Ulubieńcy Roku 2016: Makijaż! Too Faced, Clarins, Zoeva, Lily Lolo...

Hej!

Miniony rok 2016 był zdecydowanie obfity w nowości kosmetyczne. Odkryłam wiele świetnych i ciekawych produktów, część z nich zagościła u mnie na zdecydowanie dłużej i zdobyła miejsce w moim kosmetycznym sercu. Znalazłam naprawdę solidnych ulubieńców w kwestii makijażu i zdecydowanie w tym roku zwalniam z poszukiwaniami. Idealne pomadki, świetne podkłady i rewelacyjne cienie do powiek - czego chcieć więcej. Zapraszam Was na zestawienie najlepszych z najlepszych w 2016 roku!




Paletki cieni: Zoeva, Too Faced, Wibo, theBalm
W kwestii paletek cieni do oczu wiele zmian od 2015 roku nie nastąpiło. Znów królowała paletka theBalm In theBalm of Your Hand oraz Zoeva Naturally Yours. Dodatkowo przez pierwsze pół roku świetnie do codziennego makijażu spisywała mi się Neutral Eyeshadow Palette z Wibo. To moja wyjazdowa paletka, bardzo uniwersalna i najtańsza w zestawieniu. Ale zdecydowanie jednak moim największym ulubieńcem była czekoladowa paletka Too Faced Semi Sweet. Nie tylko czekoladowy zapach jest w niej świetny, jakość cieni jest naprawdę rewelacyjna. Blendują się jak masełko, są mocno napigmentowane, a praca z nimi to po prostu czysta przyjemność.




 Podkłady: Lily Lolo, Clarins

Ponieważ mój makijaż w 2016 roku głównie opierał się na kremach BB wielu podkładów nie testowałam i tym samym wielu ulubieńców w tej kwestii nie będzie. Podkładem na wyjścia specjalne był Clarins Everlasting Foundation w odcieniu 103 Ivory. Długotrwały, kryjący, trzymający skórę w ryzach przez cały dzień. Ma ładny, żółciutki kolor, którego nawet nie muszę rozjaśniać. Trzeba nakładać go na spokojnie i poczekać, aż zastygnie, inaczej można sobie zrobić plamy. Trzeba się go nauczyć, ale jeśli już to się stanie będzie naprawdę niezawodny. Jedyna wada - nie nadaje się do codziennego użytku, bo jest zbyt ciężki dla skóry. Natomiast idealny na co dzień będzie mineralny podkład Lily Lolo, ja mam w odcieniu Warm Peach. O minerałach pisałam Wam już niejednokrotnie, te z Lily Lolo to moi ulubieńcy i ciężko będzie je pobić. Naturalny efekt, krótki, nieszkodliwy skład i dobre krycie. Absolutnie nie czuć go na skórze, pomaga zaleczać niedoskonałości. Warto spróbować!

 
Kremy BB: Klairs, Skin79, Bio-essence

Przechodząc do wspomnianych wcześniej kremów BB postanowiłam wyróżnić aż 3 ulubieńców. Byłoby ich czterech, ale mój ukochany Skin79 Orange dobił już denka i niestety fizycznie nie ma go ze mną. Z propozycji od Skin79 właśnie moim codziennym ulubionym kremem BB od kilku miesięcy jest Smart Derma Treatment BB. Dobrze kryjący, nawilżający i jednocześnie walczący z niedoskonałościami. Bardzo lubię jego naturalny efekt. Równie dobrym do codziennego użytku kremem jest Bio-essence Bio Platinum BB Cream, który daje bardzo świeży efekt i naturalnie świetliste wykończenie. Bardzo lubiłam mieszać go z odrobinką podkładu o żółtych jasnych tonach - wtedy był ideałem. W 2016 roku dane mi było również zapoznanie się z kremami BB w formie cushionu i muszę przyznać, że coraz bardziej lubię tą opcję. Cushion noszę ze sobą w torebce, jest mały, poręczny i ma od razu gąbeczkę do aplikacji. Jako ulubieniec tutaj uroczy Klair Mochi BB Cushion Pact, który nie tylko wspaniale wygląda, jeśli chodzi o jego mordkę, ale również świetnie wygląda na naszej mordce ;) Naturalne wykończenie, możliwość stopniowania krycia, żółciutki odcień. Bez wątpienia będzie ze mną na dłużej!

  

Pudry: Skinfood, Make Up For Ever

Zdecydowanym ulubieńcem w kwestii pudrów jest koreański Skinfood Peach Sake Silky Finish Powder, czyli puder pachnący brzoskwiniami. Daje on niesamowity efekt na skórze, to taka jedwabista gładkość. Utrzymuje makijaż w ryzach przez cały dzień, uwielbiam używać go do utrwalenia korektora pod oczami. Niestety się kończy! :( Drugi puder to cięższa artyleria, bo trzyma mat na cały dzień. Mowa tu o Make Up For Ever HD Powder, który mam w wersji travel size. Jest bardzo drobno zmielony, przez co efekt matu nie jest tępy, a satynowy. Używam go na specjalne wyjścia, kiedy makijaż musi wyglądać nienagannie i w tej roli sprawdza się idealnie.


 
Korektory: Catrice, L'oreal

Korektor pod oczy to u mnie obowiązek. Moje żyłki, zaczerwienienia i opuchnięcia wymagają nie tylko solidnej pielęgnacji, ale i poprawnego krycia. W tej roli ulubieńcem, który pewnie nikogo nie zaskoczy jest Catrice Liquid Camouflage w odcieniu 010 Porcelain, który jest jasny i ma świetne krycie. Nie jest jednak bez wad, bo oksyduje i bardzo szybko się kończy. Jednak za ok. 14 zł jest zdecydowanie najlepszy. Bardzo polubiłam się również z korektorem L'oreal Perfect Match w najjaśniejszym odcieniu. Jak widzicie jest żółciutki, idealnie dopasowuje się do koloru cery i idealnie zakrywa to, co zakryć trzeba. Jest zdecydowanie droższy, niż ten z Catrice, ale można go dorwać na promocji za mniej, niż 20 zł.

 
Konturowanie: Lily Lolo, Kobo, My Secret

Największą przyjemność w makijażu sprawia mi chyba konturowanie. Tym samym mam z tej kategorii największą ilość ulubieńców. Kultowy bronzer Kobo w odcieniu Sahara Sand dobił już dna, co świadczy tylko o tym, że używałam go często i namiętnie. Ma naturalny odcień, subtelnie podkreśla kości policzkowe, nie tworzy plam. Ideał! Moim ulubionym różem był mineralny róż Lily Lolo w odcieniu Cherry Blossom, który nadawał subtelnego i świeżego rumieńca. Taflę rozświetlenia zapewniał mi również kultowy My Secret Face Illuminator w odcieniu Princess Dream. Najlepszy rozświetlacz w tej cenie! Na wyróżnienie zasługują również dwie paletki Lily Lolo do policzków - z różem i do konturowania - z bronzerem. Idealne do codziennego używania! Rozświetlacz w obu paletkach jest bardzo subtelny, róż wygląda bardzo naturalnie, a bronzer nadaje twarzy życia. Bardzo często ich używam.


 
Akcesoria: Beauty Blender, Natura, Lily Lolo i... chińskie puchacze

Być może jestem dziwna, ale nie mam wielu oryginalnych markowych pędzli. W ojej "kolekcji" posiadam jedynie dwa pędzle Hakuro, które bardzo lubię, ale... królują u mnie chińskie puchacze! Kupuję z głową, te które mają "real photo" i widzę co biorę. Mam trzy zestawy, z czego jeden jest z włosia naturalnego. Ja naprawdę uwielbiam te pędzle, starczają mi do stworzenia każdego makijażu, jaki chcę wykonać. Piorę je regularnie, raz na tydzień i żadnemu nic złego się nie dzieje. W kolekcji mam również dwa pędzle Lily Lolo, które są zdecydowanymi perełkami. Pędzel kabuki to ideał jeżeli chodzi o nakładanie podkładu mineralnego, również świetnie nakłada puder. Mają mięciutkie włosie i uwielbiam się nimi "miziać" :)

   
Jeżeli chodzi o nakładanie podkładu i korektora, to tutaj rządzi Beauty Blender. Myślę, że każdy kto miał do czynienia z tą gąbeczką dokładnie wie, dlaczego osiągnęła tak wielki sukces. Mięciutka, porowata, rozprowadza podkład w mgnieniu oka. Nie robi smug, plam, daje wyjątkowo naturalny efekt. Solidną konkurencją dla BB będzie jednak gąbeczka... z Drogerii Natura, która nie zawiera w sobie silikonu, przez co jest również mięciutka. Jest stworzona na wzór gąbeczki z Real Techniques, ale kosztuje na promocji... 8 zł, więc pod względem ceny wygrywa wszystko. Jest mniej porowata, niż BB, więc pije mniej podkładu. Bardzo ją polubiłam.


Brwi: Catrice, Lovely

Brwi w 2016 roku należały do Catrice! Malutka kredka do brwi, z której starły się już napisy, to codzienny makijaż moich brwi przez kilka miesięcy. Brow Definer to produkt w pędzelku, który sprawdzi się przy bardziej precyzyjnym makijażu, używam go stosunkowo od niedawna, ale jestem z niego bardzo zadowolona. Moje serce totalnie zdobyła paletka Lovely Eyebrows Creator, a dokładnie pomada do brwi, która jest po prostu genialna. Szybko wypełnia brwi, dobrze je podkreśla i zostaje na cały dzień. A reszta paletki.. cóż, daje radę ;)

  
Tusze do rzęs: Lily Lolo, L'oreal

W 2016 roku odkryłam i zrozumiałam, dlaczego tusze L'oreal są tak bardzo lubiane. Seria Volume Million Lashes jest naprawdę świetna jakościowo. Kultowy So Couture sprawdził się również u mnie, wydłuża, podkręca i rozdziela rzęsy, bez wątpienia dodaje im objętości. Fatale to typowy tusz pogrubiający, który zagęści rzęsy bez ich sklejania. Najczęściej używałam jednak naturalnego tuszu do rzęs Lily Lolo, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Rzęsy wyglądają bardzo naturalnie, jednocześnie zyskując na długości i objętości. A dodatkowo naturalny skład - czego chcieć więcej?

 

Pomadki: Golden Rose, Bell, Lovely  

Ostatnia i moja ulubiona kategoria to pomadki. Mam ich zdecydowanie za dużo i bardzo ciężko było mi zdecydować o tym, które są najlepsze. Zdecydowanym królem pomadek w 2016 roku była marka Golden Rose i doskonale wiem o tym, że nie jest to tylko moje zdanie. Matte Lipstick Crayon to moje hity, które gościły najczęściej w moich codziennych makijażach. Mam odciene 10 i 11 i jestem z nich bardzo zadowolona. Do tych pomadek niepotrzebne są żadne konturówki, trzymają się przez wiele godzin i nie wysuszają ust. Jeśli chodzi o Golden Rose to kolejnym hitem jest pomadka z serii Longstay. Pierwsze spotkanie nie należało do udanych, odcień 01 nie przypadł mi do gustu, ale już 03 jest naprawdę świetna. Zaopatrzę się w więcej kolorów! Świetna trwałość, mat i przyjemne uczucie na ustach. W wakacje odkryłam płynną matową pomadkę Bell z serii Morocan, niestety jest to edycja limitowana i nie jest już dostępna. To mój ulubieniec z kilku miesięcy - olejkowa formuła zamienia się w mat, który trzyma się przez cały dzień. No i kolorek jest śliczny. Ostatni ulubieniec to Lovely K-Lips w odcieniu Milky Brown, czyli inspiracja płynnymi pomadkami Kylie. Bardzo lubię tą formułę, co prawda potrzebne są dwie warstwy do pełnego krycia, ale absolutnie mi to nie przeszkadza. W tym przypadku trwałości nie mam nic do zarzucenia. Wszystkie uwielbiam!


 od góry: Lovely K-Lips, Golden Rose Longstay, Bell Morrocan, Golden Rose 11, 10

I to już wszyscy ulubieńcy! Na dniach spodziewajcie się jeszcze bardziej obszernej wersji z ulubieńcami z zakresu Pielęgnacji. Być może podzielę ją na dwie części, bo mam tego naprawdę dużo! Koniecznie dajcie znać, które produkty są Wam znane, a może są tu również Wasi ulubieńcy?

A jeśli chcecie zobaczyć ulubieńców na YouTube, to zapraszam serdecznie! :) 





♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

47 komentarze

  1. W tym roku muszę zainwestować w paletkę Too Faced, bo kuszą mnie od dawna, zainteresował mnie też Klair Mochi BB Cushion Pact wygląda słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kupiłam teraz ten korektor z Catrice, rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydiwanie zamierzam kupic ten tusz Lily Lolo oraz kusi mnie paleta theBalm ta z kultowymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twoimi rzęsami to ten tusz zdziała cuda :)

      Usuń
  4. wielu Twoich ulubieńców również ja sobie cenię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Golden Rose nr 03 to też mój faworyt! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie jest podobnie z tymi chińskimi puchaczami, które o dziwo lubię i fajnie się spisują :D. Zestawu Zoevy mi nie zastępują, choć korzystam z nich często. Paletki zdecydowanie najbardziej wpadły mi w oko :P. Zoeve mam, ale czaję się na TheBalm :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wielką ochotę na ten puder skinfood :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zoeva to moje kosmetyczne rozczarowanie roku. Zarówno paletka jak i szminka:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekoladowe paletki Makeuprevolution - o taaak <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile dobrodziejstw! Z tych wszystkich kosmetyków miałam jedynie bronzer Kobo i również był to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Golden Rose to i moje pomadki i zdecydowany faworyt w tej kwestii w 2016 i sądzę ,że 2017 ;) Puder pachnący brzoskwiniowo brzmi genialnie <3 Paletki jak najbardziej przeze mnie porządane ,póki co zoeva u mnie nie długo zagości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowny blog!czytelne wpisy i piękne zdjęcia - dodaję do obs ( ;
    zapraszam do mnie: www.fancycares.blogspot.com i zachęcam do obserwacji! ( ;

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomadki z Golden Rose rozwalają system po prostu!
    Z Twoich ulubieńców marzy mi się paletka z Zoevy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie mówiąc, rozwalają :D

      Usuń
  14. Znam sporo z tych kosmetyków i też są moimi ulubieńcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Polecam odwiedzić biedrę, odpowiedniki limitowanej wersji weszły do stałej oferty;) też uwielbiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limitki "Morrocan Dream" mam na myśli;)

      Usuń
    2. Oooo dziękuję za info, lecę :D

      Usuń
  16. Peletke zoevy mam i ją uwielbiam od a do z ubolewam tylko bo jeden cień już mi się skończył ale miał prawo bo namiętnie molestuje ją od ponad roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak są bardzo wydajne te cienie :)

      Usuń
  17. Paletke Too Faced też bardzo lubię, ale najbardziej zaciekawiłaś mnie tym brzoskwiniowym pudrem. Muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O wiele kosmetyków znam i lubię i podobnie jak Ty Clarins Everlasting Foundation odkryłam w zeszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się długo na niego czaiłam i nie żałuję :)

      Usuń
  19. Droga Fancy, ja też uwielbiam pomadki K Lips od Lovely :) A te pudry są mega, mega urocze!
    Pozdrawiam,
    Hello :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mamy niekórych podonych ulubieńców! Również lubie tą palete z Zoeva i Too faced :) Korektor Catrice jest moim must have odkąd wszedł na rynek :) Gąbka z Real Technique bardzo lubię, choć nie wiem czemu bardzo szybko mi pęka. A bronzer z kobo jest cudowny :) Tani i dobry :) Kredki Crayon z GR mam i również lubię, teraz będę testowac te matowe w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny blog.zapraszam równiesz na muj.https://honia33blogspod.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny blog.zapraszam równiesz na muj.https://honia33blogspod.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny blog.zapraszam równiesz na muj.https://honia33blogspod.com

    OdpowiedzUsuń
  24. lle tu dobroci :) a zdjęcia takie, że oczu oderwać nie moge :) :* Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  25. Parę produktów posiadam i jestem zadowolona, że je zakupiłam :) Świetny post.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale genialne palety! Muszę sobie którąś z nich sprezentować :D
    evildivination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Oba polecane przez Ciebie korektory znam i lubię ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. paletka zoevy jak dla mnie mistrzostwo świata :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.