraz wiem, że kiedy wykończę obecny słoiczek podkładu na pewno z niego skorzystam. Ja dla siebie wybrałam Almond Milk, który jest bardzo jasnym odcieniem wpadającym w żółte tony. Porównam Wam kolor z kilkoma innymi podkładami.




Z podkładem mineralnym trzeba umieć się zaprzyjaźnić. Nie zawsze wygląda dobrze, nie w każdym połączeniu (z pielęgnacją) sobie radzi. Polecam tutaj film Czarszki, która wyczerpała chyba ten temat. Pixie nie sprawdza mi się ze zbyt dużą ilością pielęgnacji. Ewentualnie muszę odczekać 2 godziny i dopiero nałożyć podkład. Najlepiej wygląda na cerze po samym toniku i esencji. Nakładając sposobem krótkich pociągnięć i kilku cienkich warstw podkład daje praktycznie pełne krycie. Nie robi plam i rozprowadza się naprawdę bezproblemowo. Od razu zauważalne jest wygładzenie cery - przy kilku warstwach prawie jak u porcelanowej lalki! Niezbędne będzie zatem konturowanie i mgiełka na koniec makijażu, która zdejmie "pudrowość". Zazwyczaj daję podkładowi jeszcze 15-30 min na to, żeby ładnie scalił się z cerą i dopiero przechodzę do dalszego makijażu.





przed / po

Czy pudruję? Tak! Mam cerę przetłuszczającą się w strefie T i bez pudru mogłabym szybko przemienić się w kulę dyskotekową. Pudruję jednak delikatnym pudrem ryżowym przy pomocy pędzla, nie puszku tak jak przy podkładach klasycznych. Pixie zaskoczył mnie trwałością, o czym już kiedyś chwaliłam się na instastory. Potrafi wyglądać na cerze naprawdę dobrze przez ponad 12 godzin! To mój rekordzista wśród minerałów i od razu wskoczył na pierwszą pozycję w moim rankingu. Podkład Pixie sprawia, że cera wygląda nieskazitelnie, ale jednocześnie bardzo naturalnie i promiennie. Mam wrażenie, że zawartość złota wpływa na kremowość konsystencji. Jednocześnie podkładu praktycznie w ogóle nie czuć na skórze, jest bardzo lekki. Nie zbiera się w zmarszczkach, ale trzeba pamiętać o niedotykaniu twarzy, bo może się wytrzeć. Póki co to mój ulubiony letni podkład i czuję, że będzie towarzyszył mi do końca ciepłych dni. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was do wypróbowania samemu i zamówienia chociażby próbek :) Z pewnością znajdziecie kolor dla siebie, jest ich ponad 40!




Znacie Pixie Cosmetics? Używacie podkładów mineralnych? Jak podoba się Wam pędzel?



Ściskam! 
♡ ♡ ♡  

Podobne wpisy z tej kategorii

27 komentarze

  1. Z marki Pixie miałam jedynie korektory pod oczy, które bardzo lubiłam, do tego stopnia, że zużyłam już całkowicie 2/4 odcieni, które posiadałam :D Jestem zaskoczona jego kryciem! Wygląda pięknie na skórze!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten korektor dostałam już przeterminowany, więc nie używałam :C

      Usuń
  2. Mi się właśnie skończył od nich podkład. Jeden z lepszych mineralnych jakie miałam

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę, ale ładnie wygląda na buzi! :)Ja jeszcze nie miałam minerałków, ale jak widzę jakie efekty dają to mam coraz większą ochotę wypróbowac jakiegoś podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, mogą zaskoczyć :)

      Usuń
  4. Znam i lubię podkład Pixie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji używać podkładów mineralnych tej marki, ale widzę że są godne uwagi

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne krycie ma ten podkład <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Pixie nie miałam jeszcze nic. W sumie marka bardzo kusząca :) ale obecnie mam trochę produktów na ten typ i póki co nie inwestuje w nowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Długo używałam właśnie Amazon Gold w odcieniu Almond Milk i go lubiłam. Z tym pędzlem czuję ogromny niesmak... Mam go. Uwielbiam go. Jest świetnie wykonany. Wygląda na to że będzie świetnie służył przez lata. Ale do jasnej cholery, on kiedyś kosztował ok. 70 zł w cenie regularnej. Pixie sobie nagle podniosło cenę, za przeproszeniem, z dupy, o 100%! Kompletnie tego nie pojmuję i budzi to we mnie ogromny niesmak. O kilka złotych - ok, wzrost kosztów, ceny wszystkiego rosną i takie tam. Ale nie o 100%... Kupiłam go już po podwyżce, jak zrobili raz -50% (więc znowu kosztował tyle co kiedyś normalnie), wtedy szybko go kliknęłam, uznałam, że to ostatnia szansa dla mnie... Ogólnie do Pixie mam chłodny stosunek, kiedyś mieli małą marketingową aferę na własne życzenie, ta sytuacja z pędzlem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie coś mi się wydawało, że kiedyś był tańszy! To bardzo przykre, szkoda, że tak działają... :c

      Usuń
    2. Tańszy to mało powiedziane :D Zrozumiałabym z 70 do 80 czy jakoś tak, wszystko drożeje. Ale nie z 70 na 140... :( A jeszcze na wizażu była jakaś publiczna afera bo dziewczyna napisała recenzję uwzględniającą plusy i minusy, po prostu szczerą, normalną. Chyba dostała produkty do testów, więc liczyli na same superlatywy i publicznie na forum zaczęli wyciągać brudy że im się to nie podoba :< To już było jakiś czas temu więc nie pamiętam w 100% sytuacji, ale w ten sposób mi utkwiła w pamięci. W ogóle kiedyś oni już zniknęli z rynku i dopiero po jakimś czasie wrócili, nie wiem w sumie czemu. Więc mimo, że produkty są dobrej jakości - lubię podkład, lubię pędzel, lubię kremowy korektor, to jakoś tak do ich ogólnego funkcjonowania nie jestem przekonana.

      Usuń
    3. Może dlatego zniknęli, takie rzeczy raczej pozostają na długo w pamięci. Tego nie pamiętam, skusiłam się tylko, bo czytałam pozytywne opinie :c Trochę to wszystko kiepsko wygląda :c

      Usuń
    4. Zniknęli jeszcze przed tą sytuacją. No kiepsko, kiepsko. Dobra, już nie truję :*

      Usuń
    5. O kurczę, pierwsze słyszę. Strasznie to słabe z ich strony :/

      Usuń
  9. Krycie świetne, ale ja tych żółtych tonów niestety nie widzę. Ale jak to dostałaś przeterminowany korektor? Ja mam od Pixie tą drugą wersję podkładu i jest niezła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie dostałam bezpośrednio od Pixie, tylko jako gratis od pewnej drogerii internetowej, ale myślę, że te korektory powinny być już wyrzucone :) Hmmm w sumie to tak jasny podkład, że jest prawie biały przy innych :D

      Usuń
  10. Miałam ten podkład, ale z niewiadomych powodów kompletnie się u mnie nie sprawdził ;/ Nawet przypudrowany i nakładany bez kremu po pół godziny wyglądał tragicznie, świecił się i warzył. Chyba nie współgra z moją cerą, bo z Annabelle Minerals w kryjącej wersji nie mam żadnego problemu, po 12h wygląda dalej w porządku. Ale kolor Almond Milk dla mnie jest idealny, w AM tak dobrze nie mogę koloru dobrać. Zawsze coś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie właśnie AM kryjący robi tragedię na twarzy i schodzi po 2 h w brzydkich plamach :D

      Usuń
  11. Nie miałam produktów Pixie, ale minerały bardzo polubiłam. Tak pisałaś na początku - latem sprawdzają się super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor złotego mineralnego fundamentu amazonu wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, u Ciebie prezentuje się pięknie. Jeżeli o mnie chodzi, wolę bardziej rozświetlające wykończenie, ni eprzepadam za mocnym kryciem i matem :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam właśnie że pixie są jeszcze lepsze niż LL, choć jestem miłośniczką właśnie tych drugich, możliwe że kiedyś wypróbuję bo lubię minerały :) a o pędzlu czytam już któryś raz i każda opinia zachęca

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.