Kosmetyczne rozczarowania 2015

Staram się zawsze robić przemyślane zakupy. Zazwyczaj czytam wiele opinii o produkcie, zanim go kupię. Większość kosmetyków, które mam w swojej armii sprawdza się, ale są też jednak gagatki, które dały mi popalić lub po prostu się nie sprawdziły. Dziś opowiem Wam o kilku takich produktach, ale od razu zaznaczam - to, że nie sprawdziły się u mnie nie znaczy, że nie sprawdzą się u kogoś innego :) 





Przepraszam Was za misz-masz zdjęciowy, ale nie wszystkie produkty jeszcze mam ;) 


Eveline odżywka do paznokci 8 w 1  


Kiedy widzę ją na półce mam ochotę ją czymś zakryć, żeby nikt przypadkiem jej nie kupił. Wiem, że są osoby, którym pomogła. Ale częściej spotykałam się ze zdaniem, że właśnie, delikatnie mówiąc, nie sprawdziła się. Zawiera w sobie formaldehyd, który jest jak wiadomo jest środkiem odkażającym, konserwującym no i mógłby być świetną trucizną. Może działać na nasze paznokcie w dwojaki sposób - albo nasze paznokcie się przed nim bronią i stają się twarde, albo są przez niego zżerane... Paznokcie pod koniec używania piekły mnie po nałożeniu odżywki i powiedziałam sobie - dość, nie będę ich zabijać. Ale było już niestety za późno. Paznokcie mi się zniszczyły, łamały przy drapaniu, rozdwajały w kilku miejscach na raz i były tak cienkie, że naprawdę, wyginały się przy każdej czynności. Długi czas taki stan rzeczy się utrzymywał, uratowało mnie serum do paznokci z Evree, o którym pisałam TUTAJ i TUTAJ. Wyrzuciłam buteleczkę z przyjemnością i nigdy więcej tego dziadostwa nie kupię. Szczerze Wam powiem - unikajcie, bo po co ryzykować? 


suche szampony Aussie



Uwielbiam Aussie ze względu na Australię (moim marzeniem jest zamieszkanie w Perth lub Melbourne ;)) i za wspaniałe właściwości, które dają moim włosom. Produkty mają piękne zapachy, mam kilka odżywek (3 Minutes Miracle to moja ulubiona) i bardzo lubię szampony. Kiedy w sierpniowym beGlossy znalazły się suche szampony miałam wielkie nadzieje co do nich. Myślałam, że może zastąpią moje ulubione Batiste. Szampony Aussie są też droższe, więc liczyłam na świetne działanie. Niestety, przeliczyłam się. Mam dwie wersje. Żadna się nie sprawdziła... Zapach szamponów jest oczywiście przyjemny, ale niestety....nie robią nic. Mogę to porównać do psikania dezodorantem na włosy, co absolutnie przecież nie ma sensu... Bardzo się zawiodłam, niestety...   

Bandi stymulator wzrostu rzęs i brwi



Ten produkt dostałam w majowym beGlossy. Używałam regularnie, aż do totalnego skończenia produktu - wyrzuciłam dopiero w listopadzie. Obietnice producenta były wielkie, miał się u mnie pojawić wachlarz pięknych rzęs... Szkoda tylko, że stymulator nie zrobił u mnie absolutnie nic. Jedyne, co zauważyłam to fakt, że rzęsy przestały mi wypadać tak, jak na początku. I to tyle. Zero efektów. Jeśli ktoś kupił to współczuję, szkoda pieniędzy.  

Cosmoderma Pasta cukrowa do depilacji


Myślałam sobie - świetny pomysł na przyjemną depilację! Depilacja karmelem, bo tak pachniał produkt. Próbowałam na różne sposoby, ale niestety. Pasta nie wydepilowała mi ani jednego włoska, pokleiła mi tylko skórę. Oczywiście wszystko robiłam według instrukcji, żeby nie było. Beznadzieja, nigdy więcej. Jestem wierna kremom i maszynkom :) 

3 kity od Nivea


Te 3 produkty utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie lubię tej firmy i nie mam zamiaru kupować z niej czegokolwiek. Zacznę od antyperspirantu Nivea Double Effect, który był jednym z najgorszych, jakie miałam. Nie spełniał podstawowej funkcji, nie chronił przed nieprzyjemnym zapachem i potem. Zamieniłam na Dove i jestem bardzo zadowolona. Kolejny produkt to ujędrniające mleczko do ciała. Używałam wiele ujędrniających produktów i każdy działał choć odrobinę, wyraźnie skóra była bardziej napięta. To mleczko tylko delikatnie nawilżało, a z ujędrnianiem nie miało nic wspólnego. No i parafina na drugim miejscu w składzie to nie jest coś, co szczególnie mnie cieszy. I ostatni produkt to balsam do ciała pod prysznic Cocoa&Milk, który znalazłam w beGlossy. Miałam wielkie nadzieje, które zniknęły po pierwszym użyciu. Oczywiście parafina na 3cim miejscu w składzie. Zapach kojarzył mi się z pudrem, który sypie się na dziecięce dupki (nie pamiętam jak się nazywa), a absolutnie nie z kakao. Ma działać jak odżywka do ciała, tj. po umyciu żelem pod prysznic się go nakłada na skórę, a potem spłukuje. Niestety, nie zauważyłam nic nadzwyczajnego, kremy myjące, np. z Sephory, lepiej nawilżają niż to coś. Ani przyjemnie nie pachnie, ani nie nawilża...czyli jest w zasadzie totalnie nieprzydatne. Nivea mocno mnie do siebie zraziła. 


I to tyle, jeśli chodzi o kosmetyczne rozczarowania. Dajcie znać, czy używałyście któregoś z tych produktów. Może coś akurat u Was się sprawdziło ;)



Pozdrawiam!  

Podobne wpisy z tej kategorii

62 komentarze

  1. Ze mną jest coś nie halo- gdy tylko zobaczę tytuł "rozczarowanie" czy "bubel", to mi się morda śmieje;). Taki malkontencki los:)
    Większości tych specjałów nie znam. Pastę podarowalam przyjaciółce, bo nawet nie próbowałam jej dotykać i wyobraź sobie, ze ona sobie z nią swietnie radzi:). Ja jednak pozostanę przy maszynce:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemuż to się śmieje? Toż to poważne rzeczy są :P
      Podziwiam przyjaciółkę :D Maszynka łatwiejsza w obsłudze ;)

      Usuń
  2. Też nie potrafię się tą pastą cukrową posługiwać.. Jest straszna.
    A jak marzysz o wachlarzu to spróbuj LashVolution. :) Świetne działanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co kończę Long4Lashes i jestem zadowolona, ale właśnie na LashVolution się czaję :)

      Usuń
  3. mialam ta odzywke z eveline i mi nic zlego nie zrobila ale zmienilam ja pod wplyewm tych wszystkich zlych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze nie zdążyła złego zrobić ;)

      Usuń
  4. Również słyszałam dobre opinie na temat tej odżywki. Koleżanka mi ją polecała, więc kupiłam, ale w moim przypadku kompletnie się nie sprawdziła :/ Po paru użyciach miałam wrażenie, że moje paznokcie wyglądają gorzej niż wcześniej. Więcej jej nie użyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co igrać z ogniem, bo ten składnik jest naprawdę toksyczny. Polecam to serum z Evree ;)

      Usuń
  5. hahaha aussie - spowodował u mnie wypadanie włosów. Bandi u mnie robił a jakże - szczypał w oczy i je podrażniał xD , a to karmelowe coś oprócz tego że zafadałam sobie tym chaupę to nic jakoś innego nie było xD akurat evleline i te produkty niveii nie znam i się cieszę xD a jakże ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, jak używałam w wakacje to też trochę więcej jakby na szczotce mi zostawało. No mnie mało co podrażnia, ale jednak... Ciesz się, że nie znasz :P

      Usuń
  6. Na szczęście żadnego z tych kosmetyków nie mam w swojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam żadnego z tych kosmetyków, a z Nivea używam tylko uniwersalnego kremu :)
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który ma okropny skład i mnie mocno zapycha :P

      Usuń
  8. Odżywka Eveline również u mnie się nie sprawdziła. Na początku było fajnie, ale później po pomalowaniu nią paznokci czułam okropny ból i pieczenie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie też piekło i to mocno...

      Usuń
  9. A ja kosmetyki nivea bardzo lubię :) Wyjątkiem jest tylko olejek pod prysznic - totalna pomyłka jak dla mnie :)

    Reszty nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że są miłośnicy. Ja mam niestety pecha ;)

      Usuń
  10. Pasta cukrowa u mnie ciągle czeka aż postanowię ją wypróbować :) Odżywka z Eveline u mnie się akurat sprawdziła, ale starałam się ją używać krótkimi seriami, a nie cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też później używałam jej krótko, ale niestety, piekła niemiłosiernie ;) A z pastą daj znać, czy Ci się udało, czy nie :D

      Usuń
  11. na tę odżywkę eveline też nie mogę patrzeć

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie akurat odżywka z Eveline się sprawdziła, wzmocniła moje paznokcie, natomiast mam podobne odczucia co do suchych szamponów z Aussie

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam jedynie tę odżywkę Bandi. Faktycznie bez szału.

    OdpowiedzUsuń
  14. Eveline odżywka do paznokci 8 w 1- o zgrozo!
    Niech ich pioruny siarczyste przytulą za to cholerstwo!
    Po urodzeniu mego Dziecia moje paznokcie były w opłakanym stanie.
    "Gorzej być nie może!" lamentowałam.
    Ale nie! Eveline uświadomił mnie, że zawsze może być gorzej.
    Obecnie 3-4 miesiące po jej odstawieniu paznokcie rozdwajają się ile wlezie, łamią się, ogólnie nie udało mi się ich zapuścić nawet na 1 cm:/
    Mam teraz paznokciową depresje, unikajcie tego jak ognia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję i polecam serum z Evree ;) Mi odratowało pazury.

      Usuń
  15. A ja w ogóle nie lubię Aussie, za to Nivea całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne potrzeby :) Z Nivea mogę mieć tylko żel pod prysznic :P

      Usuń
  16. A ja polecam odżywkę do paznokci z tej firmy, ja mam diamentową i używam jej ogólnie z kilka lat i nic się po niej nie dzieje. Należy pamiętać, aby robić też odstępy między jej używaniem.

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych odżywek, serum itp. z Eveline już więcej nie kupię :)

      Usuń
  17. 8W1 eveline koszmar! Też mam ochotę ją gdzieś schować jak pomyślę ile osób to coś może skrzywdzić :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Już wiem czego się wystrzegać :) Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten balsam pod prysznic to katastrofa! Musiałam po nim i tak smarować się nornalnym balsamem. Na szczęście jest zupełnie niewydajny :D

    OdpowiedzUsuń
  20. na szczęście nie znam żadnego z Twoich bubli :D ja w ogóle nie używam odżywek z formaldehydem bo i bez tego mam kruche i łamliwe paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  21. Też jakoś tak odruchowo omijam produkty Nivea szerokim łukiem :P Podobnie jak Garniera do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam tą odżywkę od Eveline, ale faktycznie, to porażka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam jej od kilku lat i nadal jestem z niej zadowolona. jak żadna inna pomaga mi zapuścić zdrowe i długie paznokcie co dawniej było dla mnie nie lada wyzwaniem :)

      Zapraszam na rozdanie, a także zabawę "Ustrzel 100 000 wyświetleń"

      Usuń
    2. Ją się albo kocha, albo nienawidzi. Albo niszczy paznokcie, albo je naprawia :)

      Usuń
  23. Odżywki do paznokci Eveline to moje koszmarki! Jestem na nie :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś tez miałam Eveline ale jak zaczęły się te opisy i opowiadania co ta odzywka potrafi zrobić z paznokciami to tez ją wyrzuciłam. Dokładnie tak jak mówisz- lepiej nie ryzykować. Znalazłam za to odzywke z Golden Rose oraz z regenerum, które sa teraz moimi ulubionymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z regenerum jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  25. Nie miałam niczego, ale to chyba dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  26. To tak, aussie to porażka. .. zapach super ale nie działa, włosy mi sztywnieja i wysyp łupieżu ; ( Pasta x depilacji.. no za cholerę nie idzie, a weź zmyj później to dziadostwo... lepi się i nic więcej. Eveline nawet na tą odżywkę nie patrzę. Piszesz evree pomogło - super, moje po dwóch miesiącach się zesmierglo nie wiem dlaczego; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałaś trafić na jakiś felerny egzemplarz :(

      Usuń
  27. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Kiedyś chciałam kupić tę pastę do depilacji, ale chyba dobrze zrobiłam, że nie wrzuciłam jej do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są nieliczne osoby, które umieją się tym depilować, można spróbować, ale nie wiem czy jest sens ;)

      Usuń
  28. Miałam tak samo z tą odżywką z Eveline :( wyrządziła więcej szkód niż pożytku i przerzuciłam się, na Golden Rose Diamont : d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją mam ;) Używam jej teraz zawsze pod lakier i też mi się sprawdza :)

      Usuń
  29. Akurat nic z tych produktów nie miałam - odżywkę mam inną Eveline nie zaszkodziła ale i szału nie widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle produkty Eveline mają piękne opisy, ale nic nie robią :)

      Usuń
  30. Napisałam komentarz i go nie wyświetliło, to już n-ty blog....
    Odzywkę do paznokci znam i miałam już 3 opakowania, ale przerzuciłam się na SH ;)Jakoś tak mi nic się nie działo ale ja tez nie robiłam tego tak jak opisywali a raczej jako bazę pod lakier ;)
    Suchych szamponów się boję i nigdy nie stosowałam, mam wrażliwą skórę głowy i czasami wystarcza zmiana wody aby mieć łupież lub łuszczenie się skóry płatami :(
    Pasta cukrowa.... mimo iż kawałek nogi wydepilowałam, to przyklejała się tak mocno do skóry, że miałam siniaki przy próbie zdjęcia lub zmycia tego.. Porażka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogger ostatnio odwala. Rzeczywiście, przy takich problemach też bym wstrzymała się przed używaniem suchych szamponów :( A pasta cukrowa to porażka ;)

      Usuń
  31. mi rosly po odzywce eveline szybciej paznokcie. teraz zastanawiam sie czy kupic ja czy sprobowac innej .

    wspolna obs? ja juz obserwuje :)

    http://pazzz21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.