IT'S SKIN It's Top Professional Touch Finish BB Cream

Hej!

Kremy BB już na stałe weszły na nasz rynek. Denerwuje mnie, kiedy firmy kosmetyczne doczepiają "BB" do zwykłych fluidów i zwyczajnie oszukują konsumentów. Podstawą jest wiedza, a że większości osób (niestety) wiedza jest zbędna, kupują krem z "BB" w nazwie z myślą, że rzeczywiście mają wyjątkowy kosmetyk. Ja, niczym lwica, bronię dzielnie na forum publicznym teorii, że krem BB = Azja. Dla mnie to stwierdzenie nie podlega żadnej dyskusji i nie warto wchodzić ze mną w polemikę na ten temat. Dodam tu tylko, że przygotowuję post, w którym dokładnie poprę moją teorię. 
Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnego kremu BB i zapewniam Was - mam jeszcze całe pudło kremów do recenzji, także śledźcie uważnie! A dziś zajmiemy się kremem IT'S SKIN It's Top Professional Touch Finish, na który skusiłam się jakiś czas temu robiąc zakupy na Beautikon.com






Co o kremie pisze producent:

"Aksamitny krem BB do twarzy o działaniu nawilżająco-odżywczym.

Doskonale stapia się ze skórą, zapewniając jej naturalny wygląd. Skutecznie ukrywa drobne niedoskonałości i posiada aksamitne wykończenie. Dzięki zawartości witaminy B3, adenozyny oraz olejków roślinnych nawilża i odżywia skórę, zapobiega powstawaniu zmarszczek oraz pochłania nadmiar sebum, dzięki czemu makijaż długo zachowuje świeży wygląd. Zawiera wysoki, mineralny filtr przeciwsłoneczny (SPF 50 PA++)."




Moja opinia:

Krem jest dostępny w dwóch kolorach - 21 light beige i 23 natural beige. Przy wyborze koloru uważajcie - zdjęcia na stronie nie oddają niestety rzeczywistych odcieni. Wybrałam odcień 21 i jest bardzo jasny, tu duży plus, ale niestety wpada w tony różowe. Początkowo to mnie zniechęciło, dlatego leżał jakiś czas na dnie jednego z pudeł. Jakiś czas temu jednak (zobaczyłam, że kremu Skin79 VIP Gold została mi już tylko 1/6 opakowania) wyciągnęłam go i tak używam codziennie. Kolor bowiem świetnie dopasowuje się do odcienia skóry i wygląda bardzo naturalnie. 



Bardzo wygodne i higieniczne jest opakowanie produktu. Jest to miękka tuba z pompką. Na uwagę zasługuje też fakt, że pojemność kremu to 40 ml, a nie jak w większości podkładów, czy podobnych kremów 30 ml. Warto to wziąć pod uwagę, jeśli zastanawiacie się nad wyborem tego kremu. 2-3 pompki starczają na jedno użycie. Aplikacja produktu jest szalenie przyjemna, krem świetnie się rozprowadza i nie robi plam. Krycie jest wysokie, jak na moje potrzeby oczywiście. Krem wygląda bardzo naturalnie, jak druga, lepsza skóra. Twarz jest gładka, prawie aksamitna w dotyku. Bardzo przyjemny efekt. 

przed / po :


Jeśli chodzi o trwałość to w zależności od potrzeb produkt wymaga przypudrowania. Ja mam cerę tłustą, więc używam pudru zawsze. Krem spisuje się dobrze, wygląda świeżo przez co najmniej kilka godzin. Wyciera się oczywiście w okolicach nosa, mam wieczny katar, więc jest to często nieuniknione. Co bardzo lubię tym kremie to dobre nawilżenie twarzy przez cały dzień, po demakijażu skóra zostaje nawilżona i wypielęgnowana. Miło się ją dotyka, widać, że jest zadowolona. Oczywiście, jak w przypadku większości azjatyckich BB, krem ma wysoki filtr przeciwsłoneczny, co jest zawsze wielkim plusem. 

Podsumowując, uważam Touch Finish BB Cream za bardzo dobry produkt. Podoba mi się jego aksamitne wykończenie, świetne nawilżenie i dobre krycie jednocześnie. Jest to kosmetyk multifunkcyjny i z pewnością warty swojej ceny, biorąc pod uwagę jego pojemność. Warto tu też wspomnieć, że linia It's Top Professional została współtworzona z wizażystami, da się to odczuć. Jest to jeden z lepszych kremów BB, jakie miałam okazję używać. A używałam ich już sporo :) 


Krem możecie kupić TUTAJ. Jest jeszcze wersja podkładów z tej samej serii. Polecam zakupy na Beautikon, są bardzo przyjemne i można liczyć na gratisy :) 


Znacie linię It's Top Professional? Macie swojego ulubieńca z kremów BB? A może właśnie namówiłam Was na zakup? :)




Pozdrawiam!


<3

Podobne wpisy z tej kategorii

42 komentarze

  1. Na twarzy wygląda na taki trochę ciemny :(

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ummm...ale on jest nawet jaśniejszy ;)

      Usuń
  2. Ja się skusiłam na podkład i też jestem z niego zadowolona, ale to niebawem na blogu :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Firmy kosmetyczne faktycznie nadużywają nazwy "BB krem", ale cóż zrobić. Niemniej ten produkt fajnie wygląda na twarzy. Faktycznie druga skóra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie poradzi. Najbardziej mnie bawiło, jak widziałam nazwę "DD" :D

      Usuń
  4. Bardzo lubię kremy BB, a nawet CC. Nie słyszałam nigdy o tej firmie, ale krycie widzę ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać, jedna z najbardziej znanych koreańskich marek :)

      Usuń
  5. hem bym powiedziała ;p powiem Ci szczerze że odkąd skinowy Vip wkradł się do mojej kosmetyczki wszystkie bb jakich dotknę mają jakieś "ale" xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za bardzo lubię kombinować, żeby być wierna jednemu BB :D ale VIP jest niezawodny :)

      Usuń
  6. Cudowny efekt i krycie. Wow. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo, krycie rzeczywiście bardzo dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. no, no bardzo mnie zainteresował :) ale pewnie się nie skuszę :) bo teraz rozkminam czy na lato kupić mishę, fioletowy skin79 czy też może ten podkład CC Holika, Holika :) A ja jakoś nie znałam tej stronki, zaraz pobuszuje :) czekam na posta o kremach BB :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano widziałam, że kombinujesz :) ja bym postawiła na skina, bo jest bardzo wydajny i niezawodny :) A Beautikon to świetny sklep :D

      Usuń
  9. Ładny odcień i faktycznie przyzwoite krycie :) Muszę w końcu wypróbować któryś z kremów azjatyckich :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda naprawdę bardzo fajnie i nawet nieźle kryje :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo fajnie i dobrze kryje :-)
    Świetny wpis :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie prezentuje się na Twojej buźce :) ciekawa jestem jak spisałby się u mnie - ja niestety mam więcej do ukrycia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakby dodać więcej produktu to by przykrył ;)

      Usuń
  13. chyba się skuszę na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ciekawy post !
    prześliczne zdjęcia
    oby tak dalej ♥
    pozdrawiam

    ZAPRASZAM DO MNIE
    zoozelooveblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmmm... Bardzo dobrze kryje! Ciekawy produkt...

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj to Ja mam podrabiany krem BB:(
    Bardzo ładnie wygląda bużka PO. Fajny efekt:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd zaczęłam używać azjatyckich to na resztę już nawet nie patrzę :)

      Usuń
    2. Dla mnie niestety kremy BB ajatyckie to za wysokie progi finansowe:(
      Może kiedyś to się zmieni:)

      Usuń
  17. ja uwielbiam kremy BB, a ten daje bardzo ładny efekt no i ładne krycie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz się z nim spotykam, ale lubię kremy BB, więc chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi początkowo BB kojarzyło się z jakimiś słabo kryjącymi kremami korygującymi, ale masz rację z ta Azją, zmieniłam zdanie po wypróbowaniu VIP ;) jestem wierna i nawet podkłady schowane są już w szafce gdzieś z tyłu nawet jak wychodzę na jakąś imprezę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jeśli znałam BB tylko z Garniera to miał prawo mi się tak kojarzyć :D Ja jeszcze czasem właśnie na jakieś większe wyjścia z podkładów korzystam ;) Ale już nawet nie kupuję nowych :P

      Usuń
  20. Jestem pod wrażeniem krycia, bo jest dość duże. Kremy BB raczej kojarzą mi się z mniejszym kryciem. Sama nigdy nie miałam takiego prawdziwego azjatyckiego kremu BB, ale wiem, że to musi być coś zupełnie innego od tych produktów, które próbują nam wciskać na każdym kroku. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wypróbować takie cudeńko, bo efekt na pewno mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te azjatyckie właśnie są często świetnie kryjące ;) Polecam, bo idzie się zakochać!

      Usuń
  21. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować takiego prawdziwego kremu BB,jednak coraz bardziej się ku temu skłaniam.Są zdecydowanie lżejsze dla skóry niż podkład,no i z tego co widzę zapewniają świetne krycie

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmmm raczej bym się na niego nie zdecydowała tylko na podkład http://beautikon.com/makijaz/twarz/it-s-top-professional-touch-finish-foundation-odcien-21-nawilzajaco-odzywczy-podklad-do-twarzy.html myślę, że lepiej by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.