Ulubieńcy czerwca! Sephora, Lily Lolo, Resibo, Skin79, Avon, Kobo

Hej!

Wiecie, że mamy już za sobą pierwszą połowę 2016 roku? Nie dociera to do mnie i nie wiem kiedy ten czas mi uciekł. Dla jednych zaczynają się wakacje, dla innych nic się nie zmienia. Niezależnie od tego co robicie jednak, życzę Wam, żeby słońce nie prażyło aż tak mocno ;) A teraz przyszedł czas na ulubieńców kosmetycznych miesiąca czerwca. Nazbierała się znów spora gromadka, więc pozwólcie, że od razu zaproszę Was do czytania!


W tym miesiącu ulubieńcami stały się aż 3 produkty marki Sephora. Pierwszy z nich to balsam do ust z edycji walentynkowej. Ma urocze metalowe opakowanie i jest go całkiem sporo. Pachnie jak truskawkowa mamba. Długo trzyma się na ustach, fajnie je nawilża. Mam go zawsze w torebce. Taki mały niezbędnik :) Kolejny kosmetyk to atrament do ust w pięknym kolorze Dusty Rose. Atrament jest w formie błyszczyku, daje piękny kolor ustom, ale nie jest jak szminka, nie zostawia ciężkiej warstwy, jedynie barwi. Nie czuć go na ustach praktycznie w ogóle, komfortowo się go nosi, a dodatkowo jest długotrwały. Pokochałam go, używam praktycznie codziennie :) Ach, moja perełka! Wśród sephorowych ulubieńców znalazł się też żel do demakijażu oczu. Kupiłam go na promocji i nie żałuję. W przeciwieństwie do płynów dwufazowych ten nie zostawia tłustej warstwy. Zmywa makijaż oczu błyskawicznie, bez rozmazywania i szczypania. Dodatkowo pompka jest bardzo wygodna. Na pewno kupię kolejne opakowanie (na promocji 14,99zł). Póki co to chyba najlepszy produkt do demakijażu oku, jaki miałam.


Kolejni dwaj ulubieńcy to nowości od Skin79 z serii naturalnej. O pierwszym z nich już Wam opowiadałam, więc odsyłam Was do recenzji Jojoba Multi Stick Balm (KLIK). Ten stick stał się dla mnie niezastąpiony w walce z przesuszeniami i stanami zapalnymi skóry. W dodatku jest naprawdę ogromny i czuję, że starczy na bardzo długo. A naturalny skład jest ogromnym plusem. O drugim kosmetyku opowiem Wam niebawem, ale już trafił do moich ulubieńców i przyznam się Wam szczerze, że zwyczajnie mnie zauroczył. Mowa tu o Yum Yum Cleanser, czyli o cudaku, który wygląda jak twarożek, ma konsystencję musu, a w rzeczywistości jest naturalną pianką do mycia twarzy. Oczyszcza skutecznie, a zarazem delikatnie. Jest wydajny, ma ciekawy zapach i prześliczne opakowanie. Używanie go to czysta przyjemność. Więcej niebawem! :)


Kolejne kosmetyki są typową "kolorówką". Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Avon swoim kremowym korektorem, który okazał się być moim ideałem do pod oczy. Świetna konsystencja, jasny kolor i genialne krycie. Wbrew pozorom nie jest ciężki i nie wchodzi w zmarszczki. Jedynym minusem jest jego wydajność, ale jako, że jestem konsultantką to nie jest to dla mnie problem. Muszę koniecznie zamówić kolejną sztukę a Wam polecam go sprawdzić. Moje serce zdobył również znany już i lubiany puder brązujący Kobo w kolorze Sahara Sand. Nie dziwię się, czemu jest ciągle wykupiony. Nie można sobie zrobić nim krzywdy, daje świetny, naturalny efekt. Używałam go też w pierwszym Chat Makeup (KLIK), więc możecie go tam podejrzeć. O kolejnym kosmetyku opowiadałam Wam całkiem niedawno, jest to duo do policzków Lily Lolo w odcieniu Coralista. Na policzkach wygląda cudownie, rozświetlacz podoba mi się chyba bardziej, niż Mary-Lou Manizer... A róż jest po prostu przepiękny. Więcej przeczytacie TUTAJ.


Ostatnie dwa produkty szczegółowo opisywałam Wam w tym miesiącu. Pierwszym z nich jest Etude House CC Cream (KLIK), który świetnie sprawdza się w upalne dni, kiedy nie mam ochoty nosić ciężkiego makijażu. Ten krem, brwi, tusz do rzęs i pomadka to najczęściej cały mój makijaż na co dzień. Codziennie używam też genialnego serum Resibo, o którym pisałam TUTAJ. Nie dziwię się, że zbiera on same pozytywne recenzje, bo jest rewelacyjny. Świetny skład, przepiękny zapach i jeszcze lepsze działanie. Wygładza, regeneruje, nawilża i zmniejsza stany zapalne. Mój ideał :) 


I to już koniec mojej czerwcowej gromadki. Coś czuję, że lipiec będzie również owocny w nowych ulubieńców, bo mam już kilka produktów, które zapowiadają się świetnie. Koniecznie dajcie znać, które produkty macie, znacie i używacie :) No i które chcielibyście poznać!






 ♥ ♥ ♥



Podobne wpisy z tej kategorii

69 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Skoro ma tyle fanów to muszę je przetestować ;)

      Usuń
  2. Ja ostatnio wykończyłam swój bronzer KOBO i koniecznie muszę zaopatrzyć się w kolejne opakowanie. Uwielbiam to jak wygląda na twarzy, jest idealny do konturowania ;)) Duo do policzków Lily Lolo mam od niedawna, ale już jest między nami miłość ♥ :) Na Yum Yum mam ogromną ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj idzie się w nim zakochać :) Yum yum jest genialny :D

      Usuń
  3. U mnie też te nowości ze Skin79. Nie będę ukrywac, że stick kupiłam pod wpływem Twojej recenzji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo cieszę się, mam nadzieję, że sprawdza się Tobie tak jak i mnie! :)

      Usuń
  4. Bardzo ładny kolor błyszczyka/atramentu. Niezwykle delikatny i dziewczęcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to taki piękniejszy kolor naturalnych ust :)

      Usuń
  5. Jakoś tak ekskluzywnie u Ciebie:)
    Mi się marzy wypróbować kosmetyki Resibo.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekskluzywnie? Nieee, absolutnie :) Nie dziwię się, są świetne :)

      Usuń
  6. Nie miałam niczego, ale mam nadzieję, że uda mi się przygarnąć kiedyś ten bronzer KOBO ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto na niego polować, ja się skusiłam po kilku miesiącach szukania :)

      Usuń
  7. Na początku napisałaś, że pora na ulubieńców sierpnia, już tak do przodu wybiegasz? :D A tak serio, to strasznie szybko minęło te pół roku.
    Z Twoich ulubieńców bardzo chcę poznać ten bronzer z Kobo, ale do Natury mam daleko i jeszcze nie pokonałam lenia, aby tam pojechać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Boże, ale ja jestem roztrzepana :D Dziękuję za podpowiedź :D Wiesz co, ja mam naturę obok siebie i nigdy tego pudru nie ma :D Jakoś cudem mi się udało :)

      Usuń
  8. Bronzer z Kobo jest genialny ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten bronzer z Kobo i jestem z niego zadowolona :) bardzo dobra jakość i niska cena sprawia że jest dość rozchwytywanym produktem :) obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo, u mnie nigdy go nie ma :) Dziękuję!

      Usuń
  10. Z niecierpliwością czekam na dokładniejszą recenzję Yum Yum Cleanser :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Resibo stosowałam tylko kremy, pasowały mi na lżejsze pory typu lato. Z całej wesołej gromadki najbardziej korci mnie Jojoba Multi Stick! Tak mnie nim zainteresowalas, że teraz rozważam jego zakup :-) Co do Yum Yum i maselka z Sephory to mają przepiękne opakowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, opakowania przykuwają wzrok :) A ten stick uwielbiam, myślę, że śmiało możesz się skusić Kochana :D

      Usuń
  12. Brązer z Kobo też lubię, ale mam ciemniejszą wersję, Nubian Dessert :) Muszę zerknąć przy okazji na ten korektor Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W aktualnym katalogu go nie widziałam, ale będę na pewno jeszcze polować :)

      Usuń
  13. Szkoda, że nie miałam możliwości jeszcze wypróbować tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  14. ulubieńcy ulubieńcami, ale jakie piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Resibo muszę kupić bo mnie ogromnie kusi :) Przeraża mnie długość mojej chciejlisty, obawiam się, że mi życia zabraknie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ani jednego produktu nie znam, ale mają tak urocze opakowania, że ciężko im odmówić :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Same smakołyki, aż mam na nie chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam ostatnio ten balsam serduszko z sephory na promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. atrament do ust ciekawi mnie już baaaaaardzo długo, ciągle jednak się waham, bo słyszałam o nim skrajne opinie. Zapewne skusze się na niego jak już zużyję chociaż trochę swoich zapasów kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam skrajne opinie, ale akurat ten kolor jest fantastyczny i nie mam temu produktowi kompletnie nic do zarzucenia :)

      Usuń
  20. Nie używałam żadnego z tych produktów, ale na brązer Kobo mam ochotę od dawna :D Ten Yum Yum też jest mega kuszący, choć po części mam ochotę go zjeść a nie stosować do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też mam ochotę go zjeść, ale chyba źle by się to skończyło :D

      Usuń
  21. Resibo i lily lolo mam na wish liście :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana, mam nadzieję, że w sierpniu pokażesz nam nowych, świeżych ulubieńców, a te są jednak z czerwca ;)
    Ps. Pisałam już, że coraz bardziej mi się podobają Twoje zdjęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, wyleciałam myślami za daleko :D Tak, pisałaś, ale bardzo dziękuję :D Szalenie mnie to cieszy :)

      Usuń
  23. Mega mnie zaciekawił produkt do demakijażu oczu z Sephory, bo mnie wszystko podrażnia, a jak nie podrażnia, to podpada mi czymś innym ;/ Muszę go sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz spróbować, na promocji jest teraz za jakieś 14 zł :)

      Usuń
  24. Ciekawa jestem tego serum Resibo, bo w ostatnich miesiącach polubiłam kosmetyki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja każdy kolejny kosmetyk po prostu uwielbiam :)

      Usuń
  25. Kiedyś uwielbiałam brozner kobo, teraz jednak poszedł w odstawkę, wole w cieplejszych tonacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka, ale ten jest tak subtelny, że aż nie chce mi się innych używać :)

      Usuń
  26. Ciekawe produkty, jednak nie znam żadnego z nich ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Yum You Cleanser bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam bronzer z Kobo - tylko mam tą ciemniejszą wersję. Wygląda super na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemniejszy chyba też jeszcze kupię :)

      Usuń
  29. no więc tak, mam smaka na Resibo, Yum yum-a i korektor Skin79 :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Atrament do ust ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Serum Wygładzające Resibo i Yum Yum Cleanser Skin79 mam i namiętnie używam, są rewelacyjne!
    Jojoba Multi Stick Balm dopiero kupiłam i mam zamiar przetestować na wakacyjnym wyjeżdzie. Ale już ma u mnie dużego plusa ze względu formę sztyftu, to bardzo wygodny i higieniczny sposób aplikacji. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też go za to lubię :) Ciekawe czy Ci się sprawdzi :)

      Usuń
  32. ile ciekawych rzeczy <3 muszę koniecznie wypróbować ten płyn do demakijażu oczu z Sephory

    OdpowiedzUsuń
  33. Będę musiała kiedyś sprawdzić ten kremowy korektor z Avonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile tylko wróci do katalogu to koniecznie :)

      Usuń
  34. mus ze Skin79 kusi, czytałam już kilka recenzji :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.