Nosek czysty jak u... świnki! Zabieg w 3 krokach od Holika Holika

Hej!

Doskonale wiem o tym, że zaskórniki na nosie niejednej z Was spędzają sen z powiek. Sama mam ten problem. Robię regularne peelingi, oczyszczam też pory mechanicznie i stosuję plastry na nos różnych marek. Nie wszystko jednak jest skuteczne. Kiedy dowiedziałam się o zestawie 3 plasterków o chwytliwej nazwie Pig-nose clear black head 3 Step Kit od Holika Holika wiedziałam, że taki zabieg muszę wypróbować na sobie. Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził i czy efekty były dobre - zapraszam do czytania!




Z serii Pig Nose miałam kiedyś pojedynczy, różowy plasterek właśnie marki Holika Holika i przyznam szczerze, że mnie nie zachwycił. Widząc jednak, że tak naprawdę to był tylko drugi z trzech kroków całego "zabiegu" stwierdziłam, że muszę "świnkowemu noskowi" dać jeszcze jedną szansę na wykazanie się. Lubię wszelkie maski w płacie i tego typu zabiegi, więc byłam bardzo ciekawa na czym polegać będzie to cudo. Pozwólcie, że opiszę Wam każdy krok po kolei.


Krok 1 to taka mini-maseczka w płacie na nos. Jest to bawełniany listek nasączony esencją. Jego zadaniem jest pozbycie się nadmiaru sebum i otwarcie porów. Trzymamy go na nosie przez 15-20 min. Bardzo dobrze przylega do skóry, przyjemnie chłodzi i ładnie pachnie. Rzeczywiście pory stają się takie "rozpulchnione", aż kusiło mnie, żeby wykonać oczyszczanie mechaniczne, ale wtedy test byłby niekompletny, jakoś się więc wstrzymałam. Dla dobra rzetelności!





Krok 2 to typowy jak dla mnie plasterek oczyszczający. Różową stroną przyklejamy plaster do zwilżonej wcześniej skóry. Plasterek z czasem zasycha, trzeba go zerwać, co może być odrobinkę nieprzyjemne. Ale warto, bo magiczne właściwości plastra są takie, że wyciąga on cały łój i brud, który zatyka nasze pory. Wiem, nie brzmi to dobrze, ale efekt jest świetny. Plasterek trzymamy przez 10-15 min. Możemy przy okazji stracić kilka włosków, a nos będzie zaczerwieniony - to nic, bo z pomocą przychodzi nam krok 3.


Krok 3 to kolejna mini-maseczka z bardziej żelową formą esencji. Jest przyjemnie chłodząca, co jest szczególnie pożądane po małych podrażnieniach po zerwaniu drugiego plastra. Ta maseczka trochę zjeżdża, więc radzę położyć się przy jej aplikacji. Trzymamy plasterek przez ok. 10 min. Jego zadaniem jest ściągnięcie oczyszczonych porów i odświeżenie cery. Po zdjęciu plasterka wklepujemy nadmiar esencji. Nosek zostaje nawilżony i przyjemnie mięciutki. Aż mam przed oczami te gwiazdki z grafiki. Tak, prawie tak się świeci, z czystości!


Nie wrzucałam Wam zdjęcia "przed i po", bo uważam, że oglądanie wągrów nie należy ani do estetycznych, ani do przyjemnych widoków. Musicie mi uwierzyć, jak zawsze, na słowo. Lepszego efektu nie dały mi do tej pory żadne pojedyncze plastry oczyszczające, ani domowe maseczki z węglem aktywnym. Pory zostały ładnie oczyszczone i ściągnięte, zdecydowanie mniej widoczne. Cały "zabieg" jest przyjemny i trochę zabawny, dzięki uroczym, jak zwykle w przypadku Holika Holika, grafikom na opakowaniu. Przyznam szczerze, że jestem zachwycona i na pewno kupię kolejne opakowanie zestawu, a może i więcej - na zapas. A wiecie co jest najlepsze? Zazwyczaj na drugi dzień po oczyszczaniu plastrami wągry wracały. W przypadku Pig-nose efekt utrzymuje mi się już piąty dzień i szczerze mówiąc jestem w szoku. Chyba odkryłam nowego ulubieńca!


Jeżeli macie problem z zaskórnikami na nosie to polecam Wam z całego serca zestaw "świnkowy nosek" do wypróbowania. Cena (13 zł) na pierwszy rzut oka może się wydawać wysoka, ale biorąc pod uwagę, że są to aż 3 różne plasterki, które w dodatku świetnie działają - warto. 

Zestaw kupicie TUTAJ i zachęcam Was do zapoznania się z asortymentem sklepu Singashop, który ma wiele ciekawych, trudno dostępnych w Polsce, azjatyckich produktów. Ja zakochałam się od pierwszego kliknięcia! 


https://singashop.pl/



 ♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

64 komentarze

  1. Miałam ten pojedynczy i niestety nic nie zrobił. Być może skuszę się na ten mini zestawik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jak tak samo, a tutaj byłam zaskoczona :)

      Usuń
  2. Miiałam to kupić jednak w ostatniej chwili zrezygnowałam. Jednak teraz wiem, że muszę to mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O prooooszę! :D Coś dla mnie. Zaskórniki na nosku mam odkąd pamiętam i nie wszystkie plasterki na nie działają:C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból, ale najbardziej denerwują mnie zaskórniki na brodzie :(

      Usuń
  4. Jestem ciekawa czy u mnie by zadziałało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super!
    Muszę spróbować koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy Ci się sprawdziło :)

      Usuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to chyba jakaś nowość :)

      Usuń
  7. O, byłam bardzo ciekawa tego zestawu :) Fajnie, że się sprawdził - może zainwestuję ^-^

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, bo byłam źle nastawiona :) A tu miłe zaskoczenie :)

      Usuń
  8. Szkoda że nie wrzuciłaś przed i po :(
    Sama się zastanawiałam, ale jednak wolę domowy heatless honey peelling !!
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, efekt przed był bardzo niesmaczny, nie chcę straszyć ludzi :D O, nie znam :)

      Usuń
  9. Szczerze?miałam to. i jak dla mnie kit.. kupiłam też skinmiso i znowu pudło... Na moje wągry może podziałać tylko granat xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej...no to nieźle :D U mnie ładnie wszystko wyczyściło, to chyba miałam dużo szczęścia :P Granat jest trochę ryzykowny :P

      Usuń
  10. Ten pojedynczy plasterek miałam i dla mnie to totalny kit, więc nie wiem, czy byłabym aż tak bardzo zadowolona z tego zestawu, ale kto wie, może kiedyś wrzucę do koszyka przy okazji innych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojedynczy plasterek też u mnie nie zadziałał, a tutaj miłe zaskoczenie :)

      Usuń
  11. wow super sprawa szczerze jestem zainteresowana :)nie mam jakiś większych problemów z nosem ale wiadomo, jeżeli może być jeszcze lepiej to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się przydaje taki zabieg :)

      Usuń
  12. Olu, nigdy jeszcze żaden kosmetyk mnie tak nie zaciekawił. Muszę to mieć! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze tego typu plasterki na nos mnie rozczarowywały, ale skoro to trio się sprawdza, to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zazwyczaj też, niewiele było dobrych :)

      Usuń
  14. ciekawy zabieg, muszę powalczyć ze swoimi wągrami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia, wiem, że walka bywa trudna :(

      Usuń
  15. Chętnie przetestuję te plasterki, jestem na etapie testowania różnych produktów. Na razie sprawdził się u mnie jeden produkt doskonale. Bardzo ciekawi mnie to cudo :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powodzenia! A co się sprawdziło? :)

      Usuń
  16. uwielbiam plastry na nos. 3 kroki całkiem spoko, ale mi wystarczą takie pojedyncze z aktywnym węglem. TRZEBA TYLKO PAMIĘTAĆ, ŻEBY KŁAŚĆ JE NA NIEWYPILINGOWANEJ SKÓRZE NOSA, bo inaczej nie przykleją się i nie wyciągną tego co trzeba;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie też miałam i szczerze mówiąc tutaj efekt jest zdecydowanie lepszy i przede wszystkim długotrwały, kolejny dzień nic w zasadzie mi się nie zapchało :) Zapamiętam!

      Usuń
  17. Do tej pory nie trafiłam na plastry, które by działały ale też dawno już nic nie próbowałam. Więc może wypróbuję tym bardziej że to zabieg w 3 etapach i u Ciebie się sprawdził ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie całkiem się sprawdzały plastry Cettua, ale tylko one ;) Dopóki nie trafiłam na te, warto sobie spróbować :)

      Usuń
  18. Cena jednak trochę wysoka, jak dla mnie, chociaż ciekawe jak często trzeba powtarzać ten zabieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie będzie już prawie tydzień, jak pory są czyste :) Bywają droższe zabiegi :)

      Usuń
  19. Jak na jeden zabieg cena troszkę wysoka, ale oczywiście nie kosmiczna, więc skoro działa to na pewno warto, a i mojemu noskowi by się przydało takie dogłębne szorowanko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmiczna absolutnie nie jest, tym bardziej, że efekt jest :) Dobre szorowanko nie jest złe :D

      Usuń
  20. kuszą mnie te plasterki, ale zastanawiam się jeszcze nad cettua :) ja mam zaskórniki w strefie T, i przydałyby mi się jeszcze jakieś plasterki na czoło i brodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cettua miałam w zasadzie wszystkie, te na brodę i czoło dawały średnie efekty, najlepiej się sprawdziła wersja z węglem :)

      Usuń
  21. Wszyscy mówią że działają, muszę wypróbować na własnej skórze :D

    OdpowiedzUsuń
  22. 13 zł za działające plasterki to tyle co nic :D kupiłam kiedyś nieco tańsze w Purederm i NIC nie robiły :x

    OdpowiedzUsuń
  23. Kuszą mnie te plasterki, miałam kiedyś z Marion i lipa była. Ostatnio wygrzebałam przepis na domowe plasterki z mleka i żelatyny ale tez bez szału. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Marion nie zrobiły u mnie absolutnie nic ;) To cały zabieg, więc naprawdę warto spróbować :)

      Usuń
    2. Ja robiłam z sody i też nic nie dały. Ponoć białko jajka działa świetnie, ale jeszcze nie próbowałam.

      Usuń
  24. Mój syn ma z tym problem no cóż 17 lat do czegoś zobowiązuje hihi.
    Jak zaprowadziłam go raz do kosmetyczki na oczyszczanie no i doszło do nosa, to powiedział,że nigdy więcej hehe i do dzisiaj mi to wypomina ale takie plastry muszę na nim wypróbować:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj w tym wieku też miałam takie problemy :) Nie dziwię mu się - oczyszczanie manualne u kosmetyczki dla mnie były horrorem :D

      Usuń
  25. Kilka dni temu te plasterki znalazły sie na mojej liście i juz teraz jestem pewna co do zakupu :) przeczytałam post od deski do deski i jestem zachwycona! Walczę z wargami odkąd pamietam, jeśli to cudo pomoże mi chociaż w połowie rozwiązać problem, to bede przeszczęśliwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z efektu tak jak ja :)

      Usuń
  26. Chyba sobie sprawię taką świnkę :D

    OdpowiedzUsuń
  27. wow ten zestawik zaraz będzie mój kusicielko jedna ! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie nazwałabym tej ceny aż tak wysoką ;) W butiku Holika Holika w Korei zapłaciłam za tę maseczkę dokładnie 3,000 wonów, co przekłada się na jakieś 10 złotych za opakowanie, więc 13 wydaje się być nie aż tak zawyżoną ceną.
    Z drugiej strony, Holika Holika oferuje masę zniżek na swoje produkty, na przykład kupując dziesięć masek po 2,000 wonów, gratis dostałam kolejne dziesięć, a przy zakupie cushiona, drugi wkład ;) Świńskie nosy ciągle leżą w pudełku bo kompletnie nie mam czasu się nimi zająć ale dzięki za recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację :) Oj, nie mów mi takich rzeczy, bo chciałabym tam być!

      Usuń
  29. ojjj, zachciałam to mieć!

    OdpowiedzUsuń
  30. Opakowanie genialne :) 3 kroki są również dobrym rozwiązaniem, ale muszę przyznać,że gdyby były to plasterki na brodę to brałabym od razu, nie wiem dlaczego ale tutaj robią się moje zaskórniki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też tu siedzą skubane, i nad ustami :(

      Usuń
  31. Ale świetne! nie znałam sklepu ale chetnie coś zamówię!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.