Spóźnieni ulubieńcy września! Holika Holika, Lily Lolo, Lovely, L'biotica

Hej!

Wiem, że zaraz minie połowa października, a ja dopiero przychodzę z ulubieńcami. Przepraszam, wybaczcie mi, ale tak jakoś wyszło, że ostatnio cierpię na niesamowity brak czasu. W ostatnim miesiącu towarzyszyło mi wiele wspaniałych produktów w związku z czym musiałam bardzo mocno przemyśleć wybór moich ulubionych wrześniowych produktów. Wybrałam takie najmocniejsze z mocnych, perełki, które polecam Wam z całego serca. Przedstawiam Wam moją wesołą gromadkę!


 
Zacznę od makijażu. Tutaj mam trzech nowych ulubieńców, z czego dwóch produktów używa się razem. Jako pierwszy na specjalną uwagę zasłużył sobie duet do konturowania Lily Lolo, czyli bronzer i rozświetlacz. Niebawem opowiem Wam o nim więcej i dokładniej, póki co powiem tylko, że to mój ulubiony duet do konturowania i odstawiłam wszelkie inne bronzery i rozświetlacze. Bronzer ma ciepłe tony, ale jest bardzo naturalny i nie wpada w ceglaste kolory. Rozprowadza się jak masełko, można stopniować efekt, a jego trwałość jest bardzo dobra - jest na twarzy dopóki się go nie zmyje. Rozświetlacz daje subtelny efekt zdrowej, rozpromienionej skóry. Dodatkowo na uwagę oczywiście zasługuje fakt, że produkty są naturalne i organiczne, w związku z czym mamy pewność, że nie zrobią krzywdy naszej skórze. Uwielbiam produkty Lily Lolo, zazwyczaj w pełni mnie zachwycają.

Kolejny duet jest przeznaczony do ust. To nowość od Lovely, czyli K'lips - płynna pomadka i konturówka. Tak, to mocna "inspiracja" produktami Kylie. Nie mam zamiaru wypowiadać się na temat wzorowania się na drogich oryginałach, to temat na osobną dyskusję. Dostałam jednak do testowania ten zestaw z Nowości Rossmanna, początkowo nie byłam przekonana co do koloru, trafił mi się bowiem brązowy milky brown. Okazało się jednak, że kolorek pasuje do mojej karnacji i wygląda bardzo ładnie. Jestem zachwycona trwałością pomadki, która spokojnie wytrzymuje 7-8 h łącznie z jedzeniem i piciem. Pomadka jest świetnie napigmentowana, konturówka sunie po ustach jak masełko. Z pewnością sięgnę po kolor brudnego różu, tym bardziej, że taki duet będzie kosztował zaledwie 19,99 zł (KLIK). Oj zdecydowanie warto się skusić, to jedna z najlepszych płynnych pomadek z jakimi miałam okazję pracować. 


 
duet Lily Lolo / duet Lovely

Reszta ulubieńców to pielęgnacja, o każdym z produktów mogliście przeczytać na blogu. Wśród nich dwa produkty są koreańskiej marki Holika Holika, która ostatnio ogarnęła moją pielęgnację. Pierwszym kosmetykiem jest uroczy miodek, czyli Honey Sleeping Pack Blueberry, o którym wpis pojawił się TUTAJ. Maska całonocna jest świetna, niesamowicie nawilża i odżywia skórę, pomaga leczyć niedoskonałości i dostarcza witamin. Stosuję ją regularnie przynajmniej raz w tygodniu i zauważyłam, że kompletnie nie pojawiają mi się suche skórki. Polecam każdemu, dla kogo zwykły krem nawilżający nie wystarcza. Drugi produkt Holika Holika pochodzi z zupełnie nowej serii All Kill, którą miałam przyjemność zaprezentować Wam TUTAJ. Moje serce zdobyła 3-minutowa glinkowa maseczka, która zamienia się w piankę. Jest to niezwykły produkt, który genialnie oczyszcza skórę. Przy spłukiwaniu skóra aż skrzypi z czystości, bardzo lubię ten efekt. Używam jej zawsze, kiedy nie mam czasu na oczyszczające maski. Daje bardzo zbliżony efekt, pozostawia skórę gładką i miękką w dotyku. Ostatni ulubieniec jest przeznaczony do pielęgnacji włosów. To oleokrem L'biotica z olejem tsubaki i perilla. Dalekowschodnie oleje bardzo przypadły mi do gustu nie tylko dlatego, że kocham azjatyckie kosmetyki. Ten olejko-krem nawilża moje włosy, szczególnie przesuszone końcówki, pozostawia je mięciutkie i lśniące. A w dodatku nie wymaga spłukiwania i można nakładać go również na suche włosy, co też często robię. To moje włosowe odkrycie :) Więcej o oleokremach przeczytacie TUTAJ.




Tak się prezentują wrześniowe nowości. Koniecznie dajcie znać, czy któryś z produktów wpadł Wam w oko! A może już używacie któregoś z moich ulubieńców? Co Was wyjątkowo zauroczyło we wrześniu? 


Ściskam ciepło!



 ♥ ♥ ♥
  

Podobne wpisy z tej kategorii

47 komentarze

  1. Ten miodek mnie intryguje od kiedy napisałaś o nim ;) Nawet ostatnio widziałam go w drogerii, jakiś znak czy co ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ani jednej rzeczy, ale takim miodkiem chętnie bym się wysmarowała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie niestety K*Lips nie podołała jeszcze porządnemu obiadkowi, no ale... i tak ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to kwestia koloru? Wiesz, że to różnie bywa ;)

      Usuń
  4. Marzy mi się ta pomadka z Lovely, wiadomo już kiedy będzie dostępna w Rossmannach? Pozdrawiam i zapraszam

    slavicpowerbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tylko duo do konturowania Lily Lolo i uwielbiam ten produkt. Początkowo bronzer wydawał się dla mnie zbyt ciepły, ale okazało się, że na skórze wygląda świetnie. Już go prawie zdenkowałam, tylko po rozświetlaczu nie widać zużycia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tego się obawiałam, ale jest świetny :)

      Usuń
  6. Same ciekawe i niesteyy nie znane mi produkty... a te kolorki (zaróno duetu z LL jak i K-Lips) na jesień idealne - śliczne! :))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Miodem już mnie ostatnio mocno skusiłaś i chyba się zdecyduję na zakup :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomadka Lovely cudo! Olekremy chcę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że dwóch ulubieńców mamy tych samych:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe produkty :) muszę przyznać, że nie miałam żadnego z nich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to moja Panno najwyższy czas to zmienić :D

      Usuń
  11. Honey Sleeping! Nawilżona buzia to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety nie znam żadnego z tych produktów, ale jestem ogromnie ciekawa tego duetu z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miodek kupuję od dłuższego czasu i kupic jakos nie moge. Mam winko z serii tych masek całonocnych - jest super.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam żadnego Twojego ulubieńca...

    OdpowiedzUsuń
  15. Cały czas "chodzi za mną" ten zestaw do ust, nawet ze względu na to czym jest inspirowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyki Holika Holika podbiły moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Maską już mnie zafascynowana wcześniej, podobnie jak all kill. Teraz jeszcze mam ochotę na L'bioticę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie przepraszam Twój portfel :D

      Usuń
  18. Maską już mnie zafascynowana wcześniej, podobnie jak all kill. Teraz jeszcze mam ochotę na L'bioticę

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten duecik z Lily Lolo będzie mój <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczna kredka i pomadka! cudny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Same perełki, doksłownie wszystko mnie ciekawi! Oleo-kremy właśnie do mnie przyszły i mam nadzieję, że też będe z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusicie tymi produktami z Lily Lolo :) Muszę też wypróbować maseczek z Holika Holika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie były dobre to byśmy nie kusili :D

      Usuń
  23. Oleokremy to także i moja włosowa rewelacja! Świetnie zadziałały zwłaszcza na sfatygowane latem włosy. Teraz używam ich regularnie, bo dobrze nawilżają włosy, nie obciążając ich, a przy okazji cudownie pachną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym komentarzem :)

      Usuń
  24. Nie znam niestety żadnego z Twoich ulubieńców, ale paletka z Lily Lolo bardzo mi się podoba i ta nowość z Lovely jest ciekawa, ostatnio ta marka szaleje z nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szaleje i przyznam szczerze, że na dobre to wychodzi :)

      Usuń
  25. Kusi mnie duet z Lovely, ale jakoś średnio podobają mi się kolory, ciężko byłoby wybrać pasujący do mnie.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.