Shiseido Tsubaki Oil

Pod tajemniczą nazwą Tsubaki kryje się olej z kamelii japońskiej, tłoczony na zimno, używany przez azjatki głównie do pielęgnacji włosów. Kamelia ma kilka odmian, ale ponoć tylko japońska ma swoje magiczne właściwości. Skuszona pozytywnymi opiniami robiąc zakupy w moim ukochanym sklepie Ber de Ver sięgnęłam właśnie po olejek tsubaki marki Shiseido. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził, zapraszam dalej ;) 




Opinia sklepu o produkcie:


"Nawilżający, regenerujący oraz chroniący włosy przed niekorzystnymi czynnikami olejek z kamelii japońskiej.

Olejek polecany do włosów pozbawionych blasku, zniszczonych oraz splątanych.

Olejek wzmacnia włosy dodając im blasku oraz chroniąc przed promieniami UV.

Nie obciąża włosów."



Pojemność: 50 ml 




Moja opinia:


Bardzo podoba mi się opakowanie, czyli piękna szklana buteleczka z pompką. Pompka oczywiście ułatwia aplikację. Mam długie włosy, więc zazwyczaj potrzebuję 2-3 pompki na całe włosy (omijam skórę głowy). Jak stosuję? W zależności od potrzeb. Najczęściej nakładam go na wilgotne włosy, po myciu. Nie używam już wtedy żadnej innej odżywki. Czasami, kiedy potrzebuję silniejszej regeneracji nakładam trochę więcej na suche włosy na noc lub na dzień i po kilku godzinach myję włosy. 




Olejek ma przepiękny zapach, różano-kwiatowo-słodki i szczerze mówiąc podoba mi się tak bardzo, że chciałabym mieć takie perfumy. Choć Patrycja (Interendo) powiedziała, że sam olej z kamelii zapachu nie ma, tak w tym przypadku cieszę się, że ten zapach został dodany, bo jest naprawdę przepiękny. I bardzo się cieszę, bo długo utrzymuje się na włosach. 



Jak działa olejek? Zmiękcza włosy, nawilża je i odżywia. I na całe szczęście absolutnie ich nie obciąża. Uwielbiam to, jak włosy się po nim błyszczą i widać, że są po prostu ucieszone z tego, czym je karmię. A uwierzcie mi, nie zawsze takie są. Mam problemy z plątaniem się i z przesuszonymi końcówkami, ale kiedy używam tsubaki te problemy znikają. Włosy rozczesują mi się bez problemów, a i po wysuszeniu już nie mają tendencji do plątania się. Są mięciutkie i od razu lepiej się układają.

Wiem, że olejek to najtańszych nie należy, ale jest zdecydowanie wart swojej ceny. A pojemność jak na olejek jest spora, używam go regularnie od półtorej miesiąca, a zużycie jest niewielkie. Ja wiem, że na pewno jak mi się skończy kupię następne opakowanie.




Olejek możecie kupić TUTAJ. Jeśli ktoś ma problemy z przesuszonymi włosami to naprawdę polecam. Z tej serii są też dostępne szampon i odżywka, być może w przyszłości je przetestuję :)



Znacie olejek Tsubaki? Może Was właśnie zaciekawiłam? 

Macie jakieś sprawdzone sposoby na to, aby włosy się nie plątały?

 

Pozdrawiam!




PS. Tylko tydzień został do końca ROZDANIA!



<3   

Podobne wpisy z tej kategorii

40 komentarze

  1. Dobrze ze ta pompke wprowadzili! Wcżesniej nie bylo! Patka ma racje olejek z kamelii nie ma zapach, tu zostal dodany z innymi skaldnkami. Fajnie, ze sie podoba!
    Na moje wlosy lepiej dziala ten czysty z kamelii (oshima) ale on nie ma pompki! Utrudnia to zycie ! Przysiegam chcialam juz kilka razy rsucic ta butelka hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAa noooo coś wiem o tej oshimie! ale znalałam sposób na niego - podważam wieczko i przelewam do atomizera ;p Przy okazji moich następnych zakupów chyba znowu rombnę sobie włosóweczkę ;p

      Usuń
    2. To może następnym razem spróbuję tego drugiego ;) Ale rzeczywiście, pompka to spore ułatwienie :)

      Usuń
  2. co jak co, prezentuje sie tez przepieknie :) !

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda pięknie, muszę odwiedzić sklep, moim włosom przyda się pomoc, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba się skuszę przy następnych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo eleganckie ma opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam, że to jakieś perfumy. Śliczne opakowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano bo tak wyglądają :) Opakowanie śliczne i jeszcze zawartość świetna :D

      Usuń
  7. Super, wygląda jak flakonik z perfumami ;) Właśnie niektóre olejki sklejają włosy, a inne są jakby przez nie wchłaniane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ja tak używam arganowego, tj. przed myciem, bo on włosy "oblepia" ;) Ten tak nie robi :)

      Usuń
  8. ale super, że ma pompkę! nie lubię używać olejków właśnie ze względu na to że wszystko jest tłuste potem dookoła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano wiem, tutaj aplikacja znacznie ułatwiona :)

      Usuń
  9. Masz bardzo fajnego bloga i świetne zdjęcia. Zapraszam na swojego: http://worldbyjulie.blogspot.com/ Może wspólna obserwacja? Jeśli tak to daj znać na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny produkt, być może wypróbuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uzywam czerwonej i bialej serii Tsubaki .. moge z czystym sumieniem kazdemu polecic , wlosy wygladaja wspaniale

    OdpowiedzUsuń
  12. Tsubaki, sama polecam. Czy Ty kochana musisz tak piękne zdjęcia robić.? Post jak zawsze świetny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo to coś dla mnie <3 Ciekawa jestem jakby się sprawdził :) ja mam włosy w bardzo złym stanie ;p (rozjaśnianie, farbowanie...)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda niczym flakon perfum :D Całe szczęście moje włosy lśnią od olejku za 7 zł + odżywki za 18 zł, więc nie zbankrutuję przez nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tańsze produkty oczywiście też się sprawdzają, ale ten olejek to taka perełka :)

      Usuń
  15. moja pierwsza myśl była taka "jakie piękne opakowanie perfum" :D nigdy nie miałam tak egzotycznego olejku, musi obłędnie pachnieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie za perfumy mógłby robić :D

      Usuń
  16. Nie podoba mi się opakowanie, a zapach pewnie też by mi nie przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się nad nim zastanawiałam ale ostatni zrobiłam zapas wcierki Kaminomoto dla całej rodzinki więc musiałam sobie odpuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaminomoto też mam w swojej armii :D

      Usuń
  18. sam flakonik zachęca do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten olejek to chyba pierwsza rzecz, jaką chciałam z tego sklepu. Swoje zakupy planuję dopiero w marcu, więc do tego czasu będę dalej marzyć o tym olejku :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.