Naked 2 od Urban Decay - cała prawda

Hej!

Marka Urban Decay kojarzyła mi się ze świetnej jakości, luksusowymi wręcz kosmetykami do makijażu. Palety Naked zna każda fanka makijażu, są bez wątpienia obiektem pożądania. Wiele popularnych youtuberek i blogerek je zachwala, więc jak tu nie ulec ich urokowi? Wiedziałam, że muszę sama przekonać się o tym, czy rzeczywiście są takie dobre. Ciekawe mojej opinii na temat palety Naked 2? Zapraszam!



Co o paletce pisze producent?

"Po sukcesie palety Naked, bestsellera looku „nude”, mamy dla Was paletę Naked 2, wraz z jej szeroką gamą cieni do powiek.
Na życzenie fanek!

Zawartość palety:
- 12 cieni do powiek: matowych, satynowych, opalizujących i perłowych
- Pędzelek z podwójną końcówką Naked 2 o nanoszenia i stopniowania cieni do powiek"

Moja opinia:

Jeśli chodzi o opakowanie, to sugeruje nam od razu, że produkt jest drogi. Duże lustro w paletce jest bardzo przydatne. Paletka jest metalowa, ciężka, starannie wykonana. Pudełko też mi się podoba (jestem tzw. "kartoniarą", lubię trzymać ładne kartoniki po produktach). W środku oprócz palety znalazły się też próbki czterech rodzajów bazy pod cienie. Według mnie jest to duży plus, bo mamy okazję przetestować cienie na bazie właśnie z tej marki, może wyglądają na niej najlepiej? A może próbki skuszą nas na zakup kolejnego kosmetyku? Póki co używałam jednej i nie widzę różnicy w bazie tej, a np. Too Faced. Do paletki dołączony jest dwustronny pędzelek. W przeciwieństwie do aplikatorów zazwyczaj dodawanych do paletek cieni, ten pędzelek jest wysokiej jakości i rzeczywiście nadaje się do zrobienia makijażu. Może nie jest to idealne narzędzie, bo włosie jest sztywne, ale jeśli akurat zapomnicie pędzelków to da radę. 




W paletce nie znajdziemy wiele matów, bo tak naprawdę mamy dwa odcienie matowe, czarny dzień Blackout ma w sobie drobinki brokatu. Ładnie wyglądają odcienie satynowo-perłowe. Gama kolorystyczna jest całkiem ciekawa, wykonamy makijaż dzienny ze złotym akcentem, jak i klasyczne smoky eye. 
Muszę przyznać, że przez długi czas miałam mieszane uczucia co do tej palety. Kupiłam ją z nastawieniem, że udowodnię jak bardzo jest zła. Sobie i Wam. Kiedy zrobiłam swatche byłam jednak zachwycona - piękne perełki, świetnie napigmentowane. Nie mogłam się doczekać makijaży. I początkowo bardzo mi się podobały. Użycie 3-4 cieni w makijażu dawało ładny efekt. Problem jednak pojawia się, kiedy chcemy zrobić bardziej skomplikowany makijaż... Niestety, ale cienie po prostu znikają. Nie widać ładnego przejścia między nimi, wszystko zlewa się w jeden cień. A pigmentacja, którą widzimy chociażby na palcu też znacznie zmniejsza się, kiedy nakładamy cień na powiekę. Odcienie brokatowe potrafią mocno się osypać. Brakuje mi też odcieni matowych, jest ich zdecydowanie za mało.
Nie mówię, że ta paleta jest zła. Można wykonać fajny makijaż, pokochałam odcienie Chopper i Tease. Uważam jednak, że paleta nie jest warta swojej ceny. W tym przypadku bez wątpienia płacimy za markę i trzeba się zastanowić czy warto. Bo cienie Wibo (KLIK) są podobnej jakości, a kosztują kilkukrotnie mniej... Ja zaspokoiłam swoją ciekawość i wiem, że paletki Urban Decay już mnie nie kuszą. Gdyby kosztowały o połowę mniej być może bym się skusiła. Ale za tą cenę można kupić sobie 3 palety Zoeva, do których zastrzeżeń nie mam żadnych.





Przykładowe makijaże:


A tutaj zobaczcie dokładnie jak się z nimi pracuje:


od lewej: 1) cienie Foxy i Tease, 2) + Chopper, 3) +Bootycall, Busted 4) + poprawki, tusz do rzęs PS. Przepraszam za moje brwi! ;)

I jak widzicie swatche wyglądają przepięknie, natomiast zupełnie inaczej wyglądają już cienie na oku. Kiedy zrobiłam sobie pierwszy raz swatche byłam zachwycona - cienie mięciutkie jak masełko, niesamowicie napigmentowane. Pomyślałam sobie, że jedna nie będę mogła powiedzieć o nich nic złego. Niestety, ale im częściej je używałam tym bardziej znów dochodziłam do wniosku, że jednak wiele mam im do zarzucenia. Niestety...


Koniecznie dajcie znać co wy sądzicie o paletach Urban Decay? Kochacie, czy może też się zawiodłyście? A może nigdy Was nie interesowały? 



Ściskam!  


PS. Wyniki rozdania postaram się podać na początku tygodnia. Mam trudny orzech do zgryzienia, bo jest wiele wspaniałych odpowiedzi :) Pamiętajcie jednak, że rozdanie trwało do 31 marca - zgłoszeń po tym terminie niestety nie przyjmuję.


 
♥ ♥ ♥  

Podobne wpisy z tej kategorii

73 komentarze

  1. Nie miałam nic tej marki (trochę wysoka cena), ale kiedyś pewnie kupię jakąś paletę, żeby przekonać się na własnej skórze, jaka jest. Czytałam o niej bardzo dużo pozytywnych opinii (właśnie głównie na yt), ale potem co raz częściej spotykałam się ze zdaniem, że ta paleta wcale taka super nie jest. Cienie się osypują i znikają. Jesteś kolejną osobą, która tak uważa, więc musi coś być na rzeczy. Tak, jak napisałam na początku ciekawość pewnie weźmie górę, ale palety Naked w ogóle mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym się podoba, ja już miałam doświadczenie z wieloma paletami różnych marek, więc tutaj jakość mnie niestety nie zachwyciła. Ewidentnie coś musi być na rzeczy ;)

      Usuń
  2. Też mnie kiedyś kusiła, ale Naked 3. Zoeva też kusi, ale po Twojej opinii to chyba jednak się skuszę na paletki Zoeva.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palety Zoeva są genialnej jakości, naprawdę warto się skusić :)

      Usuń
  3. Haha.
    Pierwszy raz słyszę określenie "kartoniara", ale wychodzi na to, że ja też nią jestem :P
    Na ręce swatche wyglądają świetnie ale na oku faktycznie jakoś szału nie robią.
    Jakiś czas temu widziałam porównanie jednej z paletek UD z chińskim zamiennikiem i wyszło na to, że zamiennik nie jest o wiele gorszy a kosztuje znacznie mniej.
    Ja bym się nie skusiła na taką paletkę bo uważam, że to zbyt wysoka cena a nie lubię płacić za markę. Oczywiście, gdybym kiedyś ją gdzieś wygrała czy dostała to nie powiem nie, bo uwielbiam wszelkie paletki ale sama bym jej sobie nie kupiła, przynajmniej na ten moment wolę tańsze produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś to słyszałam też, ale nie pamiętam gdzie :D No właśnie, cena zbyt wysoka. Zdecydowanie wolę Too Faced, albo z tańszych właśnie Zoevę. Ale i cienie MUR są chyba podobnej jakości, a nawet i lepsze...

      Usuń
    2. MUR też bardzo lubię a z błyszczących to ubóstwiam wręcz chińskie paletki Meis . Jaką one mają pigmentację to OMG , serio :D A cena - 10zł ^^
      No chyba nic ich nie przebije :D

      Usuń
  4. Czytałam już, że te cienie mają tendencje do znikania i zlewania się w jedną całość. Niefajnie biorąc pod uwagę cenę. Osobiście na moje potrzeby starczają mi cienie z My Secret, albo Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za nią nie przepadam;) tzn przez chwile byłam zadowolona, ale od dłuższego czasu leży w kącie i pewnie już nigdy nie użyje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cały czas kusze mnie te paletki ale na początek wybrałabym Naked Basics 1 lub 2. W tej co ty kupiłaś jest jak dla mnie za mało matowych cieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie spodziewałam się, że jest ich aż tak mało, jakoś źle patrzyłam. A o Basic słyszałam, że się szalenie osypują...

      Usuń
    2. Basic się mi w ogóle nie osypują - mało tego ja jestem nimi zachwycona.

      Usuń
  7. Za taką cenę to nigdy mnie nie interesowały. :D Ale w paletce faktycznie prezentują się bardzo ładnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie się prezentują, średnio spisują ;)

      Usuń
  8. Właśnie za to Cię cenię Kochana. Szczerze i bez owijania :) Ja też mam tę paletę i dla mnie to po prostu porażka - zapłaciłam za nią prawie 250 zł kiedy jeszcze nie były dostępne w Polsce i leciała do mnie prosto z USA. Akurat mój pędzelek leży aktualnie w 3 częściach a do palety praktycznie nie zaglądam... pieniądze w błoto. Milion razy wolę palety Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję za miłe słowa. Rzetelność ponad wszystko :) No ja ją kupiłam na promocji -20%, ale i tak żałuję... To ja wolę Zoevę i MUR :)

      Usuń
  9. A tak pięknie wyglądają w opakowaniu i na ręce:(
    Dobrze, że mnie na nie nie stać to tylko sobie popatrzę u Ciebie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ja też mogę tylko popatrzyć, bo nie lubię jej używać ;)

      Usuń
  10. jakoś nigdy nie kusiły mnie te paletki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorki ładne, choć nie wszystkie w moim guście. Jednak jeśli chodzi o pigmentację to bardzo szkoda, ze na oku nie jest taka jak na ręce :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo to ja też jestem kartoniarą;p
    Wyglądają ciekawie, ale właśnie mam wrażenie, że w dużej mierze płacimy za markę. Można wykonać ładny makijaż dużo tańszymi cieniami;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uff to dobrze ,że nie mam ,mnie też cena do tej pory odstraszała ,Wibo też lubię i naprawdę są niesamowite a cena niewielka i jeszcze można kupić na promocjach :pJa mam jeszcze paletkę podobną z Revolution ,jest świetna ,kolorki genialne ,uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, MUR tutaj jest na podobnym, a nawet i lepszym poziomie :)

      Usuń
  14. uff to dobrze ,że nie mam ,mnie też cena do tej pory odstraszała ,Wibo też lubię i naprawdę są niesamowite a cena niewielka i jeszcze można kupić na promocjach :pJa mam jeszcze paletkę podobną z Revolution ,jest świetna ,kolorki genialne ,uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedno trzeba jej przyznać - śliczna jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładniejsze są te z Too Faced :P

      Usuń
  16. Jeszcze nie miałam UD ale na :(swatchu rzeczywiście cienie wyglądają bajecznie! Szkoda tylko, że gorzej się z nimi pracuje... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, więc nie wiem, czy warto próbować...

      Usuń
  17. Kartoniara to i ja! Hihihi :)
    Mam paletę smoky, najnowszą z UD i niestety ale Too Faced wypadają lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  18. no szkoda, bo bardzo fajnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  19. moim faworytem póki co jest Zoeva Naturally Yours ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cienie wyglądają ładnie :) taki ich urok, że nie są zbyt różnorodne i utrzymane w tonach beżu :)
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zarzutów co do kolorystyki, ale ich jakości ;)

      Usuń
  21. Mam Naked 3 i ja kocham. Dla mnie Wibo to totalna klapa. Mialam ich jedna paletke 12 cieni i poszla w swiat po jednym uzyciu. Nigdy sie tak nie namordowalam przy malowaniu. Co do mojej Naked 3 cienie sie nie zlewaja, nie osypuna i jest to moja ulubienica. Mam tez Too Faced ale po nia nie siegam tak czesto jak po naked

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trójeczka wypada lepiej, może coś zmienili w jakości cieni ;) Wibo ta najnowsza jest wg. mnie bardzo dobra, wcześniejszych palet nie miałam. A Too Faced właśnie uwielbiam :)

      Usuń
  22. Palety Naked mnie nie kuszą. Gdybym miała kupić jakąś droższą to pewnie skusiłabym się na Too Faced ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I recenzja Too Faced będzie, powiem tylko, że w tym przypadku warto się skusić :)

      Usuń
  23. Ja miałam smokey i się jej pozbyłam bo po jednym uzyciu wiedziałam że to jest BUBEL kompletnie nie warty swojej ceny - nie da się ukryć!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. Ja też myślę o sprzedaniu tej, chociaż mam dwa odcienie, które uwielbiam... :)

      Usuń
  24. Swatche tej paletki wypadają całkiem nieźle! A o paletce z Wibo nie słyszałam zbyt dobrej opinii, choć sama jej nie posiadam. Zgodzę się z Tobą, że w tej sytuacji płacimy za markę... Gdybym miała miliony podejrzewam, że nie kupiłabym jej, bo po prostu brązy mnie nie przyciągają.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to kwestia też umiejętności i stosowania bazy pod cienie (z paletką Wibo). Maxineczka i Katosu zachwalają, ja też bardzo ją lubię. Brokaty i perły osypują się tam czasem, ale przynajmniej na oku ładnie wyglądają ;)

      Usuń
  25. Oj ja bym chyba wolała czekoladkę z too faced 💕

    OdpowiedzUsuń
  26. O tej paletce było mega głośno i obstawiam że większość z nas chciała ją jakiś czas temu mieć, a jak się okazuje jest bardzo określona.Chyba nie dla mnie-kocham maty. O co tyle szumu ?!

    OdpowiedzUsuń
  27. podobają mi się te paletki, ale jest wiele tańszych ,ktore sprawdzają się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm.. a już praktycznie miałam postanowione, że kupię Naked 2 Basic przy następnym Sephorowym boxie :P teraz mam mieszane uczucia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, możesz spróbować i się przekonać :) Może maty Ci się spodobają :)

      Usuń
    2. Przynajmniej basic to nie pełna wersja, wiec kasy też aż tyle nie pójdzie :P

      Usuń
  29. Piękne kolory, ale osypywanie podczas nakładania doprowadza mnie do szału :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardziej denerwuje zanikanie ;)

      Usuń
  30. Paleta wygląda pięknie, ale jakoś mnie nie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam nigdy nic z tej firmy, aczkolwiek opakowanie bardzo kusiło. A jednak widzimy, że okładka to nie wszystko :) Dobrze, że przeczytałam twoją recenzję ;)
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    czarnonabialymm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ha należę do bardzo wybrednych kobiet jezeli chodzi o kosmetyki i albo cos kocham albo nie ma ideału. XD paletki dla mnie jeszcze nie wymyślono xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście jest inglot gdzie można sobie stworzyć samemu :D

      Usuń
  33. Kiedyś paletki UD bardzo mnie kusiły, ale potem pojawiło się kilka innych dobrych firm jak np Zoeva i przestałam o nich myśleć. Choć gdyby cena była niższa to pewnie bym kupiła, aby też przekonać się samemu ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I całe szczęście, że jest taka różnorodność :)

      Usuń
  34. Kiedyś paletki UD bardzo mnie kusiły, ale potem pojawiło się kilka innych dobrych firm jak np Zoeva i przestałam o nich myśleć. Choć gdyby cena była niższa to pewnie bym kupiła, aby też przekonać się samemu ☺

    OdpowiedzUsuń
  35. Rzeczywiście efekt jest świetny,ale tylko na dłoni.Na oku gdzieś ten czar pryska

    OdpowiedzUsuń
  36. z jednej strony pociesza mnie Twoja opinia, że chyba nie są warte swojej ceny, a z drugiej to taaaakie moje wielkie niespełnione marzenie (właśnie przez cenę), że pewnie kiedyś - jak już zostanę milionerką - to kupię, by się przekonać na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.