Owocowo-warzywna sałatka, czyli 11 maseczek w płachcie Tony Moly


Hej!


Maski w płachcie opanowały już na stałe moją pielęgnację twarzy. Mam ich dużą ilość w zapasie i nie wyobrażam sobie już bez nich mojego życia. Wiem, że też lubicie tego typu maski, ale często narzekacie na cenę. Dziś opowiem Wam o tym gdzie szukać tanich koreańskich maseczek i na jakie oferty warto się skusić. A przedstawię to na przykładzie świetnego zakupu aż 11 maseczek marki Tony Moly prosto ze sklepu Jolse! Zapraszam :)



Seria maseczek Tony Moly I'm Real inspirowana jest naturą, a dokładnie owocami i warzywami i ich pozytywnym wpływem na skórę. Każda z maseczek ma inny składnik aktywny, a co za tym idzie inne działanie. Mamy tutaj:

  • odżywcze awokado
  • rozjaśniającą cytrynę
  • łagodzące drzewo herbaciane
  • rozświetlający pomidor
  • nawilżający aloes
  • dodający elastyczności granat
  • zwężające pory czerwone wino
  • oczyszczające makgeolli
  • odżywczy brokuł
  • oczyszczający ryż
  • oczyszczające wodorosty
Co łączy te wszystkie maski? Świetnej jakości bawełniana płachta i duża zawartość esencji. Każda z nich bardzo dobrze trzyma się twarzy i jest odpowiednio nasączona. Nawilżenie i "napakowanie" skóry dobroczynnymi składnikami czuć od razu. Wszystkie rodzaje również przepięknie pachną. Maski w składzie mają naturalne ekstrakty, nie znalazłam tu parabenów i szkodliwych substancji. Gdybym mogła wyróżnić działanie którejś z nich, to na pewno cytrynka była bardzo odczuwalna, jeśli chodzi o rozjaśnienie i nadała cerze promienny efekt. Równie dobrze spisały się brokuł i pomidor, ale szczerze Wam powiem, że lubię po prostu działanie całej serii.


Nie kupujcie tych masek w Polsce! Ich cena waha się od 12 do nawet 20 zł za sztukę. Tymczasem w sklepie typu Jolse, gdzie produkty lecą do Was prosto z Korei, macie darmową wysyłkę, a za 11 masek wychodzi ok. 40 zł! Jedyna niewygoda to czas oczekiwania na przesyłkę, ale myślę, że każda z nas jest w stanie wytrzymać te 2-3 tygodnie. Zdecydowanie warto, tym bardziej, że można przy okazji zaszaleć. Asortyment Jolse jest szeroki i dla mnie osobiście to taki mały kosmetyczny raj. Aż prosi się o testowanie i odkrywanie w większości nieznanych mi marek. A sam wybór masek w płachcie... no sami spójrzcie! KLIK Ceny za 3 sztuki to ok. 4 dolary, gdzie u nas płaci się ok. 10 zł za jedną maseczkę...


Jak sami widzicie polskie sklepy robią niezły biznes, jeżeli chodzi o sprzedaż maseczek. Nie warto więc przepłacać za pojedyncze sztuki. Ale również nie warto oszczędzać kupując w sklepach typu aliexpress! Pamiętajcie, że chińskie podróby, to najgorsze co może być dla Waszej cery. Nie będę się tutaj rozpisywać, ale jeśli jesteście ciekawi to koniecznie przeczytajcie ten post! Kupujmy świadomie i dbajmy zarówno o naszą skórę, jak i o nasz portfel! :) 

A jeśli nie wiecie jaką serię wybrać, to ja z czystym sumieniem polecam Wam właśnie te owocowe cuda od Tony Moly!


Mam nadzieję, że pomogłam Wam w zakupach. Jeśli teraz przeze mnie buszujecie po Jolse to serdecznie Was przepraszam, ale wiem., że żałować nie będziecie! Udanych zakupów :) 


Używaliście jakichś maseczek z tej serii? Znacie jakieś strony, gdzie możecie kupić maski w płachcie taniej? 



http://jolse.com/index.html

Podobne wpisy z tej kategorii

31 komentarze

  1. Ogromna przebitka cenowa... Za 40 naprawdę się opłaca bo maska wychodzi ok 3.60 więc naprawdę tanio. A 12-20 jak za produkt jednorazowego użytku to już naprawdę dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, dlatego totalnie nie opłaca się kupować u nas ;)

      Usuń
  2. Najczęściej kupuję na ebayu u roseroseshop czy sprzedawcy, który tak naprawdę jest nikim innym jak beautynetkorea. Byłoby o wiele taniej gdyby nie droga przesyłka do Polski. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kojarzę oczywiście tego sprzedawcę ;) No właśnie, ja to szukam zawsze, żeby była darmowa wysyłka :) wolę poczekać dłużej :P

      Usuń
  3. Ja niestety do masek w płachcie nie jestem przekonana, nakładam je bardzo rzadko bo nie lubię tej formy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, co kto lubi :) ja nie lubię zmywać "normalnych" maseczek :P

      Usuń
  4. Uwielbiam maski w płacie, ale ich ceny do najniższych u nas nie należą. O sklepie wcześniej nie słyszałam, ale zaraz przejrze co mają ciekawego ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam ostatnio o dorobku jaki sobie na nas robią polscy sprzedawcy i byłam przerażona różnicami w kwotach jakie płacimy za produkt który oni kupują po tanioszce.
    A teraz lecę do sklepu...a obiecałam sobie nic na razie nie kupować. Ale one są tak fajne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, mnie to strasznie irytuje... Ha, wybacz mi :D ale są fajne!

      Usuń
  6. Nie znałam tego sklepu i ... teraz buszuję :) A opakowania masek wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko opakowania są ciekawe :) ale fakt, cieszą oko!

      Usuń
  7. Nie znałam tego sklepu, przeglądam właśnie co tam mają i można oczopląsu dostać :D Zamówię sobie chyba ten zestaw maseczek, bo ogólnie maski w tkaninie bardzo lubię, a tych z Tony Moly nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ja tam zawsze dostaję oczopląsu :D

      Usuń
  8. Uwielbiam maseczki w płacie, idealne dla leniwców :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze nigdy nie miałam żadnego specjału z Tony Moly. Muszę nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam koreańskie maseczki, tych jeszcze nie miałam, ale to tylko kwestia czasu :D ja też nigdy nie skuszę się na kosmetyki np. z aliexpress bo nie chcę wyrządzić swojej skórze używając kosmetyków z niewiadomego źródła

    OdpowiedzUsuń
  11. maseczek w płachcie tej marki jeszcze nie próbowałam. dotychczas miałam tylko 1 z mizona i 1 z dr.g :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przesylka z darmo jest tam caly czas?

    OdpowiedzUsuń
  13. W 2016 bardzo się polubiłam z maskami w płachcie. Akurat tych z Tony Moly nie miałam, ale skoro mówisz, że za 40 zł można kupić taki zestaw, to wow! Aż się chyba skuszę <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Kuszą mnie te maski, ale cena w Polsce według mnie jest wygórowana.
    Za 40 zł myśle ze warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że piszesz o tej rozbieżności cenowej i podróbkach :) Ja akurat miałam taką świadomość, ale dobrze o tym pisać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam pytanie: jak wygląda płatność w tym sklepie? Można spokojnie zapłacić w złotówkach(używają przelicznika?)?
    Miło się czyta Twoje wpisy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, płaci się normalnie przez paypal :) dziękuję!

      Usuń
  17. Akurat jeżeli chodzi o ceny to wcale nie jest tak drogo w polskich sklepach. Te maski można dostać w zestawie już za 6 złotych, czyli niewiele więcej. Aczkolwiek trzeba dobrze szukać, bo tak jak napisałaś niektórzy robią na tym niezły biznes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z takimi ofertami niestety nie spotkałam :(

      Usuń
  18. Super są te maseczki! Miałam chyba wszystkie rodzaje, bo skusiły mnie te piękne opakowania. Przez 3 lata życia w Chinach pokochałam maseczki w płachcie i przed wyjazdem zakupiłam chyba z 50, bo w Polsce takie drogie... Potem się okazało, że sklepy typu jolse mają po taniości. I dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się nie opłaca się ich kupować w Polsce!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.