Ulubieńcy lutego

Hej!

Kolejny miesiąc za nami. Szczerze mówiąc mnie to przeraża i staram się o tym nie myśleć... Tak szybko leci ten czas, nic konkretnego nie zdążyłam jeszcze zrobić w tym roku. No ale mniejsza o rozważania, czas na podsumowanie miesiąca pod względem kosmetycznych ulubieńców. Nie ma ich dużo, ale nie ilość się liczy, a jakość. Zapraszam :) 




Zacznę od ulubieńców włosowych, a ich w tym miesiącu mam aż dwóch. Pierwszym z nich jest Shiseido Tsubaki Oil, pisałam o nim TUTAJ. Flakonik kojarzy się z perfumami i w sumie olejek mógłby za perfumy robić, bo ma przepiękny zapach. Wspaniale działa na moje włosy, są miękkie, lśniące i bardzo szczęśliwe. Odsyłam do recenzji po więcej informacji ;) Drugim ulubieńcem włosowym jest odżywka w piance pod prysznic Pantene. Czytałam wiele niepochlebnych opinii na temat tego produktu, jednak wychodzę z założenia, że jeśli coś mnie ciekawi to warto to przetestować na własnej skórze. Miniaturę pianki znalazłam w beGlossy i cieszę się, że się tam znalazła. Wykorzystałam kupon zniżkowy na pełną wersję i jestem z tej odżywki naprawdę zadowolona. Jest to idealna odżywka dla osób, które nie lubią czekać na wchłonięcie się maski i ponowne jej spłukanie. Pianka wchłania się błyskawicznie, a mimo to daje świetny efekt. Nawilża włosy, ułatwia rozczesywanie. Moje włosy ją wchłaniają i w podziękowaniu ładnie się błyszczą. Ale używam jej od czasu do czasu, nie wiem jak zachowywała by się stosowana regularnie ;) 


Kolejnym ulubieńcem jest  IT'S SKIN It's Top Professional Touch Finish BB Cream, którego recenzję znajdziecie TUTAJ. Ma bardzo dobre krycie i świetne właściwości pielęgnacyjne. Idealny na co dzień, dobry dla bladziochów. Łączę go ostatnio z VIP Gold od Skin79, bo "złotko" mi się kończy. Razem też fajnie działają. O kolejnym ulubieńcu pisałam niedawno TUTAJ, jest to matowy bronzer Too Faced Chocolate Soleil. Używałam go przez cały miesiąc, a w sumie nie widać w nim jeszcze dna. Piękny kakaowy zapach (kakao w składzie!) zdobył moje serce. Daje naturalny efekt, można go stopniować. Jest świetny dla początkujących, bo nie można sobie zrobić nim krzywdy. Czekoladowe cudeńko. 


Ostatnim produktem jest balsam do ciała Organique, który również znalazłam w beGlossy. Zapach truskawka i guawa - przepyszny! Pachnie jak truskawkowa lemoniada. A co najlepsze, jeśli chodzi o zapach, to utrzymuje się on bardzo długo. Bardzo mnie to zaskoczyło, kiedy po kąpieli się posmarowałam, a rano nadal czułam intensywny zapach. Lubię masełkowatą konsystencję i delikatny film, jaki balsam zostawia na skórze. Na pierwszym miejscu w składzie ma masło shea i da się to wyraźnie odczuć. Balsam nawilża i odżywia znakomicie, pomaga zniwelować przesuszenia. Moja skóra bardzo go polubiła. Nie spodziewałam się, że aż tak go polubię.


I to już wszyscy lutowi ulubieńcy. Jest jeszcze kilka produktów wartych uwagi, ale o nich postaram się Wam opowiedzieć na bieżąco. Koniecznie weźcie też udział w Azjatyckim ROZDANIU! :) Każdy ma szansę!


A jacy są Wasi ulubieńcy? Może czymś Was zaciekawiłam? :) 




Pozdrawiam! <3

Podobne wpisy z tej kategorii

45 komentarze

  1. Odżywka w piance mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuszą mnie wszystkie "czekoladowe" cudeńka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podzielam Organique, piankę Pantene, a nawet bronzer:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pokaż bronzer na sobie, jestem strasznie ciekawa jak wygląda na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://feeling-fancy.blogspot.com/2016/03/maskara-lepsza-niz-seks-i-konturowanie.html tu pokazałam :)

      Usuń
  5. oj czuję że wszystko by mi podpasowalo D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten balsam i również zauroczył mnie jego zapach. Mniam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odżywkę w piance muszę wypróbować, w ogóle wszystko mi się podoba, bronzer, balsam Organique itd, chętnie bym wszystko przygarnęła;) Fajni ulubieńcy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach truskawki? Chcę go mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masełko mam i ja i to za Twoją sprawą - tak mi się spodobało pudełko, że sama kupiłam :D Jeszcze jego nie wykorzystywałam, ponieważ mam inne balsamy w użyciu. Innych ulubieńców niestety nie znam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, cieszę się, że udało mi się namówić na coś fajnego ;)

      Usuń
  10. szukałam w sephorach tych miniaturek broznerów z too faced i nigdzie nie znalazłam : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One były dostępne w okresie bożonarodzeniowym :(

      Usuń
  11. Mnie kusi ten bronzer, bo poda mi się efekt, który nam ostatnio zaprezentowałaś na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też uważam, że nie potrzebne jest sugerowanie się opinia innych :) na naszej cerze dany produkt może zachować się zupełnie inaczej :)
    Czy to masełko nie bieli ciała :)??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. sugerować się lubię, w końcu swoje opinie przedstawiam tutaj i też ktoś się nimi sugeruje ;) Ale czasem coś warto sprawdzić samemu :) Nie bieli!

      Usuń
  13. W odżywkę zaopatrzyłam się niedawno, jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ten balsam Organique, uwielbiam go! Jestem ciekawa tej odżywki w piance :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Balsam Organique pachnie przepięknie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. świetne kosmetyki :) Zaciekawił mnie ten balsam Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  17. kusi mnie ten matowy bronzer :D choc mam inne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam inne, ale lubię go chyba nawet bardziej, niż Bahama Mama :)

      Usuń
  18. jaaaa ceeeee tsubakkiiiii !!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię tą odżywkę w piance a na olejek do ust się czaję od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja byłam pewna, że Shiseido Tsubaki Oil to perfumy! Bardzo mnie zaciekawiłaś tym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta odżywka ewidentnie za mną chodzi ! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystko wygląda super ale mi najbardziej przypadł do gustu olejek Tsubaki, no jak to włosomaniaczce. Ciekawe czy ten BB byłby dla mnie odpowiedni bo dobranie mi podkładu to okazało się nie lada wyzwaniem. Jakaś dziwną mam skórę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, włosomaniaczka natury nie oszuka :D Nie wiem kurcze czy są próbki tego BB, ale warto sobie spróbować :)

      Usuń
    2. To fakt, moje zmysły wyszukują wszystkiego co jest do włosów a ten olejek już widziałam w sklepie u Ber tylko cena mi się nie podobała hihi. Buteleczka jest jak z drogich perfum i to robi wrażenie:) Ja teraz wypróbuję ten podkład Revlona do skóry suchej 150 BUFF i zobaczymy czy będzie ok o ile mąż mi go wogóle fundnie na Dzień Kobiet hihi:) Całuski!!!!

      Usuń
  23. Wszystkie produkty sa dla mnie nowością. Nie testowałam żadnego.

    OdpowiedzUsuń
  24. ten balsam do ciała z organique cały czas na mnie patrzy :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta odżywka w piance mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ją ,całkiem lekka i przyjemna jak bita śmietana , na lato idealna ,bo wówczas potrzebujemy i używany lżejsze produkty

      Usuń
  26. Ja jakoś nie polubiłam się specjalnie z odżywką w piance Pantene, nie przekonała mnie jej "lekkość".

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.