Ulubieńcy Kwietnia

Hej!

Za nami kolejny miesiąc, cieszę się, że minął, bo mimo wszystko był dla mnie ciężki. Gdybym miała wybrać bezwarunkowego ulubieńca byłaby to z pewnością konferencja Meet Beauty i możliwość spotkania się ze wspaniałymi dziewczynami. Wiele mi to dało, naładowało pozytywnie baterie. A marki zadbały o to, żeby nie brakło mi tematów do recenzji na najbliższe pół roku! O konferencji przeczytacie TUTAJ, a ja tymczasem opowiem Wam o kilku produktach, które w kwietniu skradły moje serce. Zapraszam do czytania.




W kwietniu po ponad roku używania Tangle Teezera postanowiłam wreszcie poszukać nowej szczotki, która upora się z moimi gęstymi, splątanymi włosami. Tangle Teezer ma niestety krótkie ząbki i często nie radził sobie z rozczesaniem moich włosów. Uwierzcie mi, że nie raz aż chciało mi się płakać. Przy krótszych włosach jeszcze dawała radę. Dodatkowo mocno przeszkadzał brak rączki. Kiedy będąc u Interendo zobaczyłam anielskie cudo wiedziałam, że szczotka musi być moja. Nie będę opisywać jej wyglądu, bo dla większości może wyglądać kiczowato. Mi anielskie skrzydła w grafitowym kolorze osobiście odpowiadają i lubię na nią patrzeć. Rączka jest tutaj bardzo wygodna, ale nie to jest najważniejsze. Ta szczotka rewelacyjnie radzi sobie z kołtunkami i splątaniami, rzeczywiście jest "anielskim" zbawieniem dla długich włosów. Nie zostawiam już tyle włosów na szczotce ile wcześniej. Miłość od pierwszego rozczesania!



Kolejny włosowy ulubieniec to L'biotica Biovax w wersji z bambusem i avocado. Pisałam o niej już TUTAJ. Biovax wspaniale działa na przesuszone i zniszczone włosy. Używam jej również na przesuszoną skórę głowy. Póki co sprawdza się wybitnie, moje włosy bardzo ją lubią. Dzięki tej masce stają się miękkie i błyszczące, zdecydowanie bardziej nawilżone.  Jest to taka błyskawiczna, intensywna terapia, lubię sobie potrzymać na włosach ok.30 min, wtedy mam pewność, że wszystkie reperujące substancje się wchłoną. I co najlepsze włosy nie są nią obciążone.


Do moich ulubieńców trafił w zasadzie od pierwszego użycia cukrowy peeling Skin79 Sweet Honey Sugar, a jego recenzję znajdziecie TUTAJ. Świetny peeling, który rewelacyjnie oczyszcza pory i wygładza skórę. Używam go ok.2 razy w tygodniu, raz używam delikatniejszych produktów. Najczęściej stosuję przed nawilżającymi maseczkami, wiem że peeling doskonale przygotuje moją skórę na przyjęcie dobroczynnych składników. Zdobył moje serce pod każdym względem - konsystencji, zapachu, działania, opakowania.


Kremem BB, który używam praktycznie codziennie jest Holika Holika Sweet Cotton, który cudownie słodko pachnie i ma matowe wykończenie. Niebawem pojawi się jego recenzja, ale wspominałam o nim TUTAJ. Zapewnia świetne, aczkolwiek naturalne krycie, w dodatku ma raczej żółtawy odcień, absolutnie nie wpada w róż, co mnie szalenie cieszy. Jest już moim niezbędnikiem, wiem, że nigdy mnie nie zawiedzie. A w dodatku...czy nie wygląda uroczo?


Produkt, który również znalazł się w kwietniowych ulubieńcach do krem pod oczy Resibo. Jest to mój idealny krem na dzień, szybko się wchłania, nadaje się pod makijaż i sprawia, że spojrzenie jest świetliste i "obudzone". Jego recenzję znajdziecie TUTAJ. Uwielbiam go za zapach, odświeżająco-nawilżające działanie i naturalny skład. Teraz pozostaje tylko znaleźć ideał na noc :)


Ostatnim ulubieńcem jest naturalna pomadka Lily Lolo w odcieniu Nude Allure. Jej recenzję znajdziecie TUTAJ. Zdecydowanie najczęściej nosiłam ją na ustach, bardzo lubię ją za nawilżające właściwości. Dobrze kryje, odżywia usta i ma piękny kolorek. Cenię sobie kosmetyki mineralne/naturalne i cieszę się, że coraz więcej tego typu kosmetyków do makijażu pojawia się w mojej "kolekcji". Lubię dawać skórze to co najlepsze.


To wszyscy moi ulubieńcy, choć fajnych kosmetyków w tym miesiącu pojawiło się u mnie zdecydowanie więcej. Koniecznie dajcie znać, czy macie któryś z tych produktów! A może rozbudziłam waszą ciekawość? 



♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

65 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. I ma kilka wersji kolorystycznych, dla każdego coś dobrego :)

      Usuń
  2. O, miałam ten peeling ze skin79 i również bardzo go lubiłam :))

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękni ci ulubieńcy:). Krem pod oczy interesuje mnie szalenie, dojrzewam do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że trzeba dojrzeć do pewnych decyzji :D

      Usuń
  4. Ja właśnie na urodziny mam sobie zamiar sprawić szczotkę TA, mnie się osobiście bardzo podoba wizualnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, lubię skrzydlaste motywy :)

      Usuń
  5. LL mam w innym odcieniu i lubię:) Resibo polubiłam olejek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie olejku jestem szalenie ciekawa :)

      Usuń
  6. Muszę kupić sobie tę szczotkę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka dokładnie była moja reakcja, jak ją zobaczyłam :P

      Usuń
  7. Bardzo fajni ulubieńcy :) Mój TT już dogorywa , ale przez te 3 lata dobrze się spisywał. Chętnie zerknę na tę anielską szczotę :) Zaciekawiłas mnie peelingiem Skin79 bo bardzo lubię ich produkty. Obecnie mam crystal peeling ale jest on bardzo delikatny. No i oczywiscie szminka LillyLollo. Lubię kosmetyki mineralne, ale akurat szminki nie miałam. W ogóle od LL nic nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lily Lolo bardzo lubię, z każdym testowanym produktem coraz bardziej :P A szczotkę polecam :)

      Usuń
  8. Ja akurat jestem na etapie poszukiwania nowej szczotki :P. Resibo i pomadkę LL bym widziała u siebie i oczywiście jako miłośniczka peelingów, tego skin79 też :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ta szczotka jest warta... grzechu :D

      Usuń
  9. Jestem mega ciekawa skrzydlatej szczotki. Sama używam IKOO, która ma twardsze i grubsze ząbki od TT. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IKOO mnie ciekawiła, ale naczytałam się pozytywnej opinii o TA i stwierdziłam, że ta będzie moja ;) I też ma zdecydowanie dłuższe i twardsze ząbki :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, jest wyjątkowa :)

      Usuń
  11. Ciekawi mnie w zasadzie wszystko, no może oprócz szczotki, bo na razie nie mam ochoty na zdradę mojej TT. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie TT już nie dawał rady :(

      Usuń
  12. Krem resibo mam już drugą buteleczkę, od dawna mój ulubieniec <3

    OdpowiedzUsuń
  13. ten peeling za mną chodzi, a nawet się czasem śni :D Kremy BB u mnie raczej średnio by się sprawdziły bo mam dość tłustą i skłonną do wyprysków, ale kiedyś spróbuję sobie tak dla porównania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, jak już się śni, to niedobrze! :D Wiesz, ja też mam cerę tłustą i skłonną do wyprysków, ale moja skóra pokochała bbki :)

      Usuń
  14. Ta szczotka to faktycznie jest anielska. Fajny design. Też mam na nią ochotę, ale póki co zadawalam się moimi TT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki TT zadowala to nie trzeba szukać :) Ale design, rzeczywiście ciekawy :)

      Usuń
  15. nic nie znam, ale wszystko mnie ciekawi :) ta szczotka jest śliczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, bez wątpienia przykuwa uwagę :)

      Usuń
  16. Mam tą maskę, bardzo przyjemna. Zaciekawiłaś mnie za to peelingiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz warto łapać, bo są jakieś promocje :)

      Usuń
  17. Peeling tak zachwalasz, że chętnie bym go uzyła, niestety moja cera nie lubi się z cukrem - szybko objawia się zapchaniem i takim świeceniem. jednak najlepiej sprawdza się u mnie sól ;) Szczotka jest obłędna też ją bardzo, ale to bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie znów sól... oj mam jednego takiego gagatka, co czasem potrafi nieźle dopiec, sól szczypie i pali :(

      Usuń
  18. Anielska szczotka wygląda cudnie. Ja mam TT Elite i bardzo dobrze się u mnie sprawdza, ale aniołka też kiedyś sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie TT trafił już do szuflady :P

      Usuń
  19. Myślę o zakupie Tangle Teezera i kremu Resibo. Chociaż zastanawiam się jeszcze nad Viankiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tangle Teezera czy Tangel Angel? :) Jak dla mnie Resibo jest o wiele, wiele lepsze od Vianka, a miałam przyjemność stosować oba :)

      Usuń
  20. Te szczotki Tangle Angel są piękne <3 Ja właśnie opisywałam u siebie szczotkę od Deni Carte ale tej anielskiej też jestem mega ciekawa :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Ciebie by pasowała ta różowa wersja <3

      Usuń
  21. anielska szczoteczka już dawno za mną chodzi i może w końcu ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojj ta szminka Lily ... <3 Mam Demure, ale ta podoba mi się jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę piękna, musiałam trochę na nią poczekać i było warto :)

      Usuń
  23. Pomadki Lily Lolo także uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam ogromną ochotę na tą maskę do włosów Biovax i krem Resibo, choć z tej marki chętnie wypróbowałabym też olejek do demakijażu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten olejek do demakijażu też mnie ciekawi, porównałabym sobie z azjatyckimi :)

      Usuń
  25. Płakusiam bo cudownych masz ulubieńców a ja nie miałam jeszcze żadnego . Muszę kupić porzadny krem pod oczy taki odżywczy i mocno nawilżający dla swoich zmarszczek ale nie wiem jaki:)
    *:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą Kochana :) Biovax jest teraz w promocji w Hebe :) Wiesz, ten krem jest świetny, ale bardziej na dzień, czegoś takiego treściwego i odżywczego też nadal szukam :)

      Usuń
  26. Bardzo ciekawi Ci Twoi ulubieńcy, o wielu słyszałam dużo dobrego
    Genialny blog, dodaję do obserwowanych w wolnej chwili zapraszam :) Jak Ci się spodoba będzie mi miło jak zostaniesz na dłużej i zaobserwujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, na pewno zajrzę! :)

      Usuń
  27. nude allure to ładnie brzmi:) śliczna ta pomadka kolor idealny da mnie

    OdpowiedzUsuń
  28. zainteresowałaś mnie tą szczotką :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czaiłam się nawet na Sweet Cotton, ale ostatecznie, z obawy przed za ciemnym kolorem, darowałam sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz u mnie teraz recenzję i tam widać kolor, raczej do jasnych należy :)

      Usuń
  30. Meet Beauty też było dla mnie najlepszym wydarzeniem kwietnia! Pomadka - znasz już moje zdanie - wygląda pięknie i chętnie ją przetestuję na swoich ustach ♥ Zainteresowałaś mnie kremem BB Holika Holika, którego recenzję już u Ciebie czytałam i kremem pod oczy z Resibo :) Tangle Angel wygląda mega uroczo, ale jestem na etapie testowania Tangle Teezera i chyba mam mieszane uczucia.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kochana, ale Tangle Angel to zupełnie inna bajka :) Ja mój TT porzuciłam dla tej szczotki :) A na Meet Beauty zdecydowanie chcę jeszcze raz!

      Usuń
  31. Szczotka wygląda genialnie ,jak rozczesuje splątane włosy to byłaby też idealna dla mnie ,gdzie można taką kupić?Pomadka jak już pisałam kolorem ma piękny , po ten krem pod oczy kiedyś na pewno sięgnę .

    OdpowiedzUsuń
  32. Też bardzo lubię tego zielonego biovaxa:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.