Chroń twarz przed słońcem! Skin79 Mild Sun Lotion

Hej!

Sławna już książka Charlotte Cho "Sekrety Urody Koreanek" dała mi do myślenia szczególnie jednym rozdziałem. Był to rozdział o filtrach przeciwsłonecznych. Do tej pory o ochronie przeciwsłonecznej wiele nie wiedziałam. Myślałam, że SPF z podkładu czy kremu BB świetnie mnie chroni przed szkodliwym słoneczkiem, a silniejsze filtry potrzebne są tylko latem. Dobrze, że w porę zostałam uświadomiona, że jest inaczej. Sięgnęłam po filtr do twarzy jednej z moich ulubionych koreańskich marek (co zawsze z uporem maniaka powtarzam), czyli po Skin79 Mild Sun Lotion SPF50+. Jak się u mnie spisuje i dlaczego ochrona przeciwsłoneczna jest tak istotna? Zapraszam do czytania!




Dlaczego warto stosować filtry przeciwsłoneczne?

Tutaj najlepiej byłoby, gdybyście przeczytali cały rozdział poświęcony filtrom w "Sekretach Urody Koreanek". Uważam, że jest skarbnicą wiedzy i mnie przekonał od razu do rozpoczęcia "przygody" z filtrami. Co więcej, odrobinę mnie przestraszył. Bo uświadomiłam sobie ile to ja godzin spędziłam bez żadnej ochrony na słońcu. 
Ochrona przeciwsłoneczna to przede wszystkim dbanie o zdrowie. Nie zobaczymy widocznych rezultatów po jednym użyciu, po miesiącu, a nawet po roku. To "maraton, nie sprint". Pracujemy sobie na naszą dojrzałą skórę, chcemy, żeby była zdrowa. Warto ochronić nasz największy organ przed uszkodzeniami (tak, skóra to organ).
Największym błędem jest myślenie, że podkład z SPF 15 daje nam pełną ochronę. Po pierwsze nie każdy z nich chroni przed promieniowaniem UVA i UVB. Po drugie badania określające SPF przeprowadzane są po przetestowaniu łyżki produktu, a mało która z nas używa aż łyżki podkładu... Choć znam takie, co potrafią :) 
Promieniowanie UVA jest najbardziej szkodliwe, ma długi zakres fal i przenika do głębszych warstw skóry. Jest nie tylko rakotwórcze, ale też niszczy kolagen i, jak to określiła autorka, "zrobi z Ciebie antyk". Powinnyśmy się przed nim chronić i go unikać za wszelką cenę. UVB przyczynia się do bólu wywołanego oparzeniami słonecznymi i to główny powód nowotworów skóry. 
I tak skoro jest się czego bać i mamy przed czym się chronić, to po jaki filtr sięgnąć? Jeden polecę Wam właśnie dzisiaj. I powinniśmy o nim pamiętać nie tylko na wakacjach.

   
SKIN79 Mild Sun Lotion ma SPF 50+ PA+++ (PA to wskaźnik opracowany w Japonii do określania jak dobrze dany produkt chroni skórę przed UVA, PA+ oznacza niską ochronę, PA+++ to bardzo wysoka ochrona) . Zawiera 100% filtrów mineralnych i w dodatku ma działanie wybielające i przeciwzmarszczkowe. Wybielenie nie ma tu na celu sprawienia, że zmieni się odcień naszej skóry, ale sprawienie, że zmiany skórne zbledną. Krem oprócz swojego podstawowego działania łagodzi i nawilża skórę. Jest odpowiedni dla każdego rodzaju cery. Więc jeśli zastanawiacie się, czy jest dla Was to owszem, jak najbardziej! Filtr będzie idealny również dla dzieci. 


Krem ma delikatny zapach, bardzo przyjemny. Jest w miarę lekki, nie bieli twarzy. Wystarczy odrobina, aby pokryć całą twarz. Opakowanie 40 ml jest więc naprawdę wydajne. Bardzo lubię go za to, że szybko się wchłania i zostawia skórę matową. Idealnie nadaje się pod krem BB czy podkład. Nie roluje się, nie sprawia, że podkłady oksydują czy się ważą. Mam nawet wrażenie, że przedłuża trwałość makijażu. Nie przesusza skóry i zapewnia jej naprawdę dobre nawilżenie, ale trzeba koniecznie pamiętać o tym, że filtr stosujemy na krem. Nawilżający, matujący - to już zależy od cery. Ale warto o tym pamiętać. Ja wyobrażam to sobie tak, że esencja jest bielizną, krem nawilżający bluzką, a filtr kurtką przy pielęgnacji cery. W ten sposób pamiętam o każdym elemencie, zresztą po 8 miesiącach stosowania azjatyckiej pielęgnacji wchodzi to już w krew. Krem ochronny uważam za naprawdę dobry produkt. Dzięki niemu czuję się bezpieczna wychodząc na słońce. Od niedawna to mój pielęgnacyjny niezbędnik.

  
Koniecznie pamiętajcie o ochronie przeciwsłonecznej. Nie tylko w wakacje, ale i przez cały rok. Wbrew pozorom promienie przebiajają się też przez chmury i to, że mamy pochmurną pogodę w żaden sposób nas nie chroni. Polecam zagłębić się bardziej w ten temat - dla własnego zdrowia. A na plażę czy w góry - krem z filtrem to niezbędnik! Ten od Skin79 polecam Wam z całego serca! Możecie go kupić TUTAJ


Używacie kremów z filtrem? A może właśnie przekonałam Was do rozpoczęcia stosowania?


Zapraszam Was też na:

http://skin79-sklep.pl/
    


♥ ♥ ♥ 

Podobne wpisy z tej kategorii

78 komentarze

  1. Mi z początku "Sekrety..." wydawały się być przeciętne, ale tym więcej czytałam, tym bardziej zmieniałam o tej książce zdanie i uważam, że jest naprawdę ciekawa. Rozdział o filtrach właśnie mocno mnie zaciekawił i miałam podobnie jak Ty, mocniejsze filtry używałam tylko latem, ale teraz wiem, że muszę to robić każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wiele nauczyłam też ciekawostek o Korei i życiu tam, wchłonęłam książkę jak gąbka :) A ten rozdział właśnie okazał się być szalenie wartościowy :)

      Usuń
  2. Właśnie muszę jakiś kupić :) Jestem w ogóle zakochana w kremie BB Skin 79 Golde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, choć skończył mi się i teraz zostałam przy Orange ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam go!
    Czadowy leżaczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie mogłam mu się oprzeć :D

      Usuń
  4. uwielbiam go! rewelacyjny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kusi mnie ten krem, na wakacje na pewno go kupię, a może uda się nawet wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wakacje to już niezbędnik :)

      Usuń
  6. Ja ostanio też nie wychodzę z domu bez kremu z filtrem- jeśli nie takiego, to zawsze szukam tych filtrów w podkładach czy innych kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W podkładach nie zawsze nam starczą niestety ;(

      Usuń
  7. Ja koniecznie muszę pomyśleć o codziennej ochronie przed UV, dzięki za propozycje

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, kolejny wspaniały kosmetyk Skin79, który muszę przetestować. Ja nie wyobrażam się lata bez kremu z filtrem, jestem blada i opalam się na czerwono, na dodatek czasami mam lekkie udary :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tym bardziej, promieniowanie słoneczne jest bardzo niebezpieczne :(

      Usuń
  9. Ja przy problemach z cerą koniecznie muszę używać filtrów do twarzy z 50. Mam inny ale ten chętnie przetestuję. Mój również nie wybiela twarzy za co go uwielbiam, bo dużo takich produktów niestety wybiela :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to za produkt? :) Przy leczeniu trądziku też musiałam stosować filtry :)

      Usuń
  10. Przesłodki maleńki leżaczek :)) krem jak najbardziej przyda się na lato. Ja niestety nie używam ale trzeba by już pomyśleć - jeszcze kilka lat i przekroczę tę magiczną cyfrę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dziękuję :D Też mi się szalenie spodobał :) To koniecznie trzeba zainwestować!

      Usuń
  11. Tak na dobrą sprawę to nigdy nie przykładałam większej wagi do filtrów w kremach. Chyba pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię tą markę i choć kiedyś na to nie zwracałam większej uwagi ,to od dłuższego czasu wiem, że dobry filtr to podstawa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem wierna marce :) Oj dokładnie :)

      Usuń
  13. Bardzo lubię tą markę i choć kiedyś na to nie zwracałam większej uwagi ,to od dłuższego czasu wiem, że dobry filtr to podstawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio używam kremu z filtrem od Norel :) W sam raz jest po tych kosmetykach z kwasami ;)
    A zdjęcia... przeurocze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, jak się kwasuje to koniecznie trzeba :) Dziękuję!

      Usuń
  15. Poważnie? A ja nigdy nie stosowałam nic na twarz :o
    Musze w takim razie sobie kupić, koniecznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie, trzeba poczytać tylko i zobaczyć badania :) Koniecznie!

      Usuń
  16. Mam kilka filtrów :) jak to ja :)
    Używam obecnie all-around coś tam z Misshy, oraz 30ki z Avene i FLOSLEK. Na Skin79 może się kiedyś skuszę.

    Książka też mi dała dużo do myślenia na temat filtrów, nie zmieni to jednak faktu, że lubię być opalona, przynajmniej w wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ten z Missha mnie kusi, pewnie kiedyś spróbuję :) Z filtrami też można się opalić :)

      Usuń
    2. all-around Sun Block :)
      Pewnie, że można. Chodziło mi o to, że Koreańczycy rezygnują z opalania w ogóle :)
      Ja często sięgam po produkty brązujące.

      Usuń
    3. Dokładnie ten! Ano racja :) Ja za nimi nie przepadam :)

      Usuń
  17. Ja w ubiegłych latach zaniedbywałam ochronę przeciwsłoneczną, ale w tym roku już zaczynam się chronić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja wiedza o filtrach jest znikoma, a w pozycjach do kupienia ten kremik jest ;)tylko czekam na przeklęty przelew 😂

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialne zdjęcia. Szczególnie pierwsze :)
    Z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aaaa leżaczek jest boski! Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem właśnie przy rozdziale o filtrach;) Chętnie skuszę się właśnie na ten z twojego posta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, daj znać jak się sprawdzi! :)

      Usuń
  22. O tak już od dawna planuję jego kupno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na wakacje to koniecznie Moja Droga :)

      Usuń
  23. Krem z filtrem to u mnie must have! Mam taką skórę, że godzina w słońcu i już zaraz czerwone policzki, bo opalam się na czerwono..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam podobnie ;) Ale akurat całe szczęście nie lubię się opalać.

      Usuń
  24. Jeszcze nie miałam tego kremiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. zdaję sobie sprawę z konieczności używania kremów z filtrem, mam to wpajane co tydzień na uczelni, ale mimo wszystko na plażę rzadko go używam, bo to jedyny czas w roku kiedy mogę się opalić.. normalnie unikam słońca ;) SPF 15-30 to jeszcze czasem wybieram, ale 50 to dla mnie za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież z filtrem też można się opalić :) Ja tam lubię moje bycie bladziochem :)

      Usuń
  26. Dosłownie przed momentem czytałam o nim, że to hit i bestseller! Muszę chyba się za niego zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja nawet nie wiedziałam :D Ale jest wart uwagi :)

      Usuń
  27. Ja bladzioch z przebarwieniami i alergią muszę uważać na słońce a Twój ulubieniec wydaje się być fajny. A okularki mają filtry czy tylko taki lansik? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bladziochem ;) Okularki to lansik, muszę kupić coś z filtrem :(

      Usuń
  28. Zabieram się za kupno właśnie tego produktu. Filtry często mnie zapychają, jeśli nałożę je pod krem BB .:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeden też zapychał, ale nie pamiętam jakiej marki. Z tym póki co tego nie zauważyłam :)

      Usuń
  29. Podoba mi się mini leżaczek :D nie znoszę tego filtru - przez to że jest mineralny od razu mam po nim mega wysyp i mnie bieli jak cholera :P , żeby przerażająca biel znikła muszę odczekać jakieś 5 minut ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podoba :P O kurde, to nie wiedziałam. Wiesz, ja jestem tak blada, że nie widzę u siebie czegoś takiego :P

      Usuń
  30. Kilka razy już o nim czytałyśmy :) Kusi nas ;P

    OdpowiedzUsuń
  31. Od dwóch lat ochrona przeciwsłoneczna jest dla mnie czymś bardzo ważnym - kiedyś mówiło się tylko o filtrach w kontekście opalania, a jeśli chodzi o twarz ja nosze je cały rok. Tego nie miałam i jestem ciekawa, czy by się u mnie sprawdził. Jak na razie moimi ulubionymi filtrami są te z La Roche Posay w wydaniu bezbarwnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to dobre podejście :) Tego z LRP muszę kiedyś spróbować :)

      Usuń
  32. Ja uzywam filtra Vichy, polecala go Kosmostolog wielokrotnie i jestem bardzo zadowolona. Ma tepa, ale przyjemna konsytecje. Skora w ogole sie nie swieci! I jest baardzo wydajny. Cena ok 50 zl :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uzywam filtra Vichy, polecala go Kosmostolog wielokrotnie i jestem bardzo zadowolona. Ma tepa, ale przyjemna konsytecje. Skora w ogole sie nie swieci! I jest baardzo wydajny. Cena ok 50 zl :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zanim rozpoczęłam czytanie recenzji, mój wzok utkwił na różowych flamingach, mają w sobie cos hipnotyzującego i ciężko odwrócić od nich spojrzenie :) Zaczne od pochwał bo piekne zdjęcia wykonałałaś a pomysł z leżaczkiem od razu przenosi mnie w jakiś radośny czas urlopu :) Wracajać jednak na planetę Ziemię, filtry jak pewnie już wiesz stanowią u mnie klucz pielegnacji w sezonach wiosna- jesień. Bez spf+50 ani rusz ! Przez lata zamawiałam azjatyckie +70 ale od ubiegłego roku nie mogę ich znaleźć więc ratuje swoją białą i uczuloną na słońce skóre wszystkim czym popadnie. Dotychczas z produktów aptecznych najlepiej spisywał się Avene +50 oraz Spray +50z AA, warto jednak wybierać filtry mineralne , skóra szybko to doceni :) Byc może nie długo siegne też po ten produkt Skin79:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się też te flamingi spodobały, w tiger jest cała kolekcja teraz z nimi :D I dziękuję Kochana :) Oj o 70tkę teraz trudno, ale mi 50tka wystarcza :) Spróbuję też chyba Avene lub Vichy, jak ten się skończy :)

      Usuń
  35. Kilkanaście lat temu regularnie używałam filtrów do twarzy, ale przestałam.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.