Skóra pachnąca bzem... czyli Mikstura do ciała Botanic Farm Sacumbucus Nigra L

Hej!

Wyobraźcie sobie ciepły, majowy dzień. Błękitne niebo, muskające ciepłem promienie słoneczne. I ten słodki, charakterystyczny zapach bzu... Taki zapach udało się marce Scandia Cosmetics zamknąć w produktach z linii Botanic Farm Sambucus Nigra L. Markę odkryłam całkiem niedawno i jestem zakochana w składach i zapachach. A dziś przygotujemy razem miksturę! Tak, bohaterem dzisiejszego wpisu jest Mikstura do ciała z ekstraktem z bzu. Czy jest godna "wypicia"? Zapraszam do czytania!





Produkty Scandia Cosmetics to kosmetyki naturalne i wegańskie. Cała linia Sambucus Nigra L. opiera się na ekstrakcie z czarnego bzu, który przynosi wiele korzyści. Czarny bez zawiera mnóstwo witamin, pierwiastków, kwasów i olejków eterycznych. Z całej linii do wyboru mamy krem do twarzy, do rąk, do stóp, peeling do ciała, żel myjący do twarzy i okolic oczu, mydło tradycyjne oraz właśnie miksturę do ciała, na którą się zdecydowałam. Mikstura ma mieć działanie antycellulitowe, nawilżające, wygładzające, odżywcze i regeneracyjne. Ponadto długotrwałe działanie ma przywrócić skórze elastyczność, sprawić, że będzie miękka, wyrównać powierzchnię i koloryt skóry. Obietnic znów dużo, aż korci, aby się smarować :) A jak ma się to w rzeczywistości?



Mikstura do ciała zapakowana jest w uroczą tubę, którą można później wykorzystać do przechowywania drobiazgów. Będzie ładnie wyglądała jako prezent. Balsam znajduje się w wygodnym opakowaniu z pompką, które jest moim ulubionym przy tego typu produktach.
W składzie znajdziemy olej macadamia, migdałowy, winogronowy, D-Pantenol, alantoinę, witaminę E i ekstrakt z bzu, oczywiście zarówno z kwiatów jak i z owoców. Nie znajdziemy tu żadnych śmieci w postaci chociażby nielubianej parafiny. Konsystencja mikstury jest przyjemnie kremowa, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Oszałamiający jest zapach, zapach świeżo zerwanego bukietu bzu. Wspaniałe aromaty długo utrzymują się na skórze i rozpieszczają zmysły... jeśli kochacie bez, kupcie choć krem do rąk z tej serii, wiem, że nie pożałujecie... Wspaniale by było, gdyby powstała mgiełka zapachowa z tej samej linii!



Magiczna, bzowa mikstura pozostawia skórę miękką i aksamitną już po pierwszym użyciu. Przy codziennym używaniu skóra już taka zostaje, jest bardziej napięta, nawilżona i odżywiona. Ciężko mi stwierdzić zmianę kolorytu skóry, ponieważ nie mam większych przebarwień. Co do antycellulitowych efektów to na pewno skóra jest bardziej elastyczna i ujędrniona, ale tym balsamem smarowałam głównie górne partie ciała, chciałam być bliżej tego zapachu... Mikstura wspaniale też działa na przesuszone, popękane stopy. Świetnie regeneruje problematyczną skórę w tamtych miejscach. Często używam balsamu też po prostu do dłoni, doskonale je nawilża i się nie klei. Choć poznałam również wspaniałe właściwości kremów do rąk Scandia Cosmetics (dostałam próbki) i muszę przyznać, że tak świetnych jeszcze nie miałam i kiedy mój zapas się skończy na pewno kupię sobie jakiś zapach... kusi mnie morela, bo pachnie doskonale :)


Mikstura z czarnego bzu zwyczajnie mnie oczarowała. Bo znam produkty świetnie nawilżające, ale żaden z nich nie jest tak wyjątkowy. Świetny pod każdym względem... Moje pierwsze spotkanie ze Scandia Cosmetics uważam za bardzo udane, czuję się zachęcona do testowania wielu innych produktów. Czuję, że to początek przygody :)  Kilka próbek już zużyłam, a zobaczcie ile mam do testowania:



Miksturę do ciała dostaniecie TUTAJ. Polecam Wam również zapoznanie się z pozostałym asortymentem marki.


Znacie Scandia Cosmetics? A może jesteście w stanie mi coś polecić? Zaciekawiłam Was miksturą do ciała? :)







PS. Trwają u mnie dwa konkursy. Pierwszy znajdziecie na facebooku, TUTAJ, a drugi na blogu TUTAJ. Zapraszam do wzięcia udziału! :)
 
 
 
 
 ♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

31 komentarze

  1. Bardzo ciekawy produkt, jeszcze go nie miałam
    pozdrawiam MARCELKA ♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze Scandia Cosmetics mam melonowy krem do rąk, jest mega i zawiera aż 25% masła shea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melonowy... muszę go mieć! Z tych próbek się zakochałam w moreli :)

      Usuń
  3. Świetny wpis, potrafisz zachęcić ;) Ostatnio próbuję przerzucić się na kosmetyki naturalne i nietestowane na zwierzętach. Muszę sprawdzić ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, staram się opowiadać o tym, co dobre :)

      Usuń
  4. oj! uwielbiam bez! chcę, chcę, chcę!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zapach bzu. Zwłaszcza gdy idę w ciepły dzień na pociąg, zawsze wybieram drogę gdzie rośnie ich najwięcej. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zapach bzu. Gdy idę na pociąg, zawsze wybieram drogę, gdzie rośnie go najwięcej. Fajnie byłoby go mieć przez cały rok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki takim produktom właśnie można :)

      Usuń
  7. Zapach bzu jest cudowny! ;)

    zapraszam do mnie- http://wrysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej marki, ale wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne opakowanie, a i bez uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś czuję że ten kosmetyk bym pokochała :) Uwielbiam zapach bzu !

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi jak bardzo fajny kosmetyk do ciała... kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skład, fajny, zapach fajny, i jeszcze pompka. Jest ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby naturalne ale nie do końca :) Mają sporo śmieci w składach, a szkoda :) Mam ich krem do rąk.. i co ? Ceteareth-20 :P Za tą cenę można dostać coś mega dobrego np. balsam z Organique z masłem shea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organique niestety nie są naturalne:( Trzeba uważnie czytać składy
      Kosmetyki zawieraja w swoim
      skladzie np peg-konserwant. i oczyiście perfumy syntetyczne ale to już mniejszy problem. Na maseczce algowej borówkowej jest taki skład (jest to maseczka w proszku do rozrobienia z wodą):barwniki :
      Solum Diatomeae, Algin, Calcium Sulfate, Sodium Phosphate, Tetrasodium Pyrophosphate, Sodium Ascorbate, Vaccinum Myrtillus, Silica, C177007, C112085, Parfum pozdrawiam

      Usuń
    2. "Oranique zamiatające pod dywan kwestię nieładnych składników ich produktów są nieprzypadkowe.

      Do rzeczy: zadałam sobie trud i przepisałam ręcznie pełen skład produktu z etykiety opakowania, zapraszam do lektury:
      Aqua/Water
      Butyrospermum Parkii (Shea Butter)
      Glycerin
      Glyceryl Stearate
      Peg-100 Stearate
      Ethylhexyl Cocoate
      CetarylAlcohol
      Ceteareth-20
      Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract
      Algae Extract
      Peg-8
      Tocopherol
      Ascorbyl Palmitate
      Ascorbic Acid
      Citric Acid
      Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer
      Dmdm Hydantoin
      Phenoxyethanol
      Methylparaben
      Ethylparaben
      Butylparaben
      Propylparaben
      Isobutylparaben
      Triethanolamine
      Parfum
      Benzyl Salicylate
      Ci 19140
      Ci 14700
      Ci 42090

      46zł za 200ml balsamu do ciała z 5 parabenami? Dziękuję bardzo..."
      Więc droga pani albo pani jest nie rzetelną blogerką albo negatywne komentarze robi pani wybiórczo w zależności od dostanego produktu ;)nie fajnie.

      Usuń
    3. Przypominam, że nie wszystko co chemiczne jest złe, jakby nie patrzeć cały świat składa się ze związków chemicznych, my też :) Jeśli kogoś uczulają parabeny to rozumiem, ale mi np. kompletnie nie szkodzą. Wszystkie te składniki są też przecież dopuszczone na rynek jako bezpieczne. I fakt, Organique do końca naturalne nie jest :) A skład tej mikstury bardzo mi się podoba, cenię sobie roślinne ekstrakty i olejki, głównie na tym się skupiam :)

      Usuń
  14. Nie znam tej firmy, ale zapach bzu kocham:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z przyjemnością wysmarowałabym się bzem:)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam zapach bzu, zakochałabym się w tej miksturze :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainteresował mnie ten produkt, ale marka całkowicie nie jest mi znana :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak mało jest na rynku produktów o zapachu bzu, że muszę go powąchać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak mało jest na rynku produktów o zapachu bzu, że muszę go powąchać.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.