Vianek - nawilżający krem pod oczy z ekstraktem z nasion lnu

Hej!

Krem pod oczy - nie każda kobieta go używa i nie każda potrzebuje. Znam wiele opinii, że wystarczy zwykły krem do twarzy. Ja jednak uważam inaczej. Jestem posiadaczką wielkich worów pod oczami - taki prezent odziedziczyłam po Mamie. W związku z tym muszę mocno nawilżać skórę w okolicy oczu, mam wtedy ewidentnie mniejsze "worki". Ciężko znaleźć dobry krem pod oczy, wiele drogich produktów ma wysoko w składzie alkohol, który wysusza i szczypie w oczy. Od jakiegoś czasu używam jednak kosmetyku wartego uwagi, jest to nawilżający krem pod oczy marki Vianek z ekstraktem z nasion lnu. Jeśli jesteście ciekawe jak krem się u mnie sprawdza zapraszam na recenzję! :) 




Co o produkcie pisze producent:

"Lekki krem o nietłustej konsystencji, nawilża i uelastycznia delikatną skórę wokół oczu. Połączenie właściwości ekstraktu z lnu oraz oleju z kiełków pszenicy gwarantuje wygładzenie, ukojenie i poprawę kolorytu skóry. Kosmetyk idealny do stosowania na dzień, pod makijaż, a także na noc, w formie maseczki."

Moja opinia:

Marka Vianek jest to odnoga Sylveco, a więc dobrze znanych i lubianych kosmetyków naturalnych. Seria bardzo mi się podoba pod względem designu - jako grafik jestem przeczulona na tym punkcie. Tutaj opakowania zostały zaprojektowane naprawdę idealnie. 

Krem ma opakowanie z pompką, co jest oczywiście higieniczne i wygodne. Ładnie prezentuje się również na toaletce. Produkt ma lekką, nietłustą konsystencję i żółtawy odcień. Pachnie delikatnie lnem. Dla zainteresowanych pokazuję skład:



I konsystencja:




Konsystencja kremu jest idealna, jeśli chodzi o krem na dzień. Ponieważ jest lekka to szybko się wchłania i nie trzeba długo czekać, żeby zacząć makijaż. A pod makijaż krem nadaje się świetnie, dobrze trzyma korektor i puder, współgra z nimi i przedłuża ich trwałość. Jeśli chodzi o krem na noc to wolę bardziej treściwe produkty. Tutaj korzystam z podpowiedzi producenta, aby używać kremu na noc w formie maski. A więc nakładam grubą warstwę, ale mimo to produkt wchłania się dosyć szybko, za szybko jak dla mnie. Niemniej jednak przejdźmy do działania. Krem ma nawilżać i być odpowiedni dla skóry suchej i wrażliwej - taki jest. Oczy mnie po nim nie szczypią, a skóra rzeczywiście jest nawilżona. Przy regularnym stosowaniu widzę, że moje "worki" są zdecydowanie mniejsze, a skóra stała się bardziej napięta i zdrowsza. Wygląda ładniej i możliwe, że rzeczywiście poprawia koloryt skóry, bo zauważyłam mniejsze zaczerwienienie. Krem ewidentnie działa i stał jednym z moich ulubionych.



Krem pod oczy Vianek rozbudził moją ciekawość na inne produkty tej marki. W zapasach mam pięknie pachnący żel pod prysznic, ale ciekawa jestem kremów do twarzy i balsamów do ciała. Póki co polecam Wam zdecydowanie krem, o którym dziś pisałam. Jest naprawdę dobry i sprawdzi się nawet przy wymagającej skórze. 


Znacie produkty marki Vianek? Może coś polecicie? :)




Pozdrawiam!


<3

Podobne wpisy z tej kategorii

60 komentarze

  1. nie znam kompletnie ich kosmetyków ale już mi się podobają jak mają pompki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam nic z tej marki, ale jest o niej dosyć głośno więc może się w coś zaopatrzę :P

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem chyba jedyną osobą, która średnio lubi zarówno Sylveco, jak i Biolaven. Ciekawa jestem jakby sprawdził się u mnnie Vianek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też poprzednimi nie byłam zachwycona, Vianek jak na razie dla mnie na duży plus :)

      Usuń
  4. O tyle, o ile krem Sylveco nie przypadł mi do gustu, o tyle czuję, że ten z ich innej linii może się sprawdzić. Trochę wzmocnił mi skórę krem od It's skin, bo niestety, ale w szpitalu leczą organizm, a skórę doprowadzają do opłakanych stanów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej :( No to może ten się sprawdzi, choć jest lekki :(

      Usuń
  5. Szata graficzna Vianka to strzał w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polubiłabym się chyba z nim:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się z Tobą ;) jest świetny, sama niedawno pisałam drobna recenzję ,pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. super post!
    Miło mi bedzie jezeli skomentujesz nowy post paulinandmee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o "Vianku" ale jeszcze nie miałam okazji nic wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o nim ale jeszcze nie miałam a niestety dobrych kremów pod oczy to ja już potrzebuje z racji wieku:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo ciekawie z racji wielu nie przespanych nocy pora zaopatrzyć się w taki właśykrem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie zaczynam testowanie tego kremu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda nieźle, z przyjemnością go wypróbuję za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękna grafika! nie wyobrażam sobie żebym nie używała kremu pod oczy, szczególnie że również odziedziczyłam po mamie niechciane rzeczy pod oczami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, a niektóre kobiety nie potrzebują :( albo twierdzą, że nie potrzebują :P A za parę lat będą miały wieeelkie zmarszczki :P

      Usuń
  15. Sprawdził się u mnie podobny krem z Sylveco, więc i na ten chętnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kremów pod oczy mam póki co zapas, ale zaopatrzyłam się w balsam i peeling z Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo kuszą, ja mam jeszcze żel :)

      Usuń
  17. Oo zapowiada się całkiem fajny produkt ;)
    Nie znam firmy, ale za to Sylveco bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo firma na rynku dopiero od stycznia :)

      Usuń
  18. Nie znam tej marki. Zastanawiałam się nad kupnem kremu pod oczy :) Fajna recenzja, może się skuszę akurat na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na szczescie ja nie potrzebuje tej lini produktow. Switna recenzja ;) super blog ;) pozostacsoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje wory tez są pokaźne, niestety. W tym przypadku to scheda po babci Wegierce. I ja akurat sie na taki spadek załapałam. Rownież używam vianka ostatnimi czasy. Rano z przyjemnością, bo rzeczywiscie jest idealny pod makijaż. Na noc za słaby wiec wspomagam go oleum pokrzywowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę ;) Ja po prostu na noc daję grubą warstwę :) A te wory no to cóż... nic już się na to nie poradzi ;)

      Usuń
  21. przyjemny kosmetyk, nie mam go, ale mysle o tym by sobie go sprawic

    OdpowiedzUsuń
  22. mam ten krem w zapasach, ale czeka na lepsze dni :D a tak serio to w końcu kupiłam sobie porządny krem pod oczy, z tzw. wysokiej półki, ciekawe jak się spisze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się kilkukrotnie na tych wysokopółkowych zawiodłam :(

      Usuń
  23. Dla mnie krem jest fajny na dzień, na noc za słaby.Ale kocham te opakowania. Mam jeszcze peeling i masło do ciała

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie krem jest fajny na dzień, na noc za słaby.Ale kocham te opakowania. Mam jeszcze peeling i masło do ciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, na noc czasem potrzebuję czegoś cięższego :)

      Usuń
  25. bardzo ciekawy post
    oby tak dalej
    pozdrawiam

    ZAPRASZAM DO MNIE
    zoozelooveblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę spróbować, bo też mam problem z workami pod oczami ! Zapraszam do mnie www.uszyjemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Używałaś kremu pod oczy Sylveco? Jeśli tak, ciekawa jestem jak na jego tle wypada ten z Vianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Liczyłam na jakieś porównanie, bo ten z Sylveco się u mnie nie sprawdził, ale Vianek tak czy inaczej wypróbuję, bo mam z Shinyboxa.

      Usuń
  28. Jestem ciekawa serii kosmetyków Vianek ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie na blogu też Vianek :) A ten krem muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moje zapasy kremu do okolicy oczu mkną ku końcowi, no i tak sobie myślę "Może Vianek?". Odpalam kompa, patrze co i jak w sieci słychać, przeglądam, oglądam, myślę "Poczytam o Vianku!", ale nie... jeszcze na Bloggera zajrzę. No i zaglądam i co? I Feeling Fancy dodaje post o Vianku! :D To przeznaczenie! Vianek już jest mój <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :D

      Usuń
  31. Ja też jestem zdania, że o skórę pod oczami trzeba dbać. Ale jeśli ktoś nie czuję potrzeby używania kremów pod oczy, to niech smaruje je właśnie zwykłymi kremami do twarzy (taka pielęgnacja też może się sprawdzić, a naprawdę jest to bardzo ważne). Sama używam kremu pod oczy z Ziaji, ale cudów nie robi. Nie nawilża jakoś super (mimo że krem oliwkowy do skóry bardzo lubię). Jak mi się skończy, to zainteresuje się tym, bo ma naprawdę rozsądną cenę, więc mój portfel na tym nie ucierpi tak bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ziaji mam jeszcze końcówkę teog samego kremu ;) Dokładnie, warto się tym kremem zainteresować :)

      Usuń
  32. Kusi mnie ten krem :) teraz mam krem pod oczy z Ziaji ale niestety szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie słyszałam wczesniej o Vianku, ale mnie zaciekawił☺

    OdpowiedzUsuń
  34. Też nie słyszałam o Vianku, muszę spróbować. Póki co najlepszym preparatem pod oczy jest serum z GAL, rewelacja. Najtaniej kupisz przez internet w aptece pod smokiem, jest niedrogi a potrafi zdziałać cuda :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.