Ulubieńcy Grudnia

Kończy się mój ulubiony zimowy miesiąc, niestety. Jutro hucznie pożegnamy rok 2015 i powitamy nowy, 2016. Nie dociera do mnie szczerze mówiąc fakt, że ten rok się już kończy, dopiero co siedziałam z moim Ukochanym w górach pijąc grzaniec na poprzedniego Sylwestra...a tu już kolejny. W tym roku jedziemy niedaleko, bo jedyne 180 km od Torunia - do Gdańska. Na jedną noc, nic szalonego. Ale pobawić się trzeba ;)  Wracając do spraw kosmetycznych, zapraszam Was na ulubione produkty, po które najczęściej sięgałam w tym miesiącu. A jest ich sporo ;)




 It's Skin - Power 10 Formula YE Effector                

Jest to krem wodny (serum), który dostałam od Patrycji (Interendo), pisałam o tym TUTAJ. Serum zawiera w sobie ekstrakty drożdżowe, które mają działanie regeneracyjne i naprawcze. Od ponad dwóch miesięcy walczę z leczeniem mojej skóry i z podrażnieniami wywołanymi lekiem Epiduo. Wiele produktów nawilżających i kojących stosowałam, ale mało który pomagał mi szybciej pozbyć się podrażnień. Krem wodny działa u mnie cuda. Łagodzi obolałą i szczypiącą skórę, pomaga się pozbyć tych przesuszonych miejsc. Wieczorem moja skóra jest w o wiele lepszym stanie, niż rano. Produkt pomaga mi również utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry. Bardzo ładnie pachnie i jest łatwy w aplikacji. Wydaje mi sie jednak, że będzie mało wydajny.




Bourjois - Rouge Edition Velvet, 07 Nude 'Ist

Te matowe pomadki z Bourjois są już chyba wszędzie znane i lubiane. Szczególnie w tym odcieniu. Kolor 07 zdobył moje serce, wygląda przepięknie na ustach. Pomadka jest długotrwała, ma piękne krycie i dobrą pigmentację. Niestety może podkreślać suchość ust, ale trzeba o nie odpowiednio dbać. Moje na szczęście się zazwyczaj nie przesuszają, więc mogę się cieszyć matem każdego dnia. Uniwersalna, pasująca do wszystkiego :) 



Hakuro - pędzel H77

Kupiłam swój pierwszy pędzel Hakuro i poległam. Wybrałam pędzel duży, dzięki któremu z łatwością rozprowadzę cień na całej powiece. Świetnie nadaje się do blendowania cieni. Jest uniwersalny, bo można używać go również do nakładania pudru lub korektora pod oczy. Mięciutki, włosie nie wypada, jest ładnie ścięte. Bardzo mi odpowiada i zamówię na pewno kolejne :)



Mokosh Cosmetics, dla beGlossy - odżywczy eliksir do ciała, Żurawina

Ten wspaniały olejek znalazłam w grudniowym beGlossy, o którym pisałam TUTAJ. Odkąd trafił w moje ręce używam go codziennie. Zapach zauroczył mnie totalnie. Jest słodki i bardzo przyjemny. Skład eliksiru jest krótki, głównie jest to mieszanka oleju arganowego i olejku z kiełków pszenicy. Produkt wspaniale nawilża, słodki zapach długo utrzymuje się na skórze. Olejek szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu. Bardzo, bardzo go lubię i aż żałuję, że to edycja limitowana.




TheBalm - In theBalm of Your Hand

Recenzja palety pojawiła się TUTAJ. Tylko wspomnę, że bardzo się polubiłyśmy ;)  



Collection - korektor Lasting Perfecion, kolor nr 1 Fair

Dostałam ten korektor od Anny El (Rozmaitości kosmetyczne), choć chciałam jej zapłacić, ona obróciła to w prezent :P Collection jest dostępne na wyspach lub na allegro, ale wiele o nim słyszałam dobrego. Używała go m.in. Maxineczka i bardzo go chwaliła. I rzeczywiście, okazał się być świetny. Bardzo dobrze kryje cienie pod oczami i drobne niedoskonałości. Dopasowuje się do koloru skóry. Jest długotrwały i nie zbiera się w załamaniach. Długo szukałam tak dobrego korektora :) 




Le Petit Marseiliais - pielęgnujący olejek do mycia ciała, Argan i Kwiat pomarańczy

Dostałam ten produkt w programie Nowości Rossmanna i pozwólcie, że napiszę to samo, co pisałam w recenzji tego produktu:

Nie lubiłam produktów Le Petit Marseillais, nigdy nie odpowiadały mi ich zapachy. Bałam się, że w tym przypadku będzie podobnie, ale na szczęście się myliłam. Olejek do mycia pachnie przepięknie, delikatnie, odrobinę orientalnie. Bardzo ciekawiła mnie formuła produktu, do tej pory nie spotkałam się z olejkiem do mycia ciała, jedynie do twarzy. Produkt zamienia się podczas używania w przyjemną pianę, której aplikacja jest czystą przyjemnością. W składzie nie znajdziemy parabenów i SLS-ów, które wysuszają skórę, co jest według mnie ogromnym plusem. Co pokochałam w tym produkcie, to fakt, że olejek naprawdę pielęgnuje i odżywia skórę. Zazwyczaj po prysznicu odczuwam potrzebę natychmiastowego nawilżania skóry, w tym przypadku jest inaczej. Olejek pozostawia na skórze lekki, nietłusty film. Skóra jest nawilżona i mięciutka. Wspaniały zapach utrzymuje się naprawdę długo. Jest to świetny produkt, z pewnością sięgnę jeszcze po inne wersje zapachowe.

Przy tej okazji chcę prosić te z Was, które mają konto na Rossmann.pl, żebyście weszły na mój profil, który znajduje się TUTAJ i dały przydatnym dla Was opiniom łapkę w górę. Będę niezmiernie wdzięczna :) Niczego za to nie mam, tylko świadomość, że moja opinia komuś się przydała ;)



Tak prezentują się moi grudniowi ulubieńcy. W styczniu ulubieńcy roku, buble, podsumowania boxów :) Także czeka mnie dużo przyjemnej pracy.


Dajcie znać, które produkty znacie i które Was zainteresowały :) 



A dziś życzę Wam:


Pozdrawiam Was serdecznie! :)



PS. Przepraszam za zdjęcia w tym poście, jak się za nie wzięłam zrobiło się już ciemno, a sztuczne światło mnie nie lubi :(

Podobne wpisy z tej kategorii

39 komentarze

  1. Akurat pomadka Bourjois mnie zastanawiała. Ba, myślałam nad tym odcieniem. Chyba będę musiała poczekać na kolejne -49%.:D zz it's skin mam to serum z witaminą C I mnie nie powaliło. Na drożdżowe za jakiś czas się może skuszę.
    Dziękuję i Tobie też życzę dobrego nowego roku.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na tej promocji nie mogłam znaleźć już tego koloru, ale udało mi się dostać w innym miejscu :P Ano słyszałam, że nie wszystkie są takie dobre, to mi bardzo przypadło do gustu :)

      Usuń
  2. Krem wodny - marzenie! Co do petit to moj małżonek uczulił się na żel. Koszmarnie. Równie niemiło uczuliły się Mejd. I ja się boje:)))). Paletka wiadomo - cudus:). Ale moja czekoladka i tak najładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym i też się bałam, ale na szczęście (póki co) z olejkiem nie mam takich problemów i oby się nie pojawiły. Ha! :D Cieszę się, że paletka się podoba :)

      Usuń
  3. Le petit olejek gdy tylko zobaczę od razu wrzucę do koszyka :) uwielbiam le petit i uwielbiam olejki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze wersja orzechowa, pewnie będzie pachnieć jak nutella <3

      Usuń
  4. hihi i kremik wodny <3 nie cierpię Cię za balma ;p wygenrowałam potrzebę a nie spełnię jej xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam :( może Menż da się namówić? :D

      Usuń
  5. Korwktor LP mam i baaardzo go lubię. A ta pomadka jest cudowna i juz jakiś czas jest zapisala na mojej wish liście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że tak późno się dorwałam do tego korektora :)

      Usuń
  6. Nie znam nic z Twoich ulbienców. No może mokosh ale w innej wersji:(

    OdpowiedzUsuń
  7. O widzę kilka moich ulubieńców :) Udanego Sylwka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Korektor z collection jest najlepszy na świecie! Jak mi się skończy to na pewno kupię go ponownie :D

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Its skin i Mokosh mnie ciekawią, pewnie też bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczęśliwego nowego roku! też mam mokosh i jestem zadowolona ta paletka mnie korciła ale przespałam sie z tym i dałam sobie spokój

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam o niej 2 tygodnie, ale w końcu kupiłam i nie żałuję ;)

      Usuń
  11. Paletka TheBalm świetna, jakoś nie rozglądałam się za nimi a chyba warto :) no i czuje , że ten Mokosh byłby dla mnie, ogólnie bardzo lubię tę firme :D

    Też muszę się zabrać za ulubieňców , chodź wybór łatwy nie będzie ;)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) olejek świetny, coś dla mineralnej Kasi jak najbardziej :)

      Usuń
  12. Przydałby mi się taki pędzelek, nawet wczoraj o nim myślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Paletka z The Balm - cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. 7 z Bourjois mam i uwielbiam - tak jak napisałaś jest to ładniejszy kolor moich ust ;) Hakuro mam akurat 76 i 79 - polecam! Korektor mam i uwielbiam - właśnie kończe 3 opakowanie. Olejek z Mokosh mnie kusi i nie wiem czy nie zamówić beGlossy dla niego ;) TheBalm też kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzięki, obadam i te pędzelki :) Wiesz co, warto skusić się na grudniowe beGlossy, jest naprawdę dobre ;)

      Usuń
  15. Bardzo podoba mi się ta paleta. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety nie znam nic z ulubieńców :( Chociaż na tę paletkę z the Balm mam od dawna ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. super post
    śliczne zdjęcia !
    Szcześliwego Nowego Roku!

    ZAPRASZAM DO MNIE
    zoozelooveblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomadki z Bourjois są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Prowadzę bloga fanowskiego o Natalii Oreiro, głównej bohaterce telenoweli "Zbuntowany Anioł". Jeśli miałabyś czas i ochotę zajrzeć, byłoby mi niezmiernie miło.
    Jeśli zaobserwujesz odwdzięczę się tym samym (:

    nataliaoreiro-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Pędzel z Hakuro mega fajny! Mój ulubiony kształt ;)
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Paletki z The Balm bardzo mi się podobają, chciałabym kiedyś mieć jakąś w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Eliksir do ciała Mokosh z beGlossy też bardzo polubiłam, używam go na zmianę z wersją z ShinyBox`a :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ten drożdżowy krem wodny z It's skin i też bardzo go lubiłam <3

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. It's Skin <3 uwielbiam ich kremy wodne *U* mam w kolekcji..puste buteleczki </3 T_T"

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.