Oczyszczenie bez piany, czyli olejkowa kąpiel z Evree ♡

Hej!

W oczyszczaniu twarzy i ciała większość z nas przyzwyczajona jest do gęstej piany. Warto jednak pamiętać, że ta piana najczęściej spowodowana jest obecnością SLS-ów. Sporo osób stara się ich unikać, ponieważ potrafią przesuszyć skórę, a nawet wywołać podrażnienia. Z pomocą przychodzą tutaj naturalne składy i nawilżające olejki, a na to wpadła marka Evree przygotowując swoje olejki pod prysznic. Jak sprawdza się taka konsystencja i czy się z nią polubiłam?




Produkty Multuoils Bomb kojarzą mi się z ogromną, odżywczą dawką nawilżenia dla skóry. W składzie dominują oczywiście olejki: makadamia, sojowy i oliwkowy. Producent zapewnia o regeneracji i wygładzeniu skóry oraz o jej dogłębnym nawilżeniu. Jednocześnie produkt ma być myjący, a zatem powinien dobrze oczyszczać. Muszę przyznać, że już pierwsze użycie było dla mnie dość dziwne. Olejek jest dość specyficznym produktem myjącym. Ma płynną konsystencję i jest bardzo tłusty, przez co miałam wrażenie, że oblewam się po prostu olejem. Trzeba przyznać, ze jest bardzo łagodny i raczej nie powinien podrażniać. Pod wpływem wody produkt zmienia się w mleczną substancję, dzięki czemu łatwiej go spłukać. I już... no właśnie, i co? Nie było fajerwerków, nie było gęstej-mega-pianki, nawet zapach jest neutralny. Zauważyłam jednak, że skóra jest na tyle gładka i miękka, że niepotrzebne mi są żadne dalsze balsamy czy masła do ciała. Przy każdym kolejnym używaniu uczucie komfortu stale mi towarzyszyło. Olejek rzeczywiście nawilża i cóż - na pewno myje, choć jest to dość specyficzny proces.



Zielona seria poświęcona jest ujędrnianiu i wyszczuplaniu ciała. Tutaj skład jest podobny jak u pomarańczowego brata, ale zamiast olejku makadamia króluje perilla. W tym przypadku wyczuwalny już jest subtelny, orzeźwiający zapach, co zdecydowanie jest jego zaletą. I to właśnie przez zapach tej wersji używałam częściej. Pod względem mycia ciała absolutnie nic się nie zmienia, nadal jest to łagodna kąpiel z tłustą konsystencją. I to właśnie ta olejkowa formuła sprawia, że mamy wrażenie niepełnej czystości. Mija ono dopiero po kilku użyciach i można się do tego przyzwyczaić. Tak jak w przypadku Multi Bomb wyczuwalne jest mocne odżywienie i nawilżenie, a skóra po kąpieli jest miękka, wygładzona i przyjemna w dotyku. Jeżeli chodzi o działanie slim - absolutnie takiego nie zauważyłam. Marne są szanse, że olejek do kąpieli zapewni nam super sylwetkę, ale pewnie przyczynia się do ujędrnienia ciała. Niezbędne będą jednak peeling i balsam do ciała do kompletu. Oczywiście nie wspominając o diecie i aktywności fizycznej :)


Tak jak wcześniej wspomniałam, olejki do kąpieli są specyficznymi produktami. O ile ich właściwości są naprawdę przyjemne - nawilżona, wygładzona i miękka skóra, tak sama formuła nie do końca do mnie przemawia. Myślę natomiast, że będzie to idealne rozwiązanie dla osób, które mają bardzo suchą skórę, skłonną do podrażnień i silnych przesuszeń. Koniecznie wypróbujcie, bo bardzo prawdopodobne jest, że olejki będą dla was wybawieniem! Ja polubiłam ich działanie, ale używam ich od jakiegoś czasu sporadycznie, jako urozmaicenie kąpieli, albo kiedy się spieszę i nie mam czasu na używanie innych nawilżaczy. Za mocno przyzwyczaiłam się do piany i pięknych zapachów, jak widać ciężko przekonać mnie do czegoś innego. Za to z czystym sumieniem mogę polecić Wam peelingi do ciała z tej samej serii - są naprawdę świetne. Podobnie jak olejki, ale nie myjące, a nawilżające. Pod prysznicem zostanę jednak z pianą :)


Stosowaliście olejki pod prysznic Evree? Co o nich sądzicie? Przemawia do Was taka tłuściutka formuła? :) 



 ♡ ♡ ♡

Podobne wpisy z tej kategorii

35 komentarze

  1. Mam podobnie jak Ty - piana i zapachy są dla mnie ważne, dlatego prawdopodobnie nie byłabym zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż ten zielony olejek nawet przyjemnie pachnie :)

      Usuń
  2. Mam suchą skórę, więc chętnie sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam olejki Evree ale akurat tych nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te do pielęgnacji ciała też bardzo lubię :)

      Usuń
  4. Ja chyba z chęcią bym je wypróbowała, zwłaszcza ze moja skóra jeszcze nie jest super nawilżona, a swoją drogą ja też uwielbiam mocne zapachy w produktach myjących i bez piany się nie obejdzie, ale właśnie zdałam sobie sprawę ze przecież to dzięki np.sls mamy ten efekt, a one wysuszaja...musze zmienić przyzwyczajenia i zobaczyć czy to coś da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to racja, też myślałam o tym w ten sposób :) Postaram się łączyć z żelem :)

      Usuń
  5. widzę, że olejki idealne dla mojej suchej skóry, kupię sobie wersję zieloną :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie kiedyś nawet sprawdzał się olejek z nivea, który o dziwo lubiłam, po nałożeniu tworzy piankę i skóra była gładka :) tych nie znam, ale obecnie raczej sięgam po olejek po umyciu albo masło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś podobnego mam z Rituals :) Rozumiem, to wersja bardziej dla leniwych :D

      Usuń
  7. Moja Mama ostatnio wspominała, że ma suchą skórę po kąpieli i przydałby się jej olejek. Chyba już wiem co jej polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, to coś dla mnie :) Swego czasu lubiłam taki olejek marki Nivea, również ten sławny z Isany bardzo mi odpowiadał :) Ich zapachy kojarzą mi się z wakacjami ❤ Przy okazji sięgnę z ciekawości po któryś z tych dwóch z Evree, moja sucha skóra powinna być mi wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze Ty, jako fanka naturalnych składów, to powinnaś być naprawdę zadowolona :)

      Usuń
  9. jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować, ale miałam zwykły olejek do ciała Multioils Bomb, który uwielbiałam. Przede wszystkim za zapach i za to, ze moja skóra była fajnie napięta, wygładzona i sprężysta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olu jeśli nie do końca jesteś przekonana do olejków, zawsze możesz na dłoni zmieszać olejek z żelem pod prysznic, w dowolnej proporcji. Dzięki temu będziesz miała dużo bardziej odżywczy żel i trochę dobroci z olejku powinno na skórze zostać (część oczywiście zmyje SLS z żelu).

    Ja ostatnio zastanawiałam się nad tymi olejkami a olejkiem Isany i w końcu kupiłam Isanę (nawet już nie pamiętam czemu). Przy następnej wizycie w PL może wypróbuję Evree?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę, na pewno będę tak robić :) Warto, generalnie markę Evree bardzo lubię, mają fajne produkty o naprawdę dobrych składach.

      Usuń
  11. Nie używałam jeszcze nic tej marki, chociaż trochę obawiam się że mogłabym się z nimi nie polubić. Ale zamówiłam sobie peeling do ust i jestem ciekawa jak się spisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że peeling też mnie kusi, bo uwielbiam wszelkie produkty do ust ^^

      Usuń
  12. Miałam wersję Slim. Tragedia. Mało wydajny, nie domywa, w dodatku dostałam zapalenia mieszków włosowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, współczuję :( u mnie nic takiego na szczęście nie miało miejsca...

      Usuń
  13. chętnie wypróbuję, bo często zapominam o balsamie, a przydałoby się zadbać o nawilżenie ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się po prostu czasem nie chce czekać, żeby móc się ubrać, jestem zmarzlakiem :P

      Usuń
  14. Nie stosowałam jeszcze tych olejków, ale mam bardzo suchą skórę więc wypróbuję :) Jakoś się ostatnio zaniedbałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj, szybko zregenerują skórę :)

      Usuń
  15. Ja też z tych piano i zapacholubnych jeśli chodzi o kąpiel. I choć domyślam się, że olejki lepsze dla skóry to zostanę przy żelach, za to kocham inne produkty od Evree i właśnie zamówiłam czarną maske no bo jak tu się oprzeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba będę łączyć właśnie żele z olejkami :) Oj ta czarna maska to mnie kusi i kusi, muszę ją upolować :)

      Usuń
  16. Miałam wersję Super Slim i fajnie się spisywała, ale na zmianę z żelem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam olejki pod prysznic! Jakiś mi kąpiel zdecydowanie mocniej umilają. O tych jeszcze nie słyszałam. Niemniej hm, zawsze mam wrażenie, że olejki i tak nie nawilżają wystarczająco, więc później muszę użyć masła do ciała czy innego nawilżacza.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.