To twarożek? A może mus? Nie, to Skin79 Yum Yum Cleanser!

Hej!

Na wstępie chciałabym Was przeprosić za brak posta weekendowego - miałam wyjazd, który odrobinę się przedłużył w związku z czym niestety zostawiłam Was na kilka dni. Ale już wracam i póki co będę! Jakiś czas temu wspominałam Wam, że Skin79 ostatnimi czasy przechodzi na naturalne składy w swoich produktach. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o kosmetyku z serii Natural 98, kosmetyku niezwykłym, zarówno pod względem składu, konsystencji jak i opakowania. Nazwa też jest szalenie interesująca. Panie i Panowie - przed Wami Skin79 Yum Yum Cleanser.



Czym jest Yum Yum Cleanser? Wygląda jak twarożek, ale rzeczywiście jest musem, który zamienia się w piankę. Służy oczywiście do mycia twarzy. W składzie znajdziemy ekstrakt z nasion łzawicy, olejek z kamelii japońskiej, olejek arganowy i inne roślinne ekstrakty. Mus będzie dobroczynny dla każdego rodzaju cery, ze względu na bogaty skład. Zarówno pomoże przy walce z trądzikiem, ponieważ ma działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne i antyhistaminowe. Zawartość lipidów będzie idealna dla cer suchych i dojrzałych. W dodatku mus posiada pH 5, dzięki czemu bariera ochronna skóry nie jest naruszona.


Na pierwszy rzut oka widać, że jest to produkt niezwykły. Zdradza to już na początku urocze opakowanie. Słoiczek z powodzeniem znajdzie drugie życie po wykorzystaniu całego musu. Do opakowania dołączona jest szpatułka, która umożliwia higieniczną aplikację produktu i przyznam szczerze, że używam jej za każdym razem. Bardzo się przydaje. Mus nakładamy na suchą twarz, następnie masujemy i spłukujemy. I choć początkowo wydaje się, że jest go niewiele, to wierzcie mi na słowo - ten cudak jest bardzo wydajny. Jedna szpatułka wystarcza na jednorazowe użycie. Macie pewność, że szybko się nie skończy.


Z pewnością jesteście ciekawi zapachu. Tutaj powiem Wam, że sprawa wygląda ciekawie. Początkowo zapach kojarzył mi się z... łazienkowym odświeżaczem powietrza. Z czasem jednak zauważam tu cytrusowe nuty, które są mocno energetyzujące i całkiem przyjemne. Przejdźmy już jednak do samego działania. Teoretycznie mus ma zastępować dwuetapowe oczyszczanie skóry, czyli ma działać jak olejek i pianka w jednym. Ja jednak przyzwyczaiłam się do olejowania (KLIK), więc mimo wszystko używam go w roli pianki właśnie. Yum Yum z powodzeniem oczyszcza skórę, zapewnia uczucie świeżości i co najlepsze - nie powoduje nieprzyjemnego ściągnięcia twarzy. Sama konsystencja jest bardzo przyjemna i zdecydowanie umila mycie twarzy. Nie zauważyłam żadnych problemów skórnych, które pojawiałyby się po regularnym stosowaniu. Wręcz przeciwnie, stany zapalne szybciej znikają, pory są zdecydowanie bardziej oczyszczone. W działaniu nie jest gorszy od pianek, powiedziałabym, że od wielu jest nawet lepszy. Pokochałam go od pierwszego użycia.


Jeśli zapytacie: "czy warto sięgnąć po Yum Yum Cleanser?" odpowiem od razu i bez zastanowienia: TAK! Przyjemny skład, ciekawa konsystencja, piękne opakowanie i świetne działanie. Czy trzeba mówić coś więcej? Warto spróbować. Można się tylko zakochać :)




 


http://skin79-sklep.pl/
    


♥ ♥ ♥




Podobne wpisy z tej kategorii

37 komentarze

  1. Wygląda jak twarożek. Ciekawy cudak :0

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie przypomina twarożek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda super! Uwielbiam takie sloiczki ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne opakowanie :) może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie się prezentuje, śliczny słoiczek. Ja też pewnie traktowałabym go tylko jako piankę, a z olejów nie rezygnowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie rezygnuję z olejów! :)

      Usuń
  6. Ach! Smaka mi na niego zrobiła Czarszka, gdy tylko wykończę żel z Sylveco na pewnie się rzucę na ten mus.
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj :) dziękuję!

      Usuń
  7. Od dłuższego czasu myślę, czy by się na niego nie skusić ;)
    Jestem ciekawa jak taka pianka współpracowałaby ze szczoteczką soniczną... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam takiej szczotki, ale my, że bez problemu :)

      Usuń
  8. Ależ kusi ten cudaczek :) nie widziałam go wcześniej ale cena nie jest najgorsza więc kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki cudaczek. Mocno chciałabym wypróbować na mojej problematycznej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda bardzo ciekawie, kusi mocno, ale boje się, że zadziała u mnie podobnie jak pozostałe produkty skin79.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jak? Zapchalo pory, podraznilo?

      Usuń
  11. Miałam go i całkiem przypadł mi do gustu, choć jak przypadkowo dostał się w okolice oczu to był koszmar :P

    OdpowiedzUsuń
  12. jasne, pewnie. Kuś mnie dalej. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki produkt warto postawić na półce jak mają przyjść goście. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę spróbować ;)
    Zapraszam do komentowania i obserwowania
    jagglam.blogspot.com
    +obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  15. Opakowanie bardzo fajne :). Zaciekawiła mnie bardzo forma konsystencji i przyznam, że wcześniej nie spotkałam tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialnie wygląda! Widziałam go już na kilku blogach i mam na niego ogromną ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mega mnie ciekawi :) Na razie mam spore zapasy, ale na pewno będę chciała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jak twarożek, nowość,konsystencja zadziwia
    zapraszam do obserwowania http://fantastic-brand.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Już dawno mam na niego chętkę, bo czytam już którąś recenzję z kolei. Wygląda obłędnie:) Na wypłatę chyba go sobie sprawię;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super, że Skin idzie w stronę naturalnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda obłędnie ;) Mały wekowany twarożek ! Kto by pomyślał, że tak pięknie prezentujący się słoiczek zawiera takiego czarodzieja :) Składy Skin79 wyglądają coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.