Olej, czy krem? Oleokrem! Nowości L'biotica

Hej!

Ostatnio sporo u mnie włosowej pielęgnacji, ale mam nadzieję, że Wam to nie przeszkadza. W końcu włosy to znaczna część mnie, są już naprawdę długie i muszę im poświęcać więcej czasu. Jednak w natłoku codziennych obowiązków ciężko zawsze znaleźć czas na olejowanie, czy nakładanie specjalnych masek. Kiedy trzeba umyć włosy szybko, nie tracąc jednocześnie odpowiedniego nawilżenia i odżywienia idealnie sprawdzą się nowości od L'biotica, czyli połączenie olejków i kremu - oleokremy! Uważam ten pomysł za naprawdę dobry i pozwólcie, że podzielę się z Wami opinią na temat dwóch wersji tej nowości.



Oleokremy pochodzą z linii Biovax Glamour. O innych produktach Biovax wspominałam już niejednokrotnie, ponieważ bardzo lubię używać ich w pielęgnacji moich włosów (KLIK, KLIK). Dostępne są 4 wersje kremów: kawiorowa, złota, perłowa i diamentowa. Każda z nich ma w sobie inne ekstrakty i składniki pielęgnujące. Można używać ich zarówno na włosy suche, jak i wilgotne po myciu. Lekka formuła sprawia, że nie musimy już takiej odżywki spłukiwać. Kremy wygładzają i nawilżają włosy, można za ich pomocą również ujarzmić niesforne kosmyki i ułożyć sobie odpowiednią fryzurę.


Biovax Glamour Caviar zawiera kawior i oleje indyjskie (moringa i tamanu). Olej moringa zapewnia włosom nawilżenie, odżywienie i wygładzenie, natomiast olej tamanu pomaga rozprawić się z puszącymi kłaczkami i dodaje włosom blasku. Kawior chroni włosy przed utratą koloru, a witaminy w nim zawarte dodają energii i odżywienia. Trzeba przyznać, że oleokrem w wersji indyjskiej pachnie przepięknie, a ten zapach długo utrzymuje się na włosach. Krem szybko się wchłania, nie obciąża włosów i ułatwia rozczesywanie. Włosy po jego użyciu stają się gładkie, lśniące i mięciutkie. Są naprawdę nawilżone, a nie tylko "oblepione" czymś, co daje taki efekt. Wyglądają lepiej, niż po niejednej masce do włosów.


W składzie Biovax Glamour Pearl królują perły i oleje dalekowschodnie (tsubaki, perilla). Perła działa na włosy podobnie jak keratyna - wygładza, pielęgnuje i odbudowuje. Olejek tsubaki jest mi już znany, ponieważ używam go do włosów "solo". Olejek ten chroni włosy przed czynnikami zewnętrznymi, nawilża włosy i regeneruje. Natomiast olej perilla bogaty jest w kwasy omega-3, dzięki czemu chroni włosy przed łamaniem, odnawia je i regeneruje suche końcówki. W tym przypadku jeśli chodzi o zapach, to wersja japońska podoba mi się bardziej. Słodko-kwiatowy zapach mógłby z powodzeniem znaleźć się w jakiejś mgiełce. Jest naprawdę piękny. Ze względu na zapach tej wersji używam najczęściej. Przyjemnie zmiękcza włosy. Dzięki temu kremowi suche, rozdwojone końcówki już mi nie towarzyszą. Regeneracja i wygładzenie - tak mogłabym w dwóch słowach opisać działanie tej wersji.



Jeśli szukacie działających odżywek do włosów, które wspaniale nawilżają i wygładzają, jednocześnie nie obciążając to oleokremy są zdecydowanie dla Was. W używaniu są niesamowicie komfortowe, jako, że nie wymagają spłukiwania. To świetne uzupełnienie pielęgnacji oraz idealne rozwiązanie dla braku czasu. Ja bardzo lubię takie rozwiązania. Dają świetne efekty, porównywalne z zabiegami w salonie fryzjerskim, ale ich aplikacja trwa zaledwie chwilę...  

Słyszeliście już o oleokremach? Co o nich sądzicie? Chcielibyście spróbować?




 ♥ ♥ ♥


Podobne wpisy z tej kategorii

33 komentarze

  1. Mam wersję z perłą i z diamentem, ale jeszcze nie potrafię zdecydować który bardziej mi pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciężko wybrać, bo wszystkie są dobre :)

      Usuń
  2. Słyszałam, słyszałam :D ale u mnie jeszcze nie czas na nie! :) Na razie testuję inne, całkiem ciekawe produkty z L'Biotica :) Ale na efekty jeszcze za wcześnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To następne w kolejności muszą być te cudeńka! :)

      Usuń
  3. Na pewno te dwa produkty chcę przetestować. Wiele dobrego o nich słyszałam. Produkty z L"Biotica u mnie się sprawdzają, więc ciekawią mnie te produkty.
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u mnie też w większości się sprawdzają :)

      Usuń
  4. Słyszałam o nich i na pewno za jakiś czas się skuszę :D Póki co moje zapasy odżywek do włosów wołają o pomstę do nieba :D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam, ale zapowiada się bardzo ciekawie! koniecznie muszę kupić jak będę w polsce!
    pozdrowienia :)
    tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tego typu produktach, jestem ciekawa, jak by się u mnie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam o tym produkcie, sama nie miałam. Moja koleżanka, która miała ten produkt nie była zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie każdemu zawsze się trafi w gust :(

      Usuń
    2. Ale są cztery rodzaje, więc jest z czego wybierać. To tak jak z każdym produktem, trzeba trafić na swój :) Ja mam wszystkie i widzę, że one różnią się między sobą. Najbardziej bogate są Caviar i Gold. One też najintensywniej pachną, natomiast Pearl i Diamond będą idealne dla włosów cienkich i delikatnych. Jeśli ktoś ma mocno przesuszone włosy najlepszy będzie Caviar. Najmocniej je odżywi i wypielęgnuje końce, nie będą suche i sztywne, a zniszczenia nie będą widoczne.

      Usuń
  8. Muszę wypróbować bo sporo o nich czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukam sobie teraz nowego serum na końcówki ale chyba skuszę się na ten oleokrem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzisiaj w moje ręce wpadł oleokrem gold, także będę teraz testować. Mam nadzieję, że się sprawdzi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wiele razy je oglądałam w drogerii i chyba teraz się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem na którą się skusić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej polecam tą z olejkiem tsubaki :)

      Usuń
  13. Zazwyczaj odżywki bez spłukiwania obciążają mi włosy, więc jestem tym bardziej ciekawa jak sprawdziłyby się u mnie te nowości L'biotica. Marę lubię i jej maski do włosów, ale te tradycyjne do spłukiwania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sobie spróbować, tutaj mała ilość wystarczy na całe włosy :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  14. Miałam coś podobnego i do mnie to nie przemawia :) Chyba zmienił Ci się wygląd bloga, jest świetny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam o nich jakiś czas temu i bardo mnie ciekawią! Moje włosy lubią takie produkty już bez spłukiwania, więc powinny się u mnie dobrze sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też mogę bardzo polecić te oleokremy Biovax, bo na moich cienkich, matowych i z tendencją do puszenia się włosach, zarówno Diamond jak i Caviar sprawdzają się świetnie. Włosy są po nich głęboko odżywione, nawilżone i wygładzone, a przy tym wcale nie sprawiają wrażenia tłustych, czego się trochę obawiałam, bo często zdarzało mi się to, przy stosowaniu kosmetyków bez spłukiwania. Oleokramy także pięknie pachną, a zapach długo utrzymują się na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawe, muszę wypróbować. Choć boję się, że mogą jednak obciążyć moje włosy, mam z nimi spore problemy, bo się puszą, a jednocześnie ciężko nałożyć na nie cokolwiek po myciu, aby ich nie przeciążyć.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.