Oczyszczająca glinka...w piance, czyli Heimish All Clean White Clay Foam ♡

Hej!

Dawno nie było tu oczyszczania, a jest to przecież podstawa pielęgnacji cery. Nadal jestem wierna azjatyckiemu oczyszczaniu, czyli idealnej parze - olejek myjący i pianka. Taki duet sprawdza mi się najlepiej i daje zdecydowanie genialne efekty. Używałam już pianki różnego rodzaju, o kompletnie różnych właściwościach i składnikach aktywnych. Od jakiegoś czasu mam jednak okazję używać pianki bardzo wyjątkowej i o niej chcę Wam dziś opowiedzieć. Swoją wyjątkowość zawdzięcza białej glince, która jest głównym składnikiem oczyszczającym. Poznajcie All Clean White Clay Foam od Heimish.


 Kaolin w towarzystwie ekstraktów i olejków

Jak to w przypadku azjatyckich kosmetyków bywa w składzie znajduje się mnogość naturalnych ekstraktów i olejków. Białej glince towarzyszy chociażby olejek lawendowy, olej kokosowy, ekstrakt z jaśminu i kwas hialuronowy. Oprócz oczywistego oczyszczania pianka działa odżywczo, nawilżająco i regenerująco dla skóry. Biała glinka ma właściwości wygładzające, pomaga regulować wydzielanie sebum i przyczynia się do zwężania porów. Proteiny jedwabiu przyczyniają się do utrzymywania odpowiedniego nawilżenia cery. Pianka jest łagodna i odpowiednia dla każdego typu cery. Więcej informacji i cały skład znajdziecie tutaj.


Łagodne i dogłębne oczyszczenie

Pianka w początkowej fazie jest gęstym kremem, ma szary odcień i delikatnie ziołowy zapach. Spieniona na siatce lub w kontakcie z wodą staje się mleczną pianką, która z łatwością rozprowadza się po twarzy. Przy spłukiwaniu pojawia się charakterystyczne dla pianek "skrzypienie" skóry, co jest oznaką czystości. Ja uwielbiam to uczucie, dlatego praktycznie nie stosuję zwykłych żeli do mycia twarzy. Pianka Heimish daje natychmiastowe uczucie idealnego oczyszczenia, a przy okazji nie przesusza skóry i nie ściąga jej zbyt mocno. Moja cera bardzo polubiła się z tym produktem i muszę przyznać, że zauważyłam ciekawe efekty. Odkąd używam codziennie pianki to praktycznie nie muszę używać peelingu. Wykonuję teraz peeling raz na dwa tygodnie, ponieważ nie dokuczają mi suche skórki, a skóra jest naprawdę porządnie oczyszczona.


Olejek w balsamie jako pierwszy etap mycia

Od Kokosklep dostałam do testu miniaturę drugiego ciekawego produktu do oczyszczania, jakim jest All Clean Balm. Miniatura starczyła mi aż na 10 użyć, zatem mogę co nieco powiedzieć i na temat tego cudeńka. Jest to łagodny balsam, który pod wpływem ciepła skóry zamienia się w olejek. Za jego pomocą można pozbyć się resztek makijażu szybko i skutecznie. W kontakcie z wodą olejek emulguje i można go szybciutko spłukać. Ma przyjemny, ziołowy zapach, a w składzie znajduje się mnóstwo olejków i ekstraktów. Mimo innej konsystencji balsamu używa się praktycznie tak samo, jak olejku myjącego. Podczas demakijażu robię delikatny i relaksujący masaż skóry. Bardzo lubię taką formę oczyszczenia. Balsam-olejek absolutnie nie spowodował zapchania mojej cery. Świetnie się sprawdza używany razem z pianką. Bardzo się z nim polubiłam i chętnie sięgnę po jego pełną wersję.

Możecie go kupić tutaj.


Jeżeli szukacie dobrego produktu do oczyszczania, który będzie skuteczny, wydajny i łagodny jednocześnie, to pianka Heimish jest zdecydowanie dla Was. Mnie pozytywnie zaskoczyło połączenie delikatnej pianki z białą glinką. Równie ciekawe jest też połączenie olejku z balsamem. Heimish oferuje nietypowe formuły, które są ciekawe i bardzo dobrze się sprawdzają. All Clean White Clay Foam to jedna z najlepszych pianek, jakie miałam okazję używać, a było ich naprawdę sporo. Podoba mi się to, że oczyszczenie jest tutaj na najwyższym poziomie - bez wysuszenia i przeciążenia skóry twarzy. Jestem zdecydowanie na tak! A teraz kończąc - czy nie świetny jest design tych opakowań? :)


Produkty Heimish znajdziecie TUTAJ.


Znacie markę Heimish? Co sądzicie o takich nietypowych, azjatyckich formułach?





  ♡ ♡ ♡

Podobne wpisy z tej kategorii

21 komentarze

  1. Powiedz mi czy ta pianka jest dostępna jeszcze gdzieś oprócz tego sklepu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o stacjonarny sklep :P

      Usuń
    2. Z tego co wiem tylko Kokosklep ma tą markę w swojej ofercie :)

      Usuń
  2. Glinka ostatnio na topie, widzę że sprawdza się doskonale w oczyszczaniu i mnie zaczyna kusić taka forma, ale jeszcze nie wie czy pójdę na łatwiznę i kupię sobie takiego oto gotowca czy może zrobię jednak sama ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak robisz sama? :) Jestem ciekawa jakiegoś przepisu :P

      Usuń
  3. Pianka wygląda świetnie. Uwielbiam glinkę w oczyszczaniu twarzy, więc myślę, że polubiłabym się z tym produktem. Niewykluczone, że kiedyś po niego sięgnę. Tymczasem jednak pozostanę przy myciu twarzy za pomocą glinki solo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zdecydowanie :) Ojej, ale jak to? :D

      Usuń
  4. Mnie chyba bardziej zainteresował ten olej w balsamie :) Ciekawe, jakby się go używało. Chociaż chyba zostanę przy standardowych olejach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie on się rozpuszcza w taki "standardowy" olejek, ja mam chrapkę na pełnowymiarowy produkt :)

      Usuń
  5. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym produktem! Uwielbiam glinki więc chętnie sprawdziłabym ten produkt na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna forma dla glinki. W piance jeszcze nie miałam. Białą glinkę mam, jest idealna dla mojej skóry, ale ostatnio mam lenia i nie chce mi się jej nakładać. Taki kosmetyk to spore ułatwienie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nic nie miałam z Hemisha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zainteresować tą marką :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawe produkty, muszę przetestowac :)
    zapraszam do mnie kochana
    http://loveshinny.pl <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam jeszcze o tej formie, ale brzmi zachęcająco. Chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. glinki bardzo lubię, zresztą sporo ich ostatnio, ale brzmi bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Heimish jest na mojej liście do wypróbowania, ostatnio ta marka zrobiła się bardzo popularna. Przyznam, że samym opakowaniem skutecznie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się nie dziwię, że staje się popularna :)

      Usuń
  12. od jakiegoś czasu mam ochotę ale.. na balsam.. co nie zajrzę do sklepu to wyprzedany. Teraz w końcu jest :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba świadczy o tym, że jest bardzo dobry :)

      Usuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.