Wypompuj sobie krem! Skin79 Pink BB Pumping Cushion

Hej!

Kremy BB stały się u nas już bardzo popularne, co bez wątpienia cieszy wszystkie miłośniczki kosmetyków azjatyckich. Ale kremy dostępne są nie tylko w standardowych tubkach i "walcach", azjatycka kreatywność nie zna bowiem granic. Cushion to wersja BB w wygodnym kompakcie, który zmieści się w każdej damskiej torebce. A jeśli dodamy do tego opcję "pumping" otrzymujemy nietypową formę aplikacji. Do tego odrobinę nietypowa formuła i urocze różowe opakowanie... tak oto mamy Skin79 BB Pumping Cushion Pink. Czy się polubiliśmy? Zapraszam do czytania!





Co wyróżnia ten krem spośród innych? Przede wszystkim konsystencja. W przeciwieństwie do większości BBków, które mają bogatą konsystencję ten jest bardzo lekki. I dzięki temu świetnie nadaje się dla cer mieszanych i tłustych. Pink Pumping Cushion kontroluje działanie sebum, ma matowe wykończenie. W składzie znajdziemy m.in. hydrolat z róży damasceńskiej, niacynę i ekstrakt z owoców derenia jadalnego. Dzięki nim krem ma właściwości nawilżające, przeciwzmarszczkowe, przeciwzapalne, pomaga w walce z przebarwieniami i dostarcza skórze witaminy C. Cushion zawiera wysoką ochronę przeciwsłoneczną SPF 50+ PA+++. Dostępny jest w dwóch odcieniach: 21 jasna wanilia i 23 naturalna wanilia. Ja oczywiście wybrałam ten jaśniejszy.



Opakowanie cushiona ma tą ogromną zaletę, że posiada wymienny wkład. Kiedy więc krem się skończy, możemy wymienić tylko wkład. Według mnie to całkiem wygodne rozwiązanie. Kompakt zawiera w sobie spore lusterko, które jest bardzo przydatne, szczególnie w podróży. Krem wydobywa się kiedy naciśniemy środek poduszeczki. Nakłada się go gąbeczką, która jest dołączona do kompaktu. Jest porowata i bardzo mięciutka , aplikacja za jej pomocą to czysta przyjemność. Kolor 21 jasna wanilia jest rzeczywiście jasny, pozytywnie mnie zaskoczył. Ma neutralne tony, odrobinę wpadające w róż. Mimo tego, że jestem raczej żółta, kolor dobrze dopasowuje się do odcienia skóry. Powinien przypaść do gustu wszystkim bledzioszkom.




Pumping Cushion dobrze kryje, potrafi przykryć większość niedoskonałości i przebarwień. Przy tak lekkiej konsystencji jest to zdecydowanie wielki plus. Wykończenie na twarzy jest rzeczywiście matowe, ale jest to zdrowy, a nie tępy mat. Bardzo lubię ten efekt, bo kiedy muszę na szybko wyjść z domu wyrównuję koloryt skóry właśnie tym kremem i jestem gotowa, żeby nie straszyć innych :) Lubię takie wykończenie na co dzień, kiedy nie mam potrzeby, aby moja cera wyglądała nieskazitelnie. Trwałość kremu jest dobra, ale nie rewelacyjna, u mnie trzyma się ok 5-6 godzin, a później trzeba go dołożyć w okolicach nosa i czoła. Nie jest to jednak problemem, kiedy ma się taki lekki i wygodny kompakt zawsze przy sobie. Krem jest rzeczywiście leciutki i kompletnie nie czuć go na twarzy. Zostawia twarz przyjemną i gładką w dotyku, ale uwaga, bo może podkreślać suche skórki. Koniecznie trzeba pamiętać o peelingu!





Podsumowując, BB Pumping Cushion Pink będzie idealnym rozwiązaniem dla osób z cerą problematyczną, które szukają dobrego krycia o lekkiej konsystencji. Świetnie sprawdzi się dla bladziochów , którzy wciąż szukają jasnego odcienia kremu BB. Bardzo podoba mi się kompaktowa forma tego produktu, mam go ze sobą zawsze w torebce i ratuje mój makijaż w ciągu dnia. Zdecydowanie się polubiliśmy :)

Więcej przeczytacie TUTAJ.





PS. Pamiętajcie o konkursie, który znajdziecie TUTAJ.






 ♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

43 komentarze

  1. Mnie jakos SKINowe kosmetyki nie kuszą. Wolę krem bb z Dr.G :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od nich zaczynałam i mam sentyment :)

      Usuń
  2. Fajnie wygląda, ale BB Skin79 są dla mnie zdecydowanie za jasne, szukam wśród innych marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, szkoda :c Pewnie w Missha byś coś znalazła :)

      Usuń
  3. Cera problematyczna ? TAK
    Bladzioch? TAK
    Czyli to coś dla mnie hihi:)
    Zapomniałaś Olu o mnie? :(

    OdpowiedzUsuń
  4. UUUUUUUUUUUUUUUWIELBIAM poduszeczki Skina :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszelkie Cushiony mnie kuszą, miałam nawet zdecydować się na jakiś z Holika Holika, ale w końcu między innymi dzięki Twojej recenzji z H.H. wybrałam bb w tubce Sweet Cotton. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo :) jak się sprawdza? :)

      Usuń
    2. Na razie za wiele nie mogę powiedzieć, bo używałam go kilka razy, ale ogólne wrażenie na tak ;);

      Usuń
  6. Zainteresowałaś mnie tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo ciekawe rozwiązanie. Lubię, gdy podkłady czy kremy BB dobrze kryją, mimo, że aż tak dużego krycia nie potrzebuję. Może kiedyś się na niego skuszę przy okazji składania zamówienia, bo już kilka produktów z Skin79 mam na liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten "ból" :D A ciągle wprowadzają kolejne nowości... :)

      Usuń
  8. Te cushiony to fajna sprawa - idealne na wyjazdy (ps. już niedługo!:D) bo są małe, poręczne, płaskie i zawierają lustereczko na ewentualne poprawki! Ja chyba nie znajdę dla siebie odpowiedniego odcienia azjatyckich bibików - na pewno nie z "letnim" odcieniem skóry :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są jakieś ciemniejsze kolorki w Missha na pewno :)

      Usuń
  9. świetne krycie, zresztą nie ma się co dziwić, wszak to koreański kremik :D jak wykończę golda Skin79 to skuszę się na ten z poduszeczką, idealny dla mnie bladzioszka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam go w Pigmencie - fajne są te cushiony :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie poprawiałam w ciągu dnia bebika, ewentualnie korektor i puder jeśli była kolorystyczna maskara, ale cushiony są na tyle wygodne, że nie ubrudzę się. Także zaczęłam się przekonywać do poprawek. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często musiałam, bo mam wieczny katar i okolice nosa szybko mi się zcierają :)

      Usuń
  12. Niesamowicie mnie zaciekawiłaś :) Ja dopiero nieśmiało zaczynam przygodę z bb. Zamówiłam ostatnio sweet cotton z HH i ciekawa jestem jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest u mnie też jego recenzja, uwielbiam go :) Zakochasz się!

      Usuń
  13. Widziałam już taki cushion i bardzo mnie zaciekawił, ale nie wiedziałam, że można kupić sam wkład.

    OdpowiedzUsuń
  14. oj nie powiem, że nie. Trochę mnie zaciekawiłaś tym produktem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbudzam ciekawość, taka jestem niedobra :D

      Usuń
  15. Mnie te wszystkie podkłady/ kremy BB w gąbeczkach baaardzo kuszą już od kiedy pierwszy raz je zobaczyłam, a że ten jest ze Skin79 to już w ogóle rewelacja :D Poza tym moja problematyczna cera na pewno doceniłaby mocniejsze krycie, no i fakt że nada się dla bladolicych też przemawia na wielki plus. Po prostu coś idealnie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wielkie plusy, to trzeba przyznać :D

      Usuń
  16. Czaderski, może w końcu mógłby się sprawdzić na mojej kaprysnej cerze :) choć tyle ich pokazałaś że już sama nie wiem na co się zdecydować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zrobić jakieś ogromne podsumowanie chyba :D

      Usuń
  17. This is so inspiring! I love the post:)

    irenethayer.com

    OdpowiedzUsuń
  18. podoba mi się to, że jest mat ale nie ten tępy :D a opakowanie rzeczywiście fajne, można wrzucić do torebki i później nanieść ewentualne poprawki.

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawy kosmetyk, zwłaszcza, że ja należę do bladziochów i jak dotąd tylko jeden krem BB był dla mnie taki no..w miarę kolorystycznie :) (z garniera)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest krem BB, tylko zwykły fluid niestety :c

      Usuń
  20. pomysł na opakowanie - genialny!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój się skończył, szkoda że skin79 nie wprowadził do sprzedaży uzupełnień :(

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.