Oczyszczanie skóry niczym Azjatka: Etap 1 - Olejowanie! (Hada Labo, Fancl, BCL) + ZNIŻKA DLA WAS!

Oczyszczanie to podstawa odpowiedniej pielęgnacji skóry. Szczególnie musimy dbać o naszą wizytówkę - skórę twarzy. Z pewnością każda z Was myśli sobie, że przecież robi odpowiedni demakijaż i dobrze skórę oczyszcza, więc nie ma się o co martwić. Warto się jednak zastanowić, czy aby na pewno wykonujemy wszystkie czynności poprawnie i czy zapewniamy naszej skórze idealną czystość. Tutaj z pomocą przychodzą nam Azjatki - mistrzynie pielęgnacji. Wcześniej mój demakijaż wyglądał tak, że używałam płynu micelarnego do demakijażu i żelu do mycia twarzy. Nie był to jednak skuteczny duet. Dopiero kiedy odkryłam (dziękuję Interendo) w listopadzie olejki do demakijażu, moja pielęgnacja całkowicie się zmieniła, na lepsze. Dziś opowiem Wam o trzech olejkach do demakijażu: Hada Labo, Fancl i BCL AHA. Wszystkie znajdziecie w sklepie Ber de Ver. A na końcu postu czeka na Was niespodzianka! :) Zapraszam!




Azjatki stosują dwuetapowe oczyszczanie skóry, czyli olejek myjący oraz pianki lub żele (najczęściej pianki, bo to świetna sprawa). Ja do tego dokładam jeszcze "etap 0", czyli pozbycie się makijażu oka płynem dwufazowym / micelarnym, bo nie lubię efektu zamglonego oka po użyciu olejków. Również w ofercie marek europejskich pojawiają się coraz częściej olejki do demakijażu, pamiętajcie jednak, aby czytać składy i unikać tych z mineralnymi olejami i parafiną. Te substancje mogą powodować odwrotny do oczyszczenia efekt i zapchać nasze pory. Dostarczajmy naszej skórze najlepszych substancji! 

"Oleje do demakijażu nie są dla mnie, mam tłustą skórę." - nic bardziej mylnego! Oleje są tym bardziej dla Ciebie. Sama mam skórę mieszaną w kierunku tłustej i odkąd zaczęłam stosować dwuetapowe oczyszczanie skóry moja twarz przestała się świecić niczym kula dyskotekowa. Pozwólcie, że tutaj użyję cytatu z mojego nowego skarbu - "Sekrety urody Koreanek" Charlotte Cho :
  ""Zastosowanie ma tu podstawowa zasada chemii: oliwa na wierzch wypływa. Pomyśl o parkingu w deszczowy dzień: na powierzchni kałuż widać olej, który nie rozpuszcza się w wodzie. Olej lubi się jednak z olejem, więc olejek myjący może przeniknąć i usunąć nadmiar sebum i "tłuste" zanieczyszczenia", jak makijaż czy krem do opalania."


I tak też właśnie jest. Po stosowaniu oleju i pianki mam 100% pewność, że moja skóra jest idealnie czysta, czasem wręcz słyszę, jak "skrzypi", ale nie jest przesuszona. Już po tygodniu regularnego stosowania olejków zauważyłam, że moja skóra przestała być sucha, stała się miękka w dotyku i bardziej świetlista. Olejki pomagają mi też utrzymać ją w dobrym stanie, mam zdecydowanie mniej zaskórników, mimo, iż przerwałam antybiotykoterapię. Stosuję je od kilku miesięcy i uwierzcie, przez ten czas pojawiły mi się maksymalnie 3 pryszcze, wiadomo w jakim "okresie". Wiem, że to właśnie za sprawą odpowiedniego oczyszczania. Dodatkowym plusem stosowania olejków jest możliwość wykonania podczas demakijażu przyjemnego masażu twarzy, który poprawia krążenie i opóźnia powstawanie zmarszczek. Jeśli przekonałam Was już co do tego, że nie ma się co olejków obawiać, opowiem Wam dziś o 3 olejkach, które do tej pory używam i które mogę z czystym sumieniem polecić.


Hada Labo Cleansing Oil

To olejek, od którego zaczęłam moją przygodę i polegam go też na początek. Zawiera oliwę z oliwek i kwas hialuronowy. Jest bardzo delikatny, można używać go nawet do demakijażu oczu. Ma delikatny zapach, lekką konsystencję, nie podrażnia. Jest bardzo wydajny, używam go od listopada i jak widać jeszcze trochę go zostało.W kontakcie z wodą zamienia się w mleczną emulsję, którą łatwiej spłukać. Pamiętajcie o tym, aby olejki spłukiwać zawsze ciepłą, nie zimną wodą. 


Możecie go kupić TUTAJ

Fancl Mild Cleansing Oil 

"Fancy ma swój Fancl" - dostałam go od Interendo i bardzo jej dziękuję. To mój olejek podróżny i dzięki niemu podróże uwielbiam. Jest zdecydowanie bardziej "treściwy", niż pozostałe dwa olejki. Ma przyjemny, migdałowy zapach. Ma dobry skład i jest bardzo delikatny, ale jednocześnie szalenie skuteczny. Chętnie bym niczego po nim już nie używała, bo skóra jest czysta, miękka i przyjemna w dotyku. Zdecydowanie mój faworyt.


Dostaniecie go TUTAJ.

BCL AHA Cleansing Oil

To mój duet z pianką, o której pisałam TUTAJ. Ma przepiękny jabłuszkowy zapach, jest gęsty i trzeba go użyć więcej, niż np. Hada Labo, wydaje mi się, że będzie mniej wydajny. Oczyszcza dobrze, ale w przeciwieństwie do dwóch pozostałych przy spłukiwaniu nie nabiera mlecznego koloru, w związku z tym nie zawsze jestem pewna, czy odpowiednio go spłukałam. Dzięki zawartości kwasów będzie idealny dla osób z niedoskonałościami. Dla mnie razem z pianką jest idealny, skóra jest po prostu wyraźnie oczyszczona, efekt w dotyku porównywalny do cery po peelingu.


Znajdziecie go TUTAJ





A teraz mam SPECJALNIE DLA WAS małą niespodziankę:

-10% na WSZYSTKIE oleje do demakijażu!

hasło: FANCY10 

Mam nadzieję, że skorzystacie :) Kod obowiązuje do niedzieli, wpisujecie go po przejściu do koszyka. Ja chyba sama z niego skorzystam :D 


Dajcie znać, czy stosujecie olejki do demakijażu! A może właśnie Was przekonałam?




Przypominam o AZJATYCKIM ROZDANIU, w którym możecie wygrać słodycze od Ber de Ver! Czasu coraz mniej :)




Pozdrawiam! <3

Podobne wpisy z tej kategorii

40 komentarze

  1. Mam właśnie Hada Labo od Ber de Ver. Jest to mój pierwszy olejek i jestem zachwycona. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy te oleje zmywają tusz? Kupiłam olejek z Holiki i nie ogarniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym z kwasami nie próbowałam, ale Hada Labo i Fancl jak najbardziej zmywają :)

      Usuń
    2. Holika nie daje rady. Miałam nabyć Hada Labo, bo uwielbiam, no i coś mnie podkusiło na ta Holike.

      Usuń
    3. To kiepsko, współczuję :(

      Usuń
  3. Olejkiem nigdy twarzy nie zmywałam. Ale bardziej zainteresowała mnie pianka z kwasami. Ciekawy produkt. Skórze z przebarwieniami mógłby zrobić wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzę markę z wpisów u Interendo:D ale no cóż, sama nic nie miałam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadal Fancl ale oczka mi podrażnia, mimo to zawsze biorę go w podróż. W domu używam innisfree zielone jabłuszko - obłędny zapach, świetnie zmywa i wogóle (cud miód i orzeszki). jak go skończę chętnie sięgnę po hadalabo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a to dziwne, mi nie podrażnia :) O, dziękuję za polecenie, chętnie sobie sprawdzę :)

      Usuń
  6. kusi mnie ten z jabłuszkiem :) mam swój mini olejek hada labo i chcę więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam tą książkę! no ja nie mogę się niestety przestawić do olejków, bo po prostu nie lubię tej konsystencji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie przeczytałam całej, ale chłonę jak gąbka i też uwielbiam :D Mi też się zdawało, że nie lubię, ale się przyzwyczaiłam :)

      Usuń
  8. Już jakiś czas myślę o przerzuceniu się na olejki myjące jednak nie potrafię się w 100% przekonać, miewam uczucie że buzia jest niedomyta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego później trzeba jeszcze umyć twarz żelem / pianką :)

      Usuń
  9. Od jakiegoś czasu oczyszczam twarz olejkiem, moja miłość to Resibo :) przedstawionych przez Ciebie niestety nie znam, ale kiedyś kto wie :) Obserwuje tu i na fb, zapraszam w wolnej chwili do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Resibo chciałabym spróbować :)

      Usuń
  10. Gdybym jeszcze tylko nie miała pełno żeli, miceli i innych to bym się skusiła :D Olejków jako takich do oczyszczania jeszcze nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba spróbować, naprawdę widać różnicę :)

      Usuń
  11. Ciągle sobie powtarzam, że zacznę oczyszczanie olejkiem i wciąż to odwlekam. Ale nic to, mam już nawet jakiś olejek, więc krok do przodu zrobiłam ;) Problem ze mną jest taki, że ja nie cierpię dotykać olejków, jeszcze opuszkiem wklepać 3 krople w twarz jakoś przejdzie, ale maziać się w tym dłońmi... brr! ;) Muszę się przemóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla własnej skóry warto się tak poświęcić ;) te olejki są całkiem "miłe" w dotyku, trzeba spróbować :) od Hada Labo najlepiej zacząć :)

      Usuń
  12. Niestety nie znam jeszcze żadnego z nich, ale po przeczytaniu owej książki włączyłam w swoją pielęgnację olejki. Aktualnie używam rumiankowego masełka z TSB i jestem pod ogromnym wrażeniem jak skutecznie pozbywa się makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że książka zmienia przyzwyczajenia, super! :)

      Usuń
  13. Ja sobie od jakiego tygodnia zmywam makijaż olejem kokosowym i jest cudny. Myje dokładniej i szybciej i nie podrażnia mi oczu. Mam nadzieję, że kiedyś spróbuję też azjatyckich olejków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej kokosowy stosowałam do demakijażu, dopóki mnie nie zapchał ;) Warto spróbować!

      Usuń
  14. nigdy jeszcze nie stosowałam olejków w demakijażu, ale kusicie wszystkie tą metodą :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używałam do demakijażu tylko olej z malin i kokosowy ale u Ciebie to już wyższy stopień wtajemniczenia:)
    Wyższa szkoła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam wyższy, po prostu azjatycki :D

      Usuń
  16. Zgadzam się, mam tłustą skórę i ten sposób demakijażu świetnie się sprawdza także w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też jakiś czas temu temu zaczęłam używać olejku do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne produkty.
    Też właśnie mam olejek do demakijażu tylko Polski i uważam że jest bardzo fajny.
    Cera po nim jest bardzo przyjemna w dotyku i też kiedyś myślałam że oleje to nie dla mnie a tu proszę, zaskoczenie :> Mimo wszystko nadal używam też żeli czy innych produktów ale pewnie kiedyś się przestawię całkowicie na taką zdrowszą pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kiedyś spróbować innych olejków :)

      Usuń
  20. Ja jakoś mam Fancl i nie mogę nim zmywać oczu... Rano całe są zaropiałe...

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.