Słoiczek miodku dla twarzy, czyli Holika Holika Sleeping Pack

Hej!

Nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez maseczek. O tych w płachcie opowiadałam Wam już nie raz, ale wśród koreańskich produktów znajdują się tzw. sleeping pack, czyli maski całonocne. Kiedy o nich usłyszałam moją pierwszą myślą było - "ale jak z taką maską spać, przecież pobrudzi całą pościel?", okazało się jednak, że moje obawy są bezpodstawne, a sama formuła produktu jest przyjazna i bezproblemowa. Na maskę, którą dziś Wam przedstawię nadeszła idealna pora. Mamy już jesień, żeby zwiększyć odporność pijemy herbatę z cytryną, sokiem malinowym i miodem... A czemu podobnych składników nie zafundować by naszej skórze? Jesienne odżywienie możemy zafundować swojej skórze dzięki Holika Holika Sleeping Pack.


 
Do wyboru mamy 3 miodki, każdy z innym dodatkiem i każdy przeznaczony dla innego typu cery. Wersja przeciwzmarszczkowa z acerolą (KLIK), wersja nawilżająca z olejem rzepakowym (KLIK) oraz zmiękczająco-oczyszczająca z jagodami, czyli ta, którą ja wybrałam. Każda z maseczek zawiera aż 20% miodu, który dogłębnie nawilża, odżywia i zmiękcza skórę. Minerały i aminokwasy zawarte w miodzie sprawiają, że poszarzała i zmęczona skóra nabiera blasku i staje się gładka. Maseczki mają żelową konsystencję, są zamknięte w uroczych słoiczkach, które od razu kojarzą się z miodkiem. Każdy łasuch może czuć się skuszony!


Maseczka z ekstraktem z jagód przeznaczona jest dla skóry mieszanej, tłustej i trądzikowej. Jagoda ma działanie antybakteryjne, antyoksydacyjne i złuszczające. Dodatkowo pomaga ujędrnić skórę. Sleeping pack potrafi zauroczyć już po odkręceniu słoiczka, kiedy dociera do nas przesłodki zapach miodu i jagód. Szczerze? Miałam ochotę zanurzyć łyżkę w słoiczku i spróbować przyjąć produkt "doustnie" :D (spróbowałam, o dziwo smak jest słodki, ale ćśśś!). Zapach jest więc niewątpliwie wielkim atutem. Żelowa konsystencja łatwo się rozprowadza, a w dodatku szybko się wchłania. Bo maska zachowuje się w zasadzie jak żel-krem. Zazwyczaj sobie nie żałuję i nakładam porządną warstewkę. Skóra odrobinę się lepi, nie przeszkadza to jednak w żaden sposób podczas snu, produkt nie brudzi też pościeli.


Działanie maseczki odczuwalne jest już po pierwszym użyciu i muszę przyznać, że bardzo je polubiłam. Zacznijmy od tego, że moja skóra wypija miodek i ten cały odżywczy koktajl, rano jest wypoczęta i mięciutka. Lubię nałożyć maskę, kiedy zdarzy mi się posiedzieć trochę dłużej w nocy, wtedy mam pewność, że cera po przebudzeniu nie będzie poszarzała, a wręcz przeciwnie - promienista! Maseczka pomaga załagodzić niedoskonałości, zauważyłam też, że hamuje powstawanie nowych. Zauważyłam, że odkąd używam tej maski nie mam też kompletnie problemu z suchymi skórkami. Cery problematyczne mogłyby obawiać się miodu, że zapcha pory lub wyrządzi inną krzywdę. Nic takiego jednak nie miało miejsca, a sama miałam przed użyciem podobne myśli. To świetny sposób, żeby dać skórze odpocząć od ciężkich, typowo przeciwtrądzikowych produktów. To zastrzyk energii i odżywczy koktajl dla skóry. Idealny sposób na jesienną regenerację.


Używaliście masek całonocnych? Co sądzicie o miodkowych maseczkach? Spróbujecie?

Maseczkę znajdziecie TUTAJ.



PS. Niedługo kończy się świetny konkurs, zajrzyjcie koniecznie, czeka na Was na facebooku!




 ♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

26 komentarze

  1. Lubię maski tego typu :) Miodowej jeszcze nie używałam... Zaciekawiła mnie również wersja nawilżająca :)

    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo dobrego słyszałam o tych maskach, ale dopóki moja cera nie wróci do normy po nieudanym spotkaniu z kosmetykami z Biochemii Urody niestety nie testuję nowości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa maseczka! Mogłaby się sprawdzić i u mnie. Generalnie uwielbiam miód w domowych maseczkach ;) Fajnie łagodzi stany zapalne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już samo opakowanie kusi! Całonocne maski używam, ale akurat miodowej nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Całonocną maseczkę mam ze Skin79 różaną, lepi się pomimo, że nakładam jej naprawdę malutko. Ale za to efekty są bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię, mam z acerolą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nadal sceptycznie podchodzę do masek całonocnych. Mam w koszyku i sie wycofuje :D sam fakt smarowania i przetrwani do rana nie przeraża mnie az tak, jak myśl ze moja cera dostanie dodatkowa warstwę czegoś commoze ja zapchać i zamiast odpocząć i oddychać w nocy to bedzie sie męczyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwszej maseczce chyba polubiłam Holikę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe, ja chętnie bym przetestowała :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O jezu, zakochałam się i właśnie zamówiłam nawilżającą i oczyszczającą. Nie mogę się doczekać aż przyjdą :) Zapraszam slavicpowerbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę, ale od samego początku, po pierwszym zdjęciu jakoś mi się spodobał. Przy końcu wpisu, pomyślałam "muszę go mieć" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie miałam okazji próbować masek na noc, ta jednak wygląda bardzo interesująco i... apetycznie :D Uwielbiam i mam ochotę testować wszystko co w jakimkolwiek stopniu wpływa na niedoskonałości cery :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałam kiedyś maseczkę całonocną Yasumi i bardzo spodobała mi się taka forma. Te miodziki wyglądają bardzo apetycznie i przyznam, że tak sobie krążę wokół nich od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też miałam wersję Blueberry :) Bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  15. o łał! :o z wielką chęcią wypróbuję, dzięki za wpis, bo wcześniej o nich nie słyszałam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię żelo-kremowe formy. I ładne zapachy. Bardzo ciekawa maska.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam maski sleeping pack. A ta naprawdę wygląda jak miodek :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja całonocnych masek jeszcze nie używałam, chociaż pewnie jest to ciekawa sprawa. Tutaj zachwyca mnie miodkowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale mnie zaciekawiłaś tym produktem! Opakowanie faktycznie przyciąga wzrok ;) Wersję wybrałabym tą samą, a właśnie szukam jakiejś dobrej nawilżającej maseczki… teraz ta bardzo mi kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne są te miodki! Bardzo fajne mają opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hello . Want to share your blog with the world? To find people who share the same passions as you? Come join us.
    Register the name of your blog URL, the country
    The activity is only friendly
    Imperative to follow our blog to validate your registration
    We hope that you will know our website from you friends.
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.com/
    Have a great day
    friendly
    Chris

    All entries will receive a corresponding Awards has your blog

    OdpowiedzUsuń
  22. wow miodowej maseczki jeszcze nie miałam a ta wygląda jak miodek wprost od pszczółek :-) jeśli chodzi o maski całonocne to miałam różana Skin79, również żelowa konsystencja, skóra rano jest po niej mięciutka i delikatna :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest fantastyczna. Same och i ach: działanie, zapach, konsystencja, opakowanie. Pisałam o niej też na blogu jakiś tydzień temu:)

    OdpowiedzUsuń
  24. miodek dobry jest na smutki i do pielęgnacji się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o takich maskach całonocnych! Ta wygląda bardzo obiecująco, chyba nie powstrzymam się przed tym, żeby nie spróbować! Świetne zdjęcia tak poza tym :)
    Zapraszam do mnie na http://www.loveinwarsaw.blogspot.com :) Dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem i będę bardzo wdzięczna za odwiedziny oraz każdą radę lub wskazówkę :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.