Jędrne, piękne ciało będziesz mieć, tylko kup ten krem! O kremach wyszczuplających słów kilka.

Hej!

"Wyszczuplanie! Brak cellulitu! -2cm w obwodzie!" - hasła jakimi karmią nas producenci kosmetyków antycellulitowych / wyszczuplających są tak piękne, że trudno im się oprzeć. Bo która z nas nie chciałaby mieć pięknego, jędrnego i szczupłego ciała tylko za sprawą mazideł? Och ileż to razy kupowałam taki produkt z wielkimi nadziejami... I na nadziejach się kończyło. Choć są również produkty, które zdecydowanie pomagają piękne ciało uzyskać. Dziś poruszę temat wyszczuplających smarowideł i ponarzekam sobie trochę na te chwytliwe hasła, które powinny być zakazane. Jeśli też wściekacie się na te redukcje cellulitu i błyskawiczne wyszczuplanie, zapraszam do czytania. 




Na drogeryjnych półkach znajdziemy cały ogrom przeróżnych produktów, które mają działać cuda. Krem, serum, koncentrat, olejek, kuracja - jest w czym wybierać. Każdy z nich obiecuje pozbycie się cellulitu, pomoc w redukcji tkanki tłuszczowej i ujędrnienie skóry. Ile tak naprawdę z tych obietnic zostaje spełnione? No właśnie... Wszystko oczywiście zależy od podejścia. Używając codziennie takiego serum z pewnością jakieś efekty będą. U mnie w przypadku każdego z tego typu produktów ujędrnienie skóry było rzeczywiście widoczne, już po tygodniu regularnego stosowania. Ale oczywiście po przerwaniu "kuracji" wszystko wracało do normy. W związku z tym takich cudownych balsamów powinnam używać codziennie do końca życia. Tylko pytanie - czy jest sens? 


Ale wcale nie jest tak, że te produkty nie spełniają wszystkich swych obietnic. Rzeczywiście pomagają zwalczyć cellulit i spalać tkankę tłuszczową, ale tylko będąc niewielkim dodatkiem... do regularnych treningów i racjonalnej diety. Niestety, żaden z producentów nie wspomina o tym na opakowaniu swoich produktów. Powinniśmy zatem wierzyć w te piękne obietnice i czekać na efekty. Te hasła poparte procentowymi badaniami tak bardzo starają się nas przekonać do zakupu cud produktu. Sama nie raz na to się złapałam. Kiedy regularnie chodziłam na siłownię używałam również systematycznie takich balsamów i wiedziałam, że w jakimś stopniu mi pomagają. Teraz przez problemy zdrowotne ćwiczyć przestałam i mimo, iż się smaruję to widzę, że efekty są zwyczajnie marne. A te badania są prawdopodobnie przeprowadzane na osobach szczupłych. Na mnie nikt nie sprawdzał ;)



 
"Ten na pewno działa, bo grzeje!" - spora część z wyszczuplających kuracji ma dodatkowo działanie rozgrzewające lub chłodzące. Od razu do naszej świadomości wkrada się myśl, że skoro czujemy rozgrzanie / ochłodzenie to z pewnością nasz tłuszczyk musi być w tym momencie spalany. Niestety, ale wcale tak nie jest. To zasługa specjalnych przypraw i substancji, które dają nam takie uczucie. Ale właśnie tak mamy myśleć, że działa. Ja nie raz spotkałam się z tak silnym działaniem rozgrzewającym, że aż sprawiało mi ból - jest tak w przypadku widocznego na zdjęciach koncentratu Yoskine. Nie mogłam ani usiąść, ani się położyć, bo jakikolwiek kontakt z materiałem czy krzesłem sprawiał niesamowity ból i chciałam sobie aż zerwać skórę z ciała... Czułam, że się roztapiam. Gdyby tak łatwo topił się też tłuszczyk... Ale tłuszczyk jest schowany, a skóra jest naszą barierą ochronną, więc cud krem nie roztopi nam tkanki tłuszczowej w 30 min. I po co Ci babo takie cierpienia...


Chciałabym Wam napisać "kupujcie dziewczyny, warto, to działa!", ale niestety nie mogę. Sama marzę o tym, aby być szczupłą tylko za pomocą wsmarowywania w ciałko pięknie pachnących kremów. To byłoby zbyt pięknie. Jeżeli chcecie głównie ujędrnienia to z pewnością warto w takie produkty zainwestować. Zazwyczaj nie są one drogie. Efekt uzyskacie, ale tylko przy regularnym stosowaniu. Tyko czasem mam wrażenie, że smarując się jakimkolwiek innym balsamem do ciała uzyskamy nawilżone i bardziej jędrne ciało, więc trzeba sobie zadać pytanie - czy warto? Według mnie peeling i odpowiednie nawilżenie dadzą podobne, a może i lepsze efekty.


Osobiście uważam, że takie obietnice producenta i chwytliwe hasła powinny być zakazane. Bo czy nie jest to oszukiwanie klienta? Nigdy nie udało mi się zgubić 2 cm w obwodzie za pomocą kremu. Cellulit na pupie jak był tak jest. Lepsze efekty daje obcięcie węglowodanów w diecie i regularne serie przysiadów. Na takich kremach powinien więc widnieć napis "krem dla Twojej głowy, żebyś mogła kupić sobie pączka z czystym sumieniem". Ja teraz zabieram się za zjedzenie tych smakowitych dekoracji... a potem lecę zrobić Turbo Spalanie z Chodakowską :) 


Jakie jest Wasze zdanie na temat produktów wyszczuplających? Piszcie!


 ♥ ♥ ♥
  

Podobne wpisy z tej kategorii

56 komentarze

  1. Ze swojej strony czekam aż pojawią się pogrubiające;)
    Niezły arsenał;) Z oczywistych względów nie miałam do czynienia z takimi specyfikami, ale moja siostra nieraz używa - tak typowo uzupełniająco bo ćwiczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedz duzo czekolady:) Mnie pogrubiła do szaleństwa.

      Usuń
    2. I pizzy! Pizzę też polecam :D Taki arsenał mam głównie przez Nowości Rossmanna, w jednym zestawie trafiły mi się dwa wyszczuplacze...jakaś sugestia chyba ;)

      Usuń
  2. mam serum chłodzące z Bielendy i powiem Ci że bardzo je lubię, zauważyłam efekty i choć nie są jakieś bardzo spektakularne to skóra na prawdę wygląda lepiej, poza tym stosowanie jest bardzo przyjemne ;) ale oczywiście tak jak pisałaś należy przy tym wszystkim dbać o swoja dietkę i regularnie ćwiczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chłodzące miałam kiedyś i używałam do masażu antycellulitowego, trochę efekt był :) Ale Ty szczuplutka jesteś, to wiesz ;)

      Usuń
  3. Wszyscy wiemy, że etykiety kłamią. Ale i tak kupuję tego typu produkty, bo faktycznie ujędrniają i wyrównują strukturę skóry odrobinę. I wystarczy. Resztę zawsze można wyćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja jak ćwiczę to mimo wszystko też używam :) A niektóre wcale nie kłamią :)

      Usuń
  4. Własnie zastanawiałam się nad kupnem tego typu produktu i chyba spróbuje :)
    https://julietguliet.blogspot.com/ zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie stosowałam tego typu produktów i też chyba nigdy nie kusiło mnie ich spróbowanie. Wystarczy mi to że ćwiczę i od czasu do czasu posmaruję się balsamem nawilżającym lub olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się, że nie miałaś takich potrzeb :)

      Usuń
  6. Jestem gruba i niejedrna;). Smarowałam sie wszystkim- bez podniesienia dupska z kanapy cudu nie bedzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozśmieszyłaś mnie babo :)

      Usuń
    2. Sisi, absolutnie nie jesteś gruba, jędrności ocenić nie mogę :D Ale prawda z tym dupskiem :D

      Usuń
  7. no niestety - moje spostrzeżenia są podobne - kit na kółkach

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochanie zostawiłaś jednego pączusia dla mnie? Jak Ci już na insta napisałam- nie wierze w to. Żeby zgubić zbędne kilogramy i centymetry a nie wspominając już o cellulicie to niestety trzeba wysiłku fizycznego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zostawiłam! :) Dokładnie, masz rację :)

      Usuń
  9. Jasne, że to naciąganie prawdy i żaden krem sam w sobie cellulitu nie usunie, ale może pomóc. PS. Cuuuudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę coś tam pomaga, ale u mnie jest to nietrwałe :( Dziękuję!

      Usuń
  10. To prawda! Tego typu kosmetyki są pewnym wspomaganiem, ale jeśli nie prowadzimy zdrowego trybu życia, nie ćwiczymy, nie odżywiamy się racjonalnie - nie ma co liczyć na rewelacje, a tym bardziej na gubienie centymetrów ;)
    Zgadzam się, że to powinno być zakazane. Niestety, wprowadzanie klienta w błąd nie jest zabronione, i spotykam na co dzień masę podobnych przykładów: "Apteka Całodobowa" w okolicy, czynna od 8 do 20... a "całodobowa" to jej nazwa własna.
    Ostatnio w sklepie wpadły mi w rękę jaja "z wolnego wybiegu"... oczywiście tutaj też wolny wybieg jest nazwą własną tylko i wyłącznie.
    Straszne.
    Ech.

    Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano dokładnie tak jest, bardzo mnie to denerwuje :( Wszystko trzeba doczytywać, albo przekonywać się na własnej skórze.
      Dziękuję :)

      Usuń
  11. Szkoda pieniędzy i złudne czekanie na cud :D Bez ćwiczeń i diety nic sie nie osiągnie, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nadal czekam na cud jak zjadam te pączki ze zdjęcia :D

      Usuń
  12. Jedyne co na mnie podziałało z tych "wspomagaczy" to push-up eveline, biust faktycznie nabrał "gęstości" i skóra doznała miłego napięcia :) Robiłam, też post o produktach chłodzących i rozgrzewających tej firmy i przyznam, że wygładzały, napinały skórę ale nie oszukujmy się odchudzenia w tym nie było :) Rozgrzewające produkty wytapiały częściowo wodę z komórek, chłodzące działały napinająco na skórę. Wizaualnie było lepiej, ale tłuszcz nadal się chował pod skórą :D A Push up - zachwalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kochana, to mi teraz narobiłaś nadziei, bo dostałam ten push-up na Meet Beauty i używam od kilku dni regularnie :P Zobaczymy co to będą za efekty :D Akurat Eveline całkiem miło wspominam :)

      Usuń
  13. Od lat nie wierzę w te bajki na etykietach, ale czasem mózg się prosi o bajkę na dobranoc. Jeśli chodzi o produkt Yoskine to aż poleciałam do łazienki po swój, bo nic mnie nie grzało, a wręcz zachwycało. I na szczęście to inny, ale bliźniaczo podobny :)Zabieg wyszczuplająco wygładzający z kwasem glikolowym :) Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiałaś dostać inny, ja mam termoaktywny :( Ten potrafi dopiec!

      Usuń
  14. Sięgam po takie balsamy tylko z Eveline, bo fajnie ujędrniają moją skórę, efekty są widoczne, ale przy ćwiczeniach i racjonalnej diecie' samo nic się nie zrobi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja w działaniu całkiem polubiłam się z tą Bielendą, ale pewnie dlatego, że używałam jej właśnie przy treningach :)

      Usuń
  15. Ja mam bardzo rozciągliwą skórę na brzuchu, często też puchnę. Gdy używałam jednego z takich produktów regularnie, mojego brzucha w końcu tak nie wywalało, ale przestałam używać i wszystko niestety wróciło do normy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak się przydają :) No tak jak pisałam, przestajesz używać i automatycznie efekty znikają :(

      Usuń
  16. Nigdy nie wierzyłam w działanie takich kremów, zdrowe odżywianie i ćwiczenia to podstawa, kremy ujędrniające to tylko dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ciagle biegam w pracy po tyle godzin, że nie potrzeba mi takich kosmetyków hahah :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty jako mężczyzna w ogóle nie masz takich problemów jak my :P

      Usuń
  18. U mnie sprawdzają się balsamy wyszczuplające z Eveline - ich działanie jest widoczne gołym okiem :) Pamiętam swoje zdziwienie, gdy wciągałam przyciasną dżinsową spódnicę z szafy i okazała się być nagle na mnie luźna - dwa razy sprawdzałam, czy to ta sama :D Nie uprawiałam wtedy sportu, ani nie przestrzegałam żadnej zdrowej diety - po prostu regularnie używałam na uda, brzuch i "boczki" balsamu Eveline Slim Extreme 3D w perłowym opakowaniu z miętową zakrętką ;) Używam go do dziś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak zachwalasz to muszę spróbować :)

      Usuń
  19. zużyłam te serum Bielendy rozgrzewające i ku mojemu zaskoczeniu nawet delikatnie wygładziło skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. już dawno przestałam wierzyć w te magiczne balsamy/kremy/sera, zwykłe mydlenie oczu i wydzieranie nam kasy z portfela. Prawda jest taka, że jeśli nie ruszymy tyłka z kanapy i nie zaczniemy ćwiczyć i racjonalnie się odżywiać to za żadne skarby świata żaden kosmetyk nas nie odchudzi. :D AMEN

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, tylko skóra jest bardziej napięta i gładka ;)

      Usuń
  21. Thank you for this wonderful post!


    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    INSTAGRAM @BEAUTYEDITER
    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z Tobą co do chwytliwych reklam...niedawno czytałam gdzieś jak to ma się w stosunku do kremów. Producenci piszą, że krem zawiera witaminę C, która działa rozświetlająco ale nie obiecują przy tym, że krem też tak będzie działał. To taka manipulacja klientem bo przecież my kupując coś zakładamy że skoro jest taki i taki składnik to tak też powinno to działać. Ale niestety tak jest tylko w teorii :((

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest wielokrotnie. A marki się prześcigają w pięknych słowach :)

      Usuń
  23. Kosmetyki tego typu kojarzyły mi się zawsze z kosmetykami do biustu. Na obietnicach się kończy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz używam kremu, który ponoć działa :D Zobaczymy :)

      Usuń
  24. "Ale oczywiście po przerwaniu "kuracji" wszystko wracało do normy. W związku z tym takich cudownych balsamów powinnam używać codziennie do końca życia." - niestety nie ma chyba trwałego sposobu na jędrne i szczupłe ciało. :( Nawet jeśli zdrowo się odżywiasz czy uprawiasz sport i masz piękne ciało, jeśli przestaniesz - wszystko wróci do normy. :( Także wydaje mi się, że ten zarzut jest dość uniwersalny i nie dotyczy tylko kremów.

    Ja w przeciwieństwie do większości nie mam negatywnego stosunku do balsamów ujędrniających/wyszczuplających/antycellulitowych, bo u mnie one działają. Bez diety i bez ćwiczeń faktycznie likwidują niemal w 100% cellulitis i odchudzają o 1-2 cm. Autentycznie. :D Używałam do tej pory pomarańczowego Eveline, Bielendy "Pomarańczowa skórka" i czarnej Ziai. Wszystkie działały równie dobrze. :) Może jestem jakimś ewenementem, ale na wiosnę zawsze zużywam jedno opakowanie takiego produktu i pomarańczowa skórka znika. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro wszyscy tak zachwalają to muszę spróbować tych balsamów Eveline ;) A w sumie masz rację, ale jak już schudniesz i nie zaczniesz się obżerać to jednak zostaje ta waga, do której się doszło :)

      Usuń
  25. Dlatego ja tego typu specyfików w ogóle nie kupuje :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Życzę zdrówka!Ja też co chwilę ćwiczyć chciałam ale ja swoje ,a zdrowie swoje ;)Fakt kosmetyki to dodatek do ćwiczeń ,diety ,regularnego picia wody ale potrafią ujędrnić ,nawilżyć ,wygładzić ,tylko dokładnie tak jest odstawiasz i problem wraca .Jeśli chodzi o wyszczuplanie lekkie jakie obiecuje producent 1,5 cm /2 w obwodzie jeśli chodzi o uda uzyska się faktycznie ,smarując kremem ,owijając folią spozywczą i pod kołderkę lub koc na 30/40 minutek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Muszę spróbować z tą folią! :)

      Usuń
  27. Czasami smaruję takim kremem brzuch przed ćwiczeniami. ;]

    OdpowiedzUsuń
  28. Samo nic się nie dzieje :D Ja używałam równolegle z ćwiczeniami i skóra była bardziej napięta i wydaje mi się że lepiej zniosła zrzucanie wagi :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.