Gładka skóra już pod prysznicem, czyli kąpiel z nowościami Lirene + WYNIKI

Hej!

Kąpiel pod prysznicem - chciałoby się powiedzieć, że rzecz zwyczajna i nudna. Ale dzięki ciekawym kosmetykom i szybki prysznic może zmienić się w przyjemny rytuał. I to taki, który nie zabiera wiele czasu, bo kąpiel pod prysznicem w końcu z reguły ma być szybka. Co zrobić, aby osiągnąć świetne nawilżenie skóry nie używając balsamów czy maseł do ciała? Dziś przedstawię Wam dwie nowości od marki Lirene, które sprawią, że prysznic nie będzie już taki nudny, a dodatkowo nie będziecie zmuszeni do dodatkowego nawilżania się i czekania na wchłonięcie smarowideł. Zapraszam do czytania!





Flower Collection
Azjatycki Lotos, czyli perłowy żel pod prysznic

Ostatnimi czasy Azja stała się inspiracją dla wielu rodzimych marek. Lirene wprowadziło nowość pod prysznic - zapach azjatyckiego lotosu. Żel został nazwany "nawilżającym nektarem dla skóry", co musicie przyznać, że brzmi szalenie ciekawie. W składzie rzeczywiście znajdziemy kilka ciekawych ekstraktów. Oprócz lotosu znajdziemy tu również ekstrakt z lilii wodnej i bambusa
Żel ma mleczny kolor i rzeczywiście błyszczy się niczym perła. Urzekający w tym produkcie jest przede wszystkim jego zapach, który jest kwiatową słodyczą. Kąpiel z takim aromatem to czysta (dosłownie ;)) przyjemność. A na całe szczęście zapach zostaje na skórze przez jakiś czas!
Mimo zawartości SLSu żel jest bardzo delikatny, ale jednocześnie bardzo dobrze myje. Bardzo podoba mi się fakt, że żel nie wysusza skóry, a wręcz przeciwnie. Skóra jest przyjemnie miękka i nawilżona. Osoby, które nie mają skłonności do przesuszeń nie będą musiały używać już żadnego balsamu do ciała. Ja uwielbiam się smarować, ale kiedy tego nie zrobiłam nie odczuwałam nieprzyjemnego ściągnięcia, ani przesuszenia. Dawno nie miałam tak przyjemnego żelu pod prysznic. 

Kupicie go m.in. TUTAJ.



Silky in Shower
Morska Alga, czyli nawilżający balsam pod prysznic

Czy są wśród Was osoby, które nie lubią balsamować się po wyjściu spod prysznica? Jeśli tak, to marka Lirene znalazła dla Was rozwiązanie tego niewielkiego, acz jednak, problemu. Balsam do ciała, który używamy pod prysznicem i spłukujemy. Brzmi świetnie. Wiecie, że Lirene uwielbia błękitną algę? W tym balsamie również ją znajdziemy. 
Balsam ma mocny, morski zapach, który kojarzy mi się trochę z zapachem męskim. Wyczuwalny jest tu też jednak słodki aromat i całość odbieram bardzo przyjemnie. To słodkie orzeźwienie, które szczególnie lubię przy porannych prysznicach.
Balsam aplikujemy na jeszcze wilgotną skórę, po spłukaniu żelu pod prysznic. Przyznam szczerze, że miałam wcześniej do czynienia z podobnym produktem, który absolutnie się u mnie nie sprawdził i trochę się obawiałam, że teraz będzie tak samo. Balsam jednak aplikuje się bardzo dobrze, nie sprawia żadnych problemów przy nakładaniu. Po spłukaniu rzeczywiście muszę przyznać, że skóra jest zdecydowanie miękka i gładka w dotyku. Poziom nawilżenia porównywalny jest do normalnych balsamów do ciała, więc jeśli ktoś nie lubi czekać, aż takie się wchłoną... proszę bardzo, to produkt dla Was :)

Dostaniecie go m.in. TUTAJ.



Obydwa kosmetyki szalenie przypadły mi do gustu i polecam Wam je z całego serca :) Myślę, że każdy znajdzie wśród nich swojego ulubieńca. Koniecznie dajcie znać, czy używaliście już tych produktów i czy się na nie skusicie!



 ♥ ♥ ♥ 


Rozwiązanie KONKURSU
Przypominam, że do wygrania był podkład i balsam Lirene (KLIK) :) Bardzo dziękuję wszystkim za udział w konkursie, wszystkie odpowiedzi były ciekawe, ale musiałam wybrać jedną. 
Zestaw wygrywa: Nadia (Malinowy Skarbiec)
Proszę o podanie adresu na: b3.fancy@gmail.com

Gratuluję! Zostańcie ze mną, bo niebawem kolejne konkursy :) 






:*

Podobne wpisy z tej kategorii

27 komentarze

  1. Przyznam że jeszcze nie miałam tego typu kosmetyku od Lirene, chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba kupię ten balsam :) Nie znoszę balsamowania ciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie coś dla Ciebie :)

      Usuń
  3. wyglądają ciekawie, jeszcze nie miałam tego typu balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesuje mnie ten balsam pod prysznic.

    Malinowy Skarbiec gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nic nie miałam z tej firmy.
    Jejku jakie Nadia ma szczęście!W tym tygodniu już z 5 rozdań wygrała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pewna, że zapachy by mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam dziś Azjatycki lotos, jednak zdecydowałam się na coś innego. Może kolejnym razem...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to chętnie sięgnę jeszcze po balsam z tej serii :D

      Usuń
  8. miałam ten balsam pod prysznic:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawił mnie ten żel pod prysznic i jestem ciekawa zapachu. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkiem przyjemnie się prezentują ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem ciekawa tego żelu :)) z chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię ich produkty, bardzo ładnie pachną i dość dobrze działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. brawo ,jeszcze tej nowości od nich nie miałam😃

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam, że zwykle nie sięgam po kosmetyki Lirene, a tu takie interesujące produkty ;) Szczególnie ten balsam pod prysznic, bo od dawna kusi mnie wypróbowanie takiej formuły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj warto sprawdzić, bo np. nivea dla mnie to był bubel :(

      Usuń
  15. Miałam taki balsam z egzotyczną orchideą i był to jedyny z balsamów pod prysznic po którym mogłam nie użyć balsamu ani kremów

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.