Woda, rosa i akwarelki, czyli idealne wiosenne zapachy Kringle Candle ♡

Hej!

Wraz ze zmianą pory roku zmieniają się również moje preferencje zapachowe. Jesienią i zimą uwielbiam zapachy ciężkie, otulające i ciepłe. Wiosną stawiam na świeżość, słodycz i orzeźwienie. Przez jakiś czas szukałam wosków, które idealnie wpiszą się w wiosenny klimat. Nie przepadam za kwiatowymi zapachami, w związku z czym postawiłam na świeżość i czystość. Bawełna i pranie odrobinę mi się przejadły, ale znalazłam trzy bardzo interesujące propozycje, które zaciekawiły mnie swoimi opisami. I trafiłam w dziesiątkę, bo cała trójka zauroczyła mnie swoimi nietypowymi aromatami. Wiem, że ciężko opisuje się zapachy, ale postaram się zrobić to jak najdokładniej. Poznajcie moich wiosennych ulubieńców z serii domowych zapachów!



Rosa o poranku, czyli Kringle Candle Dewdrops

Wyobraźcie sobie letni, słoneczny poranek. Zapach ogrodu, trawy z delikatną rosą. Czyste, bezchmurne niebo i słodkie ciepło - to jest właśnie zapach Dewdrops. Jest to zapach, w którym wyczuwalna jest słodycz, która nie jest jednak nachalna. Wosk może palić się, dopóki tealight sam nie zgaśnie i przez ten czas ani razu nie dusi i nie przeszkadza. Wyraźnie czuć w wosku rośliny i kwiaty, ale właśnie te wiosenne i bardziej polne. Do tego ciepły wiosenny wiatr i kilka kropel słodkiej rosy. Czy to nie brzmi bajecznie? Tak, ten zapach zabiera w bajkową krainę, pozwala fantazjować i marzyć. Dewdrops to buchająca ciepłem, aromatyczna mieszanka roślinnej świeżości, która zamieni każde mieszkanie w wyjątkowe miejsce. Polecam szczególnie na dobry początek dnia :)


Jak pachną farbki wodne? Kringle Candle Watercolors

To pytanie nurtowało mnie już od dawna, bo zapach pojawiał się na wielu blogach i ciągle mnie "prześladował". Okazuje się, że akwarelki pachną kwiatami, watą cukrową i porcją kwaśnych żelek. To zapach szalenie optymistyczny, który wprawia w dobry nastrój nawet w deszczowy dzień. Mimo, iż brzmi cukierkowo to nie jest to zapach nachalny, ponieważ przełamany jest kwaskową nutą. Moim zdaniem to aromaty nie tylko na ciepłe miesiące, bo przyjemnie otulą i odświeżą mieszkanie nawet w chłodniejszym okresie i będzie to przyjemne. Moim zdaniem to świetna opcja na poprawę nastroju (jako dodatek do lodów waniliowych i dobrej książki/filmu). Nie uważam jednak, aby był to zapach codzienny. Mam wrażenie, że zbyt często używany szybko by mi się znudził, a może nawet i odrobinę by przeszkadzał. Wiadomo, ze słodyczami należy znać umiar :)


Zapach lazurowego wybrzeża, Kringle Candle Aqua

Gorące lato, nagrzany piasek i turkusowa, przezroczysta woda. Powiew świeżego wiatru i tropikalny orzeźwiający drink. To właśnie Aqua - zapach petarda! To mój zdecydowany faworyt spośród całej trójki i największe zaskoczenie. Idealny balans pomiędzy słodkością a świeżością. Dodatkowo wyczuwalna jest subtelna cytrusowa nuta. To zapach beztroski i relaksu. Jest bardzo wyjątkowy, zauroczył mnie na tyle, że pewnie zdecyduję się na dużą świecę. Nie sądzę, aby szybko mi się znudził, jest w nim coś tajemniczego i uwodzicielskiego... Może jakaś męska nuta? Letni romans? Tak, zdecydowanie ten zapach skrywa w sobie coś niezwykłego. Uzależnia na tyle, że mam ochotę wąchać go bez przerwy. Chcę takie perfumy! Czy tylko ja chciałabym, żeby producenci wosków swoje zapachy zamknęli we flakonach do noszenia na sobie? Aqua to zapach wielopoziomowy, za każdym razem odkrywam w nim inne nuty. Morska słodka bryza otula i orzeźwia jednocześnie - będzie idealny zarówno w dzień, jak i na wieczór. Ach... chciałabym móc przekazać Wam przez monitor zapach!


Wspięłam się dziś na wyżyny metafor, jeśli chodzi o opisywanie zapachów i mam nadzieję, że potraficie wczuć się w przedstawione przeze mnie klimaty :) Który zapach jest Wam znany? A który chcecie poznać? Czy jest jakiś podobny, który możecie mi polecić? 
 
 
 
 ♡ ♡ ♡

Podobne wpisy z tej kategorii

23 komentarze

  1. Myślę że mogłyby mi się spodobać

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ich, ale nie ukrywam, sprawiłaś, że chciałabym je poznać :). Szczególnie jakoś do mnie przemawiają farbki wodne, choć i rosa mocno mnie zainteresowała. Najmniej chyba ostatnia pozycja, choć może i bym się zdziwiła, gdybym poznała :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Akwarele to zdecydowanie bardzo dziwna nazwa - zapach mocno intryguje. Przyznam, że świeczki wyglądają ciekawie - oprawę graficzną mają na plus.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oleńko, znam dwa z trzech, nie miałam w swoich zapasach jeszcze tylko wody. Zapachy opisane moim zdaniem trafnie i zachęcająco. Ja mogę Ci polecić z Kringle Oak & Fig i nie pamiętam w tej chwili jak się nazywał, ale zapach maków - cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerabiałam te zapachy w zeszłym roku i z całej trójki najbardziej lubię Watercolors

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie opisałaś zapachy, jestem skuszona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam akwarelki i bardzo je lubię, ale z chęcią wypróbuję rosę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam żadnego z tych zapachów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy ich nie miałam ale myślę że wreszcie się skuszę na chociaż jedną wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Watercolors jest bardzo ładnym zapachem :) Ciekawi mnie Dewdrops, mam nadzieję że nie zapomnę o nim przy kolejnych świecowych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam okazję poznac Watercolors. Przyjemny zapach, nie duszący ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie bym powąchała ;)Póki co moim zdecydowanym faworytem tej firmy ,zwłaszcza gdy na dworze zimno jest zapach czekolady .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię czekoladowe zapachy :)

      Usuń
  13. może i ja po takim czarującym wpisie zdecyduję się na Watercolors...

    OdpowiedzUsuń
  14. Aqua na pewno by mi się spodobał :) Dotychczas miałam tylko woski z Yankee :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.