SANA Pore Putty BB Cream Enrich

Rok 2015 był dla mnie usłany BB kremami - tymi azjatyckimi. Poznałam ich naprawdę dużo, wersje pełnowymiarowe, miniatury, próbki. Jeszcze nie skończyłam wszystkich testować ;) Bardzo lubię te produkty, są dla mnie lepsze, niż podkłady i moja skóra świetnie na nie reaguje. Nowy Rok chciałabym rozpocząć recenzją BB kremu, który przyleciał do mnie prosto z Japonii od przesympatycznej Agnieszki ze sklepu Ber de Ver. Agnieszka poszła do sklepu specjalnie dla mnie i zrobiła mi swatche kremów, wybrała też produkty różne cenowo - czy któryś inny sklep ma taką obsługę? Ano nie ma! I tak oto wybrałam Sana Pore Putty BB Cream Enrich. Zapraszam na recenzję ;) 




Krem przychodzi do nas w uroczym opakowaniu. Azjaci chyba lubią odstające naklejki na opakowaniach - bardzo często się z tym spotykam. Jestem wrażliwa na takie szczegóły i bardzo mi się to podoba. Na uwagę zasługuje tutaj grafika z panem, który szpachluje twarz modelce - aluzja? :D 

Co o produkcie pisze dystrybutor?

"SANA Pore Putty  może pochwalić się tym, że mimo swego średniego krycia, ładnie zakamufluje niedoskonałości oraz chroni nas przed nadmiernymi promieniami słonecznymi! :) W jego składzie również znajduje się kolagen, masło shea, ceramidy oraz kwas hialuronowy (czego chcieć więcej?), co daje nam kolejnego solidnego +. Usuwa nadmiar sebum, a skórę pozostawia świeżą. Nie wygląda on sztucznie na twarzy ani nie zakrywa porów.

Krem w większości przypadków dostosowuje się do koloru skóry. ;)

Cieszy się dobrą opinią wśród Pań, które go używały ^^"


30 ml 



Moja opinia:

Opakowanie kremu to miękka tubka, z pięknymi złotymi napisami. Wygląda to elegancko. Z tubki łatwo wycisnąć odpowiednią ilość produktu, jest też niewielkich rozmiarów i zmieści się do każdej torebki. Krem ma żółtawy odcień, co bardzo mi pasuje, bo bardzo często kremy BB wpadają w róż lub brąz. Mimo, iż na ręku wydawał się być za ciemny, w jakiś magiczny sposób dopasowuje się do koloru skóry. Krem ma lekką konsystencję i delikatny zapach


Największy test krem dostał przy moich poparzeniach skóry lekiem Epiduo (jestem w trakcie kuracji). Zobaczcie jak ładnie poradził sobie z zaczerwienieniami:


Wiem, że nie wygląda to zbyt ładnie ;) Ale spokojnie, to nic strasznego :)

Bardzo dobrze się rozprowadza, aczkolwiek trzeba uważać, bo może się ścierać. Konieczne więc jest utrwalenie go pudrem. Za to odejmuję mu pół punkcika. Trwałość produktu jest jednak zadowalająca, wytrzyma spokojnie kilka godzin. Jest to świetny krem na co dzień. Nie zapycha porów i nie przesusza skóry. W końcu jest to krem BB, a ten ma też nas "upiększać". Zawarte w składzie masło shea i kwas hialuronowy pięknie nawilżają skórę. Krem ma wysoki filtr - SPF50+, co jest jego kolejną zaletą. Ja przy moim leczeniu muszę używać filtrów, poza tym powinno się stosować je zawsze - azjatki wiedzą co dobre dla skóry ;)
Bardzo polubiłam się z tym kremem, jest inny niż wszystkie, które do tej pory miałam. Jest bardzo lekki w swojej konsystencji, ale ma bardzo dobre krycie. Większość kremów BB jest treściwa i tłusta. Myślę, że świetnie sprawdziłby się nawet dla wymagających cer.



Jeśli jesteście zainteresowane kremem, możecie go kupić TUTAJ. Obecnie jest dostępna limitowana wersja opakowania z Hello Kitty ;) Koniecznie śledźcie też fanpage Ber de Ver - TUTAJ. Ciągle pojawiają się świetne promocje ;) A co miesiąc dwie osoby wygrywają nagrody niespodzianki za opublikowanie recenzji na stronie sklepu - mi udało się już wygrać po raz drugi :) No i robiąc zakupy można się czuć rozpieszczonym...przez co nasz portfel może ucierpieć. W sklepie dostępne są też azjatyckie słodycze - polecam szczególnie KitKaty o smaku słodkich ziemniaków - mega :D

cena: 69 zł/30 ml
moja ocena: 4,5/5


Dajcie znać co sądzicie o kremie, czy chciałybyście go przetestować?



Pozdrawiam!

Podobne wpisy z tej kategorii

54 komentarze

  1. Wow, krem ma naprawdę świetne krycie. Bardzo dobrze poradził sobie z zaczerwieniami! :))

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne krycie, nie widziałam wcześniej tego kosmetyku ;) PS Ja po epiduo i duacu miałam podobne poparzenia, pomógł mi żel aloesowy. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam aloesu ;) Duac mam teraz na dekolt i plecy - też ładnie wygląda :D

      Usuń
  3. Mam straszną ochotę na zakupy w ty sklepie, ale na razie muszę się odkuć po świętach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To krycie! Wow! Efekt przeszedl moje oczekiwania!
    Dziekuje za mileslowa- rumiencem splonelam!
    Ciesze sie ze podpasowal, bo samago nie uzywalam i polecala. Tylkona podstawie opinii kolezanek, a tu taki efekt! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam, bo kiedy zobaczyłam, że ma taką lekką konsystencję się nie spodziewałam takiego krycia ;) Ależ nie ma co się wstydzić - sama prawda :) Także można polecać! :D

      Usuń
  5. No i skusiłaś mnie Fancy,bo właśnie poszło zamówienie do Ber de Ver :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że ma tak wysoki filtr ;) Fajnie poradził sobie z poparzeniami, ahh zapragnęłam go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie aż zaskoczył tym kryciem :) Warto zainwestować :)

      Usuń
  7. O kurde powiem Ci, że z tym zaczerwieniem dał czadu . Ber podarowała mi na święta wersję w Hello Kitty ^^ mrauuuu....:D jeszcze go nie otworzyłam, bo w ferworze przeprowadzki jeszcze nie znalazłam karton gdze go mam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam, jak dobrze sobie radzi ;) Domyślam się, że nie masz lekko z kartonami :P Trzymam kciuki!

      Usuń
  8. Lekka konsystencja mnie kusi i gdyby nie szlaban na zakupy, to pewnie bym kupiła. Rewelacyjnie kryje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze zapowiadający się produkt do tego krycie i wysoki filtr to jest to co lubię bardzo :) Cena wydaję mi się przystępna jeśli chodzi o BB azjatki.
    A obsługi sklepu tylko pozazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, są znacznie droższe kremy, a gorsze niestety ;) Obsługa najlepsza, każdego traktuje z wielkim zaangażowaniem <3

      Usuń
  10. Zapewnia naprawdę świetne krycie skoro poradził sobie z tak dużym zaczerwienieniem twarzy. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować typowo azjatyckiego kremu BB ale myślę,że warto poznać je bliżej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak spróbujesz to się zakochasz ;)

      Usuń
  11. Ja ostatnio też wolę kremy bb od podkładów :) Tego kremu nie znam, ale ładnie kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie jestem przekonana czy chciałabym go sprawdzić na sobie, ale widzę że ma świetne krycie i fajny filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow krycie super ;) ja ostatnio odlewki od Ber wykorzystuje i sprawdzam w różnych warunkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 ciekawe, na który się skusisz :)

      Usuń
  14. Mam złe doświadczenia związane z tym, że ciemne bebiki wcale nie dopasowują się aż tak do skóry. Ale ładnie się prezentuje, ja po poparzeniu skóry maścią od dermatologa używałam baby face od it's skin. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja babyface'a mam, ale czeka grzecznie na swoją kolej, aż inne zużyję :) Ten przypudrowany wygląda wręcz idealnie, a jestem bladziochem ;)

      Usuń
  15. Chętnie bym wypróbowała bo wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hym... dość wysoka cen jak na taki produkt, mimo Twojej recenzji, nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoka cena? Dobre kremy BB zaczynają się od 100 zł. Za jakość się płaci. Mi krem przypomina podkład z Clarinsa, który kosztuje 140 zł, więc cóż... ;) A gust każdy ma inny :) Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Pan ze szpachlą mnie rozbawił! Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Taką obsługę to ja rozumiem :D
    Produkt naprawdę wydaje się być świetny. Co za krycie!

    OdpowiedzUsuń
  19. łaaaaał krycie to ma! a opakowanie nie wiem dlaczego przypomina mi stylistykę Too Faced :D

    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Nieźle się spisuję o.o świetnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę w końcu wypróbować coś azjatyckiego :-) Może jesteś w stanie polecić coś, co mogłabym przywieźć z kosmetyków z Tajlandii (niedługo wybieram się na upragnione wakacje) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z Tajlandii to nie mam pojęcia :( Może coś w internecie znajdziesz :) Chyba, że będą mieli normalne japońskie i koreańskie kosmetyki w sklepach :)

      Usuń
    2. Ok, dzięki! :-) z koreańskich i japońskich będę szukać perełek u Ciebie i Interendo :-)

      Usuń
  22. Ja nie przepadam za podkładami i kremami BB choć jednego używam czasem;) wole jednak pudry i minerały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minerały też lubię, ale jednak kremy BB zdecydowanie pielęgnują moją skórę, a minerały trochę jednak przesuszały :(

      Usuń
  23. Nie miałam jeszcze takiego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widać efekty, super produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo fajny ,widzę ma fajne krycie. wszystko dla mnie jest na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo fajny ,widzę ma fajne krycie. wszystko dla mnie jest na plus :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.