A to świnia! Tony Moly Pure Farm Pig Collagen Sleeping Pack ♡

Hej!

O tym, że marka Tony Moly słynie ze swoich uroczych opakowań chyba nie muszę Wam mówić. Pandy, banany i inne owoce cieszą oko i pozwalają nam odkrywać małe dziewczynki w każdej z nas. W moim "stadku" uroczych kosmetyków najwięcej miejsca zajmuje słodka, różowa świnka, która mieści w sobie bardzo ciekawą maskę całonocną. Uwaga dla wszystkich wegan! Będzie o świńskim kolagenie :) Dla wszystkich, którzy zaczynają swoje działania przeciwzmarszczkowe i chcą dodać skórze witalności przedstawiam: Pure Farm Pig Collagen Sleeping Pack!



Zbliża mi się magiczna granica 25 roku życia, kiedy to czas zacząć martwić się o elastyczność swojej skóry.  Collagen Sleeping Pack zawiera 10,000ppm świńskiego kolagenu, który ma oczywiście poprawiać jędrność skóry. Oprócz tego w składzie znajdziemy zieloną herbatę, która ma działanie antyoksydacyjne, pomaga nawilżyć i nawodnić skórę. Maska ma również właściwości kojące i rozjaśniające. Dzięki swojej specjalnej formule, która zapamiętuje kształty (łatwo to zauważyć przy nakładaniu łopatką maseczki, która po chwili wraca do swojego kształtu) dobrze wypełnia pory i ma wpływać na ich zwężanie się. Jak zwykle obietnic dużo, zaraz Wam opowiem jak to się ma do działania.


Świnkę przekręcamy w połowie i łatwo zauważyć, że jej dół to swoisty słoiczek z kremem, a głowa pełni funkcję nakrętki. Dodatkowo mamy plastikową nakładkę (jak widać na zdjęciu ta mi się złamała) i łyżeczkę ułatwiającą higieniczną aplikację maseczki. Ma bardzo gęstą, galaretowatą konsystencję i dość mocno pachnie cytrusami. Pod wpływem ciepła skóry rozpuszcza się i można łatwo rozprowadzić ją na twarzy. Od razu po nałożeniu zapewnia uczucie odświeżenia i nawodnienia, podobny jak przy żelu aloesowym. Przez chwilę maska zostaje mokra, ale wchłania się dość szybko i pozostawia mocno wygładzoną powierzchnię skóry.


Mimo, że jest to maska, nie musicie obawiać się lepkości, ubrudzenia poduszki czy włosów. Całonocne maski działają bardziej jak super odżywcze i skoncentrowane kremy. Pozwalam sobie nałożyć solidną, grubą warstwę, bo i tak zaraz przecież będę się przytulać w poduszkę. Nawilżenie, jakie daje maska odczuwalne jest od razu. To tak, jakbym zrobiła maskę w płachcie i jeszcze nałożyła dobry krem nawilżający. Żelowa konsystencja zapewnia to przyjemne orzeźwienie, które bardzo lubię. Najlepszy efekt jest jednak po obudzeniu, rozjaśniona, odżywiona i delikatnie napięta skóra świadczy o skutecznym działaniu. Nie jest to oczywiście działanie spektakularne, ale ja nie mam też problemów z jędrnością. I nie chcę ich mieć, dlatego maskę stosuję profilaktycznie. Myślę, że dla bardziej dojrzałej cery, niż moja, regularne stosowanie maski dałoby dobre efekty. Dla mnie póki co jest urozmaiceniem pielęgnacji i domowym zabiegiem ujędrniającym.

 
Kolejny raz przekonałam się o tym, że te urocze i zmyślne opakowania potrafią kryć w sobie naprawdę dobre produkty. Z czystym sumieniem mogę polecić całonocną maskę moim rówieśniczkom, które chcą powoli zabezpieczyć się przed utratą jędrności skóry. Jest to odżywczy i napinający zabieg, który zapewnia przyjemne wygładzenie i sporą dawkę nawilżenia. Ja taki efekt lubię i dla mnie działanie jest wystarczający, choć pewnie nie zadowoliłoby bardziej wymagających kobiet. Choć kto wie, może świnka potrafi nie tylko mnie pozytywnie zaskoczyć? :) 

 

Maseczkę w dobrej cenie możecie kupić TUTAJ:



http://jolse.com/product/tonymoly-pure-farm-pig-collagen-sleeping-pack-80g/5114/?cate_no=133&display_group=1





Jak się Wam podoba ta urocza świnka? Co sądzicie o używaniu kosmetyków ujędrniających? Używacie masek całonocnych?




 ♡ ♡ ♡



Podobne wpisy z tej kategorii

14 komentarze

  1. Muszę wypróbować, zachęciłaś mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no... wygląd to mają cudowny ;) Chce się mieć choć jedno w swojej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie to jeszcze kosmetyk nie dla mnie, ale opakowanie jest mega urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie to już samo opakowanie skradło.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiadomo, że nikt nie lubi, jak mu się podkłada świnię, ale taką to można mi podłożyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poki co nie używałam kosmetyków tego rodzaju, ale opakowanie jest cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Opakowanie trochę do mnie nie trafia - jest zabawne, ale chyba wolę bardziej eleganckie klimaty ;) Ale zawartość jak najbardziej na tak!

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie skradło moje serce :) sama z chęcią wypróbuję jak będzie okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją na liście. Ale teraz staram się zużyć to co mam bo ostro szalałam z zakupami

    OdpowiedzUsuń
  10. Świnia jest piękna, choć trochę dziwnie bym się czuła nakładając świński kolagen na twarz :D

    OdpowiedzUsuń
  11. I w tym momencie aż chce się być świnią :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.