Kolejny romans z miodem, czyli maska całonocna Cosrx

Hej!

Jakiś czas temu opowiadałam Wam już o jednej masce całonocnej opartej na miodzie, która mnie sobą zauroczyła. Ale jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc przez ostatnie tygodnie miałam okazję testować kolejną i dość nietypową miodkową maskę. Nietypową, ponieważ nie musi służyć jako maska. Zaciekawieni? To zapraszam na recenzję Cosrx Ultimate Moisturizing Honey Overnight Mask



Miód działa nie tylko pozytywnie na nasz organizm, przyjmowany wewnętrznie, ale również świetnie wpływa na stan skóry. Maseczka Cosrx oparta na miodzie ma działanie przede wszystkim silnie nawilżające, ale i również antybakteryjne i przeciwzapalne. Skład, jak możecie zobaczyć na opakowaniu, jest krótki i bardzo przyjemny, na pierwszym miejscu znajdujemy tu ekstrakt propolis, który traktowany jest jako naturalny antybiotyk.

Tak jak wspomniałam wcześniej, maski można używać na różne sposoby. Pierwszym i oczywistym jej wykorzystaniem jest nałożenie w miarę grubej warstwy na twarz i pozostawienie jej na noc. Jeśli ktoś nie lubi masek całonocnych, może użyć tej maski jako "normalnej", zmywalnej maseczki. Wystarczy nałożyć grubą warstwę na twarz i po 15-20 minutach spłukać. Ostatnie jej zastosowanie to... krem nawilżający. Tak, sprawdza się świetnie jako krem do twarzy, zarówno na dzień, jak i na noc. Cienka warstwa bowiem szybko się wchłania i nie klei się, w związku z czym to naprawdę świetne rozwiązanie.


Maseczka ma żelową, rzadką konsystencję, która jest bardzo lekka. Idealnie sprawdzi się więc dla cer tłustych i mieszanych. Cery suche jednak również powinny być zadowolone. Cienką warstwę skóra wypija błyskawicznie, więc nie żałuję jej sobie. Przyznam szczerze, że potraktowałam początkowo ten produkt jako jeden z wielu i nie sądziłam, że mnie w jakikolwiek sposób zaskoczy. I na początku używania rzeczywiście nawet nie zwracałam uwagi na działanie. Zmieniło się to jednak po pierwszych dwóch tygodniach regularnego stosowania. Po jednej z nocy wstałam i kiedy potarłam się po twarzy stwierdziłam, że moja twarz jest dziwnie miękka. Tak, dotarło do mnie wtedy, że używam nowego produktu :)

Maseczka w jakiś magiczny sposób zmiękcza i doskonale nawilża i odżywia skórę, która po jej użyciu jest niesamowicie wygładzona i wręcz promienieje. Zastanawiałam się nad wpływem maseczki na zmiany trądzikowe i niedoskonałości i muszę przyznać, że w tej kwestii poradziła sobie ona również dobrze. Nowe niedoskonałości się po niej nie pojawiają, a te obecne stają się zdecydowanie mniejsze. Maska nie zapchała mi porów, a wręcz pomogła je oczyścić. W swojej ostatniej pielęgnacji naprawdę nie narzekam na zaskórniki, widzę znaczną poprawę. I ta maska jest jednym z produktów, który się do tego przyczynił.


Tak, przyznaję, że jestem zadowolona chyba jeszcze bardziej, niż z mojej pierwszej miodowej maseczki. Tutaj skład jest krótki i bardzo przyjemny, kosmetyki Cosrx generalnie są dobrej jakości. Sporą ich ofertę możecie znaleźć w jednym ze świeższych polskich sklepów z koreańskimi produktami - Kokosklep (KLIK). Naprawdę cieszy mnie fakt, że koreańska pielęgnacja staje się w naszym kraju coraz bardziej popularna. Uwielbiam ciągle odkrywać takie perełki, jak ta maseczka. Póki co to najlepiej działająca nocna maska, jaką miałam. I polecam szczególnie teraz, kiedy skóra potrzebuje witamin! Zapewnij swojej skórze odpowiednią odżwyczą porcję nawilżenia! Dobra, dobra. Jakieś wady? Maska nie ma intensywnego miodowego zapachu. Ale dla niektórych to pewnie będzie zaleta :)


Znacie markę Cosrx? Co sądzicie o takiej maseczce - kremie? Który sposób stosowania podoba się Wam najbardziej? 





 
 ♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

12 komentarze

  1. Bardzo fajna maseczka, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miód pod każdą postacią jak znalazła na tą porę roku;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę, ale po przeczytaniu, zrobiła na mnie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie się zaoptrzę w ten kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  5. O Olcia, ja to miodu unikam jak ognia. Nadmiar po nim puchnę;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przygarnęłabym taką maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś widzę kolejną recenzję kosmetyków Corx przyznam szczerze że marka dla mnie jest obca ale ta maska mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety mam uczulenie na miód :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj kusisz! Jak dla mnie to plus, że nie pachnie mocno miodem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, azjatyckie cuda są u nas zdecydowanie coraz bardziej popularne ;) Bardzo lubię takie uniwersalne kosmetyki! A na wyjazd to już w ogóle byłby ideał ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie słyszałam o tej firmie i tym produkcie, ale kocham wszystko co ma zapach miodu i zazwyczaj takie kosmetyki bardzo dobrze się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.