Porcja herbatki dla skóry, czyli Etude House Bubble Tea Sleeping Pack ♡

Hej!

Pierwsze dni ciepła w tym roku mamy już za sobą, a czekają nas jeszcze porządne upały. Nie wiem jak wy, ale ja w takie dni marzę o czymś fancy do picia - koktajle, shake, frappe i...bubble tea. Co ciekawe nasza skóra w ciepłe dni marzy o tym samym. O koktajlu nawilżającym, który będzie zapobiegał przesuszeniu. W tej roli genialnie sprawdzają się maski całonocne, w których prym wiodą oczywiście marki koreańskie. Opowiadałam Wam już o kilku takich maskach, ale dziś przyszedł czas na produkt wyjątkowy. Truskawkowa Bubble Tea od Etude House bez wątpienia nie należy do zwyczajnych i już na pierwszy rzut oka kojarzy się z orzeźwieniem.
 

Opakowanie to oczywiście przezroczysty kubeczek, przez który widać produkt. Dołączona jest wysoka łyżeczka, która ułatwia wydobycie kuleczek z dna. Design opakowania oczywiście bardzo do mnie przemawia - musicie przyznać, ze jest uroczy. Różowa galaretowata konsystencja ma zapach soku z truskawek. Z prawdziwych truskawek, nie jest to chemiczny zapach. W składzie znajduje się ekstrakt z truskawek, z cytryny i z maliny moroszki. Maseczka ma działanie silnie nawilżające i rozjaśniajace. Producent obiecuje, że cera po przebudzeniu będzie promienista i gładka. Jeżeli chodzi o aplikację, to zalecane jest aby oprócz samego żelu nałożyć jeszcze jedną kuleczkę. Taka porcja wystarcza na całą twarz i szyję. Pod wpływem ciepła skóry żelowa formuła się rozpływa, a kuleczka pęka i daje się wmasować w skórę.


Maska już w chwili aplikacji przynosi skórze przyjemne orzeźwienie i wyczuwalny jest "mokry" chłodek. Szybko się wchłania, ale pozostawia uczucie mokrej skóry. Nie ma też powodów do obaw - maska nie brudzi poduszek, ani ubrań. Myślę, że będzie letnim ideałem i będzie przynosiła ulgę po upalnym dniu. Tak, to będzie najczęściej używana przeze mnie maska latem, miodek sprawdza się lepiej jednak w zimniejsze dni. Ale przechodząc do działania muszę przyznać, że obietnice producenta (które nie były zbyt wygórowane) zostały spełnione. Skóra aż pęka z nawilżenia i wygląda naprawdę ładnie. Wyeliminowane są wszelkie suche skórki, a skóra rzeczywiście promienieje i wygląda świeżo. Polecam stosowanie dzień przed większym wyjściem - na tak przygotowanej skórze podkład trzyma się lepiej i dłużej.
 

 
Dzięki swojej żelowej i lekkiej konsystencji maska nie powoduje zapychania cery. W żaden sposób mnie nie obciążyła, nie uczuliła i nie zrobiła krzywdy. Wspominam o tym, ponieważ skład nie jest idealny - mamy tutaj chociażby kilka PEGów, a dokładnie emolienty, które dbają o konsystencję i o brak lepkości na skórze. Mimo to uważam ten produkt za naprawdę dobry i przyjemny. Używam jej raz na tydzień, kiedy widzę, że moja skóra jest w gorszym stanie. Traktuję ją jako formę doładowania i zastrzyku nawilżenia. Miłe urozmaicenie dla glinek i masek w płachcie. Bardzo ją lubię, ale nie jest to produkt zachwycający i fenomenalny. Brakuje mi tu jeszcze kilku ekstraktów, które bardziej dbałyby o odżywienie skóry. Ale cóż... nadrabia świetnym wyglądem ;)


Maskę możecie w dobrej cenie kupić na Jolse, o tutaj. Dostępna jest jeszcze w innych wersjach "smakowych" :) 

Co sądzicie o herbacianej masce? Jak podoba się Wam forma maseczki w kulkach a'la tapioka? Używaliście? A może macie ochotę?



 ♡ ♡ ♡

Podobne wpisy z tej kategorii

38 komentarze

  1. Ja musze najpierw wykorzystać to co mam, ale te herbatki wyglądają super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się akurat kończyła moja miodowa maseczka z Cosrx :)

      Usuń
  2. Uwielbiam pięknie wyglądające kosmetyki a te kojarzące się z jedzeniem to dodatkowy plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, a oglądając te koreańskie można naprawdę popłynąć! :D

      Usuń
  3. Wygląda obłędnie! Lubię efekt mokrej skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale rewelacja :) wygląda nieźle :) czuję się skuszona!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście wygląda naprawdę genialnie, ale ja ogólnie uwielbiam tego typu fantazyjne formy kosmetyków i nie skłamię jeśli napiszę, że zdarzyło mi się nieraz kupić coś tylko dlatego, że wygląd mnie zachwycił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy zgrzeszył kiedyś w ten sposób :D

      Usuń
  6. Wygląd ma super - słyszałam mieszane opinie o tej serii dlatego też nie próbowałam jej jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo generalnie szału nie ma, ale ta z tego co wiem jest najlepiej nawilżająca :) I rzeczywiście ją polubiłam.

      Usuń
  7. Wygląda rewelacyjnie muszę przyznać :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bałabym się, że ją zjem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez obaw, niestety nie smakuje dobrze :D

      Usuń
  9. o jacie, jak to cudnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojjj, ależ to pięknie i smakowicie wygląda :) Jestem na słodyczowej diecie, więc z przyjemnością sobie patrzę ;) hihih

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie to już samym wyglądem kupuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. He, jak ja bym to wypiła! No ale maska to maska, dosyć ciekawe opakowanie, piękny zapach i działanie - coś co pokusi każdą kobietę! Nawet tą, która nie przepada za masą kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) a picia nie polecam :P

      Usuń
  13. Design tej maski to mistrzostwo świata. I jeszcze ta łyżeczka i kuleczki... Piękne opakowanie! Też właśnie słyszałam, że cudów nie robi, ale Etude House ogółem nie słynie z produktów pielęgnacyjnych. Nawilżenie i zapach truskawek to też przyjemne sprawy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze podziwiam :) Za to kolorówka jest fajna, mam bardzo fajny krem CC :)

      Usuń
  14. Nie słyszałam wcześniej o tym produkcie i muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś. :) Dodatkowo opakowanie i formuła, no cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja skóra też potrzebuje od czasu do czasu takiego zastrzyku nawilżenia, więc coś już przeczuwam, że się skuszę i kupię Bubble Tea. Opakowanie bajeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maska na starcie kupuje mnie swoim wyglądam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę ją mieć! A zaraz idę do sklepu po sorbet truskawkowy, bo aż mi ślinianki zaczęły pracować. <3

    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Opakowanie super, aż mam ochotę na jakieś smoothie :) Myślę, że ta wersja lub zielona herbata najbardziej by mi podpasowały. Jak na razie nie testowałam jeszcze żadnej maski całonocnej, ta wydaje się być fajna, skoro szybko się wchłania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam, kiedyś maski całonocne kojarzyły mi się z oblepieniem, ale nic bardziej mylnego :)

      Usuń
  19. Co sądzę ?Ona wygląda tak uroczo i słodko ,że bym ją skonsumować chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie kosmetyki - dobrze działające i bosko wyglądające :) chyba się skuszę na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też lubię jak te dwie cechy idą w parze :)

      Usuń
  21. Chciałabym ją wypróbować :) prezentuje się naprawdę cudnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.