Kosmetyczny rachunek sumienia: moje 5 grzechów głównych

Hej! 

Dziś się przed Wami otworzę i zdradzę Wam moje grzechy... Mam świra na punkcie niektórych produktów i czuję się jak sroka, która musi mieć to, co błyszczące! Nie myślcie o mnie źle, na końcu opowiem Wam jak jak poradziłam sobie z moimi obsesjami :) A przecież "każdy ma jakiegoś bzika", więc mam nadzieję, że i Wy podzielicie się ze mną swoimi kosmetycznymi grzeszkami i "dziwactwami" ;) Zapraszam!





1. Nie będziesz kremów BB na kilogramy kupować!


Zanim odkryłam kremy BB byłam wielką poszukiwaczką podkładu idealnego. Przetestowałam ich masę, w większości zawodziły mnie ich za ciemne kolory, w końcu znalazłam Bourjois Healthy Mix (KLIK), ale nadał czułam pewien niedosyt. Odkąd użyłam kilku pierwszych próbek azjatyckich BB zakochałam się w nich na amen. Wybór jest tak ogromny, że można oferty przeglądać godzinami. Różne działania, krycie, odcienie i wykończenie... nie mówiąc już o przepięknych opakowaniach. "Złap je wszystkie!" tak, poczułam się jak wielki łowca kremów :D Obecnie kilka sztuk mam jeszcze nieotwartych i "czekających na swoją kolej", kilka używam naprzemiennie, w zależności od stanu mojej cery. Nadal mocniej bije mi serce, kiedy przeglądam jakieś oferty, ale w głowie mam to zdjęcie z ich ilością i się uspokajam... Uwielbiam je za to, że w większości mnie nie zawodzą, pielęgnują moją skórę i dają ten komfort, że mam zakryte niedoskonałości i ujednolicony koloryt skóry. To mój ulubiony kosmetyk pielęgnacyjno-kolorowy. Osobny post o kremach BB pojawi się niebawem :) 


2. Będziesz próbki na bieżąco zużywać!

 to jest tylko połowa moich próbek :)

Próbki dostajemy na każdym kroku - przy zakupach przez internet, w perfumeriach, w boxach, czasem nawet w gazetach. Lubię je, szczególnie próbki perfum, drogich kremów do twarzy i podkładów. Próbki perfum są w ogóle bardzo przydatne, bo starczają na kilka razy. Po próbce oczywiście nie da się wydać opinii, często próbka kremu starcza maksymalnie na dwa razy. Dają jednak wstępną orientację czy dany produkt mnie uczula, zapycha (mnie produkt jest w stanie zapchać po jednym użyciu). A próbki kremów pod oczy (te w saszetce) starczają mi nawet na tydzień używania. Są przydatne i ciekawe, ale często o nich niestety zapominam, w związku z czym...mam pokaźną ich kolekcję. A nie będę nimi grać w karty, więc ostatnio wzięłam się za ich wykańczanie. Nie jest to do końca dobre, bo używanie fajnych produktów generuje potrzeby i pragnienia... głównie pragnienia :D Zauroczył mnie np. krem CC Dollish od Lioele, którym w ogóle się wcześniej nie interesowałam, bo byłam pewna, że nie jest dla mnie. A najgorsze jest to, że co mi się uda trochę próbek zużyć to zaraz dostaję kolejne... no cóż... kiedyś je zużyję, na pewno! ;) 

3. Pamiętaj, że wszystkich boxów kosmetycznych dostępnych na rynku nie możesz mieć!


Jeśli mnie znacie choć trochę to doskonale wiecie, że jestem totalną boxiarą. Wystarczy zresztą zerknąć w zakładkę Openbox... Ewidentnie uzależniona! Boxy zaczęłam kupować we wrześniu 2014, a od tamtej pory namnożyło się ich na rynku. W zasadzie jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać dopiero kiedy dziewczyny z Chillboxa osiągnęły sukces. Finansowo nie da się tego ogarnąć, choćbym chciała. Co miesiąc praktycznie dowiaduję się o tym, że jakiś nowy box powstał. Stare boxy mi się już przejadły i nie potrafią cieszyć, kuszą mnie i cieszą jedynie Chillbox i Naturalnie z Pudełka. I jeśli jakieś boxy będą się u mnie jeszcze pojawiać, to właśnie te. No i mam jeszcze darmowe pudełko beGlossy, ale nie wiem kiedy je wykorzystam. W każdym razie tak ogromna ilość boxów doprowadziła do obfitych zapasów kosmetycznych, przede wszystkim w produkty miniaturowe, kremy do rąk i peelingi. Z jednej strony to dobrze, z drugiej nie wszystkie produkty, które dostałam mnie do końca interesują. Fakt - poznałam wiele wspaniałych firm i produktów, właśnie dzięki boxom. Chwała im za to. Ale póki co wiele nowego do życia mi nie wnoszą. Oprócz kolejnych pudełek, z którymi muszę coś wykombinować ;) Na pewno będę rynek boxowy obserwować, ale już sama widzę po sobie, że przeszła mi boxowa pasja, całe szczęście dla mojego portfela i "kosmetycznej szafy" :) 

4. Nie pożądaj każdej palety cieni, która ładna jest!


Uwielbiam palety cieni. Szczególnie te piękne, nietuzinkowe, w uroczych opakowaniach. Moje małe skarby! - powiedział kosmetyczny gollum. Tylko czy tyle palet jest potrzebnych, kiedy najczęściej używa się neutralnych kolorów? Przyznam się Wam szczerze i bez bicia - mam jeszcze 3 palety, które leżą nieotwarte w pudełku. Wstyd, wiem. Wstydzę się, dlatego nie kupiłam od grudnia żadnej palety i długi czas nie mam jeszcze zamiaru. Jestem tutaj z siebie dumna, bo nie uległam nawet przecudnej palecie Too Faced Bon Bons (byłam w Sephorze, pomacałam i stwierdziłam, że Chocolate Bar, którą mam, ma bardzo podobne kolory). A tak serio, Bon Bons mnie kusi nadal i jak ją widzę to mocniej bije mi kosmetyczne serce... I pewnie jednak prędzej czy później się na nią skuszę :D Ale lepiej później :) Swoją drogą szkoda, że nie ma wszystkich palet Too Faced u nas, bo masło orzechowe musiałoby by moje... (KLIK) Szykuję recenzję m.in. Naked 2 i chciałabym wrzucać makijaże, może wtedy ruszę resztę moich palet. Póki co mam zapas na rok! :) 

5. Nie będziesz każdej promocji, nawet atrakcyjnej, ulegać!

  
Promocje, promocje... -20%, -50%, dwa za jeden, -100zł na koszyk! Kuszące, wprost nie do odrzucenia. Nie raz skorzystałam, bez konkretnych potrzeb. No ale jak nie wziąć żelu pod prysznic za 3,50 zł i balsamu do ciała za 6 zł? No właśnie... I żeli pod prysznic starczy mi na dwa lata. Kiedy przestanie się korzystać z tych rabatów widać, że to wcale nie jest oferta nie do odrzucenia i że rabaty i oferty są cykliczne. A co miesiąc w magazynach kobiecych pojawiają się kupony rabatowe na "weekend zniżek". Warto więc pamiętać, że nic nam nie ucieknie. I tak, mówię to ja, bo...
...w ciągu ostatnich dwóch, prawie trzech miesięcy kupiłam tylko mgiełkę A-true od Ber de Ver i płyn do demakijażu oczu Ziaja. Oczywiście, miałam też boxy, ale one w większości były kupione wcześniej. Jestem z siebie dumna, bo nie uległam wielu kuszącym ofertom. Zakupy muszą być przemyślane i właśnie tutaj jest rola blogerki - wydajemy opinie, żebyście mogły je skonfrontować, zastanowić się i kupić produkt z czystym sumieniem. Dlatego staram się zawsze maksymalnie przetestować kosmetyk zanim wydam o nim opinię. Wiadomo, że różnimy się gustami, cerą, preferencjami, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto ma podobne upodobania do naszych. 
Wracając jednak do moich grzechów świadczących o zakupoholizmie - w sumie moje wyniki są bardzo zadowalające, mogłabym usiąść i powiedzieć "hej, nazywam się Ola i nie kupiłam niepotrzebnego kosmetyku od ponad dwóch miesięcy" i wszyscy biliby mi brawo. Mimo wszystko jednak jestem kobietą i trochę mi tego brakuje, bo w końcu jak to ktoś powiedział "pieniądze szczęścia nie dają, zakupy już tak"... :D 


Mam nadzieję, że nie przestraszyłam Was moimi wyznaniami i że przyznacie się do chomikowania lakierów do paznokci, żeli pod prysznic, czy balsamów do ust! Przyznawać się, jak na spowiedzi! U kobiety, więc ze zrozumieniem! :)


Pozdrawiam Was cieplutko,
pamiętajcie o ROZDANIU!


                                                                                      ♥ ♥ ♥

Podobne wpisy z tej kategorii

91 komentarze

  1. Ja cierpię na zbieractwo kremów do twarzy. Wyłącznie na dzień... To jakas ciężka choroba. Z innych uzależnień powoli wychodzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ich trochę chcąc nie chcąc, ale ciekawe zbieractwo :)

      Usuń
  2. Hehe rozwalił mnie każdy jeden punkt:D 1 mnie nie dotyczy bo ani za podkładami nie przepadam ani za BB:D Naprawdę mało co mi pasuje w tej kategorii;)Próbki w większości daję mamie, sama zużywam ewentualnie miniaturki. Boxy już dawno przestały mnie rajcować więc musi być coś naprawdę godnego żebym zechciała kupić;) Wiele paletek mi się podoba, ale równie dobrze mogłabym zostać z jedną Too Faced;) Nie mam ciśnienia żeby mieć każdą. Promocje to jeszcze nadal mój problem, choć coraz mniejszy;) Chyba dlatego, że mam duże zapasy:P Widzę, że nie jest ze mną tak źle:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Cię pocieszyć :P Ja powoli wychodzę "na prostą" :D

      Usuń
  3. ha ha padłam jak przeczytałam o kremach BB, masz bzika na ich punkcie :P swoją drogą ja od dłuższego czasu muszę się powstrzymywać przed niekontrolowanymi zakupami, bo też mam sporo zapasów, i nie wiem co z nimi robić :D próbek na szczęście nie zbieram, nie lubię jak mi się walają po domu, palety cieni nie kuszą mnie aż tak żeby je gromadzić, a boxy ograniczyłam do minimum :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że mam bzika :( Moje boxy też już ograniczone!

      Usuń
  4. Też mam miliardy próbek :D A moja kolekcja niebezpiecznie powiększa się o palety cieni, eyelinery i tusze :l

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tusze to kolejna kwestia, ale teraz się nad nimi nie lituję i jak jakiś mi nie pasuje to oddaję dalej albo wyrzucam :P

      Usuń
    2. Ja "niestety" ostatnio trafiam na same zajebiaszcze :D

      Usuń
  5. W sumie to mam trochę podobne ;) tylko punkt z boxami mnie nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty za to ładne rzeczy kupujesz :)

      Usuń
  6. Hehehe jak mnie ten Twój post rozwalił na łopatki.
    Ja Cię Fancy rozgrzeszam!!!
    Kremów BB nie znam a masz ich sporo, paletki wszystkie cudne ale ilość próbek heheh to szok:) Nie mogę się napatrzeć na Twoje zdjęcie profilowe jest śliczne:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za rozgrzeszenie :D I jak zwykle za miłe słowa :* ♥

      Usuń
    2. No widzisz Kochana jesteś rozgrzeszona:D
      Paletki cieni masz przepiękne, kremów BB na dobry rok...... a próbek na dwa życia:)
      Piękne kobiety potrzebują pięknych rzeczy a Ty jesteś piękna!! Wiem zawstydzam Cię:D
      :*

      Usuń
    3. Jak zawsze mnie zawstydzasz i jeszcze uzasadniasz moje szaleństwo! :D

      Usuń
  7. Ale się uśmiałam. :D Kosmetyczny Golum :)
    Paletkę z Sephory tą taką rozsuwaną bym chciała. Jakby Ci się znudziła to wiesz co robić hihi :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się czasem czuję :D A wiesz, mam jedną na zbyciu, tylko tą różową :P W sensie tamtej jeszcze nie otwierałam :D Jak będziesz grzeczna to ciocia Ola się zastanowi :P

      Usuń
  8. Ja tam nie wiem gdzie wszyscy dostają te próbki, ja mam aktualnie tylko dwie :( Po tych boxach to pewnie masz już nazbieraną masę pudełek :D Ja też mam słabość do promocji, ale staram się je już ograniczać, z marnym skutkiem ;)
    Moja mania zbieractwa się zmienia, aktualnie są to pomadki ochronne, woski oraz książki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, jakoś tak samo wychodzi :P Jak się robi zakupy, to w sklepach internetowych często dają ;) O, pomadek też mam od groma.. A woski spalam na bieżąco :)

      Usuń
  9. Hahahah, numer dwa, cztery i pięć to w 100% ja! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam słabość do kremów pod oczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam ich ciągle za mało! :D

      Usuń
  11. Haha, ja wczoraj uległam zakupowwmu szalenstwu. Ale kosmetykom babuszki Agafii nie da się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja choruje na kupno paletek.:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja choruję na podkłady, ale kremy BB i CC też w to wliczam:p Ale gorsze są u mnie pomadki. Czasami mówię, że mam za mało kosmetyków to mąż na to: "No tak, bo te 30 szminek w łazience to jeszcze za mało":p Każdy ma jakiegoś bzika;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj...zapomniałam o pomadkach :P Chociaż tutaj to w ogóle jestem dziwna, bo większość kolorów jest taka sama albo bardzo podobna...uwielbiam nudziakowe brudne róże :P

      Usuń
  14. Jeszcze niedawno tak miałam. Teraz prawie żaden box w sumie mnie nie kusi. Jak przeglądam, co tam do nich wrzucili, to się cieszę, że nie kupiłam. Już nawet wszystkie pudełka rozdałam lub zagospodarowałam. Schowałam w nich m.in. próbki, zajęły mi 4 pudełka :P Promocjom staram się nie ulegać, ale nie zawsze się to udaje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo przesyt jest tych boxów i mało który jest teraz ciekawy ;) Ja mam próbki w dwóch pudełkach, ale nie liczę miniatur :D A pudełka też mam jakoś rozdysponowane :)

      Usuń
  15. ale duzo tych kosmetyków *.*

    ZAPRASZAM DO MNIE
    zoozelooveblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie mogę, idealne dla mnie, wszystkie punkty dla mnie :D Próbki, promki, palety, BB :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ahahahah Słońce napisałaś to genialnie :D Ale się uśmiałam :D z próbkami przybijam wielką piątkę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam poprawić humor ♥ :D

      Usuń
  18. hahaha nommmmmm skądś to wszystko znam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że Ty mnie rozumiesz! ♥

      Usuń
    2. hehehe gdy czytałam pierwszy raz post Oli to nie wiem czemu Patka przyszła mi od razu na myśl hihih:)
      *

      Usuń
    3. Bo jesteśmy podobne ^^

      Usuń
  19. Kurcze, wszystko pasuje i do mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. o matko, robawiłaś mnie ale sama chyba z 3 grzechy popełniam dość często, szczególnie jesli idzie o piękne paletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie jestem kosmetycznym chomikiem :) ale tak jak Ty nie potrafię sie oprzeć promocją :) jestem wtedy w omoku, kupuje, kupuje i kupuje :) półki nie uginają mi się pod kosmetykami ale narzekać też nie mogę :) Szczerze "powiedziawszy" nie mam nawet jednego kremu BB :) a stosowałam do tej pory tylko jeden :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zapoznać się z tymi azjatyckimi :) Dlatego nie lubię chodzić po drogeriach czy perfumeriach i wolę zakupy online ;)

      Usuń
  22. Jeszce chcialam spytac czy biały kocur na zdjeciu daje "rade"? Myślę nad kupnem dla przyjaciolki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardziej ciekawy gadżet, niż dobry kosmetyk ;) Radę daje, będzie recenzja niedługo :)

      Usuń
  23. Jeszce chcialam spytac czy biały kocur na zdjeciu daje "rade"? Myślę nad kupnem dla przyjaciolki

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny post :) z próbkami mam podobnie :) ale nie rzucam się na każda paletkę i każdy nowy żel pod prysznic... wolę kupić raz, a dobrze :) poza tym jestem totalnie uzależniona od ubrań i dodatków, więc pewnie dlatego w kosmetykach tak nie grzeszę hihih

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba ;) Ano właśnie, ja z ubraniami tak nie mam właśnie :P

      Usuń
  25. Ja mam problem z podkładami, kremami bb i tuszami - otwieram po parę jednocześnie! W zapasach oczywiście mam następne... Poza tym maski do włosów... nazbierałam ich na sto lat, nie wiem kiedy je wszystkue zużyję. O kremach do rąk i stóp nawet nie wspominam, ostatnio mój mąż ze zdziwieniem odkrył moje ukryte zbiory - całą szyfladę tubek TYLKO z kremami do rąk i stóp. Także ten tego, nie jesteś sama :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam! :D I żeli pod prysznic też mam kilka otwartych :P Mąż pewnie był mocno w szoku :P

      Usuń
    2. Oj był :) a żeli to jasne, że mam kilka otwartych, a da się inaczej? ;)

      Usuń
  26. Świetny post :D Szczerze mnie ubawiłaś. Jestem pod wrażeniem samokrytyki i samoświadomości :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochana , napisałaś to genialnie. Do wszystkich tych grzechów pokornie się przyznaję . Ja jeszcze MUSZĘ mieć te wszystkie nowe poradniki kobiece- książki kupuję i leżą bo nie mam czasu ich czytać. Ale pragnienie musi zostać zaspokojone, wtedy spokojnie zasnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :P A ja za poradnikami nie przepadam właśnie :P

      Usuń
  28. hahaha oj z tymi promocjami jest u mnie podobnie! wystarczy jak zobaczę cenę o chociaż złotówkę obniżoną to od razu kupuje! :O kosmetyków do wlosów mam tyle... no cała łazienka i jeszcze w pokoju szafka ;O i coraz to nowe coś kupuje :/ nie mam czasu tego zużywać juz haha :D

    przyznam się nie nie mam żadnego kremu BB i nigdy nie używałam... może czas się przekonac? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pochowane kosmetyki w szafie :P Wolę ich nie mieć wystawionych wszystkich razem :D Zdecydowanie czas się przekonać!

      Usuń
  29. Czekam z niecierpliwością na recenzję Naked 2 bo planuję jej zakup :)
    Widzę, że jesteśmy bardzo podobne.. też mam cały karton próbek i codziennie sobie powtarzam, że będę je używać. Oczywiście na powtarzaniu się kończy :D
    Też mam manię boxową, aż mi się oczy świecą kiedy je wszystkie oglądam! No i korzystanie ze wszelkich możliwych promocji to jest chyba mój główny grzech :D a tak brw. Sephorowe zakupy robisz przez neta czy raczej stacjonarnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To od razu Ci powiem szczerze, że nie polecam, zawiodłam się, już lepiej spróbować Too Faced ;) Ja te próbki ostatnio nawet całkiem zużywam, staram sie zabierać na wyjazdy :P Sephorowe zakupy zależy - wolę się przejść do perfumerii, mam bardzo blisko, ale nie wszystko, co chcę kupić jest zawsze dostępne :) A online wiem, że przyjdzie mega błyskawicznie :)

      Usuń
  30. Świetny post i chętnie przygotuję go u siebie, jeśli pozwolisz. Wiele z grzeszków i u mnie się pojawia, szczególnie palety :) to coś, co często kusi :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja szczególnie ulegam ostatniemu punktowi. Jakaś promocja, darmowa dostawa - cokolwiek, a ja już lecę robić zakupy.
    Punkt drugi to w sumie nie do końca Twój grzech, przecież to nie Twoja wina, że do wielu zamówień są dorzucane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nie, ale zbieractwo to już grzeszek :P Mnie kuszą najmocniej promocje -20% :D

      Usuń
  32. W moim przypadku dodałabym : Nie będziesz gubić szminek i pomadek w torebkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ostatnio wszystko trzymam w kosmetyczce w torebce :D

      Usuń
  33. "Nie pożądaj każdej palety cieni, która ładna jest!" Jakie to prawdziwe :D
    Mam ten sam problem bo ciągle mi się jakieś nowe podobają, tylko na szczęście na nie wszystkie mnie nie stać :P Podkładów też ciągle szukam bo moja cera jest blada jak ściana, kupuje boxy kosmetyczne i próbkami mogę grać w karty. No cała ja :D
    A promocje? No właśnie wrzuciłam wczoraj na Insta zdjęcie moich zakupów z promocji w Naturze, więc jak widać znam ten problem i oczywiście kupiłam dużo więcej niż planowałam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znalazłam kolejną siostrę ♥

      Usuń
  34. Hahaha cudowne! :) ja mam ten sam problem, ale powinnam dopisać: nie zamawiaj kolejnych semilaców, jeśli Twoja kolekcja liczy już ponad 20! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no to rzeczywiście...nie starczy życia na zużycie ich wszystkich :D

      Usuń
  35. Punkt 5 - Ja ! Ja ! :D Z punktu 2 się póki co ' wyleczyłam ' ,próbki w miarę schodzą także jest progres :)
    Post jest genialny! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te promocje :D dziękuję :)

      Usuń
  36. Mam ten sam problem z kupywaniem paletek. Kupuję przeważnie je tylko dlatego, że wyglądają ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  37. krem BB mam aż jeden :p chyba że próbki wpadną w moje ręce kremów BB to używam wszystko :) próbek kosmetyków już prawie nie mam ,bo albo zużyłam ,albo chętnie bliskim rozdałam :) Boxy to mój grzeszek ostatni ale zawsze 1 w miesiącu ,no czasami dwa ,ale już opanowany bo finanse potrzebne są na inne rzeczy .Promocje ...na nich się łapię najczęściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. zapomniałam dodać ...że czekam z niecierpliwością na post o kremach BB bo widzę ich całą kolekcję w tym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Postaram się nie grzeszyć więcej !;)
    super post ;)
    Kochana mogę jeszcze raz prosić o poklikanie w 4 ostatnie linki ponieważ zostały one zmienione;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/03/drugie-zamowienie-z-dresslink.html#comment-form

    Buziaki i życzę Wesołych świat !;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Gdy przeanalizowałam zasób kosmetyków, które miałam przed prowadzeniem bloga a teraz to się przeraziłam ;) p.s. bardzo mi się podobają zmiany na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, kiedyś miałam karton, teraz mam szafę :D Bardzo się cieszę i dziękuję! ♥

      Usuń
  42. Ładnie masz tego wszystkiego, jednak ja też zawsze jak widzę jakieś fajne kosmetyki to je kupuję. Teraz mam taki plan, że ani w kwietniu ani w maju nic nie kupię co nie będzie mi potrzebne, zobaczymy czy wyjdzie czy nie :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ <- Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co ja tak mam luty-marzec :D

      Usuń
  43. Chyba zacznę się oglądac za koreańskimi bb kremami kiedyś mialem ich sporo .... interesuje mie ten Cotton ^.^

    OdpowiedzUsuń
  44. Hahahahahah bardzo ubawił mnie ten post, jakbym czytała o sobie . Ja mam za to pare kosmetyków, które kocham i moim grzechem jest, że boję się testować nowych np. podkład Ingrid Ideal Face , albo szamponu L' Biotica :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny wpis :) Aj z tymi próbkami mam podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Te nałogi niszczą związki ;) mój facet wyprowadził się do rodziców, bo nie ma miejsca już nigdzie(żartuję), a ja ciągle twierdze, ze nie mam a to paletki, która by mi pasowała albo próbki wysypują się z szafki w łazience;) Na szczęście z bb nie mam aż takiego problemu, mam 3!!, wszystkie dostałam, a jestem wierna Skin Gold;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.