Kiwi Ci twarz odżywi! czyli Holika Holika Smoothie Peeling Cream

Hej!

O tym jak ważne jest złuszczanie w pielęgnacji naszej twarzy (i ciała) chyba mówić nie muszę. Za pomocą peelingów w błyskawiczny sposób pozbędziemy się niechcianych suchych skórek, wygładzimy twarz i oczyścimy ją z zalegającego sebum. Niedawno pisałam Wam o zupełnie dwóch różnych azjatyckich peelingach - enzymatycznym i mechanicznym (KLIK KLIK), a dziś opowiem Wam o produkcie, który jest w sumie połączeniem tych dwóch rodzajów. W dodatku pachnie jak owocowy koktajl... Brzmi kusząco? Zapraszam na recenzję Holika Holika Smoothie Peeling Cream - Sunshine Golden Kiwi.





Peeling jest zamknięty w uroczym słoiczku z owocową grafiką. Holika Holika zawsze rozpieszcza swoje użytkowniczki pięknymi opakowaniami. W środku znajdziemy chroniące produkt przed powietrzem sreberko. Konsystencja peelingu jest kremowa, na co wskazuje nam oczywiście nazwa. Zapach jest owocowy, orzeźwiający i soczysty. Idealny na letnie dni. W składzie znajdziemy ekstrakt z kiwi, rozmarynu, moreli, melisy, sok z liści bambusa, witaminę C i naturalne kwasy AHA. Koreańczycy są bardzo hojni, jeśli chodzi o składniki kosmetyków. I mimo, że wysoko w składzie jest też parafina, to bogactwo ekstraktów zdecydowanie przyćmiewa obecność tego kontrowersyjnego składnika. Generalnie parafina ma tendencję do zapychania mojej cery, w tym przypadku się tak nie stało. Jest to ciekawy rodzaj peelingu, ponieważ początkowo nakładamy go jak peeling enzymatyczny. Cienką jego warstwę zostawiamy na 15-20 min, po czym wykonujemy masaż twarzy. W peelingu znajdują się drobinki, które pomagają pozbyć się zanieczyszczeń i suchych skórek. Przypominają trochę zmielone ziarenka kiwi - może to autosugestia, ale mi ta wizja się podoba :) 



Po wielu peelingach mechanicznych moja skóra jest zaczerwieniona i ściągnięta. To kremowe smoothie jest wbrew pozorom bardzo łagodne pod tym względem. Posiadaczki cery wrażliwej powinny jednak uważać, bo można czuć na początku delikatne szczypanie. Masaż twarzy drobinkami jest bardzo przyjemny, ale radzę potrzymać produkt trochę krócej, ponieważ po 20 minutach zasycha na twarzy. Nie ma się co dziwić, w końcu w składzie znajdziemy też białą glinkę. Jest to więc połączenie maski i peelingu. Owocowy zapach umila zdecydowanie ten domowy zabieg. Po spłukaniu produktu skóra jest przyjemnie miękka i rozjaśniona, zaczerwienienia stają się mniej intensywne. Pory są oczyszczone i mniej widoczne, a nieprzyjemne uczucie ściągnięcia skóry, tak jak wspomniałam wcześniej, nam nie towarzyszy. Przy regularnym stosowaniu moja skóra stała się bardziej napięta i hm... po prostu szczęśliwsza.


Smoothie Peeling Cream zdecydowanie mi przypasował. Idealnie sprawdzi się na letnie dni, będzie orzeźwiał zmęczoną upałami skórę. To takie owocowe smoothie, tyle że dla naszej cery. Dobroczynne ekstrakty świetnie wpływają na stan cery, a suche skórki możemy zwyczajnie pożegnać. Kremowa konsystencja i naprawdę drobne ziarenka peelingujące sprawiają, że nie jest to agresywny produkt i nie zrobimy sobie nim krzywdy. W dodatku nie wiem, czy nie za sprawą tego owocowego przyjaciela, ale cera przestała mi się tak świecić. Jak dla mnie same plusy. I nawet parafina mi nie groźna!

Peeling kupicie TUTAJ, a wiele ciekawych azjatyckich kosmetyków znajdziecie na:



http://www.myasia.pl/
  
 
♥ ♥ ♥  
 

 

Podobne wpisy z tej kategorii

66 komentarze

  1. Jak zawsze ukłony za zdjęcia :) produkt bardzo mi sie spodobał, chyba przejdę na koreańską stronę mocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Zapraszam na tą stronę, jest tu miło :D

      Usuń
  2. Kremik ma super konsystencje :) No i piękne zdjęcia zrobiłaś

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie to wszystko brzmi :) i nie powiem, czuję się zachęcona do wypróbowania tego peelingu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak już wypróbujesz :)

      Usuń
  4. peelingi najczęściej powodowały u mnie mocne ściągnięcie i obecnie niemal całkowicie od nich odeszłam.. ale ten produkt wygląda bardzo.. bardzo kusząco ;-) dodatkowo lubię kiwi :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten właśnie tego nie robi :) przynajmniej na mojej tłustawej cerze :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz widzę kiwi w kosmetyku do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. o mniam :D aż mi się kiwi zachciało :D naprawdę :)
    obserwuję:* super blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) mi właśnie też się zachciało i dlatego kupiłam i przy okazji wykorzystałam do zdjęć :D

      Usuń
  7. i chcę! znów :D
    a tytuł posta, skojarzył mi sie z pastą do butów... "kiwi, but ożywi" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam! :D Haha :D do butów bym nie polecała mimo to!

      Usuń
  8. Jeszcze nie widziałam kiwi w kosmetykach!!A to ciekawe!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam w jakimś peelingu do ciała chyba ;)

      Usuń
  9. Chyba nigdy nie miałam żadnego produktu z kiwi. Musi obłędnie pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale kusisz! Bardzo chętnie wypróbuję przy okazji :) muszę tylko jakoś pieniążki skombinować i trochę zapasów się pozbyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wiem coś o tych zapasach ;) Bardzo polecam :)

      Usuń
  11. No no, jako miłośniczce cytrusów oraz ich obecności w kosmetykach, jestem mocno zainteresowana :D. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś być usatysfakcjonowana ;)

      Usuń
  12. Podoba mi się :) uwielbiam owocowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ;) ale głównie latem, zimą rozpływam się z wanilią i czekoladą :D

      Usuń
  13. to jest coś w stylu maski skin79 - fresh apple mint :) niemniej jestem ciekawa zapachu/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie rzeczywiście, ale ta jest przyjemniejsza w konsystencji i zapachu ;) Działanie tez wydaje mi się, że jest lepsze. A tamtą mam od Ciebie :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Wiele osób mi to zarzuca ostatnio :D

      Usuń
    2. Taka prawda, Ty kusisz, a w portfelu ostatnio pustki...:<

      Usuń
  15. Bardzo chętnie spróbowałabym tego peelingu, bo akurat poszukuję czegoś do twarzy. Koniecznie zerknę na stronę, bo ten wygląda niesamowicie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja lubię peelingi, które są hojnie obdarowane przez producenta drobinkami i naprawdę ładnie zdzierają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie za dużo drobinek trochę przeszkadza, tu jest idealnie :)

      Usuń
  17. Wygląda ślicznie, ale parafina jednak mojej cerze straszna, więc wątpię, żebyśmy się polubili :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u mnie zazwyczaj też, tu o dziwo nie. Ale może nie ma co ryzykować :(

      Usuń
  18. wygląda mega ciekawie, uwielbiam kremowe peelingi, teraz używam Crystal Peeling Skin79, ale już wiem, jaki będzie następny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :D Tamten też lubię, ale ten jest zdecydowanie bardziej przyjemny :)

      Usuń
  19. Już mi się zaczął podobać po opisie, a tu glinka - fuj, fuj, moja skóra ich nie cierpi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj :( ja tam glinki stosuję od dawna i pomagają :( Szkoda!

      Usuń
  20. Kosmetyku z kiwi jeszcze chyba nie miałam :D Brzmi niezwykle ciekawie :D No i narobiłaś mi smak na kiwi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawy :D i zdecydowanie chce się po nim kiwi :D

      Usuń
  21. Ładne zdjęcia! Powiem Ci, że widzę w tym obszarze u Ciebie duży postęp. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za komplement, staram się jak mogę i też widzę postępy :)

      Usuń
  22. Do twarzy zazwyczaj wybieram peelingi enzymatyczne, ale jakoś to smoothie bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tego też można używać właśnie jak takiego peelingu ;) więc akurat!

      Usuń
  23. fajne, zaciekawiłaś mnie nim

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj zaciekawiłaś mnie tym produktem niesamowicie :) Wygląda na bardzo wyjątkowy i być może kiedyś się na niego skuszę jeśli będę miała zbędne 50zł :D
    PS. Przybyłam z kanału Agaty i zostaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest zbędne 50 zł - to jest inwestycja w siebie! :D Ja tak sobie zawsze tłumaczę :) Szalenie mi miło powitać ♥

      Usuń
  25. Zdjęcia piękne , kosmetyk fajny a kiwi zjedzone :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! O tak dokładnie jest :D ♥

      Usuń
  26. Ogromnie mnie zaciekawiłaś tym peelingiem, ale niestety produkty zawierające parafinę które nakładam na buźkę zupełnie mi nie służą i troszkę mi smutno, bo potrzebuję jakiegoś nowego, fajnego peelingu, a maseczka enzymatyczna z Avy dobija dna.. Ale najważniejsze, że Tobie służy i jesteś zadowolona, bo to najważniejsze! :)) Ale mi się podobają zdjęcia - świetna kompozycja z kiwi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;( no u mnie też tak parafina działa na twarz, bo do ciała to nawet ją lubię. A ten peeling mnie zaskoczył ;)

      Usuń
  27. Szczęśliwa skóra... Brzmi dobrze :) Bardzo mi się podoba idea złuszczania enzymatycznego w towarzystwie mechanicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. chętnie bym wypróbowała <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam jablkowo miętowy peeling od Skin79 i bardzo go lubię. Mam ochotę na ten kiwi, taki fajny na lato

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamto w sumie jest nazwane maską, też mam :) I też lubię :)

      Usuń
  30. Mam jablkowo miętowy peeling od Skin79 i bardzo go lubię. Mam ochotę na ten kiwi, taki fajny na lato

    OdpowiedzUsuń
  31. Bałabym sie ze zjadlabym ten peeling :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się o to bałam, ale na szczęście jest niesmaczny :D

      Usuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.