Smakowita kąpiel rozpieszczająca wszystkie zmysły! Słodkości od Sweetbath

Hej!


Jako szczęśliwa posiadaczka wanny uwielbiam brać długie kąpiele, pełne aromatycznych zapachów. Mimo codziennego zabiegania staram się przynajmniej raz w tygodniu znaleźć czas, aby poleżeć trochę dłużej, w pachnącej pianie. Wszelkie tzw. "kąpielowe umilacze"  są więc przeze mnie pożądane, uwielbiam olejki, kule czy sole do kąpieli. Jako ogromny łasuch uwielbiam też słodycze. A co, gdyby te dwie przyjemności połączyć? Zyskać słodka kąpiel, która oczami i nosem karmi nasze zmysły? Wszystko to możliwe jest za pomocą produktów Sweet Bath, o których opowiem Wam dzisiaj najdokładniej jak umiem!




Sweetbath to polska marka handmade, która tworzy całą gamę kąpielowych łakoci. Producenci podchodzą z ogromną pasja do swoich wyrobów, łączą niepowtarzalne zapachy i naturalne składniki, a rezultaty...są po prostu genialne. Można się zakochać od pierwszego spojrzenia i od razu trzeba ulec słodkiej pokusie. Miłośnicy długich kąpieli nie przejdą obok tych produktów obojętnie. Najpiękniejsze babeczki, ciasteczka, lizaki i lody do kąpieli, jakie widziałam. Tak wielka dokładność i staranność wykonania sprawia, że babeczki ma się ochotę włożyć do buzi, nie do wanny, a na widok lodów ślinka cieknie aż do pasa :)



Tak jak wspominałam na uwagę zasługuje fakt, że składy są naturalne, starannie dobrane, większość składników posiada recepture ecocert. Głównym składnikiem jest oczywiście świetnie nawilżające masło shea, w każdej ze słodkości znajdziemy również naturalne olejki mające za zadanie pielęgnować i odżywiać skórę. Dodatkowo proteiny mleczne, masło kakaowe i prawdziwe kakao

Pieniąca sól do kąpieli o zapachu świeżej bazylii

Zaczynamy naszą aromatyczną podróż od jednej z najbardziej klasycznych form umilania kąpieli, czyli od soli. Dla przełamania reszty słodyczy wybrałam zapach nietuzinkowy i odświeżający. Wybrałam ją też pod kątem mojego Mężczyzny, który lubi raczej świeże i cytrusowe zapachy. Szczerze? Jestem pod wrażeniem. To zapach prawdziwych, świeżych ziół, który po wsypaniu soli do wanny ogarnia całe mieszkanie. A piany tworzy się naprawdę dużo. Kąpiel to (dosłownie) czysta i orzeźwiająca przyjemność, a skóra jest przyjemnie miękka i zdecydowanie zadowolona.


Ciasteczka kąpielowe "Czekoladowe niby nic" 

Niby nic, a jednak coś! Markizy do kąpieli to szalenie ciekawe produkty zarówno pod względem składu, jak i zastosowania. W składzie prócz masła kakaowego i masła shea znajduje się olej migdałowy, olej winogronowy, proteiny mleczne i prawdziwe kakao. Pachną niesamowicie kakaowo i ma się ochotę je schrupać. Ciasteczka są o tyle niezwykłe, że rozpuszcza się wafelek, a krem to... peeling do ciała! Starcza na wypeelingowanie całego ciałka i robi to bardzo skutecznie. I niech nikt nie mówi, że to niby nic, bo to naprawdę wiele!


Pudding kąpielowy Gorąca malina

"Pudding zauroczy Cię dwukrotnie, jeśli podzielisz go na dwie kąpiele." bardzo przemawia do mnie to zdanie. Pudding wygląda przeuroczo, ma dodatkowo wstążeczkę, która ułatwia zanurzenie go w wodzie i następnie wyjęcie go stamtąd, żeby starczył na kolejne "zauroczenie". Pachnie cudownie, soczystymi malinkami, które znów czuć po użyciu w całym mieszkaniu... mniam! W składzie podobny jest do ciasteczek, ale zawiera również mleko i olej z oliwki. Pudding sprawia, że po kąpieli skóra jest przyjemnie nawilżona i mięciutka, a wszystkie zmysły są szczęśliwe. 

   
Lody kąpielowe: toffi i wanilia

Kto powiedział, że lody je się tylko latem? Kto powiedział, że lody się je?! Sweetbath oferuje słodkie i pięknie pachnące lody na patyku, które tworzą nam pachnącą kąpiel. Lody tworzą dużo piany i pachną naprawdę smakowicie. Tutaj w składzie znów królują naturalne masła i olejek z migdałów. Pozwalają wypielęgnować skórę, nawet najbardziej suchą i wrażliwą. Nie ma konieczności używania balsamów do ciała. Ale ostrzegam! Do tej kąpieli nie wolno wchodzić na głodnego! 


Muffiny Kąpielowe: Czekoladowa Fantazja, Różany Ogród, Soczysta Pomarańcza, Wiedeńska Finezja, Truskawkowa Pokusa

I oto nadszedł czas na gwiazdy wieczoru, głównego bohatera całego kąpielowego zamieszania. Małe dzieła sztuki, kunszt cukierniczy. Muffiny! Do wyboru, do koloru, do smaku. Są niesamowite pod każdym względem. Bogate w naturalne olejki, przepełnione wspaniałymi zapachami. Są tak piękne, że szkoda ich używać... Każda z nich jest bardzo wyjątkowa. I tak jak w przypadku ciasteczek mamy tu małą niespodziankę, ponieważ spód babeczki to kąpielowa kula, a krem to peeling, który starcza spokojnie na dwa, a nawet trzy użycia. Muffiny są na tyle aromatyczne, że ich zapach unosi się w mieszkaniu przez kilka dni, nie przesadzam.


Ktoś może sobie pomyśleć "wychwala pod niebiosy te rzeczy, pewnie wcale tak nie jest". Nie jestem w stanie powiedzieć o tych produktach złego słowa. Od pierwszego ujrzenia jestem zakochana i przepadłam w tych cudownościach. To najwspanialsze kąpielowe umilacze, jakich miałam okazji używać. Zarówno pod względem zapachu, jak i właściwości pielęgnujacych, kończąc na naturalnych składach. Będą idealne na prezent lub jako dodatek do niego. Nieziemsko wyglądają i tak samo pachną. Faworyt? Jednego nie jestem w stanie wybrać, ale najbardziej moje serce skradła Wiedeńska Finezja, która pachnie jabłecznikiem z cynamonem i Soczysta Pomarańcza, która naprawdę soczyście owocowo pachnie, a w dodatku wygląda tak, że brak mi słów. Truskawkowa Pokusa naprawdę kusi słodkim aromatem, a serduszko na czubku jest przeurocze. Czekoladowa Fantazja to klasyczny czekoladowy zapach, ale babeczka wygląda tak, że mam ochotę polizać ten krem (nie radzę!)... I wiecie co? Mimo, że Różany Ogród  nie do końca był w moim stylu to podobał mi się równie mocno. I weź tu człowieku wybierz ulubieńca. Nie da się!


 
Chciałabym móc przesłać Wam również zapachy, ale jeszcze niestety nie mamy takich możliwości... Póki co mogę tylko z całego serca polecić produkty Sweet Bath. A teraz pytanie: gdzie je dostać? No właśnie! Więc od razu zachęcam Was do polubienia strony producenta na facebooku (KLIK KLIK), gdzie możecie pytać o co chcecie. O wszystkich produktach poczytacie też TUTAJ, dowiecie się o składach i możecie podziwiać więcej zdjęć. Jeśli szukacie sklepu internetowego, to Sweet Bath dostępny jest chociażby w sklepie Bańka Mydlana (KLIK KLIK). Stacjonarnie dostaniecie chociażby w Starej Mydlarni. Mam nadzieję, że pomogłam!


Koniecznie dajcie znać co sądzicie na temat Sweet Bath, czy narobiłam Wam właśnie ochoty? Jeśli tak, to przepraszam, ale uwierzcie, że warto się skusić! Tym bardziej, że nie grożą Wam w tym przypadku żadne kalorie... :)




TUTAJ trwa konkurs!



 ♥ ♥ ♥
  

Podobne wpisy z tej kategorii

54 komentarze

  1. Czekam właśnie na te cuda <3 Udało mi się je wygrać :) Jestem ich bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widziałam na Instagramie co tam dostałaś, miłego używania! :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie kąpielowe umilacze. O marce dowiedziałam się oczywiście z blogów, bo jakże by inaczej. Narobiłaś mi ochoty na te słodkie babeczki. Jak dobrze, że można je dostać w Starej Mydlarni stacjonarnie, bo akurat mam całkiem niedaleko do tego sklepu :) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) blogosfera to zło dla portfela :D

      Usuń
  3. Nie mam wanny ale te umilacze są takie słodkie,że sama bym chciała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można urządzić stópkom aromatyczną kąpiel w misce :)

      Usuń
  4. Świetne kosmetyczne smakołyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają kusząco! Bardzo chętnie kiedyś ich spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, narobiłaś mi ochoty i to bardzo! Na takie słodkości powinnam się przerzucić, przynajmniej w boczki nie pójdą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To na pewno są dodatki do kąpieli ?! Tak apetycznie wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak bardzo zazdroszczę ludziom posiadającym wannę! Te kąpielowe umilacze wyglądają cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, to jednak duże udogodnienie :)

      Usuń
  9. o mamo jakie cuda, aż szkoda uzywać, ja zawsze tak mam , postawię w łazience i czekają bardzo długo na swoją kolej, wolę oko cieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią bym je zjadła :) Taka kąpiel to niesamowity relaks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zawsze wychodzę z wanny dopiero jak woda jest już zimna :)

      Usuń
  11. Mój nick chyba mówi, że muffinki lubię :D Fajne cuda do kąpieli, ja mam wannę, ale i tak zawsze biorę szybkie prysznice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mi się kojarzy Twoje zdjęcie z muffinką jak patrzę na te cuda :) Brak czasu?

      Usuń
  12. Co ja będę kręcić - też je kocham. Za wygląd, za delikatny zapach, za bycie perfcecto i kusicielo zarazem. Nie da się obok tych produktów przejść obojętnie, no nie da się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, kochasz też je fotografować :D Nie da się :)

      Usuń
  13. Jedyne co mnie powstrzymuje, to aktualny brak wanny :D. Jedynie prysznic mam w domu :). Z drugiej strony ma to swoje plusy, bo szkoda by mi było ich używać, tak świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie u mnie niektóre stały się ozdobą pokoju :D

      Usuń
  14. też staram się chociaż z raz w tygodniu zrobić sobie kąpiel. wszystko wygląda bosko - szkoda by mi było to zużywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż ciężko opisać jak to wszystko wygląda... musiałabym się mocno powtrzymywać żeby tego nie zjeść! Jak z najlepszej cukierni <3 Babeczki i ciasteczka dla mnie wygrywają ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłodniałam! :D Przepięknie to wszystko wygląda, zadbali o każdy najmniejszy szczegół :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pani Olu! Bardzo dziękujemy za post i fantastyczne zdjęcia w stylizacjach "na bogato". Cieszymy się, że produkty SweetBath przypadły Pani do gustu i kąpiele były przyjemnym relaksem po ciężkim dniu. Wszystkim komentującym dziękujemy za miłe słowa, ale prosimy, by nie żałować muffinek- zapraszamy do korzystania, gdyż są one stworzone po to, by oprócz wzroku cieszyć także nos oraz receptory skóry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co - takie wspaniałe produkty zasługują na jak najlepsze zdjęcia i opinie :) Dokładnie, warto skorzystać z tych pięknot!

      Usuń
  18. Pięknie wyglądają, aż szkoda mi by było ich używać :D Ale mimo takich cudowności wolę jednak prysznic od wanny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odwrotnie - kąpiel w wannie to dla mnie czysta przyjemność :)

      Usuń
  19. Miałam Czekoladowe niby nic. Chce je wszytskie! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwsza myśl po zobaczeniu zdjęcia :" Fancy zaczęła piec i blogować o tym ?? " Poprzeczytaniu to ja poprosze o takie wannowe smakołyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, jeszcze nie umiem piec takich rzeczy :D

      Usuń
  21. Wspaniałe produkty i tak słodko wyglądają! :)
    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiedziałam od czego zacząć ale właśnie na pierwszy rzut poszła muffinka różana. Wszystko jest takie piękne i pachnące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też od tego muffinka zaczęłam ;)

      Usuń
  23. Nie wiedziałam od czego zacząć ale właśnie na pierwszy rzut poszła muffinka różana. Wszystko jest takie piękne i pachnące.

    OdpowiedzUsuń
  24. oj pięknie one wyglądają! może kiedyś ich spróbuję:)
    pozdrawiam cieplutko xx

    i zapraszam również do mnie:)
    http://sylwiasylwiaa.blogspot.com/2016/10/rimmel-bubel.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Jezu drogi, to wygląda tak apetycznie, że robię się głodna!

    OdpowiedzUsuń
  26. Te babeczki to małe dzieła sztuki, aż żal byłoby mi je wrzucić do wanny :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.