Rok z czekoladowką paletką i bazą pod cienie - Too Faced

Hej!

Wyobraźcie sobie, ze do dzisiejszego posta zbierałam się... rok. Czemu? Naprawdę nie mam pojęcia... Ciągle było coś innego do napisania. Zdjęcia też zrobiłam dawno temu, co zresztą po nich widać. Stwierdziłam jednak, ze nadszedł ten czas, aby wreszcie opowiedzieć Wam o jednej z najbardziej popularnych palet cieni do powiek marki Too Faced. Zapraszam Was na najdłużej testowany przed recenzją produkt... Chocolate Bar Semi Sweet oraz Shadow Insurance!



Każda miłośniczka makijażu z pewnością słyszała już o czekoladowych paletkach Too Faced. Są według mnie nie do podrobienia, ponieważ zawierają w składzie puder kakaowy, dzięki czemu zyskują niesamowity, czekoladowy zapach oraz słodki smak - tak, jestem taką wariatką, że lizałam cienie do powiek :D 

Nie wybrałam standardowej wersji - Chocolate Bar, ponieważ bardziej odpowiadały mi kolory w Semi Sweet. Jest tu 16 cieni, z czego dwa najjaśniejsze odcienie (matowy i połyskujący) są większe od pozostałych, co jest bardzo dobre przemyślane, bo ich używa się najwięcej. Mamy tu piękne brązy, neutralne, dzienne odcienie oraz ciemniejsze czekoladki, które idealnie będą nadawać się do ciemniejszych makijaży. Perełką tutaj jest niebieski lśniący cień blueberry swirl. Bardzo podobają mi się kojarzące się ze słodyczami nazwy. Są kreatywne i bardzo pasują!


Dużą zaletą jest opakowanie palety - metalowe, solidne pudełeczko stylizowane na czekoladę nie dość, że wygląda pięknie to jeszcze jest bardzo trwałe. W środku znajduje się spore lusterko, które mogłoby być jednak większe, gdyby usunąć kartonik z napisem. Jak widzicie na zdjęciu cienie mają różne wykończenia, mamy tu kremowe maty, perełki i dosłownie drobinki z brokatem (cocoa chili). Pigmentacja tych cieni jest...wyborna... Wystarczy delikatnie zanurzyć pędzel, a uwierzcie mi, że trzeba będzie go jeszcze otrzepać. Cienie wspaniale się blendują, praca z nimi to czysta przyjemność. Są jak masełko, nie robią plam, nie tracą na pigmentacji podczas rozcierania. Są po prostu piękne!

wybaczcie okropną jakość zdjęcia :)

Używam cieni bardzo często, niejednokrotnie sprawdziły się na większe wyjścia, uwielbiam używać ich na co dzień. Utrzymują się wspaniale przez cały dzień, bez zarzutu i bez skazy... Paletka jest moim ulubieńcem i to nie miesięcy, a całego roku. Semi Sweet była warta wydania każdej złotówki. Sytuacja ma się zupełnie inaczej, jeżeli weźmiemy pod lupę bazę pod cienie do powiek Shadow Insurance

Bazę kupiłam w pełnowymiarowej wersji, również rok temu i miałam nadzieję, że będzie najlepszą bazą pod cienie, jaką kiedykolwiek miałam. Niestety, bardzo się pomyliłam. Jeśli ktoś ma jakieś pytania co do opakowania - teraz jest jego nowa wersja :) Tubka jest duża, zawiera 11 ml produktu. Teoretycznie krem ma cielisty kolor, ale absolutnie nie kryje. Dużym problemem jest rozwarstwianie się produktu... Na początku z tubki wylatuje woda, dopiero potem krem. Sądziłam, że to jakaś wada, że produkt jest przeterminowany, ale okazało się, że ta baza po prostu tak ma. Szalenie mnie to denerwuje. Fakt, baza przedłuża trwałość cieni do powiek, ale to samo robi korektor, czy cienie w kremie. Tak więc Shadow Insurance podchodzi dla mnie pod bubel i produkt zbędny. Niestety.



W dzisiejszym wpisie przedstawiam Wam zatem przeciwności - mój ulubieniec i najlepszą paletkę cieni, jaką miałam i równocześnie jedną z najgorszych baz pod cienie. Uwielbiam Too Faced, ale niestety nie wszystkie produkty się u mnie sprawdzają. Tutaj pisałam Wam o bronzerze i tuszu do rzęs tej marki, sprawdźcie koniecznie!

Produkty Too Faced dostępne są na wyłączność w perfumeriach SEPHORA

Co sądzicie o paletce Too Faced? Macie? A może cały czas macie na nią ochotę? Mieliście bazę pod cienie do powiek? Jakie jest Wasze zdanie? Piszcie!




♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

26 komentarze

  1. Nie miałam jeszcze żadnej z czekoladek Too Faced, ale baaaardzo mi sie podobają i to większość wersji ;) Ta jest chyba jedną z moich ulubionych. Kolor cieni są rewelacyjne <3 Bardzo wpisują się w mój gust i nadają się do wykonania wielu makijaży. Muszę w końcu sprawić sobie prezent i ją kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszą kryjącą bazą z jaką miałam styczność jest Urban Decay Primer Potion - doskonała w każdym calu, nigdy mnie nie zawiodła, a cienie na niej przetrwają nienaruszenie całą dobę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ajć kusisz :D Prześliczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te palety kuszą mnie ze względu na wygląd opakowania, ale po co mi paleta cieni skoro ich nie używam i nie planuje używać :P Może ktoś mi kiedyś da puste opakowanie na pamiątkę 😂

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachwyciły mnie te ciemne brązy w palecie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna paletka, mam ją na swojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. och kuszące, sam wygląd zachęca

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to sobie tak wzdycham do tej palety od dłuższego czasu i fajnie byłoby ją mieć. Jednak szkoda mi wydać tyle kasy na cienie, zwłaszcza że nie używam ich codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorki ładne, ale ja już mam za dużo paletek:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Too Faced nie miałam jeszcze nic, ale już tak mam zbyt dużo palet :P

    OdpowiedzUsuń
  11. coraz bardziej zastanawiam się nad tymi paletkami...
    obserwuję i zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Too Faced miałam jedynie miniatury: dwóch róży i dwóch bronzerów. Teraz czekam na dostawę pomadki w płynie Melted. Do tej pory byłam zadowolona z tych miniatur. Z pięknych kolorów, wykończeń i pracy nimi, chociaż bronzer Chocolate Solei wymaga zdecydowanie odrobiny wprawy, żeby nie zrobić sobie nim plam. Palet z tej firmy nigdy nie miałam, ale bardzo mnie kuszą. Szczególnie żałuje, że nie kupiłam wersji brzoskwiniowej, która była limitowanką i jednocześnie najbardziej odpowiadającym mi zestawieniem kolorystycznym.

    OdpowiedzUsuń
  13. Do mojej urody ciut zbyt ciepła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cienie Too Faced to moja wielka miłość i sądziłam, że nie ma lepszych cieni, dopóki... Nie otrzymałam paletki Marca Jacobsa. To dopiero jest pigmentacja i masło! <3
    A z bazą mnie zaskoczyłaś! Dla mnie to najlepsza baza ever, tuż obok Zoevy. Fakt, rozwarstwia się, ale wystarczy puknąć dwa, trzy razy o dłoń i leci od razu "krem", a nie olej. Dla mnie niezbędna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne kolorki, chociaż dla mnie trafniejsza byłaby ta druga paletka. Może kiedyś się w nią zaopatrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuszące są te paletki Too Faced... ja na razie jednak zużywam Naked Basics 2, ale kolory trochę mi się znudziły, i za jakiś czas trzeba będzie coś dokupić... zastanawiam się jeszcze nad Zoeva ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ukrywam, że jeszcze w tym roku kupię sobie paletkę z tej firmy ;) Tyle dobrego słyszałam, że musi byc moja ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cienie szalenie mi się podobają, co do bazy to u mnie znowu sprawdza się idealnie. Korektor, czy inne bazy nie dawały rady z moja tłustą powieką a ta baza trzyma cienie cały dzień. Faktycznie na początku z tubki leciała woda i myślałam, że kupiłam felerne opakowanie. Teraz mi się to nie zdarza.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam nic z Too Faced, ale czekam na paletę Sweet Peach - podobno w grudniu mają wznowić jej produkcję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Paletkę kocham i nie wiem co zrobię jak mi się "skończy". Marzy mi się też wersja Peach, ale już jej chyba nie dostanę :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Swoje paletki uzupełniam zazwyczaj pojedynczymi cieniami, więc "czekoladka" mnie nie kusi, choć posiada bardzo uniwersalne odcienie :) Bazy nie miałam, a moją ulubioną jest Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój nowy cel? Zakupić paletkę z Too Faced ;) Obserwuję i zapraszam na mojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Paletka wygląda cudownie. Same pozytywne opinie o niej czytam , zauroczyłam się taką słodką czekoladą bez kalorii :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czekoladka z Too Faced to moje wielkie makijażowe marzenie, chociaż teraz najbardziej kusi mnie ta wersja Peach - ale ciągle jest wykupywana :( Kolory śliczne!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.