3 miesiące z Long4Lashes - jakie efekty?

Piękne, długie, czarne rzęsy - która z nas o nich nie marzy? Niestety nie każda z nas została takimi obdarzona, czasem trzeba naturze pomóc. Stąd ostatnio na rynku pojawia się coraz więcej odżywek i serum na porost rzęst, które zdaniem producenta mają działać cuda. Ja używałam już kilku odżywek, ale żadna z nich poza mniejszym wypadaniem rzęs cudów nie zrobiła. Dziś jednak chcę zaprezentować Wam efekty po serum, które stosuję już ponad 3 miesiące. Zdania o nim są podzielone, a jeśli chcecie dowiedzieć się co ja myślę o serum Long4Lashes zapraszam dalej :) 




Serum jest stosunkowo tanie i łatwo dostępne, możecie je kupić np. w drogerii Rossmann. Mi udało się dostać je w zestawie razem z  płynem micelarnym pielęgnującym rzęsy. 

Co o serum pisze producent?

"Serum przyśpieszające wzrost rzęs. Serum wydłuża, zagęszcza i wzmacnia rzęsy oraz widocznie poprawia ich kondycję. Jego receptura zawiera bimatoprost - substancje aktywną uważaną obecnie za jeden z najefektywniejszych związków stymulujących wzrost rzęs. Kwas hialuronowy nawilża i wygładza powierzchnie rzęs, a prowitamina B5, wnikając we włókno włosów, poprawia ich strukturę i sprawia, ze staja się mocniejsze, bardziej elastyczne i lśniące."

Jak jest?

Serum ma pojemność 3 ml, która starcza na pewno na ponad 3 miesiące - mi jeszcze się nie skończyło. Jest o przezroczystym kolorze i raczej nie ma zapachu. Trzeba precyzyjnie nakładać je na linię rzęs i uważać, aby nie dostało się do oka, bo może mocno szczypać. Na początku kilkukrotnie zdarzyło mi się, że powieki mnie "swędziały", jednak nigdy więcej nie miało to miejsca.

Jeśli chodzi o płyn micelarny to mamy tu pojemność 180 ml, wygodne opakowanie z pompką. Płyn jest przeźroczysty i ładnie pachnie. Bardzo dobrze radzi sobie z makijażem oczu i bardzo go lubię, choć wiem, że nie każdemu pasuje. 


Jakie są efekty?

Serum stosowałam regularnie, podczas 3 miesięcy zdarzyły się może 4-5 dni, kiedy je pominęłam, bo miałam np. bolącą wysypkę po lekach, również na powiekach. Po jakichś trzech tygodniach zauważyłam już, że rzęsy przestały mi wypadać tak, jak wcześniej. Stały się mocniejsze, a po kolejnych tygodniach widziałam już, że ewidentnie zaczynają rosnąć. 
Kiedy zbliżał się już trzeci miesiąc używania rzęsy stały się już wyraźnie dłuższe i grubsze. Zaczęły również rosnąć mi nowe, mój Mężczyzna nawet powiedział, że mam "krzaki" :) Przez ten czas pojawiła się u mnie jedna niesforna rzęska, która wyrosła najdłuższa, mocno się wyróżniała i...musiałam ją przyciąć ;) 

Wiem, że czekacie na zdjęcia "przed" i "po". Musicie mi wybaczyć, bo nie mam zdjęć bez tuszu do rzęs, ale efekt z wytuszowanymi rzęsami i tak jest zauważalny :) 

PRZED:



PO:




Czy jestem zadowolona z efektów? 


Jestem, bo zaczęłam "mieć" rzęsy :) Czuję się pewna siebie i przestałam robić codziennie kreskę, bo rzęsy są po prostu wyraźnie widoczne i nie muszę na siłę podkreślać oka. Efekt widać gołym okiem, rzęsy teraz zaczepiają mi wręcz o brwi :) 

Czy będę używać dalej? 

Używam teraz serum co drugi dzień i czekam, aż się skończy. Słyszałam o nim wiele złego, że ma w sobie jakiś nieciekawy składnik, który może szkodzić. Dla własnego bezpieczeństwa spróbuję teraz czegoś innego. Kusi mnie mocno odżywka Bodetko, którą polecają Maxineczka i Karolina Zientek, jedne z moich ulubionych youtuberek. Ponownie więc do niej raczej nie wrócę, ale uważam, że na początek to świetny produkt. Szczególnie biorąc pod uwagę cenę, która jest bardzo przystępna, jeśli weźmiemy pod uwagę inne tego typu produkty. 



Więcej o odżywcze przeczytacie TUTAJ. Polujcie na promocje w Rossmannie, bo warto :)


Dajcie znać co sądzicie o tym serum. Używacie podobnych produktów? Co polecacie? A może właśnie Was namówiłam na to serum?




Pozdrawiam!

PS. Koniecznie weźcie udział w moim ROZDANIU!

Podobne wpisy z tej kategorii

53 komentarze

  1. Wow, efekt faktycznie jest. O, też słyszałam o Bodetko wiele dobrego.. Może i się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już teraz sama nie wiem, bo mam 3 różne "na oku" ;)

      Usuń
  2. Widać zmianę i to sporą. Życzę by efekty utrzymały się jak najdłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja polecam Bodetko :) Skończyłam kurację i jestem mega zadowolona :) Na moim blogu możesz znaleźć post ze zdjęciami przed i po - efekt niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie stosuj jej drugi raz pod rząd (w sensie drugiego opakowania), bo mi przez to te piękne rzęsy wypadły ;) Wymieniłam na Bodetko i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zamiaru, właśnie czytałam o tym. Może i na Bodetko się skuszę :)

      Usuń
  5. Ja byłam zachwycona efektami po stosowaniu Long4Lashes. Nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych, więc szkoda mi wydawać trzy razy więcej na inną odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale dużo różnych opinii jest i trochę się boję ;)

      Usuń
  6. Efekt genialny! Cudownie działa!
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. efekt bardzo fajny! :D ale ja boje sie tych odzywek, bo zawsze mnie uczulaja :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest zmiana i to na duży plus. Naprawdę jestem pod wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Efakty są świetne.
    Ja również przez jakiś czas używałam, jednak strasznie piekły mnie oczy.:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się na szczęście to nie zdarzyło :(

      Usuń
  10. Świetny efekt :) Nie używałam tego produktu, ale z wydłużeniem rzęs świetnie mi się sprawdza serum z Eveline 8w1 jako baza pod tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produktów Eveline do takich kwestii raczej nie mam zamiaru ruszać, bo serum do paznokci mi je zniszczyło.

      Usuń
  11. Właśnie dziś na moim profilu FB pytałam o odżywkę Bodetko, o ktorej też myślę dzięki Maxineczce i niektóre dziewczyny pisały, że ta jest zdecydowanie lepsza. Już teraz sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, bo sama się wypowiadałam :D Ja już sama nie wiem szczerze mówiąc co i jak :)

      Usuń
  12. Ja mam bodetko i jakoś nie widzę zbytniej różnicy niż long. Jak się skończy spróbuję revitalash ;p a cooo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Revitalash za mną chodzi, ale cena dla mnie póki co nie do pokonania :P

      Usuń
  13. Miałam, stosowałam, teraz kończę 2 opakowanie ! Mimo, że straszą odbarwieniem spojówki to moich błękitnych oczu nie ruszyło. Rzęsy mam teraz, że ho ho! :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie słyszałam, ale czym to oni nie straszą...

      Usuń
  14. efekty rewelacja! :) ja właśnie używam lashvolution ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Efekt świetny, używała kilku tego typu produktów i mało który mnie nie uczula :P. Ostatnio jednak skutecznie "wyleczyłam" z tego rodzaju produktów i po kolejne już nie będę sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam sprawdzić, bo miałam naprawdę kiepskie rzęski ;)

      Usuń
  16. Świetny efekt, widać różnica szczególnie na długości ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam używałam ale moje oczy strasznie się nie polubiły z nią, choć efekt miałam po chyba 2 tygodniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. kiedyś używałam jakiejś odżywki z Avonu, ale nie widziałam żadnych efektów. Fajna firana rzęs po stosowaniu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avon bym nie ufała w tej kwestii :P

      Usuń
    2. ja też nie... Miałam jeszcze z Eveline i noc nie robiło :D tz jako baza pod tusz ok ;)

      Usuń
  19. Wow, świetny efekt, rzęsy aż do brwi☺. Już od dawna się nad nim zastanawiam i chyba się jednak skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Woooooow! efekt niesamowity!
    L4L ma też szampon i odzywkę stymulującą wzrost włosów... myślisz że też by się tak dobrze spisywały te produkty jak odżywka do rzęs?

    dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, to te produkty do włosów się niestety nie sprawdzają :(

      Usuń
  21. Widać różnicę :)
    Dodaję do obserwowanych i liczę na rewanż

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. marzy M się relash ale cena zaporowa jak dla mnie... chyba że coś mi odbije :D .
    Mam to serum i płyn, płyn bez szału... A serum.. hmm podrazniaka mnie, mam oczy czerwone i strasznie lzawiom :( Napalm jeszcze innej serum dałam znajomej; bo ona zachwalalm to... I masz, mogłam tamto zostawić sobie a jej oddać to. Trudno. Fajnie, że u Ciebie się sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O miałam jeszcze magicalash i też nic nie działało, dałam namierzyć resztę ale ona zapomina używać, więc nie wiem :D

      Usuń
    2. Niestety, ale wiele osób to serum uczula :(

      Usuń
  23. U mnie bardzo dobrze spisała się ta odżywka, rzęsy są długieeeeee :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Również cierpię na "nie-miecie-rzęs" i coś mi się wydaje, że jednak w końcu skusze się na to cudo :D Jednak jako alergiczka boje się, że kupie i oddam jak większość wynalazków tego typu :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzeczywiście widać ładne efekty! :)
    Mam ochotę ją wypróbować, szczególnie że w dość korzystnych cenach ostatnio ją widuję, ale ... trochę się boję jakiś działań nieporządanych, które mogą wystąpić, a o oczy zawsze obawiam się szczególnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.