Too Faced - Born This Way, czy rzeczywiście dobry?

 Hej!

Są takie marki kosmetyczne, do których mamy słabość. Mi mocniej bije kosmetyczne serce kiedy widzę produkty Too Faced. Uwielbiam paletę Semi Sweet, mam też kilka innych kosmetyków, które przypadły mi do gustu. Podobają mi się też designerskie opakowania i ogólny klimat, w jakim utrzymane są kosmetyki Too Faced. Na grudniowej promocji w Sephorze postanowiłam skusić się na chwalony podkład Born This Way. Czy okazał się być dobrym podkładem? Zapraszam na recenzję!



Podkład nie był dostępny stacjonarnie w najbliższej Sephorze, postanowiłam więc zrobić zakupy przez internet. Niestety, na stronie Sephory kolory są zdecydowanie za jasne i bardzo się zawiodłam, bo podkład okazał się być za ciemny... Tutaj z pomocą przyszedł mi The One Foundation z Makeup Revolution, czyli biały podkład do rozjaśniania innych, zbyt ciemnych podkładów. Do dokładnej recenzji jednak "poświęciłam się" tak, że używałam również podkładu bez rozjaśnienia go, żeby móc sprawdzić rzeczywiste właściwości. The One Foundation teoretycznie nie zmienia właściwości podkładu. Ale nie o nim dziś mowa, przejdźmy do Born This Way. 

Na stronie Sephora znajdziemy taką oto informację: 

"Wszyscy pomyślą, że z tak promienną cerą się urodziłaś.
Rodzaj makijażu: Born This Way nietłusty podkład o niezauważalnym efekcie krycia, kamufluje niedoskonałości, rozświetla skórę naturalnym blaskiem, jakbyś Born This Way.

Podkład na bazie opatentowanego kompleksu wody i orzecha kokosowego o właściwościach nawilżających z dodatkiem rozświetlającej róży alpejskiej i kwasu hialuronowego zmiękczającego i odmładzającego skórę. Niech wszyscy myślą, że z taką cerą się urodziłaś. "





Podkład ma uroczą buteleczkę z matowego szkła, wygodna pompka ułatwia aplikację. Kolor wydawał mi się na początku bardzo pomarańczowy, ale ostatecznie kiedy nałożyłam go na twarz w jakiś dziwny sposób się dopasował do koloru skóry (szyi). Nie odcinał się aż tak mocno i mile mnie tym zaskoczył. Dodatkowo przy pomocy jaśniejszego korektora i bronzera można jakoś poradzić sobie z jego trochę za ciemnym odcieniem. Nakładałam go za pomocą pędzla, palców i beauty blendera. Oczywiście beauty blender spisał się w tej kwestii najlepiej. Podkład zachwalany jest przez wiele Youtuberek, miałam więc w stosunku do niego wielkie oczekiwania. Tym bardziej, że do tanich nie należy. Born This Way - ma wyglądać naturalnie, jak lepsza skóra.



Na początku, tak jak widać na zdjęciu, rzeczywiście wyglądał jak lepsza skóra. Jakbym urodziła się z taką cerą. Nie ma on jednak idealnego krycia, po pierwszej warstwie większe niedoskonałości i tak przebijają. Podkład ma pudrowe wykończenie, więc teoretycznie powinien być przeznaczony dla cer bardziej tłustych. Cery suche mogą się z nim nie polubić. Mimo tego oczywiście użyłam pudru, bo inaczej wiem, że zaraz bym się świeciła. Choć świecenie i tak przyszło... i to znacznie szybciej, niż się spodziewałam. Używałam też podkładu bez pudru, żeby móc przetestować go na różne sposoby. No i niestety, trwałość jest średnia. Już po jakichś 3 godzinach podkład zaczął znikać i się ważyć... Wokół nosa i na brodzie po prostu znikł. Na policzkach zaczęły tworzyć się dziwne plamy i wyglądał bardzo nieestetycznie. Powychodziły też niedoskonałości. Cóż, podkład nadaje się więc zaledwie na kilka godzin, ewentualnie potrzebne są poprawki. Na pewno dużym plusem jest ciekawy skład, w którym znajdziemy m.in. wodę kokosową i kwas hialuronowy. Ale nie widzę w nim ani właściwości rozświetlających, ani nawilżających. Szczerze mówiąc nie widzę  w nim niczego specjalnego...


Niestety, ale Born This Way bardzo mnie zawiódł. Liczyłam na to, że podkład za 139 zł okaże się być dobry i wytrzyma co najmniej 8 godzin na twarzy. Próbowałam dawać mu szansę naprawdę wiele razy. Stosowałam pod niego różne kremy, filtr, bez filtra, puder, bez pudru, puder matujący, rozświetlający... Mgiełkę fixującą, bez mgiełki... W zasadzie bez większej różnicy. W upały już w ogóle nie ma o czym mówić, bo spływa jeszcze szybciej. Gdyby tylko kolor okazał się być problematyczny to spokojnie bym temu zaradziła... W tym przypadku mogę spróbować mieszać podkład z innymi lub z kremem pielęgnacyjnym... Mam mały problem, bo nie chcę, aby pieniądze okazały się być wyrzucone w błoto. Dajcie znać, czy macie jakieś pomysły! :) 

 
Dziwi mnie wiele zachwytów nad tym podkładem, ale nie wnikam ile niektóre youtuberki dostają w kieszeń, żeby mówić o nim dobrze ;) Mi absolutnie nie przypasował i w sumie mogłabym śmiało powiedzieć, że jest po prostu bublem... Co mnie dziwi najbardziej, to fakt, że firma produkująca najlepsze cienie do powiek, jakie miałam wypuściła tak kiepski podkład... cóż, trudno ;) 


Próbowałyście Born This Way? A może chciałyście kupić, a teraz już niekoniecznie? Podzielcie się opinią! 



♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

66 komentarze

  1. Śliczne zdjęcia. Miałam próbkę podkładu. Nie jest to zły podkład. Cena niestety nieadekwatna do jakości. Nie zwalił mnie z nóg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ;) Właśnie, cena jest problematyczna tutaj.

      Usuń
  2. O proszę, woda kokosowa. Z początku ten podkład bardzo mnie kusił, bardzo bym rozkrzyczany, rozhukany w Internetowym świecie, ale... właśnie później coraz więcej osób pisało, że wszystko fajnie, ale nie za taką cenę. Sama lubię pudrowe wykończenie, ale jeszcze nie znalazłam takiego, które wystarczająco by mnie zadowoliło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozhukanie = marketing. Niestety. Potem coraz więcej osób zaczęło kupować i to tak jest właśnie :)

      Usuń
  3. Miałam zamiar kupić ale już kolekny raz słyszę że sie wazy ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to przy tłustej cerze potrafi potężnie się zważyć :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mogłam zrobić zdjęcie "po 5 h" :)

      Usuń
  5. Szkoda, że nie jesteś z niego zadowolona. Z tego co widzę na zdjęciu to wygląda na skórze ładnie, ale skoro jest tak nietrwały to podziękuję i będę go omijać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też przykro, ale trudno ;) Zawsze zostają mi niezawodne kremy BB :)

      Usuń
  6. Uuuu, szkoda :( U mnie podkłady już chyba całkowicie powędrowały na dno szafy (czyli te resztki dwóch które jeszcze mam), całkowicie przerzuciłam się na kremy bb ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, u mnie podobnie i w sumie dążę do zminimalizowania liczby podkładów. Ale chciałam mieć coś na specjalne wyjścia. Ostatecznie wybrałam Clarins ;)

      Usuń
  7. Też się nad nim zastanawiałam, ale w końcu odpuściłam. Mnie ten efekt nie powala. Chyba MAtch Perfection od Rimmel czy też azjatyckie cuda znacznie bardziej mi pasują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego od Rimmela nie lubię, ale z azjatyckimi cudami zgadzam się w 100% :D

      Usuń
  8. Ups, nieciekawie. A myślałam, że taki ideał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, dopóki nie kupiłam :)

      Usuń
  9. Przez opis producenta można oczekiwać czegoś więcej.. ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często te opisy są wręcz poematami, a już zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne ;)

      Usuń
  10. Za taką cenę można wymagać znacznie więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam na niego ochotę, bo bardzo spodobało mi się jak wygląda na skórze, ale wiem że nie wszystkie kolory są u nas dostępne, także najjaśniejszy, a ze jestem bladziochem to odpada. Tym bardziej ze stwierdziłaś ze zbyt trwały nie jest ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Ja jestem blada i muszę się mocno napracować, żeby wyglądać dobrze. Był też kiedyś Ivory, ale widzę, że na stronie wyprzedany :(

      Usuń
  12. Wielka szkoda, że podkład mimo swojej ceny nie sprawdził się w roli i przede wszystkim, że rozczarował Cię ogromnie. Nie próbowałam go. Jak dla mnie pewnie byłby za ciemny. Jedynie matowa buteleczka wygląda stylowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kto dla buteleczki kupuje podkład? ;)

      Usuń
  13. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej firmy. Podkład mnie nigdy nie kusił, za to cienie wciąż są w strefie marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie są rewelacyjne ;) Będzie o nich niedługo :)

      Usuń
  14. Nie znam, nie miałam i mieć nie będę! Zdecydowanie wolę krem BB Gold Skin79 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze bardziej wolę Orange :P

      Usuń
  15. Kusił mnie przyznaję, ale jednak się wstrzymałam i myślę o zakupię Clarins :) jak zawsze ukłon za zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clarins mam i jest zdecydowanie lepszy. Też niedługo pojawi się recenzja :) Dziękuję!

      Usuń
  16. Nie próbowałam ale miałam na niego wielką ochotę... Chyba jednak przemyśle ten zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. a mnie on nie kusił wcale. Nie wiem dlaczego, ale w większości przypadków jak jest wielki BUM, to jestem zniechęcona. Zazwyczaj kończyło się to u mnie dużym rozczarowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy tak mają :) Poza tym za tym bum najczęściej stoją duże pieniądze na kampanie reklamowe :)

      Usuń
  18. Kusił mnie, ale sobie odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że udało mi się przekonać wiele pań do lepszych wyborów :D

      Usuń
  19. Ja mimo wszystko chciałabym go wypróbować i przy następnej okazji wezmę próbkę w Sephorze, na pewno nie kupie go w ciemno :) przeraża mnie niestety wybór koloru, bo z tego co wiem najjaśniejszego odcienia z gamy w Polsce nie dostaniemy :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo wszystko zostanę przy kremach BB. Można znaleźć te, które mają fajną jakość i są tańsze od tego podkładu. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na samym początku, gdy Too Faced pojawiło się w Polsce, kilka youtuberek bardzo chwaliło ten podkład, ale później co raz częściej spotykałam się z opiniami, że on jednak jest kiepski i za taką cenę kompletnie się nie opłaca, bo podkłady drogeryjne są już lepsze. Wydaje mi się, że te zachwalanie było niestety opłacone i teraz wiem, że nie każdej youtuberce mogę ufać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie zdanie jak Ty. Jak zaczynałam oglądać Youtube byłam bardzo podatna na reklamy szczególnie tych "wielkich" youtuberek, teraz mam blogi i inne opinie i dokładniej rozważam zakupy ;)

      Usuń
  22. Generalnie spotykam się z jego negatywnymi recenzjami ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Za taką cenę powinien nie schodzić ze skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie nie kusi. Miałam kiedyś drogi podkład marki Arbonne, który tak samo mnie rozczarował, jak ten Ciebie i od tej pory zadowalam się Healthy Mix'em od Bourjois za ok. 35 zł (na promocjach). Dla mnie najlepszy. Z tych wysokopółkowych kiedyś miałam podkład Chanel Vitalumiere Aqua oraz Aramani Luminous Silk, i one faktycznie warte były tych pieniędzy... jednak na razie nie potrzebuję aż tak drogich podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Healthy Mix to nadal mój ulubiony podkład :) Chanel bym kiedyś chętnie wypróbowała :D

      Usuń
  25. W takim razie szkoda... ja musiałabym mieć mega nawilżający podkład żeby nie wyglądać jak obdarta ściana :D za to zdjęcia cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach dziękuję :) Też wolę nawilżające, mimo wszystko :)

      Usuń
  26. Wygląda pięknie, ale żadne opakowanie nie wkupi się w łaski jeśli wnętrze zawodzi :) Szkoda,że wydałaś gotówkę na marne... Nic tak nie wkurza jak drogie buble...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Teraz za bardzo nie wiem co z nim robić, tak sobie stoi... :)

      Usuń
  27. ten podkład stał się bardzo popularny na youtubie i miałam na niego ochotę - zawsze jednak staram się brać jakieś próbki przed zakupem drogiego kosmetyku, a tutaj próbek nie znalazłam. Może to i dobrze, mi się nie podoba efekt, jaki daje na skórze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie było próbek, dlatego zaryzykowałam w ciemno. No i się nie udało ;)

      Usuń
  28. Buuu. Szkoda że tak słabo się spisał bo opakowanie super.
    Ja właśnie dla tego nie znoszę kupować droższych produktów.
    Zawsze się boję, że wywalę ponad 100 a kosmetyk okaże się średni, lub co gorsza beznadziejny.
    Pamiętam jak kiedyś moja mama kupiła sobie tusz Chanel.
    Drogi był mega a działanie takie, że raz spróbowałam i wróciłam do mojego sprawdzonego Eveline :P

    OdpowiedzUsuń
  29. nie mialam ale chce sprowbowac mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  30. Na pewno go nie wypróbuję, bo cenię sobie podkłady które się nie ważą i trzymają solidnie na buzi :( Ładny efekt, naturalny, ale na dłuższą metę mówię mu nie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Też nasłuchałam się o nim na youtube też mnie kusił dobrze, że jednak go nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dobrze, że piszesz, że jest pudrowy - nie przepadam za takimi podkładami, wolę bardziej mokre.

    OdpowiedzUsuń
  33. A mi bardzo spasował, nawet przy cerze trądzikowej :) Miałam kupić Studio Skin Smashboxa, ale kiedy Pani w Sephorze mnie pomalowała to była jakaś masakra... potem wypróbowałam ten i było super. Pod niego używam krem na dzień z Graal4Human ze srebrem koloidalnym, potem bazę nawilżającą ze Smashboxa i nie mam problemu z rolowaniem. Skórę mam mieszaną, natomiast jak miałam suche skórki po mikrodermabrazji to wszystkie było widać z tym podkładem, więc do suchej skóry pewnie się nie nadaje. W każdym razie myślę, że to czy spasuje komuś zależy tylko i wyłącznie od rodzaju skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oraz od tego jakie kto ma wymagania :)

      Usuń
  34. Kochana, właśnie zakupiłam ten podkład. Podchodziłam do niego 2 razy... Niestety mam suchą skórę, a on to strasznie podkreśla. Wcześniej nie czytałam recenzji dotyczących właśnie problematyki skóry. I cóż.. Pani w Sephorze poleciła mi go i powiedziała, że będzie dla mnie idealny. Co więcej mówiłam jej, że mam okropnie przesuszoną strefę T (co zreszta bylo widac) a ona zapewniała mnie, że przy tym podkładzie czegoś takiego nie będzie... Miała ogromne oczekiwania, zresztą tak jak ty... Tym bardziej, że już mam kilka produktów Too Faced i każdy kocham. Nie wiem co mam zrobić, szkoda mi pieniędzy. Tym bardziej, że mam trądzik i nie dość że podkreśla mi przesuszoną cerę, to jeszcze nie zakrywa mi niedoskonałości. Katastrofa! Nie masz może pomysłu co mogę zrobić, aby aż tak nie podkreślał tych skórek? Dodam jeszcze, że przed nałożeniem podkładu twarz smaruję mocno nawilżającym kremem.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.