Siedmiu wspaniałych na upalne dni, czyli moje letnie niezbędniki

Hej!

Jesteśmy w trakcie trwania kolejnej fali upałów i wiem, że wiele jest takich osób jak ja - z lata zdecydowanie woli wieczory i noce. Nie cierpię upałów, ciężko je znoszę i ciągle mam wrażenie, że zaraz się roztopię... Ale żyć jakoś trzeba, a że jest kilka produktów, które potrafią znacznie ułatwić letnie dni to dziś postanowiłam Wam o kilku moich niezbędnikach letnich opowiedzieć. I wiem, że ostatnio jestem we wpisach bardzo nieregularna - obiecuję poprawę :) Zapraszam do czytania!




1. Filtry.

Filtry przeciwsłoneczne latem to obowiązek i konieczność, jak noszenie bielizny. Nie wyobrażam sobie wyjść na prażące słońce bez dodatkowej ochrony. Stosuję oddzielnie filtry do twarzy i do ciała, mam również mgiełkę do włosów z filtrem, aby nie przesuszać ich nadmiernie. Trochę więcej o tym, czemu powinniśmy stosować filtry przeciwsłoneczne regularnie napisałam TUTAJ. Aby zachować młodą, zdrową i odpowiednią skórę jest to po prostu konieczność. Do twarzy używam filtrów od Skin79, do ciała kończę miniaturę Etre Belle. Dzięki wygranej w konkursie u Shewolf mam również osobną ochronę dla ust w postaci pomadki Tisane. Wszystkie trzy świetnie mi się sprawdzają. I nie martwcie się - z filtrami też możemy się opalić, unikniemy jednak nieprzyjemnych i bolesnych poparzeń oraz szkodliwego promieniowania. Bądźmy rozsądnymi karmelkami, a nie czerwonymi rakami :) 

 

2. Mgiełki do twarzy.

Moim największym problemem w upały jest pocenie się twarzy. Niestety, taki już mój urok, więc z makijażem w te dni po prostu nie szaleję. Nie ma sensu, skoro wszystko ze mnie spływa. Niesamowitą ulgę przynoszą mi wtedy odświeżające mgiełki do twarzy, które trzymam w lodówce. Chłodna, błyskawiczna ulga jest naprawdę przyjemna. Ja szczególnie lubię w tym sezonie te dwie - czarna herbata A-true i aloesowa z Avon. Obie spisują się świetnie. Przyjemnie orzeźwiają i nawilżają twarz. Nie wyobrażam sobie bez nich letnich dni!

 

3. Zapachowe mgiełki do ciała.

Oprócz mgiełek do twarzy latem nie rozstaję się również z mgiełkami do ciała. Staram się odchodzić od moich ukochanych, ciężkich perfum na bazie ambry i piżma, przerzucam się na soczyste i orzeźwiające owocowe mgiełki do ciała. Zapachy potrafią być naprawdę kuszące, tak jak malina z miętą z Oriflame. Ten zapach trzeba poznać, jest tak naturalny i orzeźwiająco - słodki, że nie da się tego opisać. Równie mocno oczarował mnie Avon ze swoim zapachem karamboli i kokosa. Obydwa zapachy ma się ochotę po prostu wypić lub zjeść. Wspaniały okazał się też zapach Boutique gruszka z nektarynką... Jest orzeźwiający i delikatny. Zalecane częste używanie! :)

 

4. Chusteczki do demakijażu

Jak już wcześniej wspomniałam, makijażu w upały nie noszę. Dla orzeźwienia i zmycia z siebie nieczystości przydają się jednak niesamowicie produkty oczyszczające w chusteczkach. Dla mnie to wygoda i komfort, wszystko mam pod ręką, można je nosić ze sobą w torebce. Ostatnio szczególnie przypasowały mi nowe chusteczki oczyszczające od Nivea. Dobrze radzą sobie z tuszem do rzęs, nie szczypią i nie podrażniają. Dodatkowo pozostawiają skórę nawilżoną, więc nie trzeba się martwić o używanie kremu zaraz po aplikacji. Chyba, że chodzi o filtr, tego trzeba dołożyć!

 

5. Lekkie produkty nawilżające.

Choć nigdy nie odchodzę od ciężkich masełek (tak, latem smaruję się takimi na noc), tak przesuszona słońcem i suchym powietrzem skóra potrzebuje również nawilżenia w ciągu dnia. Nie używam wtedy tłustych i ciężkich produktów. Z powodzeniem sprawdza się u mnie aloes, o którym pisałam TUTAJ. Szczególnie trzymany w lodówce, o tak! Uwielbiam też balsamy w sprayu od Vaseline, które są lekkie i szybko się wchłaniają, a dodatkowo ich aplikacja to czysta przyjemność. Moją ostatnią miłością jest multifazowy olejek do ciała Bielenda, który nie dość, że wygląda jak galaretka lub jakiś ciekawy magiczny eliksir, to jeszcze cudnie pachnie i świetnie nawilża i zmiękcza skórę. Nie zostawia tłustego filmu, więc na gorące dni jest idealny. A że latem pokazujemy więcej ciałka, to trzeba je odpowiednio nawilżać :)

 

6. Produkty chłodzące.

Wszelkie kosmetyki chłodzące są zbawieniem na gorące dni. Szczególnie uwielbiam chłodzące kremy i spraye do stóp, które nieźle obrywają w upały. Tutaj mogę polecić świetny dezodorant od Evree i żel chłodzący Shefoot. Obydwa przynoszą natychmiastową ulgę zmęczonym stopom i nie wyobrażam sobie lata bez ich udziału. Sprayu używam również przed nałożeniem butów. Świetnym rozwiązaniem na gorące poranki jest słodziak od Tony Moly, czyli chłodzący stick pod oczy w kształcie uroczej pandy. Dla opuchniętych oczu i wielkich worków sprawdzi się cudownie. 



7. Bloterazzi!   

Ten gadżet udało mi się wygrać w konkursie Sephory i Maxineczki, o tym co wygrałam przeczytacie TUTAJ. Wcześniej zawsze miałam ze sobą bibułki matujące, ale odkąd używam tych gąbeczek wiem, że już do bibułek nie wrócę. Gąbeczka różni się od bibułki przede wszystkim tym, że pomaga zdecydowanie poprawić i ujednolicić makijaż, jeśli już się na jakiś zdecydujemy. Ogromną zaletą jest też to, że jest wielokrotnego użytku. Przydatne jest też duże lusterko. To taki mini zestaw do poprawienia wyglądu cery. Wspaniale zbiera sebum, ujednolica naszą twarz z podkładem czy kremem BB. Odkąd zaczęłam go używać tak się z nim nie rozstaję!



Wiem, że przedstawiłam Wam tu sporo produktów. Jestem ciekawa, które z nich znacie, a które chcielibyście poznać :) Piszcie koniecznie!

PS. Dziś lub jutro na facebooku pojawi się letni konkurs, więc bądźcie na bieżąco! :)




 ♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

53 komentarze

  1. Zgadzam się z powyższymi. Muszę sobie sprawić jakaś mgiełke do ciała, bo całkiem zapomniałam o nich. Jeśli chodzi o bloterazzi to jeszcze o nim nie słyszałam ale chętnie mu się przyglądne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to chyba nowość :) Mgiełki uwielbiam :)

      Usuń
  2. Panda jest przesłodka :D Żel aloesowy muszę zakupić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Filtry i mgiełki to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam olejek Bielendy i pandzioszka;) panda wspaniała nie jest, ale przynajmniej ładna:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładam ją pod krem pod oczy, fajnie wtedy sie spisuje :)

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że Tisane ma taką wersję, muszę ją spróbować, bo inne produkty z tej linii bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie też nie wiedziałam, dopóki nie dostałam :) Polecam!

      Usuń
  6. ciekawa ta gąbeczka. nigdy nie używałam mgiełek do twarzy, bo się cykam, że mi po nich makijaż spłynie;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie, one jeszcze scalają makijaż :)

      Usuń
  7. Chusteczki do demakijażu mnie podrażniają - więc ten punkt bym z tej listy wywaliła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Filtry to zdecydowanie must have! :) Ja używam także mgiełek i staram się mocno nawilżać skórę :)
    obserwuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Bloterazzi! mnie zaciekawiło, przydałby mi się na te gorące dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super sprawa, szkoda tylko, że tanie nie są :(

      Usuń
  10. Oj ,kochana nie tylko Tobie poci się twarz ;) ,mgiełke z Avon miałam fajna ale bardziej chwale sobie wody termalne z apteki Avene i Vichy najczęściej stosuje .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wodę termalną z La Roche Posay i też lubiłam :)

      Usuń
  11. Mgiełki do ciała stosuję,bo lepiej niż w perfumach się w nich czuje ,zdecydowanie lżejsze .Poczytam chętnie o tych gąbkach różowych i nie mogę znaleźć albo niedowidzę w Zielonej buteleczce Aloe 99 co to ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żel aloesowy z Holika Holika :)

      Usuń
  12. Mgiełki do ciała stosuję,bo lepiej niż w perfumach się w nich czuje ,zdecydowanie lżejsze .Poczytam chętnie o tych gąbkach różowych i nie mogę znaleźć albo niedowidzę w Zielonej buteleczce Aloe 99 co to ?

    OdpowiedzUsuń
  13. filtry, olejki, spraye uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mgiełki, olejki uwielbiam a bloterazzi chętnie sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mgiełki do twarzy, ciała są rewelacyjne na upały :)
    Śliczny jest ten olejek z Bielendy, chyba się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zdecydowanie, bo nie tylko fajnie wygląda, ale i dobrze działa :)

      Usuń
  16. Aloes używam od niedawna i już go pokochałam, więc pewnie zostanie stałym bywalcem u mnie. A mgiełek owocowych nie mogę znaleźć w rozsądnych cenach (chciałam właśnie jakąś z Avon, ale nie znam żadnej konsultantki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Jakby co to pisz - ja jestem konsultantką :)

      Usuń
  17. Jedyne za czym nie przepadam to zapachowe mgiełki do ciała, kiedyś kupowałam je namiętnie i leżały na półce aż się nie przeterminowały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też tak kiedyś było, teraz się obficie spryskuję i schodzą :D

      Usuń
  18. Gąbeczki i pandzioszka chciałabym poznać

    OdpowiedzUsuń
  19. Gąbeczki i pandzioszka chciałabym poznać

    OdpowiedzUsuń
  20. Olejek z bielandy wyglada super! Mgielki dontwarzy to must have unmnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Boutique to dla mnie totalna nowośc, pierwsze słyszę o takim zestawieniu zapachowym :) Musi pachnieć obłednie ! Tony Moly i jego pandzia są na mojej wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Douglas można znaleźć, fajne mają zapachy :) Pandzię polecam :D

      Usuń
  22. Mam ten filtr Skin79, ale on strasznie bieli, a ja tego nie znoszę. Całe szczęście jeszcze trochę i się skończy. Mam już dla niego znacznie lepsze zastępstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam, żeby tak strasznie bielił :) Ale ta nowa, żelowa wersja jest rzeczywiście lepsza!

      Usuń
  23. Bardzo chętnie czytam takie posty !! :D Jestem przed wylotem na wakacje i często przypominacie co można jeszcze kupić :) Mgiełka do ciała bardzo się przyda, ale tak czy siak zaciekawił mnie bardzo produkt do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to :D Ja o stópki lubię dbać latem, w końcu trochę więcej się ich pokazuje :)

      Usuń
  24. Ochronna pomadka do ust? Nigdy nie słyszałam i bardzo mi sie to spodobało. Jak się sprawdza?
    pozdrawiam xx
    in-the-white.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze się sprawdza, nawilża usta przez długi czas :)

      Usuń
  25. produkty chłodzące to jest to! moje stopy i w ogóle całe nogi bardzo tego potrzebują :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wow! ta gąbeczka wygląda genialnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Słodka ta pandka pod oczy <3 Dawno, dawno nie miałam mgiełek z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, że tak powiem, jestem na bieżąco :) A panda jest rzeczywiście przeurocza :)

      Usuń
  28. Jestem rozsądną karmelką i na poniedziałkowy wyjazd nad morze zabieram ze sobą cały sztab ochronny zarówno do ciała jak i twarzy :) na włosy jednak nie mam nic :/ tylko pytanie czy będzie tyle słonka aby się opalać :D
    Też nie noszę makijażu w upały, no chyba że gdzieś trzeba wyjść to wtedy stawiam na sypkie minerały :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mgiełkę Avonu z karambolą i kokosem koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Aloes na upalne dni to mój must-have :3

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam latem mgiełki zapachowe i niemal całkowicie rezygnuję wtedy z perfum. Te z Avon są fajne, chociaż przy pryskaniu strasznie śmierdzą alkoholem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem igornatką, ale chcę aię uczyć :p czy Bloterazzi się myje czy wyrzuca po iluś użyciach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myje się :) Tak jak beauty blender :)

      Usuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.