rocznicowy, kwietniowy Chillbox

Hej!

Pamiętam, jak dokładnie rok temu kupiłam pierwszego Chillboxa. Była to szalenie miła odmiana dla beGlossy, czy Shinyboxa, czyli boxów "korporacyjnych", produkowanych masowo. Box wyróżniał się pod każdym względem. Tworzony od serca, z pasją, przez urocze studentki - moje rówieśniczki. Produkty dobrane idealnie, ciekawe gadżety, książka. I miły gest, który zapoczątkował nowy trend - pisane odręcznie karteczki. Każdy kolejny box był lepszy i ciekawszy od poprzedniego. Nie dziwię się, że kobiety oszalały na punkcie tego pudełka. Każda z nas chce się czuć wyjątkowo. Z radością obserwowałam jak dziewczyny się rozwijają i cieszę się, że osiągają coraz większy sukces. A za ich śladem poszło wiele firm, dzięki czemu mamy teraz zatrzęsienie beauty boxów na rynku. Jednak to Chillbox zawsze będzie dla mnie pierwowzorem. Dziewczyny - gratuluję i życzę dalszych sukcesów! A Was zapraszam na ujawnienie zawartości kwietniowego pudełka :) 

Pudełko w tym miesiącu zmieniło swój wygląd, uważam, że zdecydowanie na plus! Ślicznie wygląda :)




Karta informacyjna:



Z podpowiedzi wynikało, że na pewno w pudełku znajdziemy produkt Organique. Byłam strasznie ciekawa i jestem bardzo zadowolona, ponieważ jest to tonik oczarowy, czyli coś ewidentnie dla mojej cery. Z przyjemnością go wypróbuję. Jeden kosmetyk był ujawniony również wcześniej i jest to masło shea Ecoorganic, czyli po prostu organiczne masło shea. Zawsze mnie ciekawił ten pół-produkt i chętnie sprawdzę go samodzielnie oraz pobawię się w małego alchemika i spróbuję połączyć go z innymi składnikami. Trzecim i ostatnim kosmetykiem w pudełku jest korund kosmetyczny Biocosmetics. Markę znam, bo posiadam kilka glinek, które regularnie używam. Korund przyda się, żeby zrobić sobie domowy peeling. Fajna sprawa, na pewno wykorzystam. 



A teraz czas na tzw. umilacze i relaksacze :D W pudełku jak zwykle znalazła się książka, tym razem jest to "Mężczyzna ze Stumilowego Lasu" Douglasa Laina i szczerze przyznam, że sam opis mnie zainteresował. Na pewno postaram się przeczytać. Odgadłam na fanpage Chillboxa, że dostaniemy uroczy słoiczek - miseczkę ;) Do niego w zestawie mamy nasiona chia, których przyznam się, że jeszcze nie jadłam, więc wreszcie będę miała okazję. W pudełku znalazł się też olejek zapachowy Magnolia. Ja osobiście wolę woski, choć olejków też używam od czasu do czasu, teraz będę miała do tego pretekst. I ostatnią już rzeczą jest plakat F.L.Y. czyli z hasłem Chillboxa - "First Love Yourself". Ja jako grafik nie jestem zachwycona (miałabym inny pomysł na taki plakat), ale uważam, że jest to ciekawy gadżet. I tuba jest przeurocza, na pewno ją na coś wykorzystam :)



I to już wszystkie produkty. Uważam edycję kwietniową za udaną - bardzo świeżą i wiosenną. A Wam jak się podoba? Co Was najbardziej zaciekawiło?

Dziewczyny - dziękuję za box :) 



Ściskam!




♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

53 komentarze

  1. Miałam już kilka ChillBoxów i za każdym razem byłam oczarowana :) pudełeczko ciekawe jednak ja zrezygnowałam z boxów na jakiś czas (poza jednym wyjątkiem - AsianBox :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to AsianBox? Pierwsze słyszę, a muszę przyznać, że nazwa bardzo mnie zaciekawiła :D

      Usuń
    2. Ja też :) akurat dziewczyny mi podarowały pudełko w tym miesiącu :)

      Usuń
  2. Hm, w sumie to tylko ten tonik Organique mi się podoba ;) Tym razem jest trochę nie w moim guście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach no gusta są różne :) ale też jestem najbardziej ciekawa toniku :)

      Usuń
  3. Podoba mi się zawartość pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać że zawartość całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne produkty, byłabym zadowolona :) Zwłaszcza z toniku oczarowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te pudełko wygląda naprawdę fajnie. Jedno z lepszych, jakie widziałam w ostatnim czasie. Zaciekawiła mnie też ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pudełeczko bardzo fajną ma zawartość:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I like this box!

    Dear, would you like to follow each other? Let me know and I follow you back)

    http://www.blueberriesblog.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. A bo ja wiem. Zrezygnowałam uroczyście z boxow i chyba słusznie uczyniłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rezygnuję, bo mi życia nie starczy na zużycie tego wszystkiego :)

      Usuń
  13. Nasiona chia zakupiłam akurat w tym miesiącu ,deser pyszny z jogurtem i kiwi robiłam.Boxa nie kupiłam w tym miesiącu bo 89 zł to jednak dużo ,aby kupować stale ,ale po podpowiedziach ,że będzie kolejne masło do ciała a mam ich zapas to mnie nic nie przekonało i dobrze, bo mam zapas wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nasiona chia zakupiłam akurat w tym miesiącu ,deser pyszny z jogurtem i kiwi robiłam.Boxa nie kupiłam w tym miesiącu bo 89 zł to jednak dużo ,aby kupować stale ,ale po podpowiedziach ,że będzie kolejne masło do ciała a mam ich zapas to mnie nic nie przekonało i dobrze, bo mam zapas wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się cieszę, że nie zamówiłam bo nic by mi się nie przydało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem ciężko trafić w potrzeby :(

      Usuń
  16. Świetny box i ekstra piszesz bloga :) Bardzo mi się podoba!

    http://aniaanaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest niezły, ale jak za tę cenę mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, według mnie cena jest zdecydowanie za wysoka a zawartość łączna naciągnięta, dzięki książce. :)

      Usuń
    2. No rzeczywiście cena jest niemała :(

      Usuń
  18. Nigdy nie prenumerowałam żadnego boxa, ale muszę przyznać, że ten mnie oczarował, wszystko fajnie dobrane i nie tylko urodowe ;)
    Obserwuję i pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pod tym względem Chillbox się wyróżnia :)

      Usuń
  19. Jak zawsze zawartość zaskakujaca

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak zawsze zawartość zaskakujaca

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe są te pudełka. Faktycznie, coś zupełnie innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się znudzi już zwykłe shiny z drogeryjną zawartością :)

      Usuń
  22. Mam sporą chrapkę na te boxy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna zawartość, może tylko też ten plakat bym zmieniła, ale poza tym myślę, że wszystko by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plakat to taka miła sprawa, ale jednak każdy ma inny gust :)

      Usuń
  24. Świetne pudełeczko :) U mnie akurat tonik oczarowy średnio się spisał, ale masło shea uwielbiam w każdej ilości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam hydrolatu oczarowego i spisał się dobrze, więc tego toniku jestem ciekawa i mam nadzieję, że też się sprawdzi :)

      Usuń
  25. Pudełko jak zawsze super ;) Zaciekawiłam się tonikiem i korundem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja już dawno nie zamawiałam żadnego z pudełek dostępnych na rynku, ale to jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Genialna zawartość, bardzo polubiłam ten tonik Organique! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejku, zawartość rewelacyjna! ;D Chyba pierwszy raz od dawna zawartość jakiegokolwiek pudełeczka spodobała mi się w 100% :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę ;) A wiele osób narzeka :)

      Usuń
  29. Podoba mi się zawartość, ciekawi mnie szczególnie tonik oczarowy Organique :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.