Idealny kandydat na męża, czyli Meet Matt(e) Trimony i the Balm ♡

Hej!

Od dawna mnie do siebie zachęcał, wysyłał uśmiechy i kusił. Widziałam jak korzystały z niego kobiety i były bardzo zadowolone... Onieśmielający szatyn o pięknych oczach - Matt. Czy to tylko romans, czy związek na całe życie? Cóż, wydaje mi się, że Matt jest idealnym kandydatem na męża. I cały czas mam na myśli paletkę cieni do powiek :) Meet Matt(e) Trimony to moim zdaniem jedna z ciekawszych palet marki theBalm. Piękne połączenie ciepłych matowych odcieni aż prosi się o tworzenie makijaży. Dziś przedstawię Wam jej możliwości i przy okazji dodam kilka słów o pomadkowym bracie Matta - Matt(e) Hughes. Gotowi na randkę?



Kolacja, wino i deser w jednym: Meet Matt(e) Trimony

Patrząc na kolory palety można śmiało stwierdzić, że mamy tu danie główne, dobre wino i pyszny deser. 9 matowych cieni dobranych tak spójnie, że można stworzyć kilka, a nawet kilkanaście ciekawych rozwiązań makijażowych. Warto też wspomnieć, że cienie są naprawdę duże, co najmniej dwukrotnie większe od tych w większości paletek. Osypują się - to oczywista oczywistość. Matowe cienie tak mają, nie spotkałam się jeszcze z takimi, które by tego nie robiły. Trzeba uważać z ciemniejszymi kolorami, ale absolutnie mi to nie przeszkadza. Wystarczy najpierw rozpocząć pracę z cieniami, a dopiero potem użyć podkładu i korektora lub nałożyć pod oczy grubszą warstwę pudru. Opakowanie, czyli charakterystyczny dla theBalm kartonik, jest estetyczne i wygodne. W środku znajduje się duże, dobre jakościowo lusterko, które nie zniekształca obrazu. Dzięki niemu paletka szybko stała się moją "wyjazdową".



Pigmentacja cieni jest jak widać rewelacyjna. Nie namęczyłam się dużo robiąc swatche. Kolory zdecydowanie należą do ciepłych, ładnie podkreślą błękitną tęczówkę. Mi osobiście do gustu przypadły najbardziej cienie Matt Kumar i Matt Moskowitz, które razem tworzą coś naprawdę ładnego. Poniżej pokazuję Wam kilka przykładowych makijaży wykonanych za pomocą paletki. Muszę przyznać, że jest bardzo uniwersalna. Za jej pomocą można stworzyć codzienny, szybki makijaż oka, który szybko można przeobrazić w ciepłe smokey eyes. W tej paletce drzemie ogrom możliwości i czuję, że będę jeszcze przez długi czas ją "męczyć", żeby odkryć cały jej potencjał. 

W przypadku cieni theBalm cena bez wątpienia idzie w parze z jakością. Cienie mają rewelacyjną trwałość, absolutnie nie tracą na swojej intensywności. Nie zbierają się w załamaniach, ani nie osypują w trakcie noszenia. Musicie jednak pamiętać, że zawsze używam cieni na bazie lub na korektorze - moja powieka inaczej nie dałaby sobie rady. No to... który kolor Matt`a najbardziej Was oczarował? :)


Kilka makijaży wykonanych paletką Meet Matt(e) Trimony:




Różany kochanek i miętowy posmak: Meet Matt(e) Hughes

Meet Matt(e) Hughes to seria matowych płynnych pomadek the Balm, która skusiła mnie od pierwszego wejrzenia. Reklamowane jako świetnie napigmentowane o bardzo dobrej trwałości zdecydowanie do siebie zachęcały. Wybrałam odcień Doting, który na stronie wyglądał jak brudny, herbaciany róż. Kolor okazał się jednak odbiegać od zdjęcia i jest zdecydowanie bardziej jasny. I wiecie co? Sama nie mogę się zdecydować, czy mi się podoba czy nie. Pomadkę miałam na zdjęciu makijażu nr 2. Wiem jednak na pewno, że bardzo polubiłam nietypową formułę tego cuda. Pomadka zaraz po nałożeniu delikatnie chłodzi usta, czuć i wyraźnie mentolowy zapach. Zapewne jest to tzw. powiększająca formuła, aczkolwiek zazwyczaj nałożenie pomadki działa powiększająco. Nie będę jednak ukrywać, że sama chłodząca opcja mi się nie podoba, bo zdecydowanie wyróżnia to pomadkę theBalm od innych tego typu produktów dostępnych na rynku. I tak, lubię ją.



Konsystencja, krycie i komfort na ustach są zdecydowanie zaletą Matt(e) Hughes. Trwałość też jest naprawdę dobra. Podoba mi się fakt, że produkt nie przesusza ust i nie ma klejącego wykończenia. Po kilku minutach praktycznie da się zapomnieć, o tym, że w ogóle ma się coś na ustach. Moim zdaniem to jedna z lepszych matowych pomadek. Problem tkwi tylko w kolorze, po prostu źle trafiłam. Pewnie prędzej czy później spróbuję innych odcieni, bo zdecydowanie warto. Co sądzicie o mentolowym pomyśle na matową pomadkę?




The Balm jest jedną z moich ulubionych makijażowych marek. Uwielbiam ich zarówno za design opakowań i kreatywne nazwy, jak i za samą jakość kosmetyków. Paletki cieni to zdecydowanie najmocniejsza strona marki. I nie bez powodu kobiety na całym świecie się nimi zachwycają. Uważam też, że matowe pomadki zaspokoją potrzeby wszystkich miłośniczek matów na ustach. Sama poszukam bardziej odpowiedniego dla mnie koloru, ale formuła jest ogromnym zaskoczeniem i to jak najbardziej pozytywnym. A co z Mattem? Cóż, mówię mu "tak"! :)



Lubicie markę theBalm? Co sądzicie o matowych pomadkach z mentolem? Czy Matt oczarował Was równie mocno, jak mnie? :)


♡ ♡ ♡


Podobne wpisy z tej kategorii

38 komentarze

  1. Paletka od dawna mnie kusi i pewnie za jakiś czas ją sobie sprawię. Brakuje mi w niej jedynie jakiegoś ciemnego różu :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to bordo po roztarciu może być ciemnym różem :)

      Usuń
  2. Pigmentacja cieni z tej paletki robi wrażenie. Zapisze sobie ją na mojej wishliście i kiedyś na pewno kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ale to chyba dla theBalm standard :D

      Usuń
  3. Piękne odcienie! Matt Kumar najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nic nie miałam z tej marki, ale wyglądają bardzo kusząco w opakowaniu i na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pigmentacja jak i kolory wielkie WOW!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w odcieniu pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przygarnęłabym tych przystojniak ów :) <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Paletkę mam od niedawna i uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tą paletę i Zoeva zalega na dnie szuflady :D Maluję się tylko Meet Matt(e) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też Zoeva w odstawkę poszła :P

      Usuń
  10. Uwielbiam theBalm, a ta paleta jest po prostu zachwycająca! Chyba sobie sprawię, bo aż szczęka opada! Pigmentacja rewelacyjna :) No i pomadka - super <3 Kolor mi się podoba, choć pewnie też nie wyglądałabym w nim najkorzystniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówiłam ciemniejszą, zobaczymy jak bedzie :)

      Usuń
  11. Kiedyś bardzo chciałam poznać Matta, później stwierdziłam, że to w sumie nie do końca moje kolory, a teraz patrzę na Twoje makijaże i myślę, że są takie jak moje :D Oj, kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! :D Czasem na pierwszy rzut oka się wydaje, że kolory nie nasze, a przy pracy okazuje się, że jednak potrafi zaiskrzyć :)

      Usuń
  12. Widzę, że można wyczarować piękny makeup tą paletką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ta paletka jest fantastyczna! :) od kiedy ją mam, nie umiem się z nią rozstać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładna paletka sama mogłabym pokusić się na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie kuszą te cienie i kuszą, ale kasy brak w najbliższym czasie:(
    Pomadkę też bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cienie bardzo mnie kuszą i chyba w końcu i ja ulegnę Matt'owi :) Co do pomadek to dla mnie pachną one jak czekoladki AfterEight czy jakoś tak :D bardzo je lubię, a jeśli chodzi o odcienie bardziej dzienne i zgaszone to polecam Sincere (mój ulubiony na każdą okazję) i Trustworthy, który jest zdecydowanie bardziej brązowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa rzeczywiście to ten zapach! :D Sincere mam zamówioną :)

      Usuń
  18. Paletka fantastyczna, pigmentacja super.

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna pigmentacja, kolorki też ładne :) muszę się zastanowić nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze the Balm ale wszystko przede mną.
    Chciałam Ci także powiedzieć że pasek z napisem strona główna oraz współpraca/kontakt zaczepia się tak w połowie ekranu i podczas przewijania w dół jest nadal w tym samym miejscu zamiast pozostać na górze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta paletka wygląda świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A mnie się kolor pomadki bardzo podoba :) taki słodki dzienniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O jakiejś paletce z the Balm myślałam i ta wydaje się być bardzo fajna. Wszystkie kolory ładne i niezła pigmentacja. Fajnie również, że jest tyle matów, chociaż ja lubię błysk na oku i zawsze coś, co go daje, ląduje na moich powiekach :) Pomadka ładna, jestem ciekawa, jaki kolor ma na żywo. Tutaj bardzo podoba mi się na zdjęciu z makijażem nr 2, a już na zbliżeniu wydaje się być za jasna i zbyt różowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ona wygląda za każdym razem inaczej, ale fakt faktem jest jasna :c

      Usuń
  24. Mam tego Pana i jestem nim zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ciekawa czy cienie osypują się i ja z ich trwałości. Mam paletę Nude Tude, ale nie jestem z niej zadowolona. Jest to stosunkowo nowa paleta, więc ciekawi mnie czy cienie zmieniły się a lepsze jeśli chodzi o ich trwałość na oczach i osypywanie się :( Kolorystyka i pigemntacja jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  26. Paleta jest przepiękna. Kolorystyka fenomenalna ☺

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.